Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 6 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: N lut 22, 2015 0:04 
Offline
Sympatyk

Dołączył(a): So lis 22, 2014 16:58
Posty: 13
Wpisalem dzis w wyszukiwarce haslo "filtry czastek stalych" do samochodow z silnikami Diesla i wyniki mnie lekko przerazily. Wyskakuja tysiace reklam warsztatow, ktore owe filtry usuwaja. Malo tego, sa artykuly branzowe tlumaczace jak i dlaczego taki filtr nalezy usunac:

http://www.auto-swiat.pl/eksploatacja/j ... -dpf/4dxqt

Cytuj:
Nie jest tajemnicą, że filtry cząstek stałych to utrapienie dla wielu właścicieli aut z nowymi silnikami wysokoprężnymi. Wiemy, że większość konstrukcji jest skandalicznie niedopracowana, przez co uniemożliwiają one normalną eksploatację samochodu...
Nie brakuje głosów oburzenia, dlaczego zalecamy usuwanie z aut urządzeń mających za zadanie chronić środowisko naturalne – tyle że te komentarze pochodzą zwykle od osób, które nie doświadczyły na własnej skórze problemów z filtrami cząstek stałych

i dalej juz parafrazujac, producenci wciskaja nam wadliwy produkt, ktory znaczaco podnosi koszty eksploatacji naszego ukochanego tdika a zagrozenie dla srodowiska to wymysl producentow, ktorzy chca zarobic na czesciach. Na takie fanaberie jak dopalanie czastek na autostradzie czy dodatki do paliwa moga sobie pozwolic bogaci Niemcy czy Francuzi, ale na pewno nie my. Czastki zas nie szkodza nam, ktorzy przeciez jestesmy od wlasciwej strony rury wydechowej.

Podejrzewam wiec, ze w PL pewnie jakies 70 % nowych Diesli jest juz bez tego filtra. Pytanie, czy wymontowanie filtra nie ma absolutnie zadnego paragrafu? Nie mowiac o podzeganiu w artykule? A drugie pytanie, na ile faktycznie brak tego ustrojstwa jest szkodliwy. Tzn. wiadomo, ze diesel przestaje w tym momencie spelniac Euro4. Ale slyszalem kiedys opinie, ze stare diesle chociaz kopcily wiekszymi czastkami, ktore sa mniej szkodliwe. Natomiast nowe, w ktorych jest turbo, znacznie efektywniej spalaja paliwo, przez co emituja mniejsze a zatem grozniejsze czastki. A zatem nowy diesel z usunietym filtrem bylby bardziej szkodliwy niz stary kopciuch. Czy ktos moglby wyjasnic blizej jak to jest?


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: N lut 22, 2015 13:18 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 04, 2007 20:48
Posty: 2575
Lokalizacja: Ochota / Ursynów
TowarzyszG napisał(a):
Podejrzewam wiec, ze w PL pewnie jakies 70 % nowych Diesli jest juz bez tego filtra. Pytanie, czy wymontowanie filtra nie ma absolutnie zadnego paragrafu?


Tu jest spojrzenie z drugiej strony: http://eurovat.info.pl/regeneracja-filt ... uwanie-dpf

Cytuj:
Usuwanie dpf, usuwanie fap czy usuwanie filtrów cząstek stałych - takie reklamy najczęściej można spotkać w internecie. Przedstawiciele firm w ten sposób reklamujących swoje usługi nie zdają sobie sprawy z tego, co robią. Ściągają kłopoty na klienta i na siebie. Usuwanie dpf czyli usuwanie filtra cząstek stałych łamie co najmniej klika przepisów prawa polskiego i wspólnotowego.

Przepisy prawa a usuwanie dpf

Przepisy homologacyjne, które wskazują na zakaz usuwania jakichkolwiek kluczowych elementów odpowiedzialnych za ochronę środowiska z pojazdów, które zostały w nie wyposażone. Oznacza to, że owszem - w samochodzie możemy sobie usunąć wycieraczki, albo zmienić kolor auta, ale w żadnym wypadku nie możemy usunąć takich elementów jak: element tłumika - w tym przypadku filtr dpf, fap, czy katalizator. Przepisy homologacyjne dotyczą zwykle terytorium UE i są wpisane w dyrektywach. Pracownicy stacji diagnostycznych mają za zadanie sprawdzić, czy pojazd posiada wszystkie elementy, w które powinien być wyposażony pojazd zgodnie z homologacją dla swojego rocznika i rodzaju. Dobrym przykładem są zagłówki w samochodzie. Np. w 1994 roku pojazd mógł jeszcze nie posiadać zagłówków na tylnych kanapach, ale po 1995 roku musiał już być w nie wyposażony. Diagności jak i policjanci jednak mieli do czynienia z sytuacjami, gdzie w rozbitych samochodach nowszego typu po naprawie montowano siedzenia bez zagłówków. Pojazd wówczas był kierowany na badania techniczne. Podobnie dziś - usuwanie filtrów dpf w pojazdach, w których homologacja wymagała spełnienia restrykcyjnych norm czystości spalin lub posiadania filtra dpf jest nielegalne i w konsekwencji pojazd taki może nie otrzymać przeglądu a jego właściciel zostać ukarany.


Przepisy ochrony środowiska. Tu przepisy mówią ogólnie, ale tyczą się wszystkich, którzy przyczyniają się do zwiększenia zanieczyszczenia. Przepisy w przypadku osób, które zanieczyszczają środowisko na dużą skalę, powtarzalnie i świadomie, odsyłają do prawa karnego, które za tego rodzaju szkodliwą działalność przewiduje kary finansowe oraz pozbawienia wolności. Można powiedzieć, że jest tylko kwestią czasu, kiedy ktoś zgłosi na prokuraturę firmę, która usuwa filtry fap dpf. Trudno wskazać, by usuwający filtr cząstek stałych nie miał świadomości, do czego służy to urządzenie.


Przepisy ruchu drogowego
także wskazują na konieczność dbania o wszystkie podzespoły samochodu, a w szczególności, te które zapewniają ochronę środowiska i zdrowia człowieka.


Choć przeważają raczej wypowiedzi o kontrolach w innych krajach niż w PL...

http://ibikekrakow.com/2013/04/18/usuwa ... ji-spalin/

Cytuj:
Proceder usuwania DPF stawia pod znakiem zapytania pomysł stref ograniczonej emisji spalin z jednorazowymi naklejkami na wzór niemiecki. [...] Przy obu tych rozwiązaniach kierowca mógłby sobie kupić nowszy model używanego auta z silnikiem diesla z DPF, by otrzymać zieloną naklejkę… Jest ona bezterminowa, dlatego też po jej naklejeniu kierowca może filtr cząstek stałych w praktyce bezkarnie usunąć. Nikt tego nie sprawdzi, a uprawnienia zostaną …

_________________
Pozostanie po nas..............|................Włóczykije.eu
ta smutna legenda,.-....__...|.......Przejrzyj, polub, podsubskrybuj RSS.
że wciąż nas uczono...........|_________________________________
uczyć się na błędach...........(Włodzimierz Ścisłowski)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt lut 24, 2015 22:56 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): Pt lut 19, 2010 15:05
Posty: 684
Lokalizacja: Warszawa, daleko za Wawrem
Swego czasu czytałem o metodach oszczędzania paliwa i jak one wpływają na spaliny. W dużym skrócie: (turbo)diesle lubią gdy są ciepłe, więc silnik o temperaturze 90st będzie nieco wydajniejszy niż gdy ma temp 80st (czyli może spalać ciut mniej). To też pomaga podwyższyć temperaturę spalin, co obniża w nich zawartość cząstek stałych, ale wtedy wydziela się więcej tlenków azotu. Coś za coś.

Ogólnie oszczędzanie paliwa powinno siłą rzeczy zmniejszyć ilość spalin, choć niektóre bardziej zaawansowane techniki mogą chwilowo pogarszać ich jakość (np. długie toczenie się z wyłączonym silnikiem powoduje wystyganie katalizatora). Najlepiej jednak działa zostawienie auta w domu :wink:

_________________
Ważne jest dokąd zmierzamy, a nie jak szybko.

"... we humans tend to screw up everything that's good enough as it is...or everything that we're attracted to, we love to go and defile it." - Chris Cornell


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt maja 12, 2015 16:44 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 04, 2007 20:48
Posty: 2575
Lokalizacja: Ochota / Ursynów
http://www.wspolnota.org.pl/aktualnosci ... e-smogiem/

Cytuj:
już obecnie, dzięki zakupom analizatorów spalin prowadzone są kontrole samochodów osobowych. Miasto też współpracuje z Inspekcją Transportu Drogowego w zakresie kontroli pojazdów z silnikiem diesla.


Czyli jakieś działania kontrolne można realizować...

_________________
Pozostanie po nas..............|................Włóczykije.eu
ta smutna legenda,.-....__...|.......Przejrzyj, polub, podsubskrybuj RSS.
że wciąż nas uczono...........|_________________________________
uczyć się na błędach...........(Włodzimierz Ścisłowski)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz gru 31, 2015 19:46 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 04, 2007 20:48
Posty: 2575
Lokalizacja: Ochota / Ursynów
http://chronmyklimat.pl/wiadomosci/tran ... samochodow

Cytuj:
Czerwona kartka dla samochodów

Nie od dziś wiadomo, że w miastach jednym z największych trucicieli jest samochód. Jak – i czy – z problemem radzą sobie polskie władze?

Według Europejskiej Agencji Ochrony Środowiska z powodu zanieczyszczenia powietrza w Polsce umiera około 45 tysięcy osób rocznie, w Europie liczba ta sięga aż 400 tysięcy. W dużej mierze do tych przedwczesnych zgonów przyczynia się transport. Nie od dziś wiadomo, że w miastach jednym z największych trucicieli jest samochód. Afera Volkswagena tylko utwierdza w przekonaniu, że obok tematu zanieczyszczenia powietrza, powodowanego m.in. przez transport, nie można przejść obojętnie.

W spalinach znajduje się około 15 tysięcy związków chemicznych groźnych dla zdrowia. Niestety zaledwie kilka z nich jest branych pod uwagę jako substancje wskaźnikowe. Najczęściej słychać o szkodliwości pyłów (PM10, PM2,5) i dwutlenku azotu (NO2). Według najnowszego raportu NIK najwyższe stężenie pyłu zawieszonego PM10 występuje na południu Polski. Na przykład Kraków przez 150 dni w roku ma przekroczone limity stężeń. Polska znajduje się w czołówce krajów Unii Europejskiej o najgorszej jakości powietrza.

Jak podaje Europejska Agencja Środowiska 43% stacji monitorujących zanieczyszczenia motoryzacyjne wykazuje przekroczenie dopuszczalnych norm rocznych pyłu zawieszonego (PM10) i dwutlenku azotu (NO2). Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) 96% mieszkańców miast jest narażonych na wdychanie PM2,5 i ozonu w ilości znacznie przekraczającej dopuszczalne limity stężeń. Ponad 40 milionów ludzi w 115 największych miastach Unii Europejskiej oddycha powietrzem, które nie spełnia norm Światowej Organizacji Zdrowia (WHO).

PRAWNIE I BEZPRAWNIE

Jednym z istotnych dokumentów prawnych określających dopuszczalne normy między innymi pyłu zawieszonego i dwutlenku azotu w Polsce jest dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady 2008/50/WE z 21 maja 2008 r. w sprawie jakości powietrza w Europie (tzw. CAFE). Niespełnienie standardów w niej zawartych może kosztować nasz kraj nawet 4 miliardy złotych kary. Niestety widmo sankcji nie przemawia do rządzących. System nadal kuleje, a prawo w ogóle nie jest egzekwowane.

Samochody, które nie spełniają norm w zakresie emisji zanieczyszczeń, bez problemu przechodzą przegląd techniczny. Wiele stacji diagnostycznych wykonuje kontrolę pojazdu „na oko”, często pomijając kwestie emisji spalin i hałasu. Niektórzy diagności fałszują wpisy, dopuszczając do ruchu drogowego pojazdy, które nie spełniają wymogów.

Gdy w 2009 roku NIK przeprowadził kontrole stacji diagnostycznych w 52 powiatach i miastach, okazało się, że w prawie połowie z nich pracowali ludzie ukarani wcześniej za fałszowanie wyników kontroli pojazdów. Nadal funkcjonuje mnóstwo stacji, które działają bez zgody Transportowego Dozoru Technicznego. NIK podaje, że takie nielegalne stacje diagnostyczne dopuściły już do ruchu ponad 185 tysięcy samochodów.

Jeżeli ten stan rzeczy nie ulegnie zmianie nasz kraj będzie narażony na sankcje ze strony Unii Europejskiej. W lutym tego roku Komisja Europejska upomniała Polskę w sprawie braku przestrzegania norm o jakości powietrza, grożąc, że wniesie skargę do Trybunału Sprawiedliwości w Luksemburgu. Według ostatnich danych odnośnie stężenia samego PM10 w Polsce, na które powołuje się KE, maksymalne dzienne limity pyłu są przekraczane w 36 strefach, a limity roczne w 12.

Co można z tym zrobić? Przede wszystkim wprowadzić stałe kontrole stacji diagnostycznych. Zmniejszenie liczby nielegalnych obiektów tego rodzaju oraz ukaranie specjalistów fałszujących wyniki powinno stanowić główny cel władz zarówno na szczeblu lokalnym, jak i krajowym. Nic nam po prawie, które nie jest egzekwowane.

EKOSTREFY

Kolejnym krokiem powinno być wprowadzenie w największych polskich miastach ekostref, do których mogą wjeżdżać jedynie pojazdy spełniające rygorystyczne normy czystości spalin. Wystarczy popatrzeć na naszych zachodnich sąsiadów i wziąć z nich przykład. Obecnie w Europie jest 225 takich stref, z czego 53 istnieje w samych Niemczech. Jak to funkcjonuje w praktyce? Ekostrefa zostaje wydzielona za pomocą znaków drogowych, pod którymi znajdują się kolorowe tabliczki, sygnalizujące, że tylko samochody posiadające plakietki w analogicznej barwie mogą wjechać na jej teren. Wspomniane plakietki wydawane są na wniosek właściciela pojazdu przed odpowiedni urząd (np. rejestracji pojazdów lub inny podmiot wytypowany przez władze lokalne).

Określenie jakiego koloru oznaczenie otrzyma samochód zależy od tego, w którym roku nastąpiła pierwsza rejestracja ów pojazdu oraz jaka jest jego emisyjność. Krótko mówiąc im młodszy samochód tym więcej uprawnień. Właściciele starszych aut mogą wyposażyć swój samochód w odpowiedni filtr, dzięki któremu zmniejszy się ilość emitowanych zanieczyszczeń i uzyskają tym samym możliwość poruszania się pojazdem w obrębie ekostrefy. Trzeba jednak zaznaczyć, że skuteczność tego systemu w dużej mierze zależy od policji i straży miejskiej, które kontrolują pojazdy wjeżdżające do wydzielonej strefy. Wracamy zatem do poprzedniego punktu, czyli zwiększonej aktywności służb porządkowych, które będą egzekwować przestrzeganie odpowiednich przepisów.

Polski Klub Ekologiczny rozpoczął działania na rzecz nadzoru starostów nad stacjami diagnostycznymi wykonujących przeglądy techniczne samochodów. Działanie ma na celu ochronę zdrowia Polaków oraz zmniejszenie emisji gazów cieplarnianych, powodujących zmianę klimatu. Niezbędne są kontrole samochodów osobowych, autobusów, jak i ciężarowych w kwestii przestrzegania norm emisji zanieczyszczeń z silników.

Więcej o całej inicjatywie:
1) dr inż. Tadeusz Kopta „Trucicielem nie wjedziesz”, dwumiesięcznik Dolnośląskiego Klubu Ekologicznego „Zielona Planeta”
2) Łukasz Dankiewicz „Ekolodzy chcą kontroli stacji diagnostycznych”
3) Temat „opłaconych” przeglądów technicznych został również poruszony w głównym wydaniu serwisu informacyjnego „Wydarzenia” na antenie Polsatu o godz. 18.50.

źródło: www.pkeom.pl

_________________
Pozostanie po nas..............|................Włóczykije.eu
ta smutna legenda,.-....__...|.......Przejrzyj, polub, podsubskrybuj RSS.
że wciąż nas uczono...........|_________________________________
uczyć się na błędach...........(Włodzimierz Ścisłowski)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt maja 02, 2017 10:51 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 04, 2007 20:48
Posty: 2575
Lokalizacja: Ochota / Ursynów
http://wyborcza.pl/7,155287,21726953,ra ... ujemy.html

Artur Włodarski napisał(a):
Za usunięcie [filtrów DPF] grożą surowe kary, lecz nie w Polsce. Mimo prawnego zakazu kilkaset warsztatów robi to całkiem jawnie. Niektóre mają „usuwanie DPF” w domenie internetowej. Zdaniem NIK nie muszą obawiać się policyjnej kontroli czy jakichkolwiek konsekwencji.

Konsekwencje grożą za to właścicielom takich „wykastrowanych” pojazdów. Przepisy mówią jasno, że jeżeli diagnosta odkryje brak filtra lub katalizatora, nie może wbić pieczątki dopuszczającej pojazd do ruchu. Tyle teoria. W praktyce diagności zwykle nawet nie dociekają, czy filtr jest, czy go nie ma. Z kilku powodów. Stwierdzenie jego braku to wyzwanie nawet dla Inspekcji Transportu Drogowego i Policji. Warsztaty usuwają DPF-y tak, by nie było śladu. Zadanie utrudniają procedury i braki sprzętowe. W Polsce spaliny diesli bada się tylko dymomierzem. To urządzenie, które z grubsza pozwala oszacować ilość cząstek stałych w dość prymitywny sposób: mierzy ilość światła przenikającego przez strumień spalin tuż za wylotem z rury. Im mniej światła dociera do czujnika, tym gorzej. By próba była miarodajna, trzeba stopniowo wprowadzić silnik na maksymalne obroty. Nie zawsze jest to możliwe z uwagi na fabryczne ograniczniki obrotów na biegu jałowym.
Brak sprzętu i motywacji

Ale nawet tak ułomna procedura może być – zdaniem NIK – dość skutecznym narzędziem w eliminacji najbardziej kopcących pojazdów. O ile jest w ogóle stosowana. Diagności nie mają bowiem obowiązku badać emisji spalin osobowych diesli. I wielu nie robi tego, by nie stracić klientów. Sytuacja jest więc absurdalna: na okresowych przeglądach obowiązkowo sprawdza się auta benzynowe, zaś bardziej szkodliwe diesle – nie. Dymomierz nie mierzy nic poza emisją sadzy – ani tlenków azotu, ani innych trujących gazów. Urządzenie dające pełny obraz spalin diesli kosztuje co najmniej 20 tys. zł, a stacje nie chcą inwestować w coś, co tylko odstraszy im klientów. Niektóre nie mają na stałe żadnych urządzeń do analizy spalin. Wiele innych stosuje je źle. Np. w 20 przeglądach na 51 tych, którym przyjrzał się NIK, emisję spalin skontrolowano nieprawidłowo. Dziewięć pojazdów diagności dopuścili do ruchu, mimo że mogły zagrażać ludzkiemu zdrowiu.

Policja też ma ograniczone możliwości, a ściślej – zaledwie 37 pojazdów przystosowanych do kontroli spalin. Tych ostatnich przeprowadziła w 2015 roku 4438. Aż w co czwartym przypadku (1143) stwierdziła przekroczenie dopuszczalnych norm.

A Inspekcja Transportu Drogowego? Nie dość, że ma raptem dwie mobilne stacje kontroli pojazdów, to tylko jedną wyposażoną w dymomierz i analizator spalin. Zdaniem NIK administracja rządowa powinna „dozbroić” stacje, policję i ITD. A ściślej zapewnić środki na zakup sprzętu do kontroli spalin. Jak zaznaczają przedstawiciele Izby, w grę wchodzą sumy nieporównanie mniejsze niż idące w miliardy koszty zdrowotne oddychania coraz bardziej zatrutym powietrzem, zwłaszcza w miastach i przy drogach. Żeby ten sprzęt nie leżał odłogiem, wynagrodzenie diagnostów powinno być oderwane od wyników badań technicznych. To samo postuluje dyrektywa unijna z 2014 r. obligująca Polskę do podniesienia standardów badań technicznych do 20 maja 2017 r.

_________________
Pozostanie po nas..............|................Włóczykije.eu
ta smutna legenda,.-....__...|.......Przejrzyj, polub, podsubskrybuj RSS.
że wciąż nas uczono...........|_________________________________
uczyć się na błędach...........(Włodzimierz Ścisłowski)


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 6 ] 

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL