zm.org.pl
http://forum.zm.org.pl/

Ameryka - królestwo samochodów?
http://forum.zm.org.pl/viewtopic.php?f=1&t=1589
Strona 1 z 1

Autor:  Groob [ So lis 14, 2009 13:18 ]
Tytuł:  Ameryka - królestwo samochodów?

Coraz mniej. Ostatnio czytałem, że w ubiegłym roku liczba podróży rowerem po Nowym Jorku wzrosła o 26 proc. (a rok wcześniej o 35 proc.), a teraz w Waszyngtonie na Union Station otwarto takie centrum rowerowe:

Obrazek

W środku jest parking na 150 rowerów (niewiele), warsztat, przebieralnia i wypożyczalnia rowerów. Parking kosztuje dolara dziennie (albo 100 dolarów roczny abonament).

Obrazek
Obrazek

Znalezione na psfk.com

Autor:  velogustlik [ So lis 14, 2009 22:09 ]
Tytuł:  Re: Ameryka - królestwo samochodów?

Groob napisał(a):
Coraz mniej. Ostatnio czytałem, że w ubiegłym roku liczba podróży rowerem po Nowym Jorku wzrosła o 26 proc. (a rok wcześniej o 35 proc.), a teraz w Waszyngtonie na Union Station otwarto takie centrum rowerowe:

Obrazek


Bardzo ładne :). Pomylić można z wejściem do metra :P

Już od jakiegoś czasu coś zaczyna się dziać. Oglądając jakiś czas temu "Miasto w ruchu" słyszałem kilka wypowiedzi ludzi z urzędów NY, że zaczynają coś zmieniać. Włożyłem między bajki a tu...

...Właśnie zamierzałem wrzucić bardzo podobny temat. Przypadkiem wszedłem na stronę producenta w/w filmu, a tam wiele inicjatyw. Dla utrzymania jednowątkowości tematu polecam tylko ten:

http://www.streetfilms.org/bicycling-is ... big-apple/
http://www.streetfilms.org/bike-lanes-in-the-big-apple/

A mój komentarz jest taki, że jak u mnie z sołtysem wsiądziem na 3 rowery to nam wskaźniki o 40% też skaczą :P

Ale fakt, że w ciągu kilku lat zrobili Amsterdam :D

Autor:  PMN76 [ So lis 14, 2009 23:40 ]
Tytuł:  Re: Ameryka - królestwo samochodów?

Nie wiem jak jest w innych miastach Ameryki, ale Nowy Jork to moim zdaniem raj dla rowerzystów. Gęsta sieć jednokierunkowych ulic, po których samochody suną nie szybciej niż 25km/h jest całkowicie bezpieczna. Nie wiem co na ten temat mówią statystyki, ale ja na ulicach NY nie spotkałem się nigdy z żadną niebezpieczną sytuacją drogową.
Inna sprawa, że nie bardzo widzę w ogóle sens korzystania tam z innego środka transportu niż metro, które jest stosunkowo tanie, bezpieczne i można nim dotrzeć w absolutnie w każdy zakątek miasta.

Autor:  Groob [ So lis 14, 2009 23:53 ]
Tytuł:  Re: Ameryka - królestwo samochodów?

PMN76 napisał(a):
Nie wiem jak jest w innych miastach Ameryki, ale Nowy Jork to moim zdaniem raj dla rowerzystów. Gęsta sieć jednokierunkowych ulic, po których samochody suną nie szybciej niż 25km/h jest całkowicie bezpieczna. Nie wiem co na ten temat mówią statystyki, ale ja na ulicach NY nie spotkałem się nigdy z żadną niebezpieczną sytuacją drogową.
Inna sprawa, że nie bardzo widzę w ogóle sens korzystania tam z innego środka transportu niż metro, które jest stosunkowo tanie, bezpieczne i można nim dotrzeć w absolutnie w każdy zakątek miasta.


Nie do końca. Weź pod uwagę, że tam się cholernie trudno podróżuje w poprzek Manhattanu. Są wprawdzie przyzwoite połączenia autobusowe, ale już na przykład z West Side na East Side (czy odwrotnie) przez Central Park nie jest tak łatwo. A wbrew pozorom to nie jest wąska wyspa - na wysokości parku właśnie ma nawet 4 km szerokości. Tu rower to idealne wyjście.

Jeśli chodzi o inne duże miasta, ideałem jest chyba Portland w Oregonie - to ponoć (wiem tylko z opowieści, bo na tę stronę USA dopiero się wybieram) raj zbiorkomowo-rowerowy.

Autor:  PMN76 [ N lis 15, 2009 0:03 ]
Tytuł:  Re: Ameryka - królestwo samochodów?

Ale przystanki metra masz po jednej i po drugiej stronie parku. Wyspa może i ma z 4 kilo, ale odległość między przystankami w poprzek wyspy nie przekracza kilometra.

Autor:  Groob [ N lis 15, 2009 0:41 ]
Tytuł:  Re: Ameryka - królestwo samochodów?

PMN76 napisał(a):
Ale przystanki metra masz po jednej i po drugiej stronie parku. Wyspa może i ma z 4 kilo, ale odległość między przystankami w poprzek wyspy nie przekracza kilometra.


OK, ale żeby przewalić się np. na wysokości 81. ulicy z jednej strony parku na drugą metrem musisz albo jechać do downtown i się raz przesiąść, albo przesiadać się dwukrotnie i jechać trzema liniami. Plus czas na dojście do stacji oraz od stacji do miejsca docelowego (stacje masz przy 77. albo 86. ulicy). A jeszcze załóżmy, że jest lipiec i wejście do podziemi grozi omdleniem z upału. W takiej sytuacji metro wysiada przy rowerze.

Autor:  PMN76 [ N lis 15, 2009 9:46 ]
Tytuł:  Re: Ameryka - królestwo samochodów?

Lepiej przy tym upale i wilgotności, które tam panują wsiąść na rower :shock:
Sorry, nie dla mnie.

Autor:  pduncz [ Śr lis 18, 2009 21:46 ]
Tytuł:  Re: Ameryka - królestwo samochodów?

Żeby ubarwić, może podlinkuję mapkę metra w NYC.

Pod ziemią na wielu stacjach latem jest tam naprawdę skwar (są bardzo płytko, a niektóre nawet wysoko nad ziemią ;-) Za to wagoniki na ogół są mocno klimatyzowane, a pikanterii dodaje fakt że cześć linii ma podwójne tory w każdym kierunku - i tamtędy jeździ metro pospieszne, które nie zatrzymuje się na wszystkich stacjach i wyprzedza "osobowe" ;-) I wtedy trzeba czekać dłużej w skwarze...

Rowerzyści traktują tam przepisy dość... swobodnie. Ja sam byłem zszokowany, ilu zupełnie bezpardonowo jeździ pod prąd. Latem, w soboty, część ulic jest oddawana we władanie rowerzystów i biegaczy: tzw. Summer Streets - coś jak u nas Nowy Świat i KP, tylko że w NYC można tak przejechać przez cały Manhattan ;-)

Trafiłem tam na nieco nostalgiczne zjawisko, które utkwiło mi w pamięci. "Nagrobek" dla zabitego rowerzysty. Wystawili koledzy. Biały rower... i opony też
Obrazek Obrazek

Strona 1 z 1 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
http://www.phpbb.com/