Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 8 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: Wt cze 30, 2009 12:06 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 04, 2007 19:48
Posty: 2822
Lokalizacja: Ochota / Ursynów
Monika Janusz-Lorkowska napisał(a):
Rower ma pod górkę
30-06-2009, ostatnia aktualizacja 30-06-2009 10:08

Rowerzystów na ulicach przybywa w niespotykanym tempie. O trasach dla nich nie można tego powiedzieć.

Obrazek
Darek Golik
Źródło: Fotorzepa
Koniec ścieżki przy rondzie Zesłańców Syberyjskich

– Od 20 lat kursuję po tym mieście, ale takiego wysypu rowerzystów jak w tym roku to, słowo daję, jeszcze nie widziałem – mówi mi stołeczny taksówkarz. – Nie lubię ich. Wjeżdżają w dzikim pędzie na przejścia dla pieszych, z chodnika na jezdnię i odwrotnie, suną pod prąd! Spowalniają i tak trudny w Warszawie ruch. Z drugiej strony, wie pani, ja im się nie dziwię. Taki korek. Ta dziewczyna na rowerze będzie prędzej.

Nie ma statystyk, które potwierdziłyby, że rowerzystów faktycznie przybywa. KBR – kompleksowe badanie ruchu – pokazuje, że udział rowerów w ruchu drogowym w Polsce oscyluje w granicach 2 proc. Dla porównania: w Niemczech wynosi 11, a w Danii i Holandii prawie 30 procent.

– Badania KBR robi się jednak tylko na ulicach, a na rowerach jeździmy przecież również chodnikami i ścieżkami rowerowymi – mówi Marcin Hyła, guru rowerzystów krakowskich, współzałożyciel polskiej organizacji Cities for Bicykles (Miasta dla Rowerów), która współpracuje z ponad 20 podobnymi w Polsce. – Te 2 procenty pozostają niezmienne od lat, ale w samym Krakowie trzy – cztery lata temu było przy rynku pięć rowerów dziennie. Dziś jest ich tam tak dużo, że nie ma gdzie zaparkować.

We Wrocławiu i Poznaniu próby policzenia czynnych rowerzystów przeprowadza się, obserwując przez kilka dni wybrane skrzyżowania i trasy w mieście. Na tej podstawie wnioskuje się, że rowerzystów faktycznie przybywa. Latem, gdy pogoda dopisuje, nawet o 300, 400 procent.

Może powoli urzeczywistniają się wnioski wynikające z badań przeprowadzonych w 2000 roku na zlecenie Polskiego Klubu Ekologicznego? Aż 24 procent respondentów, mieszkańców największych miast w Polsce, wskazało wówczas rower jako idealny środek transportu do pracy.

Kamikadze kontra blachosmrodziarze


– Przesiadamy się na rowery z dwóch powodów – mówi Andrzej Bilert zajmujący się od kilkunastu lat sprawami rowerzystów w urzędzie miasta w Poznaniu. – Zmuszają nas korki i... mamy modę na rower. Przestał być postrzegany jako środek transportu dla ubogich.

Jest jednak konfliktogenny. Często przeszkadza kierowcom aut, co odczuwają rowerzyści. Dyskryminacja na drodze zniechęca ich. „Rower w mieście – tylko dla odważnych!” – pod takim hasłami wypisują swoje żale na internetowych blogach. „Nie jestem w stanie zliczyć, ile razy na mnie trąbiono, choć jechałam tak blisko krawężnika, że bliżej się nie da. Duże samochody mają w zwyczaju wyprzedzać mnie na pełnej prędkości.

Kiedyś za rondem Środka przy wjeździe na most mijał mnie autobus. Kierowca otworzył przednie drzwi i usłyszałam w swoim kierunku: Spier... z tej ulicy! – to nie był jedyny raz, gdy wykrzyczano w moim kierunku takie słowa. Nagminne jest wymuszanie pierwszeństwa czy zajeżdżanie drogi przed światłami, gdy rower chce dostać się jak najbliżej skrzyżowania, by zdążyć opuścić je na zielonym” – pisze Danuta Muszyńska, poznanianka. Niechęć kierowców i rowerzystów jest wzajemna.

– Kamikadze! – wykrzykują na forach internetowych kierowcy. – Blachosmrodziarze! – odkrzykują rowerzyści. Czy ten konflikt znajdzie rozwiązanie?

Ścieżki-śmieszki

– Jeśli ktoś nie ma skłonności samobójczych, to w Warszawie na rondo ONZ rowerem nie wjedzie. Wybierze chodnik, choć jazda po nim grozi stuzłotowym mandatem – mówi Iga Azarkiewicz, rowerzystka i studentka historii sztuki na UW. – Ale wolę zapłacić stówkę, niż się poturbować.

Najlepszym wyjściem z sytuacji byłyby oczywiście rowerowe ścieżki. Te jednak muszą być według rowerzystów budowane z głową. – Problem nie polega tylko na tym, że ścieżek rowerowych nie ma – mówi Rafał Muszczynko, absolwent planowania przestrzennego, współorganizator Masy Krytycznej w Warszawie (patrz strona obok). – Chodzi o to, że te, które są, bywają złej jakości, dziurawe lub budowane z kostki brukowej, a nie asfaltowe, że tworzy się je nie tam, gdzie są potrzebne, ale tam, gdzie łatwo je wytyczyć, lub urywają się absurdalnie.

Rowerzyści mówią na takie trasy ścieżki-śmieszki albo ścieżki-widmo. Są w każdym z dużych miast. W stolicy ścieżką przy rondzie Zesłańców Syberyjskich trafia się wprost na schody. Na schody trzeba też wjechać w Krakowie, chcąc przedostać się na most Piłsudskiego lub Powstańców z bulwarów wiślanych.

W Elblągu przy ul. Hetmańskiej na ścieżce rowerowej stoi kiosk ruchu. Wzdłuż ulicy Gdańskiej w Toruniu ścieżka jest kompletnie bezużyteczna. Miała łączyć ulicę Olsztyńską z Lubicką, ale mniej więcej w połowie skończono jej budowę. Wytyczono też pasy wskazujące, że to droga dwukierunkowa, tymczasem szerokość wskazuje na jednokierunkową.

Gdańsk najlepszy


– Wierzymy, że wielu miejskich urzędników stara się ułatwić rowerzystom życie. Bywają piękne rozwiązania, jak pieszo-rowerowa kładka przez Wisłę i świetnie dostosowane dla rowerzystów rondo Mogilskie w Krakowie, mnogość kontrapasów we Wrocławiu, parkingi rowerowe przy urzędach w Warszawie – mówi Marcin Hyła.

– Rowerem jednak, tak jak samochodem, chciałoby się przejechać z dowolnego punktu A do dowolnego punktu B. Dlatego ścieżki powinny być łączone w pewne komunikacyjne ciągi, tworzyć sieci. Jedynym miastem w Polsce, które sprostało tym oczekiwaniom, jest Gdańsk. Miasto dla rowerzystów wymarzone.

Gdańscy urzędnicy od lat konsultują się z rowerzystami w każdej realizowanej dla nich sprawie. Inne miasta zaczynają działać podobnie. Wrocław stworzył stanowisko tzw. oficera rowerowego, które objął miłośnik jednośladów Daniel Chojnacki (kiedyś po drugiej stronie barykady – wręczał z kolegami prezydentowi Dutkiewiczowi Złoty Krawężnik). Pochwalił się „Rz”, że w jego mieście oddano właśnie do użytku 250 zadaszonych(!) parkingów rowerowych. Rowerem do pracy jeżdżą również miejscy „urzędnicy rowerowi” w Warszawie i Poznaniu.

– Nie tylko miastom, ale i województwom potrzebne są przemyślane, długoplanowe strategie rowerowe – uważa Alex Kopia, autor „Strategii wspierania ruchu rowerowego dla Śląska”, który chciałby na południu Polski takich warunków dla rowerzystów, jakie ma Zagłębie Ruhry. Znany też jest już od kilku lat pomysł stworzenia Wiślanej Trasy Rowerowej.

– Zaangażować musi się w to osiem województw, ale gdy połączą siły, powstanie fenomenalny produkt turystyczny. Wisła jest jedyną dziką rzeką w Europie, piękną, poza tym przebiega przez wiele starych miast, rowerowi turyści dostaliby Polskę w pigułce – przekonuje pomysłodawczyni trasy europosłanka Grażyna Staniszewska.

Cytuj:
Ile ścieżek jest i ile przybyło

Trasy rowerowe pięciu miast w kilometrach. W nawiasie podajemy, ile kilometrów przybyło w ciągu ostatnich dwóch lat:
- Gdańsk 75 km (2 km; lecz wymieniono wiele złych, starych tras)
- Warszawa 250 km (11 km)
- Wrocław 150 km
- Kraków 72 km (19 km)
- Poznań 80 km (14 km)

Z danych PTTK wynika, że w Polsce jest około 20 tys. km szlaków rowerowych. Nie ma danych, w jakim są stanie.


Pozdrawiam,
Maciek

_________________
Pozostanie po nas
ta smutna legenda
że wciąż nas uczono
uczyć się na błędach.
..........(Włodzimierz Ścisłowski)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr lip 01, 2009 12:35 
Offline
Admin

Dołączył(a): Pt gru 29, 2006 13:11
Posty: 1024
Lokalizacja: Warszawa
Te 250km w Warszawie to bzdura. Niedawno miasto twierdziło, że 200km jest. Nic prawie nie zbudowano od tego czasu. Skad więc nagle pojawiło się 250?
Ciekawe jak, przez paczkowanie chyba. Albo się kostka tak pofałdowała, że się większy dystans zrobił :-)

Choć pewnie to są vkm, czyli kilometry wirtualne.

_________________
Pozdrawiam rowerowo - Rafał 'Raffi' Muszczynko
__________________________________________________
Jeździć możesz powoli, ale myśleć musisz szybko ;-)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt lip 03, 2009 17:27 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): Cz maja 29, 2008 9:46
Posty: 307
Lokalizacja: Ursus
No i co wchodzi w skład tych 200km?
Przypuszczam, że wliczane są w to szlaki turystyczne na terenie Warszawy (np. szlak niebieski ;) - http://www.zm.org.pl/?a=niebieski_szlak_zagrodzony-097 ).
Z prawdziwych dróg rowerowych, porównywalnych do tego, co jest w Gdańsku, to chyba tylko kawałek przy Puławskiej (też nie pozbawiony wad).

_________________
www.rowerowy-ursus.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt lip 03, 2009 17:45 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): Pn cze 25, 2007 10:29
Posty: 245
może też pasy jak na Bonifraterskiej uwzględniono. W sumie gdyby była dobra wola to w ciągu tygodnia by można wyznaczyć z 200 km takich pasów jak na Bonifraterskiej w całej Warszawie.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: N lip 05, 2009 12:17 
Offline
Dzicz Kudłata

Dołączył(a): Pt kwi 03, 2009 17:31
Posty: 307
Lokalizacja: Warszawa
Do tych 200 - 250 km napewno wliczono dopiero powstającą drogę rowerową wzdłuż Powstańców Śląskich na odcinku od Połczyńskiej do Sterniczej, czyli w miejscu gdzie dobudowują drugi pas w miejscu zwężenia przy Szczotkarskiej.
Wczoraj tamtędy przejeżdżałem. Nawierzchnia będzie asfaltowa :-).

PS. Czy miasto konsultowało z Wami: Zielonym Mazowszem przebieg i kształt tej drogi rowerowej?

A jeśli nie, to co im się nagle stało żeby wypełniać zarządzenie o budowaniu dróg rowerowych podczas remontów i przebudów? Co im się stało, że nawierzchnia będzie asfaltowa, zamiast kostkowa? :shock:

_________________
Pozdrawiam wildzi


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: N lip 05, 2009 21:36 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Śr sty 03, 2007 20:18
Posty: 2049
Lokalizacja: Z Warszawy
Cytuj:
A jeśli nie, to co im się nagle stało żeby wypełniać zarządzenie o budowaniu dróg rowerowych podczas remontów i przebudów? Co im się stało, że nawierzchnia będzie asfaltowa, zamiast kostkowa?


Co jak co, ale ZDM się raczej trzyma rozporządzenia. Powstańców Śląskich należy do ZDM, a projekt jest zdecydowanie nowszy niż zarządzenie. Póki co (tak mi się zdaje) większość przypadków łamania zarządzenia należy do zarządów dzielnic (drogi dzielnicowe, np. sławny Ursynów), ew. przypadków, gdy dzielnica zajęła sie w zamian za ZDM przebudową ZDM-owej ulicy.

_________________
Byłem i jestem jawny, świadomy oraz chętny do współpracy.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: N lip 05, 2009 23:23 
Offline
Dzicz Kudłata

Dołączył(a): Pt kwi 03, 2009 17:31
Posty: 307
Lokalizacja: Warszawa
Skoro tak to OK. Tylko co nam- rowerzystom z tego nowego rowero krawka z nikąd do nikąd - narazie. Pewnie nie będzie przejazdów rowerowych przez ani Połczyńską, ani Powstańców Śląskich. I narazie będzie droga widmo.

A może czegoś nie wiem? Za ok. tydzień przekonamy się jak to będzie wyglądać.

_________________
Pozdrawiam wildzi


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn lip 06, 2009 4:54 
Offline
Admin

Dołączył(a): Pt gru 29, 2006 13:11
Posty: 1024
Lokalizacja: Warszawa
Wojtek napisał(a):
Co jak co, ale ZDM się raczej trzyma rozporządzenia.


Bo ja wiem. Miejscami są/będą z tym jednak problemy - np na Marynarskiej.

Ale faktycznie, trochę się poprawia.

_________________
Pozdrawiam rowerowo - Rafał 'Raffi' Muszczynko
__________________________________________________
Jeździć możesz powoli, ale myśleć musisz szybko ;-)


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 8 ] 

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL