Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 58 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: Pt lut 18, 2011 14:56 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): N paź 18, 2009 19:39
Posty: 416
Mieszkam na wsi, mam szambo i płacę za szambiarkę.
Ale jestem jednym z nielicznych. Większość ma szamba "ekologiczne" czyli na przykład bez dna, a ci co mają w pobliżu jakiś rów odprowadzają ścieki bezpośrednio do niego. Tak się dzieje w całej Polsce. Nawet w teoretycznie "drogich" okolicach. Przykład z bliskiego nam podwórka to na przykład Izabelin:
http://www.kochamkampinos.com.pl/forum/ ... ?f=3&t=258
To jest przykład pierwszy z brzegu. Specjalnie się tego nie naszukałem.
Inna sprawa, że w Izabelinie akurat przykład idzie z samej góry:
http://www.tvn24.pl/-1,1691338,0,1,-woj ... omosc.html
http://www.tvn24.pl/-2,1691571,0,1,wojt ... omosc.html

Dodam, że ze śmieciami jest podobnie. Jestem jednym z nielicznych frajerów, co wystawiają pojemnik. Reszta segreguje po polsku czyli na te do spalenia i na te do lasu.
Gmina nie przeprowadza żadnych kontroli.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn lut 21, 2011 19:21 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): Pt lut 02, 2007 17:46
Posty: 523
Lokalizacja: Kąty Węgierskie
PMN76 napisał(a):
Paweł Ciupak napisał(a):
„W niektórych wiejskich gospodarstwach ludzie odmawiają nawet podłączenia ich do publicznego wodociągu i wolą polegać na ciemnobrązowej wodzie ze studni, która latem pojawia się tylko co drugi dzień.”


Przyczyna jest bardziej prozaiczna. Za wodę z wodociągu trzeba płacić. Jak dodatkowo w pobliżu jest kanalizacja to należałoby się wtedy do niej podłączyć i płacić też za ścieki. Podczas gdy do rowu, rzeczki lasu wylewa się za darmo i bezkarnie.


Niby rachunki za wodę nie są tak straszne, ale są to pieniądze i zasób środowiska, które lubię oszczędzać. Zdradzę Wam jaki pomysł zamierzam zastosować u siebie w domu. Otóż: instalacja ciepłej wody będzie podłączona do wodociągu, a woda zimna z własnego ujęcia. Wychodzę z założenia, że woda wodociągowa jest lepsza niż roztwor zawartości okolicznych szamb i ścieków z mojej oczyszczalni. Założenie chyba słuszne :).
Efekt: woda zimna jest za darmo i wykorzystywana do celów technicznych: spłukiwanie ustępów, mycie samochodu, podlewanie kwiatów itd
woda z wodociągu idzie do pieca (kwestia mniejszej ilości kamienia kotłowego) służy do mycia się, naczyń i picia. Dzięki temu, że jest podgrzewana przez piec na drewno (a niedługo przez kolektory) jest znacznie tańsza niż podgrzewana w czajniku, zmywarce, pralce itp. To tylko taka dygresja.

Druga. Nie masz obowiązku podłączać się do kanalizacji. Obowiązek jest, ale nikt Cię nie zmusi. Wyjątkiem jest budowa domu na terenie skanalizowanym. W projekcie musi być wskazany sposób pozbywania się ścieków. Inny jest podstawą do nie wydania pozwolenia. To tak literą prawa, a rzeczywistość rzeczywistością.
W mojej gminie od wielu lat "straż wiejska" ma możliwość sprawdzania posiadania rachunków za szambo i odpady. Nie spotkałem się jeszcze z wykorzystaniem tego prawa :(.

_________________
Nie taka zła jak ją malują
DobraStronaPolski.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn lut 21, 2011 20:02 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): N sie 01, 2010 2:01
Posty: 145
velogustlik napisał(a):
Druga. Nie masz obowiązku podłączać się do kanalizacji. Obowiązek jest, ale nikt Cię nie zmusi.

A u mnie (Otwock) straszą karą za nie podpięcie się do kanalizacji. Dodam tylko że kanalizacja wychodzi drożej niż szambo (szczelne ;))


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn lut 21, 2011 20:11 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): Pt lut 02, 2007 17:46
Posty: 523
Lokalizacja: Kąty Węgierskie
KrOOliK napisał(a):
[...] kanalizacja wychodzi drożej niż szambo (szczelne ;))

A to ciekawe :).

_________________
Nie taka zła jak ją malują
DobraStronaPolski.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn lut 21, 2011 21:03 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): So cze 09, 2007 14:46
Posty: 984
Lokalizacja: Belany
velogustlik napisał(a):
woda z wodociągu idzie do pieca (kwestia mniejszej ilości kamienia kotłowego) służy do mycia się, naczyń i picia. Dzięki temu, że jest podgrzewana przez piec na drewno (a niedługo przez kolektory) jest znacznie tańsza niż podgrzewana w czajniku, zmywarce, pralce itp. To tylko taka dygresja.


Ograniczysz sobie możliwość regulacji temperatury - woda zimna lub gorąca, a jak zmieszasz to dostaniesz hybrydę - do celów spożywczych niekoniecznie. A mycie się, zębów, itd. tylko w ciepłej wodzie? Czy też przewidujesz podwójną instalację wody zimnej?

Generalnie będziesz musiał bardzo pilnować pierwotnych założeń. Chyba że zrobisz system z oddzielnymi kranami gorące/zimne, w sumie Brytyjczycy czy Hiszpanie tak żyją i jest OK :)

Nie martwisz się że ciepła woda krążąca w instalacji rozpuści (znacznie łatwiej niż zimna) i zabierze z sobą wszelkie paskudztwa które znajdują się w rurach i urządzeniach podgrzewających? Ja nie spożywam wody ciepłej zaczerpniętej z kranu - podgrzewam zimną. Może to paranoja, nie wiem.

Aha, i woda zimna nie żadne "za darmo" tylko po kosztach budowy studni, oraz zakupu i eksploatacji pompy. Been there, seen that.

Nie zniechęcam, tylko proponuję wszystko 2 razy uważnie przeliczyć.

velogustlik napisał(a):
Dzięki temu, że jest podgrzewana przez piec na drewno (a niedługo przez kolektory) jest znacznie tańsza niż podgrzewana w czajniku, zmywarce, pralce itp.


Będziesz musiał sobie zorganizować pralkę i zmywarkę z poborem wody ciepłej i zimnej osobno (istotne zwłaszcza przy niskotemp. programach prania). To chyba nie jest bardzo powszechne rozwiązanie? Ciekawe czy takie urządzenia w razie braku ciepłej wody umieją sobie też podgrzać zimną... Obawiam się że ze wzgl. na większą komplikację budowy, mogą być również bardziej zawodne (statystycznie).

Kolektory są super (rodzice sobie w ub.r. zainstalowali, rzekomo za 10 lat inwestycja się zwróci ;) ) ale działają głównie latem i ciepłą jesienią. Z drugiej strony, pozorna "darmowość" takiej ciepłej wody może prowadzić do zwiększonego, nadmiernego jej zużycia. A przecież darmowe jest jedynie podgrzanie, woda to wciąż woda, nie powinna się marnować.

UPDATE: trochę nakłamałem z kolektorami. Właśnie przeprowadziłem wywiad i okazuje się że w słoneczne dni nawet głęboką zimą podgrzewają wodę, np. 2-3 tygodnie temu ponoć rodzice mieli wodę 50-60 stopni.


Ostatnio edytowano Pn lut 21, 2011 21:55 przez pduncz, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn lut 21, 2011 21:45 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): Pt lut 02, 2007 17:46
Posty: 523
Lokalizacja: Kąty Węgierskie
pduncz napisał(a):
Ograniczysz sobie możliwość regulacji temperatury - woda zimna lub gorąca, a jak zmieszasz to dostaniesz hybrydę - do celów spożywczych niekoniecznie.
Generalnie będziesz musiał bardzo pilnować pierwotnych założeń. Chyba że zrobisz system z oddzielnymi kranami gorące/zimne, w sumie Brytyjczycy czy Hiszpanie tak żyją i jest OK :)


Rozumiem, że jesteś mieszczuchem :wink: ? Temperatura wody w normalnym domu jest ustawiana w kotłowni na taką jaką chcesz mieć w kranie. Nikt nie podgrzewa do 90 czy więcej po to, żeby w kranie zmieszać do porządanych 30-60. Nie ma konieczności mieszania. Mam ustawioną załóżmy 55oC. W bloku masz 70-80 co rzeczywiście trzeba mieszać a nieraz punkt optymalny jest ciężki do uchwycenia :).
Cytuj:
Nie martwisz się że ciepła woda krążąca w instalacji rozpuści (znacznie łatwiej niż zimna) i zabierze z sobą wszelkie paskudztwa które znajdują się w rurach i urządzeniach podgrzewających? Ja nie spożywam wody ciepłej zaczerpniętej z kranu - podgrzewam zimną. Może to paranoja, nie wiem.

Możesz mieć rację, ale idąc tym tropem powinienem zrezygnować z plastikowego czajnika na rzecz stalowego? :). A co do rur do mamy plastikowe, stalowe (ocynk), i miedziane i żadne nie są zdrowe. Przerzucę się na bambusowe :P. Zwariować można z tom ekologiom.


Cytuj:
Będziesz musiał sobie zorganizować pralkę i zmywarkę z poborem wody ciepłej i zimnej osobno (istotne zwłaszcza przy niskotemp. programach prania). To chyba nie jest bardzo powszechne rozwiązanie?


Nie wiem czy jest powszechne. U mnie działa od kilku lat na normalnej zmywarce i pralce (o tkaninach preferujących 30 czy 40 stopni nie myślałem. Przeoczyłem ten fakt. Te 50 wygląda na to, że nie robi krzywdy naszym ubraniom :).

Cytuj:
Kolektory są super (rodzice sobie w ub.r. zainstalowali, rzekomo za 10 lat inwestycja się zwróci ;) ) ale działają głównie latem i ciepłą jesienią. Z drugiej strony, pozorna "darmowość" takiej ciepłej wody może prowadzić do zwiększonego, nadmiernego jej zużycia. A przecież darmowe jest jedynie podgrzanie, woda to wciąż woda, nie powinna się marnować.

Wszystko zależy od wielu czynników w tym sposobu jego podłączenia. Można wiedzieć jakie kolektory? Zwykłe płaskie czy próżniowe? Im niższej temperatury wodą jest potrzebna i wyższej temperatury można uzyskać z "darmowego" źródła tym lepiej. Ostatnio zbadałem, że przy -3oC na dworze ścieki w oczyszczalni mają 17-19oC. Biorąc pod uwagę, że jest ich 5 ton jest to energia, której nie powinno się bagatelizować :). Ale to dygresja znaczna. Gdy rozwinę któryś z ww pomysłów to nie omieszkam podzielić się informacjami o tem.

_________________
Nie taka zła jak ją malują
DobraStronaPolski.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn lut 21, 2011 22:07 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): So cze 09, 2007 14:46
Posty: 984
Lokalizacja: Belany
Kolektory u rodziców są ponoć płaskie, Hewalex KS2000 SLP (piszę ze słuchu). Mama miała wielką ochotę udzielić Ci rad, jaki wziąć kredyt na kolektory, w którym banku, i na co uważać :lol: . Patrz też update w moim poprzednim wpisie: zimą też jest (bywa) ciepła woda :) Tylko że w Bieszczadach zachmurzenie często spore, a wtedy to figa...

Czy jestem mieszczuchem czy wręcz przeciwnie? No cóż, jak to u mnie: pół na pół. W domu gdzie dorastałem nie było centralnej regulacji temperatury ciepłej wody. Teraz jestem mieszczuchem par excellence :lol:

velogustlik napisał(a):
Ostatnio zbadałem, że przy -3oC na dworze ścieki w oczyszczalni mają 17-19oC. Biorąc pod uwagę, że jest ich 5 ton jest to energia, której nie powinno się bagatelizować :)


To nie jest temat na pompę cieplną? :o


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt lut 22, 2011 7:30 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): N sty 07, 2007 14:54
Posty: 127
axxenfall napisał(a):
Trudno mi uwierzyć w dalszy spisek wszystkich mediów na rzecz wody kranowej. Ani razu w ostatnim dziesięcioleciu nie spotkałem się z zarzutem wobec wody kranowej innym niż brzydki zapach/kolor.

Nie chodzi o spisek mediów, tylko brak uczciwych albo niezaleźnych pomiarów i specjalistów oraz urządzeń. Bo właśnie, żeby coś na ten temat powiedzieć to trzeba mieć więcej do powiedzenia niż tylko w kwestii smaku/zapachu/koloru.

axxenfall napisał(a):
A ta na Nowogrodzkiej też nie jest taka straszna, choć nie jest najsmaczniejszą jaką znam.

Co do smaku to się nie wypowiadam, bo nie za bardzo odczuwam różnice w smaku wód kranowych. Natomaist zapach jest odrażający.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt lut 22, 2011 8:44 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Śr sty 03, 2007 20:18
Posty: 2049
Lokalizacja: Z Warszawy
Cytuj:
Co do smaku to się nie wypowiadam, bo nie za bardzo odczuwam różnice w smaku wód kranowych. Natomaist zapach jest odrażający.


A może był? Od około 4 miesięcy woda w Warszawie jest ozonowana, a nie chlorowana. To znacznie zmieniło jej walory smakowe, a jak smakowe, to i zapachowe. Wiem, bo sam odczułem na wlasnym języku. Z dnia na dzień woda ze zmaku zdechłego szczura zmieniła się w przyjemny świeży bukiet. Piję kranówę w pracy.

_________________
Byłem i jestem jawny, świadomy oraz chętny do współpracy.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt lut 22, 2011 9:03 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): So cze 09, 2007 14:46
Posty: 984
Lokalizacja: Belany
velogustlik napisał(a):
Rozumiem, że jesteś mieszczuchem :wink: ? Temperatura wody w normalnym domu jest ustawiana w kotłowni na taką jaką chcesz mieć w kranie. Nikt nie podgrzewa do 90 czy więcej po to, żeby w kranie zmieszać do porządanych 30-60.


Jeszcze tak mi przyszło do głowy:

Jak masz kocioł opalany drewnem - OK, można tak funkcjonować. Ale jak masz kolektor, to w dniach słonecznych chcesz zebrać jak najwięcej energii, żeby wystarczyło na dni pochmurne. Zatem, przy ograniczonej objętości zbiornika, podgrzanie wody do jak najwyższej temperatury jest uzasadnione. I faktycznie taka woda z kolektora to potrafi być niemal ukrop i trzymać się nawet parę dni po nagrzaniu.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 58 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 4 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL