olek napisał(a):
Prospekt Giedymina (występujący na filmie) uważam za nieudany eksperyment, pokazujący że w naszej części Europy za wcześnie jeszcze na szersze stosowanie pasów rowerowych. Po Krakowskim Przedmieściu jeździ się lepiej.
Parkowanie na pasach rowerowych nie wynika z klimatu tej części Europy, ale z postawy władz odpowiedzialnych za egzekwowanie prawa. Brak im przede wszystkim determinacji. Nie sądzę, żeby dobrym kierunkiem było marginalizowanie problemu - wyznaczajmy jak najmniej pasów rowerowych, bo i tak będą zastawiane przez samochody. To nigdy nie poprawi sytuacji. Zmianę może przynieść właśnie to, co sugestywnie zapowiada burmistrz Wilna (o ile to zrealizuje) i co realizują władze licznych miast poza naszymi granicami.
Jest jeszcze jedna przyczyna nagminnego zastawiania pasów rowerowych, a mianowicie ich nikłe wykorzystanie. To zaś wynika z ogólnego niedorozwoju infrastruktury rowerowej, a jedną z (wielu!) przyczyn tego ostatniego jest przekonanie, że nie warto wyznaczać pasów rowerowych. Z tego, co wiem, w większości miast niemieckich i holenderskich jest więcej pasów niż wydzielonych DDR, bo tylko na to ich stać. Jeżeli przyjmiemy założenie, że poza wyjątkowymi sytuacjami nie wyznaczamy pasów tylko czekamy na budowę DDR, to przez najbliższe pokolenie na większości dróg, które wymagają infrastruktury rowerowej, nie będzie jej wcale.
Nie jechałem nigdy Prospektem Gedymina, więc nie mogę porównać, ale Krakowskim jeździ mi się raczej źle. Przeszkadza mi m.in. to, że często autobus jedzie tuż za mną i nie może mnie wyprzedzić lub - rzadziej - robi to tak, że spycha mnie na krawężnik. Brak samochodów zaparkowanych na krawężniku to duży plus, ale wynikający ze zdecydowanych działań SM, wymuszonych z góry. Być może zawdzięczamy je temu, że nie ma tam pasów rowerowych, więc parkujący samochód przeszkadzał nie tylko rowerzystom... Jeżeli wileński spot z miażdżeniem mercedesa obejrzą i wezmą sobie do serca funkcjonariusze tamtejszej SM, to już będzie z tego duży zysk.
Przy okazji: klatka z tego filmu i krótki opis znalazły się także w najnowszym numerze "Forum" (na podstawie: The Guardian`a, pewnie chodzi o:
http://www.guardian.co.uk/world/2011/aug/02/vilnius-mayor-crackdown-parking-violators). Jest tam, tj. w obu notkach, informacja, że przejechany merc był kupiony i podstawiony przez władze miasta. Niestety redakcyjny komentarz "Forum" do całej akcji jest głupi do bólu.