Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 6 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: N cze 24, 2007 21:56 
Offline
Greenpisarz

Dołączył(a): Śr sty 03, 2007 23:44
Posty: 630
Lokalizacja: Wawa/Praga Północ
Cytuj:
Miasto jest dla ludzi
Anna Cymer 2007-06-20,

Architekci tworzą coraz ciekawsze i bardziej nowoczesne gmachy. A co z przestrzenią, która je otacza?

Amerykańska organizacja non profit Projekty dla Przestrzeni Publicznych (Project for Public Spaces - PPS) propagująca na całym świecie nowe rozwiązania przestrzenne dla miast w grudniu 2005 r. ogłosiła listę najlepszych placów świata. Badano je pod kątem przydatności dla mieszkańców, powiązań z tkanką miasta, oceniano ich skomunikowanie z resztą aglomeracji oraz to, czy ludzie lubią tam przebywać.

Co zajęło pierwsze miejsce w tym międzynarodowym rankingu? Piazza Navona w Rzymie? Londyński Trafalgar Square, Rynek Staromiejski w Pradze albo może piękny Plaza de Armas w peruwiańskim Cuzco? Nie, wszystkie te słynne miejsca zdeklasował Rynek w Krakowie. PPS doceniło funkcję, jaką przestrzeń Rynku pełni dla mieszkańców Krakowa - to autentyczne serce miasta. Łatwo dostępny, zaopatrzony w sklepy i kawiarnie plac jest naturalnym miejscem do przebywania dla każdego krakusa, jest przyjazną i lubianą przestrzenią.

Krakowski Rynek powstał w połowie XIII wieku i od tamtej pory niewiele się zmienił. Dziś jednak coraz głośniej mówi się o kryzysie przestrzeni publicznej. Boom budowlany i rozwój handlu powodują, że każdy skrawek miasta pochłaniają osiedla (w Polsce z reguły zamknięte) i centra handlowe. Te ostatnie, skonstruowane - paradoksalnie - jak zadaszone miejskie ulice, ze sklepami po obu stronach, "wsysają" życie z prawdziwych ulic. Galerie handlowe w Łodzi, Gdańsku, Krakowie, Warszawie są tego najlepszym przykładem - każda stanowi zamkniętą strukturę w miejscu, które mogłoby tętnić życiem.

Ratujmy przestrzeń publiczną

Zarząd województwa śląskiego już siódmy rok organizuje Konkurs na Najlepszą Przestrzeń Publiczną Województwa Śląskiego. Wyróżnienia otrzymały m.in. rewitalizacje centrum Mikołowa i Sosnowca, zagospodarowanie Parku im. Chopina w Gliwicach, Kompleks Muzealny w Tychach. Od 2005 r. swoją nagrodę w ramach tego konkursu przyznają również internauci - prawdziwi użytkownicy miejskiej przestrzeni. Doceniają ośrodki sportowe - w 2005 r. ich nagrodę zdobył Kompleks Dydaktyczno-Sportowo-Kulturalny w centrum Boronowa, rok później - Dom Sportu w Radlinie. To nowoczesne ośrodki, w których jest miejsce nie tylko na basen czy boisko, ale też na skwer i kawiarnie.

Nagroda w śląskim konkursie ma zwrócić uwagę na niewymierną wartość dobrej przestrzeni, która potrzebuje przede wszystkim zgodnej współpracy architektów i władz lokalnych. Dlatego co roku przyznawane są dwa wyróżnienia i dla gmin, i dla projektantów (każde wynosi 15 tys. zł). Londyński ratusz w 2002 r. ogłosił program "100 przestrzeni publicznych", a nadzór nad nim powierzył światowej sławy architektowi sir Richardowi Rogersowi. Co roku aktualizowana jest lista terenów, które należy "naprawić" - początkowo było ich 10, dziś już ponad trzydzieści. Burmistrz Ken Livingstone program nazywa "urbanistycznym renesansem" Londynu. Miasto - w ścisłej współpracy z lokalnymi społecznościami - opracowuje koncepcje, których realizację później także współfinansuje. Trwa m.in. przebudowa głównego placu w uważanej za niebezpieczną dzielnicy Brixton. Dziś jej centrum poprzecinane jest ruchliwymi ulicami, do 2009 r. ruch samochodowy zostanie przeniesiony, a plac zamieni się w miejsce spotkań.

Każdy projekt jest dostosowany do potrzeb mieszkańców: na głównym placu w dzielnicy Acton, w której mieszka wielu bezrobotnych, w kwietniu otwarto weekendowy targ. Umożliwi on integrację lokalnej społeczności, tańsze zakupy, ale ma też pobudzić mieszkańców do działalności handlowej.

Gdy Londyn otrzymał prawo organizacji olimpiady w 2012 r., do programu włączono także tereny związane z przyszłymi obiektami sportowymi, m.in. okolice stadionu Wembley.

Wokół domu



Troska o przestrzeń publiczną to nie tylko rewitalizacja zaniedbanych placów - czasem otoczenie staje się integralną częścią projektu nowego budynku. Londyński architekt William Alsop w 2004 r. zbudował w Toronto Centrum Designu Sharp. To budynek stojący na dwunastu kolorowych, 26-metrowych nogach. Dzięki temu pod spodem wśród gęstej zabudowy powstał niezwykły publiczny plac, który stał się jednym z ulubionych miejsc spotkań mieszkańców Toronto, nie tylko studentów. Szczególną wagę do opracowywania przestrzeni wokół budynków przywiązuje nowojorska pracownia Diller + Scofidio. W 2006 r. architekci ukończyli budowę Instytutu Sztuki Współczesnej w Bostonie. Tuż nad Zatoką Massachusetts postawili budynek złożony z dwóch brył. Górna mieści galerie, dolna otwiera się licznymi platformami i schodami na bulwar nad zatoką. Całkowicie przeszklony parter jest miejscem na publiczne pokazy teatralne czy koncerty, a wyłożony deskami bulwar wokół stanowi integralną część całej koncepcji. Słynny Norman Foster zaprojektował w 2000 r. dziedziniec im. Elżbiety II, czyli ogromny hall w londyńskim British Museum. Pozornie to przestrzeń zamknięta - znajduje się w gmachu muzeum. A jednak została ona zaaranżowana tak, że chętnie przebywają tam osoby, które galerii nie zwiedzają. Położenie w centrum miasta, darmowe wejście, malowniczy przeszklony dach, liczne ławki i stoliki - wszystko to przyciąga ludzi tak samo jak zadbany park czy skwer. Czasem pozornie nieefektowną przestrzeń ożywia niezwykła architektura. Tak stało się z Muzeum Phaeno projektu Zahy Hadid czy centrum kulturalnym Goiânia w Brazylii zbudowanym przez obchodzącego w grudniu setne urodziny Oscara Niemeyera. Hadid zaprojektowała wijącego się betonowego "stwora" na potężnych betonowych nogach, Niemeyer na pustym placu ustawił obok siebie surowe bryły o prostych formach (kula, stożek). Mimo że architekci nie stworzyli wokół żadnej niezwykłej przestrzeni, nawet banalny plac sąsiadujący z oryginalnym budynkiem staje się atrakcyjny dla mieszkańców i turystów (i doceniany przez krytyków - oba projekty są często nagradzane).

Nie jesteśmy tylko konsumentami

Niezwykłe połączenie przestrzeni publicznej z pomnikiem zrealizowała trzy lata temu pracownia Lewicki-Łatak na placu Bohaterów Getta w Krakowie. Duży teren po dawnej zajezdni autobusowej architekci zamienili w monument poświęcony pamięci Holocaustu. Na placu, na którym po wywożonych do obozów zagłady Żydach pozostawały porzucone sprzęty i meble, ustawiono metalowe krzesła - można je traktować jak dzieła sztuki, ale można też na nich po prostu usiąść. Koncepcję architektów doceniły władze miasta - plac powstał w wyniku konkursu ogłoszonego przez radę miasta Krakowa.

Osiem lat temu warszawska pracownia Bulanda-Mucha Architekci zrealizowała w Bydgoszczy projekt, który miesięcznik "Architektura-Murator" zaliczył do 20 ikon polskiej architektury współczesnej - przebudowę dwóch zabytkowych spichlerzy na siedzibę banku. Pomysł architektów, którzy chcieli przy okazji zmienić otoczenie budynków, wsparło miasto. Wyremontowano fragment zabytkowego nabrzeża, przekształcając poprzemysłowe, zaniedbane tereny w aleje spacerowe i skwery. Dziś sąsiadujący z bankiem deptak wzdłuż Brdy jest jednym z najchętniej odwiedzanych miejsc, zarówno przez mieszkańców, jak i turystów.

Współpraca architektów z władzami miast to tajemnica sukcesu tworzenia przyjaznych przestrzeni publicznych - we Francji każda gmina może opodatkować nowego inwestora, tak żeby budowa kolejnego biurowca była związana z poprawą jakości jego otoczenia. W Toronto od 2001 r. działa Komitet ds. Przestrzeni Publicznych (TPSC), organizacja nonprofit, której celem jest ochrona miejskich przestrzeni przed zaanektowaniem ich przez samochody, reklamy i inwestorów. Zajmują się oni uświadamianiem i władzom, i obywatelom, że miasto to nie tylko biura i galerie handlowe, ale też skwery, ścieżki rowerowe, boiska. Bo - jak głosi TPSC - "jesteśmy przede wszystkim mieszkańcami miast, a dopiero później konsumentami".

Źródło: Gazeta Wyborcza


Czy macie jakieś propozycje, gdzie w Warszawie można zrobić taką super przestrzeń publiczną?

Pod względem ilości ludzi jaka się przewala przez te miejsca, z pewnością swietnie nadawały by się do tego szeroko rozumiane okolice Rotundy i plac Bankowy.

Mi jeszcze przyszła do głowy taka prawdziwa rewitalizacja starej Pragi - w zasadzie cały kwartał między Targową a Szwedzką, od 11 listopada do Wileńskiej (Stalowa, Inżynierska, Mała, Środkowa, Czynszowa, itd) Te miejsca mają duży potencjał, osobliwy klimat :-) i wydaje mi się, że są tu jeszcze duże możliwości manewru.

Co sądzicie?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn cze 25, 2007 9:44 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Śr sty 03, 2007 21:18
Posty: 2037
Lokalizacja: Z Warszawy
W Warszawie przestrzeń publiczna już jest, ale ludzie nie umieją z niej korzystać, np. na Nowym Świecie (co roku tylko jedna impreza, poza tym kapusta) obecnie robi się Krakowskie Przedmieście - tak sobie wczoraj stanąłem na tym zamknietym odcinku pod kopernikiem i pomyślałe "szkoda że wpuszczą tam te autobusy i taksówki".
Najlepiej jest obecnie wykorzystany Plac Zamkowy - w wakacje praktycznie co tydzień jakaś impreza. mieszane uczycia sa w stosunku do Rynku Starego i Nowego Miasta, bo tam w zasadzie kroluje zawłaszczanie przestrzenie przez kawiarenki etc.
Cała reszta miasta przestrzeni publicznych nie ma lub nie może ich znaleźć - wszystkie inne dzielnice organizują imprezy publiczne w parkach, bo nie mają żadnych placów o charakterze reprezentacyjnym. Białołęka na Tarchominie zmarnowała szansę zabudowując powierzchnię pomiędzy Światowida/Ćmielowską/Świederską/Świętosławskiego w dodatku nie ma tam nawet skrawka parku miejskiego - same bloki w dodatku te najnowsze - fortece. Bielany być może po wybudowaniu stacji Słodowiec mogłyby na nim stworzyć jakiś fajny plac. Żoliborz ma "przejezdny" Plac Wilsona - z punktu widzenia co pisza w tej gazecie to jest tragedia. Mokotów coraz bardziej trąci komunikacją, np. przy Dworcu Południowym. Ursynów, mimo że się stara także nie ma przestrzeni publicznej - mi nawet nie przychodzi do głowy gdzie mogłaby by być między tymi blokami. Wilanów być może zyska na miasteczku Wilanów jesli nie pogrodzą tego płotami - nieco gorzej widzę Światynię Opatrzności, bo tam zapewne architektonicznie nie będzie można wytrzymać (gigantomania). Wawer?, Rembertów?, Bemowo?, Ursus?.

_________________
Byłem i jestem jawny, świadomy oraz chętny do współpracy.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt cze 26, 2007 15:51 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): Cz sty 04, 2007 11:29
Posty: 159
Lokalizacja: Warszawa, Legionowo
A może Saska Kępa?
Już teraz w okolicach Ronda Waszyngtona i ul. Francuskiej zaczyna się tworzyć taka przestrzeń.
Mamy tam masę zasobów:
- piękny stary park Skaryszewskich z obiektami sportowo - rekreacyjnymi i muszlą koncertową
- stadion dziesięciolecia, któremu zostanie przywrócony charakter sportowy
- ładne uliczki z kamienicami z masą sklepików, knajpek itp.
- sąsiedztwo Wisły.
Czegóż więcej trzeba?


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: So sie 03, 2013 11:29 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 04, 2007 20:48
Posty: 2587
Lokalizacja: Ochota / Ursynów
Polecam artykuł na FRW o Strasburgu na temat konkretnych wytycznych przebudowy miast dla ludzi: http://forumrozwoju.waw.pl/czolowka/jak ... e-pieszym/

_________________
Pozostanie po nas..............|................Włóczykije.eu
ta smutna legenda,.-....__...|.......Przejrzyj, polub, podsubskrybuj RSS.
że wciąż nas uczono...........|_________________________________
uczyć się na błędach...........(Włodzimierz Ścisłowski)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt paź 07, 2016 21:09 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 04, 2007 20:48
Posty: 2587
Lokalizacja: Ochota / Ursynów
http://www.transport-publiczny.pl/wiado ... 53189.html

Łukasz Pastor napisał(a):
Paryż. Droga wzdłuż prawego brzegu Sekwany jednak dla mieszkańców


Władze Paryża podjęły wreszcie decyzję o wprowadzeniu dużych zmian w organizacji ruchu wzdłuż prawego brzegu Sekwany. Samochody z liczącego ponad 3 km odcinka drogi całkowicie znikną. W ich miejscu pojawi się przestrzeń dla spacerowiczów, tereny rekreacyjne oraz ścieżka dla rowerów. Władzom miasta chodzi o lepsze zintegrowanie rzeki z terenami miejskimi oraz stopniowe ograniczanie ruchu aut w centrum.

W Paryżu, wzdłuż nabrzeża, jeżdżą głównie samochody. Anne Hidalgo - mer Paryża, postawiła sobie za cel, żeby to zmienić. Dlatego też rejon prawego brzegu Sekwany, na odcinku od ogrodu Tuileries aż do mostu Pont de l’Arsenal ma zostać oddany do dyspozycji pieszych i rowerzystów. Podobny zabieg został przeprowadzony na lewym brzegu rzeki. Powstały tam strefy zarówno dla turystów, jak i dla mieszkańców. Prawe nabrzeże ma zamienić się w zacienioną przez drzewa, szeroką promenadę, na której znajdzie się strefa zabaw dla dzieci. Będzie też przestrzeń do uprawiania przeróżnych sportów. Władze Paryża podtrzymują swoje wcześniejsze założenia w kwestii długości promenady. Ma ona wynieść nieco ponad 3 km.

Projekt z poparciem mieszkańców

Przeprowadzona kilka lat temu podobna inwestycja na lewym brzegu rzeki pokazała, że paryżanie są zainteresowani tego typu realizacjami. Na odcinku ponad 2 kilometrów, pomiędzy mostem Alma oraz muzeum Orsay, władze Paryża stworzyły trasę dla pieszych, rowerzystów, połączoną ze strefą rekreacji dla rodzin z dziećmi. Projekt został zrealizowany za kwotę 35 mln euro i znakomicie przyjął się wśród mieszkańców i turystów. W okresie letnim nad Sekwaną usypywana jest również plaża, z której korzystają tysiące osób. Ruch aut wzdłuż lewego brzegu Sekwany w Paryżu ostatecznie wyeliminowany został w roku 2013.
Władze Paryża liczą, że podjęta decyzja zachęci wiele osób do przesiadania się do środków komunikacji miejskiej. Projekt ma kosztować 8 mln euro.

Jeszcze więcej przestrzeni dla pieszych

W Paryżu trwają prace projektowe, w ramach których kilka ważniejszych placów i skwerów, praktycznie niedostępnych w tej chwili dla pieszych, a zajętych głównie przez samochody, ma stać się oazą spokoju dla mieszkańców. Wśród nich jest Plac Bastylii. Pilotażowy projekt ruszył w roku 2013 i objął Plac Republiki. Plac stanowił zatłoczony fragment infrastruktury drogowej, jednak w tej chwili jest to strefa pieszych, z nowymi nasadzeniami, wyposażona w ławki, pełna ludzi.

Władze Paryża decydują się na likwidację w rejonach planowanych zmian ciągów komunikacyjnych dla aut, mimo że do tej pory były to nawet najważniejsze drogi. Miastu nie chodzi o całkowite pozbycie się samochodów z miejskiej przestrzeni. W zamyśle paryskiego ratusza i podmiotów opracowujących koncepcję otoczenia placów jest to, aby zniknął komunikacyjny "bałagan" oraz by place i skwery stały się miejscem, gdzie można odetchnąć od zgiełku i odpocząć od pracy.

_________________
Pozostanie po nas..............|................Włóczykije.eu
ta smutna legenda,.-....__...|.......Przejrzyj, polub, podsubskrybuj RSS.
że wciąż nas uczono...........|_________________________________
uczyć się na błędach...........(Włodzimierz Ścisłowski)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: So paź 15, 2016 21:37 
Offline
Początkujący

Dołączył(a): Pt paź 07, 2016 13:27
Posty: 2
Dobrze, że choć w Paryżu zauważyli problem i coś z nim robią. Miasto jest dla ludzi, nie ludzie dla miasta.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 6 ] 

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Yahoo [Bot] i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL