bike&climb napisał(a):
Asfalt na tym odcinku poprostu faluje. Ja rozumiem że trzeba się cieszyć tym co się ma ale to jest dobre na niedzielną powolną wycieczkę. Natomiast jadąc do pracy z Tarchomina na Mokotów kiedy trzeba pokonać tą trasę szybko wtedy przeradza się to w koszmar. Pomijając całą masę innych niedogodnośći jak serpentyny w okolicy Karowej, czy co chwilę ogromne szczeliny pomiędzy krawężnikami a ścieżką itp.
Wracając do tematu falującego asfaltu wystarczyłby frez i położenie nowego. Kilka dni roboty i setki zadowolonych rowerzystów. Nieprawdaż?
Dlatego ja z Legionowa na Mokotów jeżdżę Modlińską, Jagiellońską, przez Most Gdański, Międzyparkową, gdzie są pasy rowerowe i dalej traktem królewskim lub Andersa.