Raffi napisał(a):
Ja tam przede wszystkim jestem pod wrażeniem, że sami doszli do tego, że rowerzysta też klient. Dobrze dla Nich, bo klient na rowerze to tez zarobek. Dobrze dla mnie, bo jadąc do kina mam możliwość pojechać rowerem. Dobrze dla konkurencji ze zblakłych tarasów, bo ci źli rowerzyści mają lepszy cel podróży

No właśnie na rowerowego klienta są dwa "Złote" sposoby:
1) zignorować, bo przecież ilu ich na tych rowerach jest? 50 czy 100 dziennie? Szkoda czasu na myślenie o tak nie targetowej grupie. "Jeżdżą rowerami, więc pewnie nie stać ich na nic oprócz sznurówek"
2) złupić. 4zł od każdego to "pokaźna suma" w bilansie miesięcznym. Na waciki będzie

Żarty żartami, a mnie zastanawia jak sprawa się będzie rozwijać. Ile osób będzie korzystać z tych boksów; bo przecież chodzi na tym świecie kilku takich, którzy we własnym mieszkaniu przypinają do kaloryfera. Czy ktoś z ZT zauważy kiedykolwiek, ze wykorzystanie jest poniżej oczekiwań? Co wtedy zrobią? Zamkną i wróci stare dobre czy może obniżą cenę? Ile la Z.T. już są? Myślę, że mniej więcej tyle samo czasu zajmie im odpowiadanie na powyższe pytania ile zajęło zorganizowanie boksów. W tym czasie konkurencja zostawi ich daleko w tyle

.
_________________
Nie taka zła jak ją malują
DobraStronaPolski.pl