Wszystko zalezy od miejsca. Ja osobiście widziałbym takmie rozwiązanie przynajmniej w kilku miejscach w Warszawie. Jedno z nich, to warszawska Starowka - władze boja się wpuścić ruch rowerowy tam ze wzgledu na tłumy turystow - ale imo dopuszczenie ruchu rowerów w dni robocze, byloby sensowne i na pewno nie przeszkadzałoby turystom, bo tych w dni powszednie nie ma tak dużo. Taki sam przejazd wskazany byłby przez Łazienki, by nie trzeba było pokonywać podjazdu Agricoli tylko po to by za chwile zjeżdżać na dół Belwederską.
Natomiast ograniczanie przejazdu jakąkolwiek drogą rowerową to bzdura. Zwłaszcz, gdy na ulicy jest zakaz. To po prostu nie rozwiązuje problemu - rowerzyści nie znikną tylko dlatego, że tak byloby komus łatwiej.
_________________
Pozdrawiam rowerowo - Rafał 'Raffi' Muszczynko
__________________________________________________
Jeździć możesz powoli, ale myśleć musisz szybko
