Wstęp - mój wniosek:
http://www.zm.org.pl/?a=wal_miedzeszynski-113Na co IR odpisał dość pozytywnie, w skrócie "wraz z zarządcą drogi opracujemy rozwiązanie, np. przeniesienie na drugą stronę wału".
Ponieważ przeniesienie byłoby dość kiepskie z uwagi na mającą powstać DDR przy trasie łazienkowskiej napisałem do IR z DW: ZDM:
ja napisał(a):
Dziękuję za odpowiedź, cieszę się że zostaną podjęte działania w kierunku naprawy niedopatrzeń ze strony zarządcy drogi. Pozwolę sobie w związku z tym zasugerować, by:
1. Traktować przeniesienie drogi rowerowej na przeciwną stronę za rozwiązanie ostateczne i najgorsze. Dlaczego? Po stronie wschodniej kończyć się ma obecnie planowana odnowiona droga rowerowa wzdłuż Trasy Łazienkowskiej. Droga rowerowa po stronie zachodniej Wału Miedzeszyńskiego oznaczałaby stworzenie kolejnych, niepołączonych ze sobą tzw "kikutów" rowerowych, zmuszających rowerzystów do łamania przepisów (jazda chodnikiem) lub działań zniechęcających do infrastruktury rowerowej (wędrówki po schodach).
Gdyby zaś wyznaczyć tu przejazd rowerowy oznaczałoby to inny - również obecny w Warszawie - model drogi rowerowej typu "lewo - prawo - lewo - prawo", tj. drogę rowerową zmieniającą strony na skrzyżowaniach (przykład: Jana Pawła II). Rowerzysta jadący od Trasy Siekierkowskiej najpierw zmieniałby stronę na prawą przy ul. Fieldorfa lub w miejscu planowanej ul. Tysiąclecia, następnie na lewą przy Wersalskiej, by przy Trasie Łazienkowskiej zmieniać ją ponownie lub - w tym gorszym przypadku - wędrować po schodach.
2. Zastosować nawierzchnię asfaltową na całym remontowanym odcinku. Nawierzchnia została wymieniona na kostkę niefazowaną lub fazowaną, w zależności od lokalizacji. Ośmielę się podejrzewać, iż nie została tu udzielona zgoda na odstępstwo od "Standardów projektowych i wykonawczych dla systemu rowerowego w Warszawie" lub wcześniej obowiązującego rozporządzenia nakazującego stosowanie asfaltu na drogach rowerowych.
3. Po stronie południowej, od ul. Wersalskiej cała część pieszo-rowerowa została przesunięta i przebudowana, zwężona w celu poszerzenia jezdni. Wydaje mi się, obserwuję to również na co dzień, iż trzeci pas do skrętu na Trasę Łazienkowską jest tu użytkowany bardzo sporadycznie, a jego wyznaczenie było dość bezcelowe. Zwłaszcza, że docelowo tę relację ma przejąć ul. Tysiąclecia. Uważam więc, że - jeśli to konieczne - należałoby wrócić w tym miejscu do 2 pasów i poszerzyć ciąg pieszo-rowerowy kosztem jezdni.
4. Po stronie północnej Trasy Łazienkowskiej wąski pas przy przejściu podziemnym występował od dawna, był to jednak jedyny punkt w którym nie dałoby się poszerzyć DDRiP bez znaczących kosztów. Na pozostałych odcinkach przed postawieniem ekranów miejsce do przepisowych 2,5m było.
Biorąc pod uwagę pkt 3 i 4 - uważam, że choć przed stawianiem ekranów dźwiękochłonnych występowały tu błędy i niejasności w oznakowaniu i szerokości to były one o wiele mnie znaczące, obejmowały mniejszy obszar i wynikały zapewne z chęci niskobudżetowej realizacji tej trasy. Domyślam się, że oznakowano po prostu asfaltowy chodnik jako ciąg pieszo-rowerowy bez weryfikacji jego parametrów. Można jednak odnieść wrażenie, iż zarządca drogi w tym miejscu "zapomniał" przy planowaniu instalacji ekranów dźwiękochłonnych o zmianie charakteru tej trasy z chodnika na ciąg pieszo-rowerowy. Uważam, że tego typu błędy i niedopatrzenia powinny być naprawiane tak, by po naprawie trasa spełniała _co najmniej_ parametry zarówno wykonawcze jak i użytkowe trasy przed inwestycją, z - co wydaje się oczywiste - jednoczesnym uwzględnieniem obowiązujących przepisów. Nawet jeśli naprawianie takich błędów wymaga droższych inwestycji, np. przesunięcia ekranów i/lub zwężenia / przesunięcia jezdni.
Pozwolę sobie też ponownie podkreślić, że uważa naprawianie szkód generowanych przez grupę "pojazdy silnikowe" kosztem grupy "pojazdy bezsilnikowe i piesi" na niedopuszczalną. Ekrany zabezpieczają mieszkańców przed hałasem samochodów, dlaczego więc płacić za to mają "kikutami" (brakiem połączenia), kiepską nawierzchnią, zwężeniami itd. Ci pozostali?
ZDM zaś na to:
ZDM napisał(a):
W odpowiedzi na e-mail z dn. 27 maja br., dotyczący ciągu pieszo-rowerowego na ul. Wał Miedzeszyński, Zarząd Dróg Miejskich uprzejmie informuje, iż z uwagi na ograniczoną szerokość i zagospodarowanie pasa drogowego omawianej ulicy, ustawienie ekranów dźwiękochłonnych oraz realizacja pasa do skrętu w prawo na Trasę Łazienkowską musiało wiązać się ze zmniejszeniem szerokości istniejącego ciągu pieszo - rowerowego. Z uwagi na brak warunków technicznych nie ma zatem możliwości poszerzenia tego ciągu. Zaobserwowane nieprawidłowości w przebiegu i oznakowaniu omawianego ciągu w rejonie ul. Wersalskiej zostaną skorygowane na podstawie projektu organizacji ruchu po jego zatwierdzeniu przez Inżyniera Ruchu m. st. Warszawy
Dalej - w skrócie - o projekcie DDR po zachodniej stronie (w opracowaniu) i że kostka jest OK, bo zamówienie publiczne było przed 2007r.
Czy coś się zmieniło w prawodawstwie i respektowanie zapisów rozporządzeń stało się fakultatywne? Przyciski, szerokość... cóż by tu olać jutro?