marek.slon napisał(a):
Rowerzyści powinni mieć oznakowanie, które da się odczytać w czasie jazdy.
Ale sugerujesz (słusznie) rozwiązywanie problemu, który nie jest bardzo bolący. Rowerzyści są już w trzeciej linijce tabliczki, a nie pod koniec jak to było przy tabliczkach na Nowym Świecie ;-D
Do Twojej (trafnej!) argumentacji należy dodać wniosek o tabliczkę T-22 z wizualną prezentacją roweru.
Bolące jest to, że funkcjonariusz SM który, będąc w pracy, w kwestiach których się podejmuje powinien być dobrze poinformowany - a wykazuje się rażącą niekompetencją. I w świat idzie informacja, że po KP lepiej nie jeździć rowerem.
Rozmawiałem dziś z człowiekiem pracującym przy KP (prowadzi księgarnię). SM ponoć regularnie go zatrzymuje, żeby po chwili odpuścić i przyznać, że faktycznie ma prawo wjazdu. ZDM odmawia wydania przepustki, bo kwestia "dojazdu do posesji" jest regulowana bezprzepustkowo.
Na KP jest potrzebne jakieś rewolucyjne rozwiązanie. Ja stawiam na kamery nagrywające w trybie NON-STOP wszystkich wjeżdżających, i porównywanie nr-ów rejestracyjnych z listą pojazdów uprawnionych. Korespondencyjne opłaty za przejazd dla pozostałych. To można w dużej mierze zautomatyzować.
Umiejętnie zorganizowane - to powinno być ogarnialne. Podejrzewam, że docelowo może być nawet tańsze w utrzymaniu niż (bezsensowny) system przepustek (i przepustek "dorozumianych").