Ciekawy wynalazek ten Yikebike

do głowy by mi nie przyszło, że na dodatek chowa się do torby na ramię.
Wracając do tematu, dopuścić czy nie?
U nas i tak ten temat dotrze za jakieś 4-5 lat.
Bo nie chodzi tylko o cenę takich pojazdów, ale i o to, że po drogach wraz z samochodami to u nas nie można nimi jeździć, a jak wyglądają drogi rowerowe, które są bardziej dla nich przyjazne, każdy czuje jeżdżąc rowerem.
Czyli sam stan infrastruktury narazie ogranicza/nie pozwala korzystać z takich nowości.
Choć pamiętam że nad naszym Bałtykiem był już wypadek w którym kobieta na wypożyczonym Sageway-u potrąciła rowerzystkę.
Zamin dopuścimy sama kultura na drodze musi się poprawić/uledz zmianie.