O, są nowe funkcjonalności na ZUMI: odpowiednik Google Street View (dla odmiany robiony nie z samochodu, tylko po europejsku - z perspektywy osoby niezmotoryzowanej), a także wyznaczone ścieżki rowerowe (trochę dziwnymi, kreskowanymi liniami)!
Od czego zależą kolory ścieżek?
http://tiny.pl/hxqsdFajnie, że ZUMI zrobiło alternatywę dla zdjęć Googla. Niestety, w tej konkurencji raczej z nim nie wygrają. Przede wszystkim dla tego, że Google ma sprzęt i know-how umożliwiający focenie praktycznie automatycznie, bardzo szybko i masowo.
Tymczasem ZUMI robi manufakturę. Powinni wykorzystać zalety tej techniki - zajrzeć tam, gdzie Google ze swoim samochodowym Street View nigdy nie wjedzie. Do Ogrodu Saskiego. Do Łazienek. Na Stare Miasto. Do ZOO. Na Pałac Kultury. Na Dworzec Centralny (a co!). Na środek Wisły (jestem przekonany że Przemek Pasek chętnie udostępni krypę). Na Kopę Cwila. Itp, itd.