http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,3486 ... eczki.html
Krzysztof Śmietana napisał(a):
Fuszerki na ulicy Poleczki
2008-09-11, ostatnia aktualizacja 2008-09-12 10:12
Na kończonej wreszcie budowie ul. Poleczki widać sporo niedoróbek. Kierowcy wpadają w zapadnięte studzienki, a rowerzyści na zbyt wysokie krawężniki
(...)
Fuszerkę można też zobaczyć na przejeździe rowerowym przez ul. Poloneza. Tu cykliści nadzieją się na sześciocentymetrowy krawężnik, co może być niebezpieczne zwłaszcza po zmroku. Obok, przy wyjeździe z ul. Galopu widać poszczerbione, betonowe krawężniki.
(...)
Wykonawcą ulicy jest Przedsiębiorstwo Budowy Dróg i Mostów z Mińska Maz. Prace zleca zaś Zarząd Miejskich Inwestycji Drogowych. Jego rzeczniczka Małgorzata Gajewska twierdzi, że inwestycja jeszcze nie została odebrana i wykonawca będzie musiał wykonać poprawki.
- Studzienki muszą się znajdować poniżej poziomu jezdni, żeby spływała do nich woda, ale różnica trzech, czterech centymetrów to za dużo - przyznaje Małgorzata Gajewska. Nie widzi za to problemu z wysokością krawężnika na przejeździe rowerowym. - W takich przypadkach wynosi ona od 6 do 16 cm. Nie zawsze może on być niższy. Niekiedy nie pozwalają na to przepisy mówiące o dopuszczalnych spadkach - dodaje pani rzecznik.
Tłumaczeń urzędników nie mogą zrozumieć cykliści. Okazuje się, że w Niemczech dopuszczalna wysokość krawężnika na zjeździe to cztery-pięć milimetrów, a w Wielkiej Brytanii zaledwie milimetr. Tam przejazdy przez ulice są prawie nieodczuwalne.
Rowerzyści nie będą mogli wygodnie jeździć wzdłuż ul. Poleczki także z innych powodów. Ścieżka przechodzi raz na jedną, raz na drugą stronę jezdni. Poza tym jej budowa może się skończyć najwcześniej za kilka tygodni. Z powodu ciągnących się prac podziemnych ścieżka wciąż jest rozgrzebana m.in. przy ul. Puławskiej. Tu na razie trzeba będzie wjeżdżać na chodnik. Drogowcy nie potrafią też powiedzieć, kiedy powstanie obiecane połączenie ze ścieżką wzdłuż ul. rtm. Pileckiego. M.in. musi powstać przejazd dla rowerzystów przez ul. Puławską
Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna
Widzę, że ZMiD koniecznie chce przerosnąć tradycje ZDM w błyskotliwych komentarzach...
Pozdrawiam,
Maciek