Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 79 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następna strona

Czy jesteś za budową elektrowni atomowej w Polsce?
Ankieta wygasła Wt gru 04, 2007 23:18
tak 33%  33%  [ 3 ]
nie 67%  67%  [ 6 ]
Liczba głosów : 9
Autor Wiadomość
PostNapisane: Śr mar 16, 2011 10:53 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): N sty 07, 2007 15:54
Posty: 127
Przeklejam z jednego z forów:

Okiem fizyka jądrowego - ocena bezpieczeństwa. Czy Polacy powinni zgodzić się na budowę elektrowni atomowej?

W TV toczy się kłamliwa kampania propagandowa dotycząca awarii w elektrowni Fukushima w celu zapobieżenia protestom przeciw narzuconej nam przez Francję budowie elektrowni jądrowej. Jako fizyk jądrowy doświadczalny, mający wieloletnie doświadczenie z US w bezpieczeństwie jądrowym pragnę przedstawić realne zagrożenia, stopniowo materializujące się w elektrowni Fukushima.
Najważniejszym zagrożeniem jest niemożliwość wyłączenia reaktorów atomowych. "Wyłączenie reaktora", to jest tylko zmniejszeniem jego mocy. Analogią jest zdjęcie nogi z gazu w samochodzie, co jednak jest zupełnie czymś innym niż wyłączenie silnika poprzez przekręcenie kluczyka.
Następnym zagrożeniem jest niemożliwość poprawnego chłodzenia rdzenia reaktora w przypadku problemów z drożnością przewodów chłodzących w samym rdzeniu. Niewyobrażalna dotychczas, sytuacja awarii wszystkich systemów chłodzenia, zachodzi kolejno we wszystkich blokach elektrowni Fukushima. Rozwijająca się dramatycznie sytuacja jest dokładnym zaprzeczeniem teoretycznych zapewnień o bezpieczeństwie, niezawodności i nowoczesności energetyki jądrowej.
Rząd Japonii rozpowszechniał informacje, że nie występuje niebezpieczeństwo skażenia promieniotwórczego, ponieważ, w przeciwieństwie do Czernobyla, reaktory w Fukushimie są zamknięte w stalowych obudowach. Była to oczywista nieprawda, jak pokazał rozwój sytuacji w ostatnich dniach. Dalsze uszkodzenia grożą eksplozją obudowy reaktora i rozrzuceniem przez wybuch znacznych ilości substancji radioaktywnych po okolicy. Taki scenariusz, obecnie już więcej niż prawdopodobny, grozi poziomem skażenia porównywalnym z Czernobylem.
Niestety nie jest to najgorszy scenariusz. Jeśli stopi się rdeń, to nastąpi segregacja metali z uwagi na różnice w gęstości. Ciężkie metale rozszczepialne opadną na dno obudowy, a lekkie metale z prętów kontrolnych wypłyną na powierzchnię- spowoduje to niekontrolowane zwiększenie mocy reaktora, zwiększenie promieniowania, wzrost temperatury do kilku tysięcy stopni, przetopieniem obudowy i podłoża reaktora, oraz wylanie się radioaktywnych materiałów do gleby lub morza.
Niestety, jest też możliwy najtragiczniejszy scenariusz. Jeśli po stopieniu rdzenia, obudowa nie ulegnie całkowitemu roztopieniu, to w dolnej części reaktora nastąpi skoncentrowanie wielkiej ilości płynnych materiałów rozszczepialnych. Może to doprowadzić do zajścia "brudnej" eksplozji nuklearnej o niewielkiej sile. Jednak, skażenie promieniotwórcze będzie gigantyczne, wielokrotnie większe, niż skażenie spowodowane eksplozją, nawet największych, bomb atomowych. Nowoczesna bomba wodorowa zawiera około 1 kg plutonu w zapalniku. Rdzeń reaktora zawiera do kilkunastu ton różnych materiałów rozszczepialnych. Skutki takiej eksplozji, były by nieporównywalnie tragiczniejsze niż w przypadku Czernobyla. Słowa premiera Japonii, że Fukushima nie jest Czernobylem, nabrały by tragicznie ironicznego znaczenia. Do atmosfery dostanie się prawie 100% substancji radioaktywnych w wyniku odparowania rdzenia reaktora. Zanieczyszczenie radioaktywne mogą być porównywalne ze skutkami zanieczyszczeń powstałych podczas wojny jądrowej z użyciem setek bomb atomowych. Zasięg zanieczyszczenia radioaktywnego o poziomie zabójczym dla ludzi, może wykroczyć daleko poza samą Japonię.
Mając nadzieję, że w samej Japonii nie zrealizuje się najgorszy scenariusz, jako Polacy, zastanówmy się jakim ewentualnym kosztem chcemy finansować Francuski przemysł nuklearny. Nie dajmy się zwieść gołosłownym zapewnieniom rządu i osób finansowo powiązanych z dotacjami unijnymi o bezpieczeństwie energetyki jądrowej. Awarię elektrowni jądrowej mogą spowodować różne czynniki, nie tylko trzęsienia ziemi. Skutkiem takiej awarii nuklearnej może być całkowite zniszczenie Polski i powolna śmierć w męczarniach większości z nas w wyniku choroby popromiennej.

Dr. Marek Chmielowski


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn mar 28, 2011 9:58 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 17, 2008 22:55
Posty: 2010
Lokalizacja: Śródmieście, trzecie piętro
http://www.ekonews.com.pl/pl/?aid=8456&test=true
Cytuj:
Sprzedać ciemniakom koraliki! – energetyka jądrowa
2011-03-25

22 marca w TVP1 po 22-ej wyemitowano kolejny program „Mam inne zdanie”. Takich szoł nie oglądam, ale zmusili mnie przyjaciele. Bo o energetyce jądrowej w Polsce!!
Cierpiałem: Dwóch młodych, nieobytych, za to bezczelnych redaktorów przekrzykiwało się z paroma osobami, zaproszonymi jako eksperci. Wrzask, jednoczesne gadanie, w maksimum do czterech osób równocześnie... Widz nie może nikogo zrozumieć. Już za samo nie panowanie nad programem ci redaktorzy powinni zostać zwolnieni w trybie natychmiastowym.

A meritum:
W czasie, gdy w Japonii od 10-ciu dni w sposób niekontrolowany wybuchają (wodór!!) kolejne reaktory zniszczone na skutek trzęsienia ziemi oraz tsunami - zdecydowano się w TV na taką debatę o zaletach energetyki jądrowej w Polsce. Sam pomysł jest porażającą hucpą.

Potwierdził to przebieg wypowiedzi (dyskusji, do jakiej przywykliśmy wśród ludzi kulturalnych nie było).
Brylował prof. Łukasz Turski, co prawda fizyk, ale „zajmuje się m.in. dynamiką procesów wiązania się cząsteczek i atomów na powierzchni kryształów i procesami dyfuzji kolektywnej na powierzchni kryształów” (z wikipedii). O energetyce jądrowej ma, jak sądzę, pojęcie porównywalne z wiedzą premiera Donalda Tuska.

Rzucił on argument (?) że energetyka jądrowa (dalej EJ) jest najbezpieczniejsza, oraz pokazał (na przygotowanym przezroczu), ile to ton uranu uwalnia się przy spalaniu milionów ton węgla. Zapomniał jednak o tym, że ten uran tak przed, jak i po spaleniu węgla, pozostaje rozproszony w ziemi. Przed - w głębi, a po - w hałdach popiołu. Nikomu to nie szkodzi. A radioaktywne jod, stront, cez itd. z katastrof czy awarii EJ unoszą się z powietrzem na duże odległości.
Jest w tym rozumowaniu zupełna analogia do wyliczeń, ile milionów (może miliardów?) ton złota jest w oceanach. Czyli - jak jesteśmy bogaci. Złoto jest w wodzie, uran w ziemi, z obu tych faktów NIC dla człowieka nie wynika. Nie wynika materialnie, bo przytaczanie takich argumentów przez dyżurnego eksperta, profesora - laików ogłupia. Widocznie o to chodzi.

Przypomina to argument wielokrotnie od dziesięcioleci powtarzany przez d-ra Strupczewskiego (był gościem programu), że dodatkowe promieniowanie „od Czarnobyla” miałoby taki wpływ na ludzi, jak dodatek od promieniowania kosmicznego w przypadku pani, z powodu chodzenia na wysokich obcasach. Czemu ci propagandyści nie potrafią inteligentniej wymyślić swych porównań - nie wiem.

Po stronie przeciwników energetyki jądrowej posadzono byłego v-ministra Ochrony Środowiska Radosława Gawlika i (z tyłu) prof. Macieja Nowickiego, byłego ministra. Ale redaktorzy ciągle skutecznie przerywali ich wypowiedzi. Szczytem chamstwa i stronniczości autorów programu było wyemitowanie filmiku ośmieszającego energie odnawialne i drwiącego z ich zwolenników. Prof. Łukasz Turski znany jest w środowisku z nieformalnego trzymania ręki na kurku grantów, stypendiów i innych apanaży z UE i podobnych źródeł. Ponieważ priorytetem Unii w dziedzinie energetyki są Energie Odnawialne, powinien Pan, Profesorze interweniować, by takim prześmiewcom obciąć granty z UE! Szczególnie, że kolejne rządy w Polsce ciągle działają wbrew zaleceniom Unii.

Tymczasem hałas w studio rósł, dopuszczono m.in. do dyskusji jakąś jejmość, chyba byłą piosenkarkę która też dała głos. O niczym.

Na koniec triumfalnie pokazano tym widzom, co dotrwali do końca harmidru, że 66 proc. biorących udział w sondzie jest za EJ, a tylko trzydzieści parę przeciw (dokładnych liczb nie zapisałem) . Uznano to za triumf argumentacji prof. Turskiego i „prof.” Strupczewskiego. [piszę ten ostatni tytuł w cudzysłowie, bo dowiedziałem się w Instytucie Energii Atomowej, że wyszedł ostatnio przepis, iż doc. staje się automatycznie „profesorem” w danym instytucie (to stanowisko, nie tytuł naukowy profesora nadawany prze prezydenta państwa]. Prawdziwy sondaż (por. http://www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/ ... mu,74101,1 z 17 marca) dał wyniki odwrotne: 59% przeciw, a 32% za, a próbka w obu była duża, wykluczająca błędy statystyczne.

Wyliczyliśmy, że prawdopodobieństwo, iż w sondzie TVP1 nie nastąpiła awaria przycisku na NIE, było mniejsze, niż 1/100000. Bo z uprzejmości nie sugeruję, że cała ta sonda została bezczelnie sfałszowana. Takich przykładów fałszerstw mieliśmy niedawno sporo, ale przecież... Natomiast sondaż internetowy uruchomiony przez serwis gazeta.pl dał następujące wyniki: Wśród ponad 25 tysięcy osób, które wzięły już w nim udział, aż 84 procent obawia się elektrowni atomowych w Polsce.

Cel tak brutalnie stronniczych programów może być, jak sądzę, tylko taki:
W krajach cywilizowanych, po strasznym kataklizmie EJ w Fukushima, który nastąpił w ćwierć wieku po katastrofie w Czarnobylu, już nie tylko fizycy i energetycy, ale nawet politycy zorientowali się, że reaktory rozszczepieniowe są przestarzałe, niebezpieczne, drogie i coraz droższe. Przecież koszt nowych zabezpieczeń kolejny raz podwyższy ceny ofert EJ !

Należy więc, póki czas, ostatnim rzutem na taśmę wcisnąć te technologię Zulusom, Polakom i innym nacjom podobnie ogłupianym przez propagandę, z rządami i elitami podatnymi na prowizje. Bo za rok - dwa będzie za późno.

A w tle... płoną reaktory Fukushima 1...


Prof. dr hab. Mirosław Dakowski

_________________
We made it idiotproof. They grow better idiots.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn mar 28, 2011 11:59 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Śr sty 03, 2007 21:18
Posty: 2030
Lokalizacja: Z Warszawy
Wczoraj w Wiadomościach podano, że 30km od elektrowni w Fukushimie normy promieniowania są przekroczone 2000 razy i informacje, że japończycy zastanawiają się czy budynki elektrowni nie runą, bo nie wiedzą w jakim są stanie technicznym. Jeśli to prawda, to naprawdę katastrofa nie w kij dmuchał.

_________________
Byłem i jestem jawny, świadomy oraz chętny do współpracy.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt mar 29, 2011 6:46 
Offline
Sympatyk

Dołączył(a): So mar 05, 2011 12:48
Posty: 10
Lokalizacja: Łódź
Ciekawe jak mamy walczyć z emisją CO2 w kraju, który:
- nie ma ani potężnych rzek (a nawet jakby miał, to koszty tamy, elektrowni i wysiedlania ludzi pod zbiornik retencyjny nie są małe)
- małe elektrownie wodne, np. planowane na Dunajcu, są niekorzystne dla środowiska
- ma mało słońca, szczególnie zimą gdy zapotrzebowanie na energię jest największe - nie mówiąc o tym, że energetyka słoneczna jest w powijakach i bardzo droga
- nie wieje tak silnie jak np w okolicach Atlantyku, a dodatkowo elektrownie wiatrowe psują krajobraz, hałasują i zagrażają ptakom

Ciekawe ile osób umarło na choroby płuc i serca z powodu zadymionego powietrza - pewnie więcej niż z powodu powikłań po Czarnobylu. Bo w kopaniach węgla zginęło od tego czasu chyba tyle, ile bezpośrednio w skutek katastrofy.

A i złoża bełchatowskie wieczne nie są, jak się skończą to co będzie? Już teraz stoimy na krawędzi energetycznej zapaści.
Poza tym prąd z atomu jest tańszy. I w ogóle jeśli ma nastąpić ekologiczny raj - czyli rozwój kolei i pojazdów elektrycznych - pobór mocy wzrośnie.

I pamiętajmy: w Polsce nie ma trzęsień ziemi, nie mówiąc o tsunami - bo o ile wiem, to samo trzęsienie Fukushima przeszła bez szwanku.

Ostatnia rzecz: ciekawe ile osób w Polsce zachoruje z powodu przedawkowania różnych specyfików jodowych - skutek paniki i głupoty.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt mar 29, 2011 8:55 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 17, 2008 22:55
Posty: 2010
Lokalizacja: Śródmieście, trzecie piętro
barklu napisał(a):
Ciekawe jak mamy walczyć z emisją CO2 w kraju, który(...)

Przede wszystkim modernizując linie przesyłowe, powodujące do 30% strat.
Po modernizacji (ok. 20% kosztów budowy elektrowni, nie licząc kosztów eksploatacyjnych) uzyska się tyle energii, ile mogą wytorzyć dwie elektrownie.

_________________
We made it idiotproof. They grow better idiots.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt mar 29, 2011 9:05 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Śr sty 03, 2007 21:18
Posty: 2030
Lokalizacja: Z Warszawy
O to to.

Cytuj:
Ciekawe jak mamy walczyć z emisją CO2 w kraju, który:

- Mamy bardzo duży potencjał biogazu (możesz dopisać, że prawdopodobnie śmierdzi). Z tego też da radę produkować prąd.
- Jesteśmy bardzo nieeefektywni energetycznie. 2,5 raza więcej prądu zużywamy, niż przecietnie w krajach UE15 na jednostkę PKB. Możemy zatem osiagnąć ich PKB nawet zmniejszajac ogólne zużycie prądu.
- Nie wykorzystujemy w ogóle energii geotermalnej, a jesli już to w wielkich elektrowniach (Mszczonow, Zakopane), podczas gdy największy jej potencjal tkwi w takich rzeczach jak pompy ciepła dla domów jednorodzinnych.
- Z tym nie wianiem i niskim potencjałem rzek też bym nie przesadzał. Powiedz mi jaki był w XVI wieku najpopularniejszy sposób mielenia mąki to ci odpowiem: wiatraki wietrzne i mlyny rzeczne. Dunajec nie jest małą energetyką wodną - to jedna z największych zapór w kraju. Mała energetyka jest do odbudowania na większości "ziem odzyskanych" na niewielkich ciekach.
- Jeśli chodzi o słońce, to np: Zamoyszczyzna ma większy potencjał słoneczny niż obecny niemiecki potentat solarny - Bawaria.

Cytuj:
Poza tym prąd z atomu jest tańszy.


Gdzie i kiedy? W każdym kraju jest to energetyka potężnie dotowana (tak samo jak budowa dróg). Gdyby tak dotować energetykę odnawialną i efektywność energetyczną to na pewno by się okazało, że i 50% krajowego zapotrzebowania bysmy zapewnili, a to zapotrzebowanie by zmalało. Opracowania niemieckich ekspertów i NGO's pokazuja, ze Europa mogłaby byc w 100% zaopatrywana w energie ze źrodeł odnawialnych, tylko potrzeba byśmy zrozumieli, że handel energią pomiędzy granicami Panstw w UE to nie jest sprawa jakiegoś krótkowzrocznego patriotyzmu, czy wyzysku jednych przez drugich.

Cytuj:
Ostatnia rzecz: ciekawe ile osób w Polsce zachoruje z powodu przedawkowania różnych specyfików jodowych - skutek paniki i głupoty.


Ciekawe ile osob zginęłoby w okolicy elektroni jądrowej w skutek paniki i głupoty pracownikow elektronwni/budowniczych elektroni z byle powodu? Ty możesz pytać, to i ja moge?

_________________
Byłem i jestem jawny, świadomy oraz chętny do współpracy.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt mar 29, 2011 15:19 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): Pt lut 19, 2010 15:05
Posty: 684
Lokalizacja: Warszawa, daleko za Wawrem
Dlaczego większość osób mówi o budowie kolejnych elektrowni jakby to było coś oczywistego i koniecznego? Jakby nie było nic złego w tym, że zużywamy (marnujemy) coraz więcej energii i zasobów?

Zamiast budować coraz więcej by zużywać coraz więcej zasobów i coraz szybciej, czy nie można by ograniczyć ilości marnotrawionej energii i podnieść wydajność tam gdzie energia jest niezbędna? Nowych elektrowni nie trzeba budować, wystarczy istniejące unowocześnić tak, aby zwiększyć ilość produkowanej energii przy mniejszym zapotrzebowaniu na paliwo i przy mniejszej emisji zanieczyszczeń. To starczyłoby na co najmniej 50 lat, a w tym czasie można by brakujące moce uzupełniać sukcesywnie z odnawialnych źródeł.

A propos: Dlaczego niektórzy uważają energię jądrową za "odnawialną"?

_________________
Ważne jest dokąd zmierzamy, a nie jak szybko.

"... we humans tend to screw up everything that's good enough as it is...or everything that we're attracted to, we love to go and defile it." - Chris Cornell


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt mar 29, 2011 21:27 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): Cz lis 25, 2010 18:48
Posty: 111
Lokalizacja: dziura między Legionowem a Modlinem
barklu napisał(a):
a dodatkowo elektrownie wiatrowe psują krajobraz

Bullshit. Jeszcze nie znalazłem żadnych danych dla całej Polski, ale np. w takim sondażu przeprowadzonym na terenie gminy Hel:

„Ankietowani z gminy Hel zapytani o to, czy ich zdaniem budowa farm wiatrowych wpłynie na krajobraz północnych Kaszub w przeważającej części odpowiedzieli, że tak (60%). […] Zmianę krajobrazu na lepsze (zdecydowanie lub raczej) głosi 77% ankietowanych mieszkańców gminy Hel. Zdecydowanych pesymistów, twierdzących, że zmiana krajobrazu będzie, ale tylko na gorsze, jest 8%.”

Ale myślę, że w całej Polsce wyniki wyjdą podobne. Zresztą, te wyniki już są podobne np. do wyników w sondażu przeprowadzonym w Wielkiej Brytanii.

Cytuj:
A i złoża bełchatowskie wieczne nie są, jak się skończą to co będzie?

…a złoża uranu niby wieczne są…? Zresztą, z tego co czytałem, to podobno nawet skończą się one wcześniej, niż złoża gazu i węgla…

Cytuj:
Poza tym prąd z atomu jest tańszy.

Wliczając do tego koszty budowy jajoelektrowni, to nie. Ale biorąc pod uwagę, że 99% społeczeństwa nie potrafi przeprowadzić porządnie analizy ekonomicznej, to się nie dziwię, że takie twierdzenia padają.

Wojtek napisał(a):
Gdzie i kiedy? W każdym kraju jest to energetyka potężnie dotowana (tak samo jak budowa dróg).

Ech, aż żeś mi przypomniał, jak gdzieś korwinoidy twierdziły, iż energetyka wiatrowa tylko dlatego na zachodzie jest opłacalna, bo jest potężnie dotowana. Oczywiście zapominając o tym, że to samo się tyczy energetyki węglowej czy jądrowej.

_________________
Je ne suis pas écologiste.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt mar 29, 2011 22:03 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): So cze 09, 2007 15:46
Posty: 984
Lokalizacja: Belany
Piwoslaw napisał(a):
Dlaczego większość osób mówi o budowie kolejnych elektrowni jakby to było coś oczywistego i koniecznego?


Bo ktoś ciężko pracuje nad tym, by utrwalić im właśnie takie postrzeganie zagadnienia.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr mar 30, 2011 9:22 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): Pt lut 19, 2010 15:05
Posty: 684
Lokalizacja: Warszawa, daleko za Wawrem
Piwoslaw napisał(a):
A propos: Dlaczego niektórzy uważają energię jądrową za "odnawialną"?

Już wiem kto szerzył takie plotki:
George W. Bush napisał(a):
Nuclear power is safe and nuclear power is clean and nuclear power is renewable.

To ta sama osoba, która wmawiała nam, że węgiel jest "czysty" (clean coal), a także wiele innych kłamstw oderwanych od rzeczywistości (ekologicznej, ale nie biznesowej).

_________________
Ważne jest dokąd zmierzamy, a nie jak szybko.

"... we humans tend to screw up everything that's good enough as it is...or everything that we're attracted to, we love to go and defile it." - Chris Cornell


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 79 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następna strona

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL