zm.org.pl
http://forum.zm.org.pl/

[ot]Policjant potrącił rowerzystę i się zastrzelił
http://forum.zm.org.pl/viewtopic.php?f=1&t=1434
Strona 1 z 2

Autor:  gromanik [ Wt lip 21, 2009 0:20 ]
Tytuł:  [ot]Policjant potrącił rowerzystę i się zastrzelił

http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/ ... racil.html

Obrazek

gazeta.pl napisał(a):
Posterunkowy z policji w Mokobrodach k. Siedlec popełnił samobójstwo po tym,
jak śmiertelnie potrącił samochodem rowerzystę - poinformował wieczorem
rzecznik mazowieckiej policji Tadeusz Kaczmarek.

Wypadek wydarzył się w miejscowości Kolonia Męczyn, gm. Mokobrody, w
poniedziałek po godz. 18. Jak ustalono, 28-letni posterunkowy wracał do domu z
pracy prywatnym oplem vectrą. Wówczas potrącił 84-letniego rowerzystę, a jego
samochód dachował.

- Kiedy funkcjonariusz wyszedł z auta i zorientował się, że mężczyzna nie
żyje, wyjął broń służbową i przystawił sobie lufę do głowy. Świadkowie
zdarzenia próbowali go powstrzymać, wówczas on oddał strzał w powietrze,
odłożył broń, po czym znów ją podniósł i strzelił sobie w głowę - powiedział
Kaczmarek.

Autor:  kulikowski [ Wt gru 08, 2009 2:26 ]
Tytuł:  Re: [ot]Policjant potrącił rowerzystę i się zastrzelił

AFAIK Mokobody anie Mokobrody.

Autor:  Raffi [ Wt gru 08, 2009 8:15 ]
Tytuł:  Re: [ot]Policjant potrącił rowerzystę i się zastrzelił

Wcale się nie dziwię takiej reakcji.

Niestety kierowcy najczęściej o tym, że nie umieją żyć po zabiciu kogoś uświadamiają sobie dopiero gdy już kogoś zabiją.
A niektórzy wręcz przekonują sie, że mogą żyć po zamordowaniu kogoś. I to jest chya najgorsze.

Autor:  klemens [ Wt gru 08, 2009 8:51 ]
Tytuł:  Re: [ot]Policjant potrącił rowerzystę i się zastrzelił

A mi szkoda policjanta. Nic nie wiem o warunkach jazdy, ale wyobrażam sobie, że rowerzysta mógł nie mieć żadnego oświetlenia, a policjant jechał za szybko i czuł sie winny. Rowerzysta mógł być nawet zalany w trupa.Nie wiem jak było. Nie osądzałbym więc człowieka nie mając dokładniejszych informacji.

Autor:  pduncz [ Wt gru 08, 2009 11:24 ]
Tytuł:  Re: [ot]Policjant potrącił rowerzystę i się zastrzelił

klemens napisał(a):
wyobrażam sobie, że rowerzysta mógł nie mieć żadnego oświetlenia, a policjant jechał za szybko i czuł sie winny. Rowerzysta mógł być nawet zalany w trupa.


Zalany w trupa nie daje rady jechać na rowerze (już prędzej autem).

To prędkość auta zabiła rowerzystę, a nie alkohol. Jeśli kierowca samochodu jechał za szybko, to poczucie winy było jak najbardziej na miejscu.

Skąd skłonność by tak łatwo rozgrzeszyć (hipotetyczną) zbyt szybką jazdę? Ta skłonność prowadzi wprost do kolejnych nieszczęść.

Obu szkoda.

Autor:  ragozd [ Wt gru 08, 2009 13:48 ]
Tytuł:  Re: [ot]Policjant potrącił rowerzystę i się zastrzelił

Dokladnie - jak szybko trzeba jechac, by dachowac? Raczej szybcjiej niz 90

Autor:  Raffi [ Wt gru 08, 2009 19:28 ]
Tytuł:  Re: [ot]Policjant potrącił rowerzystę i się zastrzelił

klemens napisał(a):
A mi szkoda policjanta. Nic nie wiem o warunkach jazdy, ale wyobrażam sobie, że rowerzysta mógł nie mieć żadnego oświetlenia, a policjant jechał za szybko i czuł sie winny. Rowerzysta mógł być nawet zalany w trupa.Nie wiem jak było. Nie osądzałbym więc człowieka nie mając dokładniejszych informacji.


Nikt tu Go nie osądza. Nie skazuje. On już sam się osądził. I sam sobie wymierzył karę.

Jak mniemam osądził się najsprawiedliwiej jak tylko można - sam wiedział co zawinił i na ile. A że człowiek z natury nie ma skłonności samobójczych z byle powodu, wierzę, że facet miał silne podstawy by sobie strzelić w czachę - inaczej by tego nie zrobił.

Autor:  klemens [ Śr gru 09, 2009 9:09 ]
Tytuł:  Re: [ot]Policjant potrącił rowerzystę i się zastrzelił

Nikogo nie rozgrzeszam z nadmiernej prędkości, ale nie znam szczegółów wypadku. I nie zgadzam się, ze stwierdzeniem, że skoro policjant się zabił, to postąpił słusznie, bo wiedział czym zawinił. Są różne stany psychiczne człowieka, kiedyś zaliczyłem tzw."pomroczność jasną" i gwarantuję Wam, że można zrobić rózne głupoty, a wyglądać na trzeźwo myślącego. Jestem przekonany, że rowerzysta nie miał żadnego oświetlenia, bo jeżdżąc samochodem po kraju bardzo rzadko spotykałem "wiejskich" rowerzystów z jakąkolwiek lampką.Jak było naprawdę nie wiem i pewnie sie nie dowiem. Stało co się stało, szkoda, jednak, że sprawy nie rozpatrywał sąd. Bo równie dobrze mogło się okazać, że rowerzysta by zginął także przy prędkości samochodu 70 km/h. A ja uważam, że ludzie jeżdżący rowerem po zmroku na drodze nieoświetlonej, narażają na ryzyko smierci siebie, ale kierowców na ryzyko zostania zabójcą. I nie życzę im oczywiście wypadku, ale czasem ma ochotę się zatrzymać i po prostu przyłożyc kilka razy w ucho, żeby zaczął używać lampki !
PS. Rowerzystów bez żadnego oświetlenia spotykam też regularnie po zmroku, na ulicach Warszawy. Miałem też kiedyś nieprzyjemność spotkać takiego jadącego ok. godziny 18 w Lesie Kabackim w grudniu, bez żadnych lampek i mało się z nim nie zderzyłem, bo wprwadzie mnie widział z daleka, ale ja go zobaczyłem w ostatniej chwili przy omijaniu kałuży.

Autor:  pduncz [ Śr gru 09, 2009 13:15 ]
Tytuł:  Re: [ot]Policjant potrącił rowerzystę i się zastrzelił

klemens napisał(a):
Bo równie dobrze mogło się okazać, że rowerzysta by zginął także przy prędkości samochodu 70 km/h.


Też nie przepadam za "batmanami", ale to że oni nie mają lampek nie usprawiedliwia prucia ile fabryka dała. A taka opinia jaką prezentujesz wyżej - już tak.

Bo dobrze trafiony rowerzysta/pieszy może zginąć nawet przy 40km/h (zwłaszcza jeśli jest stary). Więc furda wszelkie ograniczenia! Przecież nie będziemy jeździć 40km/h?!




Fakty są takie, że jest jakaś zależnosć - przeżywalności uderzonego człowieka od prędkości. Bardzo konkretnie daje się to wyliczyć ze statystyk. Mówienie o pojedynczym przypadku "mogło okazać się, że rowerzysta by zginął" jest po prostu nadużyciem.

Na takie sprawy trzeba patrzeć w większej skali, gdybanie "co by mogło być (a jakby się dobrze wybił i trafił na stóg siana, to by przeżył)" nie nadaje się na poważną rozmowę. W realnym życiu mamy do czynienia z faktycznymi zdarzeniami, które nieodwołalnie miały miejsce, i składają się na taką czy inną statystykę.

Autor:  klemens [ Śr gru 09, 2009 14:06 ]
Tytuł:  Re: [ot]Policjant potrącił rowerzystę i się zastrzelił

Cytuj:
ale to że oni nie mają lampek nie usprawiedliwia prucia ile fabryka dała. A taka opinia jaką prezentujesz wyżej - już tak.

Proszę wskaż, gdzie prezetuję opinię, że można pruć ile fabryka dała?
Jak na razie twierdzę, że sprawę powinien był zbadać sąd, okreslić wine i ukarać winnego lub winnych. To oczywiście niemożliwe, bo kierowca się zastrzelił. A jednak rozróznia się sytuacje, gdy pijany kierowca jadąc 140 km/h wjechał w prawidłowo idącą po poboczu grupę harcerzy, od sytuacji gdy kierowca jechał z prędkością 90km/h i wpadł na zawianego rowerzystę jadącego w kompletnych ciemnościach środkiem drogi na zakręcie. Nie wiem jak było, więc rozważania są teoretyczne. Jeżeli jednak nie dostrzegasz różnicy pomiędzy tymi czynami, to dalsza dyskusja nie ma sensu.
I proszę o nieprzypisywanie mi poglądów, których nie głoszę !

Strona 1 z 2 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
http://www.phpbb.com/