Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 65 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5 ... 7  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: Pt maja 16, 2014 21:07 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): Pt mar 22, 2013 12:55
Posty: 260
Ludmiła napisał(a):
Ostatnio pomyślałam o wyrażeniu "samochód stoi w korku" - jakby korek był autonomicznym bytem, w którym samochód może stać - jak w stodole. To wygodne wyrażenie, bo na taki autonomiczny byt można zwalić winę za swoje nieszczęście. "Stoję w korku", jakbym nie miała z tym nic wspólnego, a korek był poza mną. Zamiast "stoję w korku" powinno być "partycypuję w korku", ewentualnie "jestem korkiem".


Jestem korkiem - no właśnie. :) "Stoję w korku" - to się w psychologii nazywa zdaje się "projekcja".

A sam korek, to chyba z francuskiego.

Tabula rasa napisał(a):
Ratnik napisał(a):
Ja proponuję inną perspektywę patrzenia na niego. Niedzielny kierowca to miałby być ten, który samochodu używa okazjonalnie.


Hm. Bo rusza się okazjonalnie? A czy nie chodzi nam raczej o racjonalizację wyborów?


No właśnie żeby drugie wynikało z pierwszego.


Automobil


Proponuję wrócić do tego pojęcia. Brzmi ono już obco, technicznie, kłuje w ucho.


Ludzie oswoili się ze słowem "samochód". Samochód jest swojski, to oczywisty element obrazu ulic. Jeśli uważamy, że należy się pozbyć samochodów z ulic albo ograniczyć ich ilość, to agitując za naszym pomysłem trzeba je przedstawić jako obce, zimne, nawet pretensjonalne urządzenia. Dlatego myślę, że w dyskusji "automobil" może się sprawdzić.

_________________
Bytom Pieszy
Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu fajnych ludzi! :)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: So maja 17, 2014 13:02 
Offline
Bywalec

Dołączył(a): Pt cze 14, 2013 7:25
Posty: 30
Cytuj:
Ratnik napisał(a):
Ludmiła napisał(a):
Ostatnio pomyślałam o wyrażeniu "samochód stoi w korku" - jakby korek był autonomicznym bytem, w którym samochód może stać - jak w stodole. To wygodne wyrażenie, bo na taki autonomiczny byt można zwalić winę za swoje nieszczęście. "Stoję w korku", jakbym nie miała z tym nic wspólnego, a korek był poza mną. Zamiast "stoję w korku" powinno być "partycypuję w korku", ewentualnie "jestem korkiem".


Jestem korkiem - no właśnie. :) "Stoję w korku" - to się w psychologii nazywa zdaje się "projekcja".

A sam korek, to chyba z francuskiego.


Tyle że to nie ma nic wspólnego z "samochodowym mysleniem". Mówimy także "stoję w kolejce", a nie "jestem kolejką".


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: So maja 17, 2014 16:34 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): Pt mar 22, 2013 12:55
Posty: 260
viator napisał(a):
Tyle że to nie ma nic wspólnego z "samochodowym mysleniem". Mówimy także "stoję w kolejce", a nie "jestem kolejką".


Nawet jeśli ten zwrot jest ujęty w szerszym znaczeniu tego tematu, to moim zdaniem uwaga o tym, że samochód korek przede wszystkim tworzy a dopiero potem w nim stoi jest ciekawa. :)

Uwaga o kolejce - super. To właściwie to samo, różnica w konieczności stania tu a tu.

_________________
Bytom Pieszy
Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu fajnych ludzi! :)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz maja 22, 2014 21:26 
Offline
Bywalec

Dołączył(a): Pn wrz 03, 2007 10:20
Posty: 49
Lokalizacja: Żabia Wola
Automobil - nie.

Jednak są ważniejsze rzeczy. Około wiek temu, może nieco mniej polscy specjaliści wprowadzili do języka szereg udanych polskich neologizmów. Szkoda rezygnować.

Ad "niedzielny kierowca" - tak jak napisałem, to po prostu nie działa na zasadzie "jedno wynika z drugiego". Ktoś jeździ niedzielnie, ale wybiera samochód i tak chętniej, wcale nie musi być bezpieczniejszy. Ślepa ulica imho.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn paź 20, 2014 11:44 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): Pt mar 22, 2013 12:55
Posty: 260
Tabula rasa napisał(a):
Ratnik napisał(a):
Ja proponuję inną perspektywę patrzenia na niego. Niedzielny kierowca to miałby być ten, który samochodu używa okazjonalnie.


Hm. Bo rusza się okazjonalnie? A czy nie chodzi nam raczej o racjonalizację wyborów?



Racjonalizację wyborów. Czyli chodzi Ci o to, żeby wybór sposobu przemieszczenia wynikał z rozsądku? Teraz rozsądnie jest wybrać auto. A że tym gorzej dla otoczenia... Na dziś wolałbym postawę, w której ludzie rezygnują trochę ze swej wygody dla dobra ogólnego, by w ten sposób stworzyć siłę naciskającą na tworzenie rozwiązań dla dobra ogólnego.


Cytuj:
kościół parafialny przy Dickensa. Teren parafii ściśle ograniczony ulicami przebiegającymi o kilkaset metrów (dokładnie nie pamiętam które, nie chcę strzelić byka). Co niedziela, na każdą Mszę, co najmniej jakby święcenie pojazdów miało być. Dziesiątki samochodów, nie to że pojedyncze przypadki, inwalidzi czy coś. Ciekawe na ilu dominicantes przypada jeden dodatkowy pojazd wokół kościoła. Może źle pamiętam, ale wydaje mi się, że kilkanaście-20 lat temu tego nie było. Jak dla mnie sewrskie wzorce "niedzielnego kierowcy". Kierowcę bardziej niedzielnego trudno sobie wyobrazić.


Ale tymi samymi autami jeżdżą pewnie codziennie do sklepu, na pokazy walki byków, do parku itp. Jeśli mam rację, to to są kierowcy równie niedzielni co poniedzielni, więc tu się nie zgodzę z resztą Twego postu:

Cytuj:
Z drugiej strony:

Ktoś, kto sporo się porusza, w ramach istniejącej infry stara się dokonywać racjonalnych wyborów, bez typowego przywiązania do samochodu. Jest oczywiste, że część tłuczonych kilometrów, przy takich warunkach jakie mamy, mimo wszystko przypadnie na 4kołową puszkę.

Owszem, nominalnie eksternalizuje więcej. Ale i tak sporo eksternalizacji ogranicza, o czym tamten niedzielny w ogóle nie myśli. Ponadto jako notoryczny pieszy i rowerzysta i tak prawdopodobnie zachowuje się w sposób bardziej pożądany.


Językowo dosłownie "niedzielny kierowca" oznacza kierowcę 1)biernego, tchórzliwego, 2)egoistycznego i pazernego. Czyli wadliwy to człowiek. :/

-----

Jezdnie rowerowe

Przyszło mi do głowy, żeby przestać mówić o ścieżkach rowerowych, bo ścieżki (ścieg) to są trakty dość wąsko i dziko wydeptane w zieleni. Droga jest to cały zespół traktów: chodniki, jezdnie, tory, więc nazwy "droga rowerowa" też był zaniechał.

Problemem jest budowa dróg rowerowych na chodnikach. Uważam, że powinniśmy mówić o jezdniach rowerowych, żeby wyraźnie pokazać, że rower jest pojazdem i że budowa drogi rowerowej na chodniku, to de facto powiększanie ilości jezdni w mieście.
Tworzenie dróg rowerowych z kostki Bauma sprawia wrażenie, że obszary chodnikowe na ulicy są większe niż w istocie są. Moim zdaniem mówienie o jezdniach rowerowych pozwoli lepiej kojarzyć drogi rowerowe z jezdniami dla samochodów a tym samym robić je z asfaltu, nie wyginać ich przy skrzyżowaniach, dojazdach do posesji, przy przystankach i w tych wszystkich miejscach, gdzie dziś - robione razem z chodnikami - są wyginane.

_________________
Bytom Pieszy
Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu fajnych ludzi! :)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn paź 20, 2014 20:18 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 04, 2007 19:48
Posty: 2787
Lokalizacja: Ochota / Ursynów
Cytuj:
Problemem jest budowa dróg rowerowych na chodnikach. Uważam, że powinniśmy mówić o jezdniach rowerowych, żeby wyraźnie pokazać, że rower jest pojazdem i że budowa drogi rowerowej na chodniku, to de facto powiększanie ilości jezdni w mieście.


Na pewno jest to logiczne w kontekście przyjętej terminologii drogowej (jezdnia jako część drogi przeznaczona do ruchu pojazdów), ale póki co utarło się, że bardziej poprawą politycznie wersją ścieżki rowerowej jest droga dla rowerów - i jako taka funkcjonuje w prawie (z wyjątkiem planów miejscowych), a i ona wciąż konkuruje ze ścieżkami.

Ciekawostka: nie wiedziałem, że w PoRD jest też pojęcie "drogi dla pieszych" jako części drogi (innej niż chodnik). Ktoś wie, na czym polega subtelna różnica? Bo dalej w ustawie nie widzę, by pojęcie to było ponownie używane. Czy chodzi o samodzielny ciąg pieszy, pozbawiony jezdni?

Pozdrawiam,
Maciek

_________________
Pozostanie po nas..............|................Włóczykije eu
ta smutna legenda,.-....__...|.......Przejrzyj, polub, podsubskrybuj RSS.
że wciąż nas uczono...........|_________________________________
uczyć się na błędach...........(Włodzimierz Ścisłowski)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn paź 20, 2014 21:40 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): N paź 18, 2009 19:39
Posty: 416
A ja wrócę do tematu wątku, czyli sposobu postrzegania auta.
Na przykład przez Ministerstwo Finansów.
Prowadzę firmę.
Kupuję telefon komórkowy, to cały VAT za abonament jest moim kosztem. Nikt mi nie karze rejestrować rozmów prywatnych z niego wykonywanych.
Płacę abonament za internet, to cały VAT jest moim kosztem. Znowu nikt nie karze mi rejestrować odwiedzin poszczególnych witryn w celach prywatnych.
Itd...

Ale jak już kupuję auto, to VAT od paliwa może być moim kosztem tylko wtedy gdy zadeklaruję, że auto służy wyłącznie do celów służbowych i muszę prowadzić szczegółowy dziennik przebiegów.
A i tak muszę się spodziewać kontroli w każdej chwili, bo z natury rzeczy jestem podejrzany o wyłudzenie VATu.
Dzieje się tak dlatego, że urzędnikom nie mieści się w głowie, że ktoś może nie potrzebować samochodu prywatnie. Że gdyby nie firma, zwyczajnie by go nie kupił i nie używał.

Ot takie moje przemyślenie.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr lis 12, 2014 5:55 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): Pt mar 22, 2013 12:55
Posty: 260
PMN76 napisał(a):
Ale jak już kupuję auto, to VAT od paliwa może być moim kosztem tylko wtedy gdy zadeklaruję, że auto służy wyłącznie do celów służbowych i muszę prowadzić szczegółowy dziennik przebiegów.
A i tak muszę się spodziewać kontroli w każdej chwili, bo z natury rzeczy jestem podejrzany o wyłudzenie VATu.
Dzieje się tak dlatego, że urzędnikom nie mieści się w głowie, że ktoś może nie potrzebować samochodu prywatnie. Że gdyby nie firma, zwyczajnie by go nie kupił i nie używał.

Ot takie moje przemyślenie.


Posłowie do Madrytu w praktyce nie potrzebowali jechać samochodem a jednak na taką podróż dostali pieniądze z urzędu ( w przenośni i dosłownie).

Przepraszam za uproszczenie, ale myślę, że decyzja o przyznaniu im pieniędzy była oparta na tym samym przekonaniu o potrzebie samochodu, co w Twoim przykładzie.


Rondo Waszyngtona

Proponuję usunąć tę itp. nazwy z katalogów ulic i placów miast.

Rondo jest tylko formą kolejnego skrzyżowania dróg a przecież skrzyżowań się u nas nie nazywa (no chyba że w toku dziejów zmieniły się w place). Co więcej, rondo swą formę zawdzięcza tylko i wyłącznie potrzebom ruchu samochodowego, tylko o jezdnie i samochody tu chodzi.

Uważam, że formalnie, w toponimii nie powinniśmy zwracać uwagi na to, czy dane skrzyżowanie ma rondo czy nie. A już tym bardziej nadawać rondom imion.

P.S.
Rozumiem, że kierowca, szczególnie w nowym terenie potrzebuje punktów orientacyjnych, ale niech nie będą one samochodowe, żeby nie czuł się w mieście jak ryba w wodzie.

_________________
Bytom Pieszy
Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu fajnych ludzi! :)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt lis 14, 2014 2:19 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): Cz cze 05, 2014 10:47
Posty: 178
Może to nie do końca ten temat, ale jak duże jest przywiązanie do dróg świadczy to, że drogi na mapach (dzielnicowych) mają nawet ... kandydaci Partii Zielonych ;-)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: N lis 16, 2014 10:14 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 04, 2007 19:48
Posty: 2787
Lokalizacja: Ochota / Ursynów
Drogi są jednak dość istotnym punktem orientacyjnym - nie każdy może kojarzyć kształt dzielnicy (a zwłaszcza jej części), ale zazwyczaj może się zorientować po układzie dróg, o jaki obszar chodzi.

Pozdrawiam,
Maciek

_________________
Pozostanie po nas..............|................Włóczykije eu
ta smutna legenda,.-....__...|.......Przejrzyj, polub, podsubskrybuj RSS.
że wciąż nas uczono...........|_________________________________
uczyć się na błędach...........(Włodzimierz Ścisłowski)


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 65 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5 ... 7  Następna strona

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL