Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 21 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: Śr sty 09, 2008 17:51 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): Wt sty 30, 2007 16:03
Posty: 487
Lokalizacja: Bielany
Sądzę, że warto poznać tę relację:

Ola napisał(a):
Witam,
jeszcze tylko kilka dni i pozbędę sie gipsu po wypadku drogowym. Nie miałam siły, aby drążyć ta sprawę. Chciałabym usłyszeć jakie jest Wasze zdanie..

Jadąc rowerem do pracy po wyznaczonej ścieżce rowerowej zderzyłam się z nadjeżdżającym samochodem, który przejeżdżał przez przejazd nieoznaczony sygnalizacją świetlną. Do zdarzenia doszło na ul. Wołoskiej, kolo Galerii Mokotów, kilkadziesiąt metrów od skrzyżowania ulic Wołoskiej i Marynarskiej. Na miejsce zdarzenia przyjechała policja oraz pogotowie; przewieziono mnie do szpitala, gdzie lekarz nastawił mi zwichnięte ramie i nałożono mi gips.

Policja po moim oświadczeniu o braku roszczeń do kierującego pojazdem orzekła o zamknięciu sprawy. Później tego samego dnia, funkcjonariusz policji zmienił decyzję, tłumacząc to nakazem odgórnym, orzekając o mojej winie. Swoją decyzję poparł argumentem, że z powodu obecności poszkodowanych w wypadku- moja osoba- policja jest zmuszona orzec o winie.

Zastanawia mnie tylko czy w innym kraju ta sprawa zakonczylaby sie podobnie?

Jechalam w strone ulicy rzymowskiego. Samochod wjezdzał z woloskiej na parking do Galerii. Kilka dni temu bylam na miejscu, przejazd jest oznaczony znakiem P-11, czyli przejazd dla rowerzystow.

NIe widzialam protokolu. Mandat byl tylko symboliczny, tak mi powiedziano, policjant nie chcial go wystawiac, ale byl zmuszony.(?)
Podpisalam go pod presja funkcjonariuszy, szoku, znieczulen-morfiny.
Zaluje tego.

Kierowca byl obcokrajowiec. Dodatkowo na sciezce dla rowerzystow stal samochod dostawczy, co ograniczalo widocznosc. Niestety policja, choc zgodzila sie ze to on jest wspolodpowiedzialny, nie drazyla sprawy by dowiedziec sie kto go tam zaparkowal.

Uzasadnienie: kolizja-art 86 KW w zw z art 33PoRD.
I TUTAJ jest blad gdyz, cytuje...

Cytuj:
Kolizja drogowa - jest to zdarzenie skutkowe gdzie poszkodowanymi nie są ludzie lecz jedynie pojazdy, urządzenia drogowe, budynki itp. Wypadek drogowy - to zdarzenie gdzie poszkodowanymi przede wszystkim są osoby biorące udział w zdarzeniu (kierujący, pasażerowie, piesi).


Minal prawie miesiac, a moja reka jest nadal niesprawna. Nie otrzymalam odszkodowania. Takie sa fakty.

Nie mialam wczesniej do czynienia z polska policja. Ostatnie doswiadczenia pokazaly mi ich smutna korupcje..

Wszystkiego dobrego w nowym roku. I zawsze zdrowia.

Pozdrawiam
Ola


za http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html? ... 50&v=2&s=0

_________________
--
pzdr.

Jack


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz sty 10, 2008 9:25 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Śr sty 03, 2007 20:18
Posty: 2049
Lokalizacja: Z Warszawy
Ej, nie no - po prostu chamstwo. Szkoda, że chociaż nieznane sa dane tych policjantów, to mozna by ich jakoś namierzyć. A może można ich namierzyć poprzez numer tego zdarzenia (kto pojechał na miejsce, kto przyjął etc.). Choc z drugiej strony wyjdzie na to, ze w pierwszej chwili rowerzystka zlożyła fałszywe zeznania - sprawa trudna, wymagałaby dobrego prawnika.

_________________
Byłem i jestem jawny, świadomy oraz chętny do współpracy.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz sty 10, 2008 10:15 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): Pt sie 24, 2007 10:36
Posty: 115
Lokalizacja: Königswinter/Niemcy
Jeżdżę tą trasą prawie codziennie do pracy. Zawsze wydawało mi się, że to ja mam pierwszeństwo na ścieżce rowerowej.... co prawda zachowuje się tak jakbym go nie miał bo samochód jest większy a kierowcy rzadko zwracają na mnie uwagę... niemniej jednak i tak jestem w szoku. Zachowanie policjantów jest .... a może to byli przebierańcy (nieco trywializując sprawę....).


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt sty 11, 2008 8:35 
Offline
Admin

Dołączył(a): Pt gru 29, 2006 10:44
Posty: 2036
Lokalizacja: Bielany, Żoliborz, Praga Północ
Ola napisał(a):
Jadąc rowerem do pracy po wyznaczonej ścieżce rowerowej zderzyłam się z nadjeżdżającym samochodem, który przejeżdżał przez przejazd nieoznaczony sygnalizacją świetlną. Do zdarzenia doszło na ul. Wołoskiej, kolo Galerii Mokotów, kilkadziesiąt metrów od skrzyżowania ulic Wołoskiej i Marynarskiej.

[...]

Jechalam w strone ulicy rzymowskiego. Samochod wjezdzał z woloskiej na parking do Galerii. Kilka dni temu bylam na miejscu, przejazd jest oznaczony znakiem P-11, czyli przejazd dla rowerzystow.


Jak rozumiem, samochód nadjeżdżał z naprzeciwka i skręcał w prawo?

Cytuj:
Policja po moim oświadczeniu o braku roszczeń do kierującego pojazdem


Lepiej mieć roszczenia. Bo potem się okaże, że w rowerze się widelec wygiął, albo - odpukać - rehabilitacja będzie kosztować kilka tysięcy złotych.

Cytuj:
Zastanawia mnie tylko czy w innym kraju ta sprawa zakonczylaby sie podobnie?


Zależy od kraju. Na Ukrainie zapewne tak. To jest mniej więcej ten sam krąg cywilizacyjny, jeśli chodzi o podejście do bezpieczeństwa ruchu drogowego.

Cytuj:
Mandat byl tylko symboliczny, tak mi powiedziano, policjant nie chcial go wystawiac, ale byl zmuszony.(?) Podpisalam go pod presja funkcjonariuszy, szoku, znieczulen-morfiny. Zaluje tego.


Zawsze mówię, żeby poza przypadkami zupełnie oczywistymi nie przyjmować mandatu (prawda, Gustlik? ;-). Sprawa wtedy idzie do sądu grodzkiego - ale sąd z reguły nie gryzie i można się na spokojnie wytłumaczyć, a jeśli nawet powie to, co policjant - odwołać się od wyroku do wyższej instancji.

Przyjęcie mandatu oznacza dobrowolne przyznanie się do winy i zamyka sprawę. Policjantom to na rękę, bo sprawa z głowy.

Cytuj:
Uzasadnienie: kolizja-art 86 KW w zw z art 33 PoRD.


Strzelam, że chodzi konkretnie o Art. 33 ust. 4 pkt 1. Kuriozalny i bardzo nieprecyzyjny zapis.

Kwestia pierwszeństwa przejazdu w takiej sytuacji jest nieuregulowana w polskim prawie. Polska ratyfikowała jednak Konwencję Wiedeńską o ruchu drogowym, i to w trybie pozwalającym na bezpośrednie stosowanie. Art. 16 ust. 2 tej Konwencji mówi:

Umawiające się Strony napisał(a):
Podczas wykonywania manewru zmiany kierunku ruchu kierujący - nie naruszając postanowień artykułu 21 niniejszej konwencji dotyczących pieszych - jest obowiązany przepuścić pojazdy jadące z przeciwnego kierunku na jezdni, którą zamierza opuścić, oraz rowery i motorowery jadące po drogach dla rowerów, przecinających jezdnię, na którą zamierza wjechać.


Według konsultacji z prawnikiem konstytucjonalistą sprawa tego typu jest do wygrania, jeśli nie w pierwszej instancji, to kawałek dalej (w ostateczności - w trybie skargi konstytucyjnej). Niestety, jak na razie wszyscy, co mają wypadki, grzecznie przyjmują mandaty i przepraszają, że żyją (a niegrzeczni rowerzyści jeżdżą bezwypadkowo ;-)

_________________
pozdrawiam, olek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: So sty 12, 2008 1:31 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 18, 2007 21:10
Posty: 1000
Lokalizacja: Warszawa
A czy było nagranie z monitoringu :?: PS. Zmiana reakcji Policjanta mogła mieć związek z kierowcą obcokrajowcem.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt sty 25, 2008 1:15 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 18, 2007 21:10
Posty: 1000
Lokalizacja: Warszawa
Przedwczoraj (we środę) ok. 20:00 na podwórku przy ul. Pruszkowskiej (Rakowiec) Policja łapała pieszych przechodzących przez jezdnię koło przystanku autobusowego.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt sty 25, 2008 12:05 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): Pt lut 02, 2007 17:46
Posty: 523
Lokalizacja: Kąty Węgierskie
Zawsze mówię, żeby poza przypadkami zupełnie oczywistymi nie przyjmować mandatu (prawda, Gustlik? ;-).

Ale Wy wszyscy pamiętliwi :wink:

Sprawa wtedy idzie do sądu grodzkiego - ale sąd z reguły nie gryzie i można się na spokojnie wytłumaczyć, a jeśli nawet powie to, co policjant - odwołać się od wyroku do wyższej instancji.

Przyjęcie mandatu oznacza dobrowolne przyznanie się do winy i zamyka sprawę. Policjantom to na rękę, bo sprawa z głowy.


To prawda. Polskie prawo jest tak niekopletne i pełne nieścisłości oraz samozaprzeczeń, zwłaszcza w sprawach ruchu rowerowego, że można sie wybronić. Trzeba po prostu pytać który przepis się złamało. Policjant nosi najczęściej ze sobą jakiś wyciąg z PoRD.

Poza tym sąd jest trochę mądrzejszy niż policja. Zanim odbędzie się rozprawa zdąży się ochłonąć i popytać mądrzejszych od siebie ludzi czy rzeczywiście wszystko było tak jak nam się wydaję. Może ktoś wie ile to kosztuje?

Do tego sprawa w sądzie grodzkim nie jest wcale tak kosztowna jak by się to wydawało. NAwet gdyby była ewidentna wina. Typu przejazd na czerwonym masz wtedy szansę na poproszenie o złagodzenie kary. Policjanta raczej nie ma o co prosić...Wniosek jest jeden:


NIE PRZYJMOWAĆ ŻADNYCH MANDATÓW

_________________
Nie taka zła jak ją malują
DobraStronaPolski.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr sty 30, 2008 10:10 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 17, 2008 21:55
Posty: 2010
Lokalizacja: Śródmieście, trzecie piętro
Mandat? Spokojnie, u nas nie doszli jeszcze do tego:
Kierowca pozwał rodzinę zabitego przez siebie rowerzysty o wypłacenie odszkodowania za uszkodzony samochód.
To w Hiszpanii.
I nie powtarzajcie tego żadnemu kierowcy, bo jeszcze zaczną tak robić :twisted:

_________________
We made it idiotproof. They grow better idiots.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr sty 30, 2008 14:37 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): So cze 09, 2007 14:46
Posty: 984
Lokalizacja: Belany
Monty B. Ike napisał(a):
I nie powtarzajcie tego żadnemu kierowcy, bo jeszcze zaczną tak robić :twisted:


za to powtarzajcie rowerzystom, to może kilku więcej przestanie powtarzać błąd tamtego chłopaka i zaopatrzy się chociaż w najlichsze oświetlenie przed nocną jazdą.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz sty 31, 2008 0:51 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 17, 2008 21:55
Posty: 2010
Lokalizacja: Śródmieście, trzecie piętro
pduncz napisał(a):
za to powtarzajcie rowerzystom, to może kilku więcej przestanie powtarzać błąd tamtego chłopaka i zaopatrzy się chociaż w najlichsze oświetlenie przed nocną jazdą.

Oczywiście, oświetlenie to podstawa, ale ilu rowerzystów zostało trafionych w dzień przy dobrej widoczności? (patrz raport o wypadkach)

A wśród kierowców zdarzają się i tacy (to jeden z komentarzy do zalinkowanej informacji):
TreeHugger napisał(a):
A year or so back, a cyclist went missing. There was a massive manhunt. A week later they found his body. Apparently, he had been hit by a car and the car driver hid his body. I don't know if they ever found the killer.

Nie w lengłydżu będzie to tak: "Jakiś rok temu zaginął rowerzysta. Zorganizowano poszukiwania na wielką skalę. Po tygodniu odnaleziono jego zwłoki. Wyraźnie został uderzony przez samochód, a kierowca ukrył ciało. Nie wiem, czy kiedykolwiek znaleziono zabójcę".

O podobnej historii u nas (tylko że dotyczyło to emeryta-działkowicza z wózkiem) opowiedział mi mecenas, który prowadził sprawę przeciwko kierowcy, który we mnie wjechał.

_________________
We made it idiotproof. They grow better idiots.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 21 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL