http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,9519 ... ancji.htmlDariusz Bartoszewicz napisał(a):
Remont ul. Francuskiej. Bez Francji elegancji
2009-04-25, ostatnia aktualizacja 2009-04-24 21:04
Architektoniczna koncepcja zmian na ul. Francuskiej trafiła do szuflady. Miała być "Francja elegancja", będzie równy asfalt i chodnik z betonu bez estetycznych szaleństw
Szarość widzę, szarość. I dużo betonu - tak można podsumować Francuską po remoncie na wizualizacjach Metroprojektu przygotowane dla Zarządu Miejskich Inwestycji Drogowych. Czy to koniec marzeń o wyjątkowości najbardziej reprezentacyjnej ulicy Saskiej Kępy?
Stary kamień tworzy dysonans
18 maja poznamy wykonawcę przebudowy Francuskiej i Paryskiej - od ronda Waszyngtona do Wersalskiej i Brukselskiej. - Jezdnie zostaną poszerzone do 11 m, co pozwoli wprowadzić trzeci pas do skrętu w lewo na skrzyżowaniach, a pomiędzy nimi - dwa pasy po obu stronach jezdni do parkowania równoległego - mówi Małgorzata Gajewska, rzeczniczka ZMID. Zapowiada też: * rondo na skrzyżowaniu Paryskiej, Wersalskiej i Brukselskiej, * szpalery drzew po obu stronach, * rozdzielenie ruchu pieszego od samochodowego zielenią.
Dr Jacek Szerszeń przygotował w 2006 r. dla naczelnego architekta miasta szczegółową koncepcję przekształceń Francuskiej. - Ostatnie spotkania miałem rok temu. I odtąd cisza. Drogowcy twierdzili, że skorzystają z mojej koncepcji - mówi.
I przypomina, co było w niej ważne: od 20 do 40 proc. powierzchni chodników miały stanowić kostka granitowa i kamień naturalny. Na trotuarach będą jednak tylko płyty z betonu. Kostką zostaną wybrukowane wjazdy do bram. - W czasie remontu trzeba wyeksponować unikatowe, przedwojenne krawężniki wykonane z kolorowego granitu z Podola - apeluje dr Szerszeń.
- Tego nie przewidujemy. Krawężniki będą nowe, z szarego granitu. Starych, w dobrym stanie jest za mało i mogłyby tworzyć dysonans kolorystyczny. Dominować ma szarość - przekonuje Gajewska.
Dr Szerszeń powtarza, że klimat Francuskiej wytyczonej w 1925 r. "tworzą ogródki przed budynkami, fragmenty ogrodzeń, szpalery lip, zatoki do parkowania z kostki granitowej, krawężniki z kolorowego i szarego granitu, włazy żeliwne, wpusty i studzienki". - Tego trzeba bronić. Dla Saskiej Kępy charakterystyczne były przedogródki przed budynkami. Część z nich zniknęła. Ich granice chciałem przypomnieć zielenią, np. żywopłotem albo kamieniem - wyjaśnia.
- Zieleń zachowujemy. Trawniki chronić będą niskie płotki. Wszystko uzgadnialiśmy z miejskim konserwatorem zabytków - zapewnia Gajewska.
Fajerwerków nie będzie
W Metroprojekcie bronią się, że większość zaleceń dr. Szerszenia musiała zostać na papierze. - Trzymamy się zapisów z planu zagospodarowania, a swobodę działań ogranicza sieć podziemnych instalacji [choć rury wodno-kanalizacyjne, kable elektryczne i teletechniczne będą przebudowywane]. Poza tym ulica musi pełnić zadania komunikacyjne - przekonuje Zbigniew Dryzner, główny projektant rozbudowy Francuskiej i Paryskiej. Ubolewa, że "przegrała secesja i nie dało się postawić latarni-pastorałów". - Zarówno konserwator zabytków, jak miejski wydział estetyki chcieli zmodernizować wygląd ulicy i narzucili mi wystrój. Dlatego latarnie będą w nowym stylu, ale nietuzinkowe - zapewnia.
Pojawią się nowoczesne meble uliczne. Takie będą w kolorze grafitowym wiaty przystankowe, metalowe części ławek i koszy na śmieci, słupki, stojaki na rowery, płotki do zieleńców, poziome osłony drzew.
Zbigniew Dryzner, w przeciwieństwie do inwestora, przekonuje: - Zabytkowy granit chcemy wykorzystać. Wyznaczy granicę miejsc do parkowania na styku z jezdnią. Ale wizualnego fajerwerku nie należy się spodziewać.
Remont od podpisania umowy potrwa 16 miesięcy. - Jeśli na Saskiej Kępie nie powstaną kilkupoziomowe garaże podziemne czy naziemne, efekt szybko zostanie zaprzepaszczony. Znów wszystko rozjadą samochody - obawia się Zbigniew Dryzner.
Pozdrawiam,
Maciek