zm.org.pl
http://forum.zm.org.pl/

Parkowanie rowerów dziecięcych przed przedszkolem
http://forum.zm.org.pl/viewtopic.php?f=1&t=1845
Strona 1 z 2

Autor:  aniao [ Pn maja 17, 2010 19:11 ]
Tytuł:  Parkowanie rowerów dziecięcych przed przedszkolem

Witam!
W przedszkolu gdzie chodzą moje dzieci (Warszawa, gmina Włochy)zrobił się problem z dziecięcymi rowerkami.
Dopóki były to 4 rowerki - mieściły się w przedsionku szatni. Ale przyszła wiosna, rowerków przybyło i Sanepid podczas kontroli zagroził mandatem, bo w szatni nie powinno być rowerków w ogóle. Ergo mamy parkować przed przedszkolem lub przyprowadzać rowery ze sobą. Dwójka dzieci, 1 km do przejścia z 2 rowerkami (a potem jogging by ich dogonić) - kiepska sprawa. Ale qrcze zostawić taki mały rower (16") przed przedszkolem to się boję, bo jak wiecie nie ma zapięcia którego nie dałoby się szybko przeciąć... Macie jakieś doświadczenia w tak nietypowej sprawie?
anka

Autor:  mplonski [ Pn maja 17, 2010 19:40 ]
Tytuł:  Re: Parkowanie rowerów dziecięcych przed przedszkolem

a może po prostu kupić dobrą blokadę (u-lock)? do tego dogadać się z dyrekcją przedszkola by postawili porządne stojaki przed budynkiem.

Autor:  Monty B. Ike [ Pn maja 17, 2010 20:40 ]
Tytuł:  Re: Parkowanie rowerów dziecięcych przed przedszkolem

aniao napisał(a):
przyszła wiosna, rowerków przybyło i Sanepid podczas kontroli zagroził mandatem, bo w szatni nie powinno być rowerków w ogóle.

A buty mogą w szatni być? Przecież prawdopodobieństwo wdepnięcia w psie g*** jest wyższe przy chodzeniu, bo nogi są stawiane dwuśladowo... :lol:
Zagrożenie sanitarno-epidemologiczne rowerem??? To jakieś ćwoki...

Stojaki stojakami, ale przedszkola mają place zabaw itp, trzeba zmusić kierownictwo przedszkola, żeby:
a.) Umożliwili zostawianie rowerów na terenie (optymalnie -- w szopie).
b.) zapewnili możliwość przypięcia.

Biorąc pod uwage roztrąbioną akcję "kręć Warszawo", to może warto by było nakręcić Stołeczną, która w tym miesiącu ponoć popiera parkowanie rowerów, żeby opisała tfurczość Sanepidu i obojętność, jak rozumiem, kierownictwa przedszkola?

Autor:  aniao [ Pn maja 17, 2010 21:20 ]
Tytuł:  Re: Parkowanie rowerów dziecięcych przed przedszkolem

Kierownictwo przedszkola jest nader zyczliwe - sami zaproponowali, ze kupia stojaki (pewnie bedzie dym, bo stojak na 6 stanowisk kosztuje 300 zl no i służy 6 dzieci, za to w tej samej cenie mozna kupic np. 3 komplety do glottodydaktyki co pomzoe w nauce czytania calej grupie, no ale to watek poboczny). Ale nasza dyrekcja jest w porządku :)

Za to Sanepid kwalifikuje sie do odstrzału - wlepili przedszkolu mandat za to, że szmatki do wycierania podłogi są... w salach gdzie są dzieci (jeśli nie wiecie gdzie powinny być, to podpowiadam, że w osobnym magazynku - i jak się coś wyleje/rozleje to pani przedszkolana dryp, dryp do magazynku, pobiera szmatke, wyciera, odnosi by po 2 minutach operacje marszobiegu powtorzyc). Horror bezmyslnosci jakiego bym sie nie spodziewala...

Szopy nie ma, ale kombinuje, ze moze by sie dalo nakrecic kilku tatusiow i zbudowac cos z plyt OSB - bo jak rowerkow nie bedzie widac, to nikt specjalnie na teren przedszkola wchodzic nie bedzie.

Pomysl by napisac do GW o Sanepidzie jak najbardziej sluszny - napisze (ale co z tego, skoro pewnie sa takie niezyciowe przepisy, a jak wiecie urzednik jest od tego by je egzekwowac celem wykazania niezbednosci jego - urzednika - istnienia).

dzieki
anka

Autor:  mplonski [ Pn maja 17, 2010 21:39 ]
Tytuł:  Re: Parkowanie rowerów dziecięcych przed przedszkolem

co do samych stojaków - 6-stanowiskowy za 300zł to chyba jakaś wyrwikółka. polecam zajrzeć na stronę o stojakach. oczywiście warto zadaszyć, ale z tego co widzę powinny znaleźć się na to środki.

Autor:  ajarmoniuk [ Pn maja 17, 2010 21:45 ]
Tytuł:  Re: Parkowanie rowerów dziecięcych przed przedszkolem

Niesamowite, jak wiele osób uważa, że wyrwikółka może pełnić rolę stojaka rowerowego. Praktycznie każda firma w Polsce oferuje takie "stojaki".

Obrazek

(Od dłuższego czasu przednie koło bardzo łatwo odczepić od reszty roweru. Nie potrzeba nawet używać kluczy)

http://www.zm.org.pl/?a=stojaki_faq

Autor:  mit [ Pn maja 17, 2010 23:14 ]
Tytuł:  Re: Parkowanie rowerów dziecięcych przed przedszkolem

aniao napisał(a):
i jak się coś wyleje/rozleje to pani przedszkolana dryp, dryp do magazynku, pobiera szmatke, wyciera, odnosi by po 2 minutach operacje marszobiegu powtorzyc). Horror bezmyslnosci jakiego bym sie nie spodziewala...

I tak nie jest źle, przecież mogłaby istnieć lista pobrań szmatki, na których poza datą i godziną pobrania/zwrotu oraz nazwiskiem, imieniem i funkcją pobierającego warto byłoby opisać - pokrótce :-) - cel pobrania oraz stopień zużycia szmatki. Nie wspomnę też o niezbędnym zatwierdzeniu konieczności pobrania przez przełożonego.

Taka propozycja usprawnienia pracy złożona przez dyrekcję placówki jako efekt działań pokontrolnych Sanepidu z pewnością spotkałaby się z jego uznaniem :)

Autor:  marek.slon [ Wt maja 18, 2010 21:30 ]
Tytuł:  Re: Parkowanie rowerów dziecięcych przed przedszkolem

A mój syn dojeżdżał rowerem (3 kółka) do żłobka. Był pewien problem z parkowaniem, ale dyrekcja wydzieliła w piwnicy pakamerę na garaż. Była chyba dobrze ukryta i sanepid jej nie znalazł. Potem było przedszkole i znów był jedyny, więc i problem niewielki. Rowerek, wtedy już porządna dwukołówka, przypinałem do słupka przy wejściu. Potem podstawówka w Niemczech - podziemny garaż na kilkaset rowerów, z wjazdem od strony drogi rowerowej i chyba pod nadzorem kamer. Potem podstawówka i gimnazjum w Polsce, w podwarszawskim Izabelinie: początkowo jego rower był jedyny i stał sobie dumnie w zadaszonej wyrwikólce przed głównym wejściem. Potem doszedł tam drugi rower (jego młodszy brat właśnie osiągnął wiek szkolny). Jak kończył gimnazjum, rowerów pod szkołą stało w sezonie około 50, w sukcesywnie dostawianych wyrwikółkach, ale już bez zadaszenia, bo je zlikwidowali w ramach modernizacji, jak wymieniali asfalt wokół szkoły na kostkę brukową. Następnie syn dostał się do żoliborskiego liceum i nadal dojeżdżał codziennie rowerem, trochę zarażając tą "chorobą" kolegów. Zadaszony stajak pod szkołą był ... w planach. Aż przyszła ostatnia zima i nie zdecydował się na slalom między dwoma potokami samochodów (ulice Arkuszowa i Broniewskiego: w godzinach szczytu 1000 samochodów na godz. w jedną stronę) i przesiadł się do autobusu. Teraz już nie chce mu się wsiadać na rower. W tym roku kończy 18 lat i robi prawo jazdy. I tak oto staraniem różnych instytucji miejskich z ZOM na czele ta krótka historia zmierza do finału z rurą wydechową w roli głównej.
Przepraszam za dygresję, ale tytuł wątku mnie sprowokował.
Może wystąpić o stojaki od gminy? Warszawa daje dobry przykład.

Autor:  jacor [ Wt maja 18, 2010 22:34 ]
Tytuł:  Re: Parkowanie rowerów dziecięcych przed przedszkolem

Aniao, jeśli kierownictwo przedszkola jest życzliwe, to poproś ich o poparcie prośby o otrzymanie stojaków od miasta. Pośredniczy w tym gazeta wyborcza (krecwarszawo@agora.pl). Ja zgłosiłem szkołę mojego syna i poprosili mnie tylko o list poparcia od dyrekcji.

I nie kupujcie wyrwikółek. Nie warto przyzwyczajać dzieci do takich stojaków.

Autor:  Paweł [ Śr maja 19, 2010 8:37 ]
Tytuł:  Re: Parkowanie rowerów dziecięcych przed przedszkolem

ajarmoniuk napisał(a):
Niesamowite, jak wiele osób uważa, że wyrwikółka może pełnić rolę stojaka rowerowego. Praktycznie każda firma w Polsce oferuje takie "stojaki".

Obrazek

(Od dłuższego czasu przednie koło bardzo łatwo odczepić od reszty roweru. Nie potrzeba nawet używać kluczy)

http://www.zm.org.pl/?a=stojaki_faq


Ja zawsze zaczepiam tylnym kołem przez koło i widełki ramy i często nie w miejscówkach ale na krawędziach stojaka.

Strona 1 z 2 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
http://www.phpbb.com/