Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 545 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 42, 43, 44, 45, 46, 47, 48 ... 55  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: Pn lut 17, 2014 21:42 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): Śr lip 06, 2011 20:53
Posty: 406
Uwaga, uwaga: Przetarg na opracowanie koncepcji DDR w ul Puławskiej :)
http://www.ztm.waw.pl/zamowieniapubliczne.php?c=92&i=425&l=1

Pełnomocnik dotrzymał słowa

_________________
" Ależ mieszkańcy mają szczęście, że Kris Nawrocki nie decyduje o Ursynowie :) "
[Wypowiedź Piotra Guziała, (byłego) Burmistrza Ursynowa]


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt lut 21, 2014 10:40 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): Śr lip 06, 2011 20:53
Posty: 406
ZDM obudził się ze snu zimowego, i zniwelował wszystkie nienormatywne uskoki na DDR w ul. Rosoła, na przejeździe przez Przy Bażantarni.
Jeszcze w zimie dostałem nawet w tej sprawie telefon z przeprosinami, że tak długo nie reagowali, i że jak tylko słonko zaświeci... no i zaświeciło :)

Obrazek

Bo było tak:

Obrazek

Kurczę, to były moje ostatnie nienormatywne progi na Ursynowie... i co teraz? :D

_________________
" Ależ mieszkańcy mają szczęście, że Kris Nawrocki nie decyduje o Ursynowie :) "
[Wypowiedź Piotra Guziała, (byłego) Burmistrza Ursynowa]


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: So lut 22, 2014 22:03 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): Cz lut 01, 2007 20:03
Posty: 371
Lokalizacja: Służew
Cytuj:
Kurczę, to były moje ostatnie nienormatywne progi na Ursynowie... i co teraz? :D


Zapraszamy na Mokotów :D
Już pierwszy przejazd przy mokotowskim odcinku KEN - przez ul. Sonaty - jest 4x ponad normę.

A np. cała Cybernetyki to progowy dramat - jechałem tamtędy 4 razy w życiu i 2 razy miałem przebitą na progach dętkę :evil: .

_________________
Walcz o połaczenie rowerowe Ursynowa i Służewca:
http://www.facebook.com/RoweremNaSluzewiec
pisz wnioski do Burmistrza: burmistrz@mokotow.waw.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: So lut 22, 2014 23:52 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): Śr sie 27, 2008 12:40
Posty: 245
Cytuj:
Kurczę, to były moje ostatnie nienormatywne progi na Ursynowie... i co teraz?


Nie chcę siać pesymizmu, ale jak nad tym myślę, to dochodzę do wniosku, że strasznie tracimy czas na te interwencje. Odwalamy całą robotę za urzędników. Interweniujemy w sprawie krawężników, których powinno nie być, wnioskujemy o przycinanie drzew, które powinny być przycinane regualrnie, zgłaszamy poluzowane kostki w ścieżkach, choć raz na rok urzędnik powinien wsiąść na rower, objechać wszystkie trasy w dzielnicy i przekazać odpowiednim ludziom, którzy to naprawią.

Może zastanowimy sie jakto systemowo rozwiązać? Może warto energię poświęcić na to, aby wprowadzić zwyczaj monitorowania infrastruktury rowerowej przez urzędników, żeby to jednak onite problemy rozwiązywali i żeby ponosili konsekwencję jeśli tego nie robią?

_________________
Ursynowski budżet partycypacyjny na bezpieczne przejścia dla pieszych i pasy rowerowe!
http://www.zm.org.pl/?a=bp-142-pasy_ursynow


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: N lut 23, 2014 0:15 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 17, 2008 21:55
Posty: 2010
Lokalizacja: Śródmieście, trzecie piętro
aradoslaw napisał(a):
strasznie tracimy czas na te interwencje. Odwalamy całą robotę za urzędników. Interweniujemy w sprawie krawężników, których powinno nie być, wnioskujemy o przycinanie drzew, które powinny być przycinane regualrnie, zgłaszamy poluzowane kostki w ścieżkach, choć raz na rok urzędnik powinien wsiąść na rower, objechać wszystkie trasy w dzielnicy i przekazać odpowiednim ludziom, którzy to naprawią.

Błąd systemowy.

To nie jest sprawa na poziomie urzędników, tylko nieprzestrzegania procedur.
Są przepisy o skrajni poziomej i pionowej? Są. I co? I nic.
Są przepisy o normatywnej wysokości krawężników? Są. I co? I nic.
Jest to chore, że np. dyrekcja Biura Drogownictwa czy inny decyzyjny urzędnik prowadzi korespondencję w sprawie, która powinna zostać załatwiona pomiędzy brygadzistą a cieciem.
Robole nie muszą być geniuszami, ale majster powinien mieć miarkę, tak, jak kiedyś karbowy miał laskę (Zahlstock). I mierzyć. I wymagać.
Cytuj:
Karbowy miał kij, a wykonywane na nim nacięcia rejestrowały ilość wykonanej pracy; czynność nacinania w celu ewidencyjnym nazywano "karbowaniem". Po nacięciu karbów kij rozłupywano wzdłuż na dwie części w taki sposób, żeby karby były widoczne na obu częściach. Jedna część pozostawała u karbowego, a druga u chłopa wykonującego pracę. Ten sposób bardzo dobrze zabezpieczał przed sfałszowaniem zapisu, ponieważ usunięcie karbu, czy nacięcie dodatkowego tylko na jednej połówce kija jednoznacznie wskazałoby winnego.

Później "Zahlstock" zamienił się na "Zollstock", czyli calówkę.

To jest tak, jak z policją czy strażą miejską i parkowaniem: są przepisy, ale nikt ich nie egzekwuje.
Wszyscy wszystko MAJĄ W DOOPIE. :twisted:

_________________
We made it idiotproof. They grow better idiots.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: N lut 23, 2014 1:06 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): Pt lis 18, 2011 13:25
Posty: 164
Zwyczaj monitorowania jest. Zarządca zapewniał mnie, że monitoruje codziennie pas drogowy na Banacha. A w tym czasie DDPiR był w najgorszym stanie w całej Warszawie, zagrażał życiu i zdrowiu rowerzystów.

Mi by nie przeszkadzało nawet zgłaszanie problemów przez obywateli - bo oni pierwsi wykryją awarie, ale już olewanie skarg, lub czekanie na 50 zgłoszeń w jednej sprawie jest karykaturalne. Podobno nowy numer miejski ma coś zmienić :D i zrewolucjonizować kontakt z mieszkańcami. Tylko na razie niewiele na to wskazuje.

Z drugiej strony jest jakiś plus z monitu przeprowadzonego przez ZM na zlecenie Pełnomocnika. Maja zacząć się remonty najbardziej beznadziejnej infrastruktury. Jest to na plus i miejmy nadzieję, że będzie kontynuowane. Z drugiej strony - czy takie informacje nie napływaja od mieszkanców? A jeśli napływają, to dlaczego np nie ma woli politycznej ani środków na interwencje - np. łatanie DDR po 20 m... zamiast remontu odcinka.

Niestty też twórcy monitu nie mieli zadania odnajdywania punktowych utrudnień, bo byłyby tego miliony. Wg mnie uszkodzenia muszą być zgłaszane przez użytkowników (np nagłe zapadnięcia) i bezwłocznie naprawiane. Co innego zieleń - ona nie rośnie z dnia na dzień.
Niestety szybkość reakcji powala - sprzątanie po 4 miesiącach, naprawy po - min. pół roku?

Tak przy okazji ile czasu zajęło załatanie od zgłoszenia (nie mówiąc od powstania) wyrw blokujących całą szerokość DDR na głównej ulicy miasta? ROK? http://forum.masa.waw.pl/index.php?topic=2360.0 :roll:


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: N lut 23, 2014 10:50 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): Śr lip 06, 2011 20:53
Posty: 406
aradoslaw napisał(a):
strasznie tracimy czas na te interwencje. Odwalamy całą robotę za urzędników. Interweniujemy w sprawie krawężników, których powinno nie być, wnioskujemy o przycinanie drzew, które powinny być przycinane regualrnie, zgłaszamy poluzowane kostki w ścieżkach, choć raz na rok urzędnik powinien wsiąść na rower, objechać wszystkie trasy w dzielnicy i przekazać odpowiednim ludziom, którzy to naprawią.



