http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34 ... ower_.htmlEwa napisał(a):
Duży problem przy Centralnym. Gdzie zaparkować rower?
27.03.2012 aktualizacja: 2012-03-26 22:28
W samym centrum Warszawy nie ma gdzie przypiąć rowery - zwraca uwagę czytelniczka Ewa w liście do redakcji.
Wiem, że informacje dotyczące spraw rowerowych nie są najważniejsze i zawsze wywołują ogólny protest oraz dziką złość zmotoryzowanych. Od niedawna pracuję w jednym z punktów handlowych w wyremontowanej właśnie części podziemi Dworca Centralnego. Postanowiłam, tak jak w przypadku poprzedniej pracy, przyjeżdżać rowerem. I tu zaczynają się schody. Nie ma gdzie zostawić w bezpiecznym miejscu roweru na czas pracy.
Zaczęłam wędrówkę, aby spytać się, co z tym fantem zrobić.
W przejściach podziemnych nie, bo nie można - OK, rozumiem sprawy bezpieczeństwa itp.(nie ma zresztą barierek, stojaków itp.). Spytałam ochrony, czy mogłabym zostawić rower w miejscu rozwożenia towarów, przyczepić go itp. Nie można, bo nikt nie będzie brał za to odpowiedzialności. Na parkingu strzeżonym od strony Marriotta raczej też nie. Strażnik odradził, ponieważ jego kolega przyczepił swój rower i spod nosa mu ukradli. Policja: no nie, bo nie ma miejsca. Odesłano mnie do punktu przesyłek kurierskich: tu znudzony pan wyjaśnił, że nie, i on nie wie, gdzie. W informacji w holu głównym podano mi numer, który okazał się niewłaściwym, a pani szybko się rozłączyła. Garaż Złotych Tarasów: jak to w garażu - same samochody (nie ma osoby, której można by się spytać), Straż Kolei: nic nie wiedzą, a zresztą to pracodawca powinien zapewnić mi miejsce. A wszyscy robią zdziwioną minę, kiedy przedstawiam swój problem. Natomiast zaplecze księgarni, w której pracuję, mieści jedną osobę.
Nie jestem za łamaniem prawa, ale zdecydowałam się przymocowywać rower zapięciem do barierek i poręczy akurat przed moim sklepem (zjazd dostosowany dla wózków). Dzisiaj, po tygodniu, przyszło dwóch panów z ochrony i powiedziało, że monitoring wyśledził całe zajście. Niestety takie mocowanie roweru jest zabronione. Pytam się więc, jaka jest dla mnie alternatywa, i jak zwykle słyszę: NIE WIEM.
Jeśli nawet po pięknym remoncie Dworca Centralnego pojawiłyby się stojaki na rowery, to nie wiem, czy zdecydowałabym się na pozostawienie (przypiętego) roweru na osiem godzin. Jak wiadomo, miejsce to gromadzi przeróżne osoby także te czyhające na okazję zamiany roweru na alkohol lub inne używki. Gdyby nie specyfika usytuowania sklepów w podziemiach, zostawiałabym go pewnie przy jakimś drzewie lub barierce - na widoku przed sklepem.
W
innym wątku była mowa, że w Złotych Tarasach był parking dla rowerów. Czyżby zamiast zrezygnować z opłat zrezygnowali z parkingu?
Pozdrawiam,
Maciek