zm.org.pl
http://forum.zm.org.pl/

Rowerzysta nie kupi biletu w KM?
http://forum.zm.org.pl/viewtopic.php?f=1&t=1910
Strona 1 z 3

Autor:  Piwoslaw [ Wt mar 15, 2011 14:49 ]
Tytuł:  Re: Rowerzysta nie kupi biletu w KM?

Mały apdejcik, aby nikt nie myślał że jest sielsko. Przed chwilą wysłałem do KM:
Cytuj:
Szanowni Państwo,

W dniu 15 marca 2011 r. jechałem z rowerem pociągiem KM 50220 (numery
składów EN57-1616 i EN57-1594). Na przystanku Warszawa Miedzeszyn
wsiadłem do pierwszych drzwi (licząc od czoła pociągu) i zająłem
miejsce w przedziale dla pasażerów z większym bagażem. Kierownik
pociągu (podał swój numer służbowy jako 10334) poinformował mnie, że
nie mogę podróżować z rowerem w tym przedziale, chyba że zamierzam
kupić bilet, i że muszę przenieść się z rowerem do innego przedziału
na większy bagaż. Poinformowałem go, że zgodnie z moją wiedzą
pasażer z rowerem może zająć miejsce w dowolnym przedziale na większy
bagaż na którymkolwiek z końców składu, na co kierownik pociągu
odpowiedział, że "skoro na końcu składu, to nie na jego
początku". Poprawiłem go, że "którykolwiek z końców"
nie rozróżnia w tym przypadku "tylny" czy "przedni".
Zapewniłem go też, że w korespondencji ze spółką Koleje Mazowieckie
napisano mi, że tak jest. Kierownik pociągu jednak nie dał za wygraną i
wspominając coś o jakimś "wypadku" i jakimś
"niebezpieczeństwie" nakazał mi na następnej stacji
przesiąść się do służbówki na drugim końcu składu. Dodam, że
oprócz mnie na tym samym przystanku wsiadł drugi rowerzysta, który
słusząc jak kierownik pociągu zakazuje mi zajmowania miejsca w tym
przedziale, również przesiadł się do tyłu.

Przypomnę, że nie jest to pierwszy taki przypadek. W dniu 10 sierpnia
2010 r. poinformowałem drogą elektroniczną, że 17 lipca wraz z Żoną
nie zostaliśmy wpuszczeni z rowerami do czoła pociągu. W odpowiedzi już
następnego dnia (11 sierpnia 2010 r.) otrzymałem od p. Anety Liszewskiej
z działu reklamacji e-mail z następującym zdaniem:
"Niemniej jednak informuję, że zgodnie z obowiązującymi w Spółce
"Koleje Mazowieckie - KM" przepisami, przedział w czole składu
pociągu za czynną kabiną maszynisty udostępniany jest podróżnym bez
żadnych ograniczeń."

Sprawdziłem, iż od tego czasu ani zasady przewozu rowerów (http://www.mazowieckie.com.pl/site.php5/Show/105.html),
ani odpowiedni fragment Regulaminu odprawy oraz przewozu osób, rzeczy i
zwierząt (cyt.
§ 10. Wyznaczanie i zajmowanie miejsc w pociągach
...
2. W pociągach KM obowiązują następujące zasady wyznaczania miejsc:
...
3) dla podróżnych z większym bagażem, rowerem, wózkiem – przedział
w pierwszym i ostatnim wagonie każdego elektrycznego zespołu trakcyjnego
(ezt).)
nie uległy zmianie. Przyznaję jednak, że kierownik pociągu może mieć
bardziej aktualne wiadomości niż ja.

Jeżeli rzeczywiście zasady przewozu rowerów zmieniły się, i
aktualizacja jeszcze nie trafiła do internetu, to proszę w moim imieniu
przeprosić kierownika pociągu i przekazać mu, że działałem w oparciu
o stare przepisy.

Jeżeli jednak przepisy nie zmieniły się, to bardzo proszę o
uśmiadomienie pracownikom Spółki (najlepiej wszystkim, gdyż jak
pokazuje mój przykład, nie jest to odosobniony przypadek) że mają oni
obowiązek traktowania rowerzystów zgodnie z obowiązującym Regulaminem
Kolei Mazowieckich i warto aby się z nim zapoznali.

Proszę o odpowiedź pocztą elektroniczną lub listem zwykłym bez
zwrotnego potwierdzenia.


Z poważaniem,
...


Czy to tylko na linii otwockiej takie rzeczy się dzieją, czy kierownicy pociągów innych linii też nie lubią rowerzystów?

Autor:  PMN76 [ Wt mar 15, 2011 15:00 ]
Tytuł:  Re: Rowerzysta nie kupi biletu w KM?

Dużo z rowerem pociągami nie podróżuję, ale na opisywany problem natrafiałem prawie zawsze niezależnie od linii. Chłopaki po prostu lubią sobie posiedzieć w "przedziale służbowym" sami i tyle.

Autor:  grzcie2083 [ N kwi 17, 2011 10:10 ]
Tytuł:  Re: Rowerzysta nie kupi biletu w KM?

http://www.tvnwarszawa.pl/informacje,ne ... 67814.html

Autor:  Piwoslaw [ Pn kwi 18, 2011 8:53 ]
Tytuł:  Re: Rowerzysta nie kupi biletu w KM?

Na moje pismo z 15 marca dostałem odpowiedź, datowaną na 30 marca. Oto najważniejsze fragmenty:
Cytuj:
Uprzejmie informujemy, że w przedmiotowej sprawie zostało przeprowadzone postępowanie wyjaśniające w celu wyjaśnienia zdarzeń z dnia 15 marca 2011 r. Wyniki przeprowadzonego postepowania nie pozwalają jednoznacznie stwierdzić, czy doszło do nienależytego wykonywania obowiązków przez kierownika pociągu. Niemniej jednak z kierownikiem pociągu obsługującym przedmiotowy pociąg została przeprowadzona rozmowa instruktażowa w celu wyeliminowania podobnych zdarzeń w przyszłości.

Jednocześnie wyjaśniamy, że w przypadku braku miejsca w przedziale przylegającym do czynnej kabiny maszynisty, kierownik pociągu może wskazać inne miejsce przewozu roweru, a podróżny powinien stosować się do jego zaleceń. Rzeczy przewożone przez podróżnego nie mogą zagrażać bezpieczeństwu i porządkowi w transporcie.

Ponadto informujemy, że przekazane przez Pana uwagi zostaną także omówione podczas trwających obecnie pouczeń okresowych dla pracowników Spółki KM.

Zapewniamy, że na wszystkich szkoleniach i pouczeniach okresowych dla pracowników odpowiedzialnych za obsługę podróżnych, bardzo szczegółowo omawiane są tematy właściwego pełnienia obowiązków służbowych. Tematyka szkoleń i pouczeń obejmuje również zagadnienia wynikające ze skierowanych skarg, w celu wyeliminowania powstałych nieprawidłowości.

Podkreślamy, że sytuacja opisana przez Pana nie powinna mieć miejsca.

Za ewentualne niedogodności uprzejmie Pana przepraszamy. Zapewniamy, że podejmujemy działania i dokładamy wszelkich starań, aby zarówno Pan jak i inni pasażerowie byli zadowoleni z naszych usług, a przede wszyskim mogli bezpiecznie korzystać z przejazdów naszymi pociągami.

Innymi słowy, kierownik pociągu nie potwierdził mojej wersji wydarzeń. Dziwne :roll: No i mogłem też podkreślić w piśmie, że poza kierownikiem i mną nie było nikogo w służbówce, oczywiście z wyjątkiem pojedynczych osób kupujących bilety, ale oni często nawet nie wchodzą, lecz stoją na pomoście.

PMN76 napisał(a):
Dużo z rowerem pociągami nie podróżuję, ale na opisywany problem natrafiałem prawie zawsze niezależnie od linii. Chłopaki po prostu lubią sobie posiedzieć w "przedziale służbowym" sami i tyle.

Trzeba do nich pisać za każdym razem, żeby wiedzieli że Wielki Brat czuwa.

A jeszcze pytanko: Jeżeli KM nie odpowiadają na pismo, to do kogo należy złożyć skargę? Do urzędu marszałkowskiego (który wydział?), może do samego Marszałka? Nie dostałem odpowiedzi na pismo wysłane jakieś 1,5 miesiaca temu, jak minie 60-70 dni chcę się poskarżyć, bo na poprzednie pismo (z 2008r.!) w tej samej sprawie w ogóle mi nie odpisano, o czym zresztą wspomniałem w późniejszym piśmie.

Autor:  pduncz [ Pn kwi 18, 2011 9:30 ]
Tytuł:  Re: Rowerzysta nie kupi biletu w KM?

Cytuj:
w przypadku braku miejsca w przedziale przylegającym do czynnej kabiny maszynisty, kierownik pociągu może wskazać inne miejsce


Na przykład wtedy, gdy cały przedział jest zajęty przez rozdęte ego kierpocia ;-)

Cytuj:
Nie dostałem odpowiedzi na pismo wysłane jakieś 1,5 miesiaca temu, jak minie 60-70 dni chcę się poskarżyć, bo na poprzednie pismo (z 2008r.!) w tej samej sprawie w ogóle mi nie odpisano, o czym zresztą wspomniałem w późniejszym piśmie.


Spróbuj najpierw im samym przypomnieć. Spora szansa że się poprawią gdy dasz do zrozumienia, że liczysz na odpowiedź. Ja staram się uprzejmie przypominać dzień-dwa przed terminem, żeby odpowiadający miał szansę zachować twarz :lol:

Autor:  axxenfall [ Pn kwi 18, 2011 9:52 ]
Tytuł:  Re: Rowerzysta nie kupi biletu w KM?

Piwoslaw napisał(a):
Trzeba do nich pisać za każdym razem, żeby wiedzieli że Wielki Brat czuwa.


Warto zwłaszcza teraz, gdy ponownie obowiązuje darmowy przewóz rowerów KM również dla posiadaczy zwykłych biletów, a jeden tylny przedział czasem po prostu nie starcza na wszystkich chętnych do skorzystania z promocji.

Jak na mnie to "przedziały służbowe" w ogóle rodzą patologie, Powinna być albo w pełni przeszklona budka o rozmiarze pasującym do 1-2 osób (tak bywa np. w Anglii), albo dwa-cztery miejsca siedzące w otwartej przestrzeni pociągu zarezerwowane dla obsługi (tak jest w Flirtach i Bombardierach).

Pozdrawiam,
Maciek

Autor:  pduncz [ Pt kwi 29, 2011 2:25 ]
Tytuł:  Re: Rowerzysta nie kupi biletu w KM?

PMN76 napisał(a):
Chłopaki po prostu lubią sobie posiedzieć w "przedziale służbowym" sami i tyle.


I znowu, i znowu, i znowu...

Cytuj:
Wsiedliśmy z jednym rowerem oraz nieznanym nam inny cyklistą. Przecisnęliśmy się przez tłum ludzi przy wejściu i zaparkowaliśmy nasze pojazdy przy stojaku. Na to konduktor, zanim przystąpił do sprzedaży biletów stwierdził, że "tu z rowerami nie można, proszę przejść do przedziału na środku lub na końcu składu".
(...)
Dyskusja trwała 2 stacje. Stanęło na tym, czego zażyczył sobie kierownik pociągu. Przeszliśmy do końca składu, gdzie obijaliśmy naszymi rowerami innych ludzi, przedział "bagażowy" był siwy od dymu, do tego nie miał stojaków na rowery i oczywiście okupowany był przez kolejowych hazardzistów. Gdzie tu sens?




Odpowiada Katarzyna Łukasik z biura prasowego Kolei Mazowieckich.

(...) pragnę podkreślić, że w taborze kolejowym eksploatowanym przez Spółkę KM przedział dla osób z większym bagażem znajdujący się w czole pociągu za czynną kabiną maszynisty udostępnia się podróżnym bez żadnych ograniczeń.


http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34 ... oblem.html

Komentarze wprost straszne - masowo potwierdzają występowanie zjawiska:

http://forum.gazeta.pl/forum/w,752,1247 ... _.html?v=2

Może zaproponujemy KMom, by na potwierdzenie swojego stanowiska umieściły w EZT odpowiednie naklejki z informacją o możliwości przejazdu z rowerem również w pierwszym przedziale? Ciekawe jak szybko by te naklejki znikały ;-)

Autor:  Martin_TP [ Pt kwi 29, 2011 9:12 ]
Tytuł:  Re: Rowerzysta nie kupi biletu w KM?

A czy widzieliście regulamin dotyczący bezpłatnego przewożenia rowerów?

http://www.mazowieckie.com.pl/site.php5 ... /1619.html

Istotny jest punkt 5.

5. Do pierwszego przedsionka od czoła pociągu z rowerami mogą wsiadać wyłącznie podróżni nie posiadający ważnego biletu na przejazd.

Autor:  pduncz [ Pt kwi 29, 2011 15:59 ]
Tytuł:  Re: Rowerzysta nie kupi biletu w KM?

Ale ta zasada dotyczy wyłącznie promocji "nieodpłatny przewóz roweru"!

Jeśli zaczynasz podróż z Warszawy, i masz aktywny kontrakt miejski, to pierwszą część podróży pokonujesz jako podróżny ZTM, nie korzystając z tej promocji. Więc wsiąść możesz - a poza strefą ZTM przecież już tylko jedziesz. O jeździe w pierwszym przedziale nic nie ma, zakazane jest wyłącznie wsiadanie :-P

A tak serio: mogłyby się KMy na coś zdecydować.

Autor:  Piwoslaw [ Pt kwi 29, 2011 18:40 ]
Tytuł:  Re: Rowerzysta nie kupi biletu w KM?

A może KM zmieniły pkt.5 chcąc się niejako zabezpieczyć po mojej drugiej reklamacji w ciągu niecałego roku?

Piwoslaw napisał(a):
A jeszcze pytanko: Jeżeli KM nie odpowiadają na pismo, to do kogo należy złożyć skargę? Do urzędu marszałkowskiego (który wydział?), może do samego Marszałka? Nie dostałem odpowiedzi na pismo wysłane jakieś 1,5 miesiaca temu, jak minie 60-70 dni chcę się poskarżyć, bo na poprzednie pismo (z 2008r.!) w tej samej sprawie w ogóle mi nie odpisano, o czym zresztą wspomniałem w późniejszym piśmie.

Czy KM, jako spółka wojewódzka, obowiązuje 30-dniowy termin odpowiedzi, i czy w ogóle mają obowiązek odpowiadać na pisma? Czy też dotyczy to jedynie urzędów państwowych? Który dokładnie przepis to reguluje?

Strona 1 z 3 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
http://www.phpbb.com/