Moim zdaniem podstawą funkcjonowania zdrowego i sprawnego państwa są jego obywatele - czyli my.
Mamy prawo, normy, procedury, mamy urzędników, ale cały ten mechanizm działa źle bo my - obywatele - po prostu zbyt rzadko z niego korzystamy: to my pozwoliliśmy mu się zatrzymać, zardzewieć, i wypaczyć.

Jeszcze dwa lata temu wszystkie moje interwencje na Ursynowie budziły powszechne zdumienie urzędników: ZOM dzwonił do mnie z prośbą o podanie podstawy prawnej, bo nikt nigdy nie słyszał tam o potrzebie zachowania skrajni drogi dla rowerów. ZDM był przekonany, że DDR są w dobrym stanie - bo przez dziesięć lat nikt nie zgłaszał zastrzeżeń. Teraz już wiedzą, potrafią reagować, (ba: zaczęli nawet uwzględniać koszty i ludzi w planowaniu swoich budżetów) bo zetknęli się z problemem, nabrali doświadczenia. Zardzewiałe trybiki po wielu latach zaczynają się znowu obracać.... teraz należy je tylko dalej popychać, nie pozwolić im się zatrzymać, a do tego potrzeba wielu rąk - nie urzędniczych, tylko naszych.

I sprawa zasadnicza: obowiązek dbałości o własny kraj mają nie tylko urzędnicy - to jest przede wszystkim nasz obowiązek. Powinniśmy go więc wymagać w równym stopniu od urzędników, jak i od samych siebie. W każdym razie tak mi się zdaje :)

_________________
" Ależ mieszkańcy mają szczęście, że Kris Nawrocki nie decyduje o Ursynowie :) "
[Wypowiedź Piotra Guziała, (byłego) Burmistrza Ursynowa]


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: N lut 23, 2014 11:51 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 17, 2008 21:55
Posty: 2010
Lokalizacja: Śródmieście, trzecie piętro
~Kris napisał(a):
Moim zdaniem podstawą funkcjonowania zdrowego i sprawnego państwa są jego obywatele - czyli my.
Mamy prawo, normy, procedury, mamy urzędników, ale cały ten mechanizm działa źle bo my - obywatele - po prostu zbyt rzadko z niego korzystamy: to my pozwoliliśmy mu się zatrzymać, zardzewieć, i wypaczyć.

Nie do końca.
Panowie ciecie mają płacone za to, żeby wykonywali swoją robotę.
Nadzór społeczny jest potrzebny, ale powinien być niezbędny w sytuacjach wyjątkowych, np. w nocy była ulewa, rano pojawiło się zapadlisko, interweniujemy.

Ile razy brałem sekator i wycinałem gałęzie, żeby mi nie kroiły twarzy, jak jadę do pracy? A robiłem to w strachu, że jakiś emeryt-ormowiec zadzwoni na Sraż Wiejską, że "niszczą zieleń"... A przecież ciecie mają do tego sekatory na długich trzonkach, kosy spalinowe i cały profesjonabny sprzęt.

Poza tym -- zapewne każdy, kto zgłasza, zauważył takie zjawisko:
Zgłoszenie: "zwisają gałęzie z drzewa nad ddr przy przystanku autobusowym takiataki-01 przy ul. Owakiej".
Reakcja (po czasie): podcięto gałęzie w/w drzewa, ale w międzyczasie urosły krzaki, których nie ruszono i włażą w skrajnię...
Zero działań ponad wymuszone.

A już durne tłumaczenia pań z ZOM, że "przycięcie gałęzi drzewa nastąpić może za minimum 2 miesiące, bo obecnie odbywa się jego płacz wiosenny" -- każdy, kto miał do czynienia z działką, wie, że zieleń, jak jej pozwolić, rośnie jak cholera i żadne przycinanie nie szkodzi (w naturze robią to sarny, dziki i in. i lasy jakoś rosną). A pańcia się wzrusza drzewkami i ma gdzieś, że ktoś może stracić oko.

_________________
We made it idiotproof. They grow better idiots.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: N lut 23, 2014 17:30 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): Śr lip 06, 2011 20:53
Posty: 406
R2D2 napisał(a):
Cytuj:
Kurczę, to były moje ostatnie nienormatywne progi na Ursynowie... i co teraz? :D


Zapraszamy na Mokotów :D
Już pierwszy przejazd przy mokotowskim odcinku KEN - przez ul. Sonaty - jest 4x ponad normę.

A np. cała Cybernetyki to progowy dramat - jechałem tamtędy 4 razy w życiu i 2 razy miałem przebitą na progach dętkę :evil: .


Pracuję nad przejazdem przez Sonaty od roku. Urząd dzielnicy Mokotów odrzucił już dwa moje wnioski w tej sprawie przedstawiając kuriozalną, całkowicie niezgodną z obowiązującym stanem prawnym interpretację przepisów.
17 stycznia 2014r wysłałem w tej sprawie skargę na Urząd dzielnicy Mokotów. Eksperymentalnie wykorzystałem portal http://warszawa19115.pl/ Moja skarga ma numer 167288/14, i po 30 dniach od zgłoszenia została 'zamknięta' bez słowa wyjaśnienia.
Zdaje się, że teraz to skrzyżowanie jest już w zarządzie ZDM, spróbuję więc po raz czwarty...

_________________
" Ależ mieszkańcy mają szczęście, że Kris Nawrocki nie decyduje o Ursynowie :) "
[Wypowiedź Piotra Guziała, (byłego) Burmistrza Ursynowa]


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: N lut 23, 2014 21:33 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): Śr sie 27, 2008 12:40
Posty: 245
Cytuj:
I sprawa zasadnicza: obowiązek dbałości o własny kraj mają nie tylko urzędnicy - to jest przede wszystkim nasz obowiązek. Powinniśmy go więc wymagać w równym stopniu od urzędników, jak i od samych siebie.


To prawda. Ale chodzi mi o dwie sprawy: Po pierwsze: załatwianie sprawy na zasadzie interwencji jest zajęciem bardzo czasochłonnym i jak zauważył Monty B. Ike:
Cytuj:
Poza tym -- zapewne każdy, kto zgłasza, zauważył takie zjawisko:
Zgłoszenie: "zwisają gałęzie z drzewa nad ddr przy przystanku autobusowym takiataki-01 przy ul. Owakiej".
Reakcja (po czasie): podcięto gałęzie w/w drzewa, ale w międzyczasie urosły krzaki, których nie ruszono i włażą w skrajnię...
Zero działań ponad wymuszone.


Po drugie sprawa wykonywana przez urzędników obowiązków, które do nich należą do sprawa zasadanicza. Bo właśnie od tego zależy czy państwo będzie działało i jak będzie działało. Naprawdę nie możemy i nie powinniśmy brać wszystkiego na nasze barki.

Chodzi mi o to, że możew warto pomyśleć nad rozwiązaniem systemowym. W kazdej dzielnicy jest pełnomocnik rowerowy. Niech raz na pół roku wsiądzie na rower, objedzie wszystkie trasy, zrobi raport i zgłosi miejsca do naprawy. A po jakimś czasie informacje co udało się naprawić. Oczywiście jeden zrobi to lepiej drugi byle jak, ale może lepiej zainwestować nasz czas w takie właśnie działanie?

Oczywiście nie kwestionuję interwencji punktowych - rozwiązujemy w ten sposób jakieś drobne sprawy, jednocześnie przypominamy, że ktoś nad urzędnikami czuwa i czasem może włąśnie zrobią coś więcej, bo dojdą kiedyś do wniosku, że łatwiej poprzycinać wszystkie żywopłoty niż odpowiadać na kilkadzisiąt wnisoków. Ale chodzi mi o to, ze może warto zastanowić się co możemy zrobić, żeby za jednym zamachem załatwić wiele takich spraw.

_________________
Ursynowski budżet partycypacyjny na bezpieczne przejścia dla pieszych i pasy rowerowe!
http://www.zm.org.pl/?a=bp-142-pasy_ursynow


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 545 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 42, 43, 44, 45, 46, 47, 48 ... 55  Następna strona

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL