Cytuj:
próbuję sobie wyobrazić, jakby wyglądały warszawskie drogi rowerowe po częstej jeździe po nich traktorów

. choćby taka na KEN - nawet mająca długie proste odcinki (co ograniczałoby konieczność częstego manewrowania) ale za to z obluzowaną kostką bauma.
Na Broniewskiego odśnieżanie chodnika wzdłuż ścieżki wygląda tak, że ścieżką jedzie półciężarówka, a obok snuje się kilku panów z miotłami. Jeżeli pada śnieg, powtarzają rytuał co kilka godzin. W zimie po każdym opadzie śniegu widać na ścieżce ślady kół samochodu, a nigdy nie jest odśnieżana.
Mam wrażenie, że ZTP generalnie odśnieża ścieżki, które mu podlegają. Tak jest przynajmniej na Karmelickiej. Odcinek tej samej ścieżki wzdłuż Anielewicza (ZDM - ZOM) jest już nieprzejezdny. Czy macie jakieś obserwacje w tej kwestii - różnicy miedzy ZTP a ZOM?
Cytuj:
Zanim się cokolwiek wynegocjuje, zanim będzie przetarg i rozstrzygniecie, będzie maj i po ptokach.
Tematem można się zająć, ale imo warto celować od razu w zimę 2010/11. Przy pośpiechu naszych instytucji, na tamtą zimę jeszcze zdążymy, a na tą już nie. No i będzie to sezon wyborczy, to powinno pójść łatwiej.
Mój błąd z zeszłego roku był taki, że tematem próbowałem zajmować się w kwietniu (wtedy są przetargi na zimowe odśnieżanie robione), a wtedy nie bardzo ktokolwiek chciał ze mną o tym gadać. Nawet dla mediów śnieg na ścieżkach w kwietniu to nie temat.
Teraz to byłby temat dla mediów, urzędy nie mogłyby zwalić, że na następny rok są już przetargi rozstrzygnięte, więc mogłoby się udać.
Słusznie, ale czy przyszłoroczny śnieg jest dla mediów bardziej interesujący niż zeszłoroczny śnieg lub śnieg w kwietniu? Myślę, że trzeba powalczyć przynajmniej deklaratywnie o ten rok, żeby coś ruszyło i były szanse na przyszły. Ja w zeszłym roku zacząłem w marcu, ale na kolejne odpowiedzi czekałem tyle, że przeszedł kwiecień i maj. Poza tym ostatecznie odesłano mnie do Marka Utkina, a on, w przeciwieństwie do ZOM, nie znalazł w ogóle czasu na odpowiedź. Teraz trzeba moim zdaniem zacząć od niego.