Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 12 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: Pt maja 18, 2007 8:56 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): Cz sty 04, 2007 10:29
Posty: 159
Lokalizacja: Warszawa, Legionowo
Spektakl nad Rospudą
Łukasz Antkiewicz, Olga Sobolewska
2007-05-18

Tylu partyjnych ważniaków jeszcze nigdy nie zjechało na Podlasie. Chcą wykorzystać referendum w sprawie obwodnicy Augustowa do upokorzenia przeciwników
Liderzy partii zjeżdżają na Podlasie od ponad tygodnia. Powód? W najbliższą niedzielę odbędą się tu przyspieszone wybory do sejmiku wojewódzkiego, bo radni nie zdołali wybrać pełnego składu zarządu Podlasia. Jednocześnie PiS zorganizował referendum w sprawie obwodnicy Augustowa. Mieszkańcy województwa mają powiedzieć, czy ich zdaniem droga ma przeciąć unikalne torfowiska Doliny Rospudy.

- Przez te wybory mieszkańcy powiedzą, co myślą o skuteczności rządów PiS, Samoobrony i LPR na poziomie lokalnym i centralnym - mówił niedawno podczas wizyty w Białymstoku Donald Tusk, lider PO. - Liderzy partii rządzących będą chcieli wykazać, że mają wysokie poparcie społeczne, a opozycja, że jest całkiem odwrotnie - potwierdza prof. Andrzej Antoszewski z Uniwersytetu Wrocławskiego.

Mieszkańcy Podlasia słuchają więc obietnic, jakich jeszcze w życiu nie usłyszeli. Wicepremier Roman Giertych tłumaczył augustowianom, że dla niego "najważniejsze jest ich życie". Andrzej Lepper twierdził, że zawsze pamięta o Podlasiu. Wojciech Olejniczak z SLD deklarował, że Białystok i cały region powinien być wizytówką Polski i Unii Europejskiej. O głosy prosił nawet Aleksander Kwaśniewski. Kilka miejscowości osobiście objechał premier Jarosław Kaczyński. - Wyniki referendum będą miały znaczenie dla tempa rozwoju kraju i pokażą, czy nasz kraj chce się rozwijać tanio i szybko, czy też natrafi on na różnego rodzaju przeszkody - mówił.

- Jesteśmy zażenowani sposobem, w jaki politycy z obu stron sceny politycznej wykorzystali sprawę Rospudy - mówi Jacek Winiarski z Greenpeace. - To cyniczny spektakl, który ma na celu tylko zyskanie głosów wyborczych. Przecież to referendum nie będzie miało na nic wpływu - dodaje.

Twórcy referendum usiłują jednak wywołać wrażenie, że mieszkańcy popierają pomysł obwodnicy. Do głosowania możliwe są tylko dwa warianty - obecny, lub żaden. Nie wspominają np. o alternatywnej trasie. Zdecydowana większość mieszkańców zagłosuje więc "za".

Wyniki referendum nie zmienią także opinii Komisji Europejskiej: - Demokratyczne państwo może pytać sowich obywateli, o co chce. Jednak to w żaden sposób nie wpłynie na toczące się przeciw Polsce postępowanie przed Europejskim Trybunałem Sprawiedliwości - mówi Hanna Jeziorańska z polskiej reprezentacji KE.


Źródło: Metro
http://serwisy.gazeta.pl/metro/1,75931,4141032.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt maja 18, 2007 21:47 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Śr sty 03, 2007 20:18
Posty: 2049
Lokalizacja: Z Warszawy
Tyle sie krzyczalo w lutym o tym, ze ekolodzy szukają tylko rogłosu nad Rospudą (m.in zakładając obóz). A tu prosze niespodzianka - jest okazja zaistnienia w kampanii referendalnej a ekologów nie ma. Są tylko politycy.

_________________
Byłem i jestem jawny, świadomy oraz chętny do współpracy.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn maja 21, 2007 9:50 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): Cz sty 04, 2007 10:29
Posty: 159
Lokalizacja: Warszawa, Legionowo
No i sie pisiorkom nie udało... 25 procent! He he he


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn maja 21, 2007 17:31 
Offline
Admin

Dołączył(a): Pt gru 29, 2006 13:11
Posty: 1024
Lokalizacja: Warszawa
Melania napisał(a):
No i sie pisiorkom nie udało... 25 procent! He he he


Z moich wyliczeń wynika, że 19,83% dokładnie było za. Reszta nie poszła albo głosowała na NIE>

_________________
Pozdrawiam rowerowo - Rafał 'Raffi' Muszczynko
__________________________________________________
Jeździć możesz powoli, ale myśleć musisz szybko ;-)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt maja 22, 2007 9:30 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): Cz sty 04, 2007 10:29
Posty: 159
Lokalizacja: Warszawa, Legionowo
W poniższym artykule są szczegółowe wyniki.
Polecam uwadze zwłaszcza wypowiedź burmistrza Augustowa (zaznaczyłam ją na kolorowo).


Referendum ws. obwodnicy Augustowa jest nieważne
mar, PAP
2007-05-21

21,56 proc. wyniosła frekwencja w niedzielnym referendum wojewódzkim w sprawie przebiegu obwodnicy Augustowa. Referendum jest nieważne, bo nie został przekroczony próg 30 proc. frekwencji - poinformowała oficjalnie w poniedziałek nad ranem Wojewódzka Komisja ds. Referendum w Białymstoku.

Biorąc pod uwagę poszczególne powiaty województwa, tylko w powiecie augustowskim ten próg został przekroczony, ale nieznacznie. W referendum wzięło tam udział 34,35 proc. uprawnionych do głosowania.

W Białymstoku zanotowano 25,81 proc. frekwencję. Najmniejsze zainteresowanie głosowanie referendalne wzbudziło w Łomży, gdzie w mieście frekwencja wyniosła 13,02 proc. W powiecie łomżyńskim wzięło udział w głosowaniu 14,78 proc., w powiecie kolneńskim - 15,89 proc., w powiecie suwalskim - 18,83 proc.

92 proc. za budową

W całym województwie podlaskim na blisko 950 tys. osób uprawnionych do głosowania, w referendum wzięło udział ponad 204,7 tys. Ponad 92 proc. głosów ważnych, to odpowiedzi na "tak", czyli za obecnie przyjmowanym wariantem inwestycji, przez cenną przyrodniczo dolinę rzeki Rospudy.

Referendum odbyło się z inicjatywy PiS, które pod wnioskiem w tej sprawie zebrało prawie 51 tys. podpisów mieszkańców regionu.

Burmistrz Augustowa zadowolony z wyników

Burmistrz Augustowa Leszek Cieślik jest zadowolony z wyników referendum. Uważa, że niska frekwencja była do przewidzenia. Cieślik uważa, że frekwencja w samym Augustowie jest zadowalająca, chociaż i tam niewiele został przekroczony próg referendalny. - Referenda w Polsce zawsze mają problem z frekwencją i można się było tego spodziewać - dodał Cieślik.

Burmistrz Augustowa powiedział, że zorganizowane referendum miało raczej formę plebiscytu niż prawdziwego referendum, bo tak naprawdę nie dotyczyło wiążącej decyzji, czy obwodnica ma powstać czy też nie. - Decyzje administracyjne zostały już podjęte, dlatego mieszkańcy mogli podejść do referendum w taki a nie inny sposób - powiedział Cieślik.

Pierwsze referendum o zasięgu wojewódzkim

Mieszkańcy województwa odpowiadali "tak" lub "nie" na jedno pytanie, które brzmiało: "Czy jesteś za utrzymaniem lokalizacji przebiegu obwodnicy Augustowa w ciągu drogi krajowej S8, określonej w Planie Zagospodarowania Przestrzennego Województwa Podlaskiego uchwalonym uchwałą nr IX/80/03 Sejmiku Województwa Podlaskiego z dnia 27 czerwca 2003 roku, zgodnie z projektem zatwierdzonym decyzją Wojewody Podlaskiego?".

Referendum w sprawie obwodnicy Augustowa było pierwszym w Polsce referendum o zasięgu wojewódzkim. Od 1999 roku kiedy powołano samorządy województw, nigdzie w kraju referendum lokalne o zasięgu regionalnym nie było organizowane.

Wyniki referendum:

Uprawnionych do głosowania - 949.898 osób

Udział w głosowaniu wzięło - 204.751 osób

Głosów nieważnych - 1.511

Głosów ważnych - 203.240

Odpowiedzi na TAK - 187.865

Odpowiedzi na NIE - 15.375

Źródło: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,4147786.html


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt maja 29, 2007 13:20 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): Wt sty 30, 2007 16:03
Posty: 487
Lokalizacja: Bielany
List otwarty w sprawie Doliny Rospudy
2007-05-21 03:50

W ostatnich miesiącach ochrona przyrody Doliny Rospudy i budowa obwodnicy wokół Augustowa spowodowała narastanie konfliktu wokół modelu rozwoju cywilizacyjnego i modernizacji kraju. Konflikt ten podsycany był przez część polityków, którzy wskazywali, że niemożliwe jest pogodzenie interesów Polek i Polaków z wymogami ochrony środowiska - pisze w DZIENNIKU w Dariusz Szwed, współprzewodniczący partii Zieloni 2004.

W swojej wypowiedzi kilka dni temu stwierdził Pan, Panie Premierze, że "kto sprzeciwia się tej budowie, jest w istocie wrogiem Polski i jej rozwoju". Tak nie jest: Zieloni jak najbardziej są za bezpieczeństwem mieszkańców, ochroną środowiska i zrównoważonym rozwojem Polski - zapisanym jako podstawowa zasada w artykule 5. Konstytucji RP.

Organizacje ekologiczne i partia Zielonych 2004 nie są - i nigdy nie były - przeciwne budowie obwodnicy wokół Augustowa. W wielu regionach Polski walczymy wspólnie z mieszkańcami o to, by niebezpieczny dla nich i szkodliwy dla środowiska transport tranzytowy - szczególnie samochody ciężarowe - nie wjeżdżał do miast.

Znamienne są przykłady protestów warszawskich grup ekologicznych i partii Zieloni 2004 przeciwko budowie dróg ekspresowych przez Warszawę czy poparcie protestów mieszkańców Goliny w Wielkopolsce, gdy TIR-y jeździły przez tę miejscowość, by uniknąć kosztów przejazdu po pobliskiej autostradzie. Ale budowa obwodnic nie wystarczy. Dlatego Zieloni od lat postulują, by setki tysięcy kontenerów przewożone były koleją. Jest ona bezpieczniejsza, bardziej ekologiczna i tańsza.

Dotyczy to także sytuacji w Augustowie: przerzucenie transportu ciężarowego na tory stanowi najszybsze i najtańsze rozwiązanie - w ten sposób nawet za kilka miesięcy przez Augustów mogłoby przejeżdżać znacznie mniej tranzytowych ciężarówek.

Nie rozumiemy, dlaczego Pan, Panie Premierze, ale także Pańscy poprzednicy, nie odnieśliście się do tych propozycji, zgłaszanych już od 2004 roku.

Kilka dni temu, podczas spotkania na Podlasiu, stwierdził Pan, Panie Premierze, że "walczymy o prawo do szybkiego i taniego rozwoju".

Tyle że to, co Pan proponuje, jest rozwiązaniem droższym i technicznie trudniejszym. Również fakt, że sprawa Doliny Rospudy trafiła przed Europejski Trybunał Sprawiedliwości, może spowodować opóźnienia w realizacji, a nawet całkowite zamknięcie tej inwestycji. Czy to jest ten szybki rozwój?

Zieloni, podobnie jak mieszkańcy Augustowa i innych miast Podlasia, wspierają szybkie powstawanie obwodnic. W przypadku Augustowa proponujemy podjęcie działań zwiększających bezpieczeństwo mieszkańców oraz budowanie obwodnicy przez "łatwiejsze" przyrodniczo, suche obszary omijające cenne bagna Doliny Rospudy.

Konieczne są też natychmiastowe działania w samym Augustowie - zbudowanie nad drogą kładek dla pieszych (z windami dla osób starszych i niepełnosprawnych), instalacja systemu kamer monitorujących ruch i bezpieczeństwo na drodze, zamontowanie ekranów akustycznych, poprawienie oświetlenia i oznakowania istniejącej drogi. Mamy w Polsce świetnych specjalistów, którzy mogą w ciągu kilku tygodni zaproponować szybkie i skuteczne rozwiązania podnoszące bezpieczeństwo i jakość życia Augustowian.

Natomiast budowa 17-kilometrowego odcinka obwodnicy wraz z estakadą - a tym bardziej z zaproponowanym przez Pana podwieszanym mostem - w ciągu 33 miesięcy jest nierealna. Choćby z tego względu, że zgodnie z prawem ochrony środowiska, prace na obszarach chronionych mogą być prowadzone tylko przez siedem jesienno-zimowych, najtrudniejszych miesięcy w roku. Co istotne, do tej pory nie budowano w Polsce takiej konstrukcji na tak bagnistym terenie. Wykonawca więc ma przed sobą bardzo trudne zadanie.

Dlatego, zdaniem Zielonych, zrezygnowanie z obecnego przebiegu obwodnicy i natychmiastowe rozpoczęcie wyznaczania nowej jej lokalizacji może przyspieszyć, a nie opóźnić realizację inwestycji.


Panie Premierze, niezrozumiała jest także Pańska wypowiedź o "tanim rozwoju". Przetarg ogłoszony przez GDDKiA na 17-kilometrowy odcinek wygrała firma, która określiła jego koszty na około 500 milionów złotych. Inne firmy, które startowały w przetargu, oszacowały koszty realizacji tej inwestycji na kwoty nawet o kilkaset milionów wyższe. Wydaje się, że firma bez doświadczenia przecenia swoje możliwości. Jeszcze na początku 2006 roku oceniano tę inwestycję na kwotę zaledwie 250 milionów złotych.

Załóżmy - hipotetycznie - że zostaną ścięte drzewa w Dolinie Rospudy, wykonawca wjedzie na torfowisko i nagle zorientuje się, że tonie w tym pięknym bagnie. To oczywiste, że zażąda kolejnych setek milionów złotych na kontynuację realizacji inwestycji albo wykona ją "po ebkach", by zmieścić się w wyśrubowanym budżecie i napiętym harmonogramie. Czy w podobnej sytuacji podjęlibyśmy ryzyko budowy estakady nad Wawelem?

W ostatnich dniach stwierdził Pan, Panie Premierze, że byłby skłonny dołożyć kolejne 300 milionów złotych z naszych kieszeni na zbudowanie podwieszonego mostu nad Rospudą. To zły pomysł - zanieczyszczenia nadal będą opadać na bagna Rospudy, a niebezpieczeństwo katastrofy ekologicznej wcale nie zmniejsza się.

Ponadto wariant "ekologów" jest tańszy dla polskiego podatnika z jeszcze jednego powodu. Jeśli Pański rząd wycofa się z forsowania swej złej decyzji i zgodzi się na alternatywny przebieg obwodnicy Augustowa - proponowany przez organizacje ekologiczne i partię Zielonych 2004 - możemy liczyć na wsparcie tej inwestycji z budżetu Unii Europejskiej.

Za wariant "rządowy", przechodzący przez obszary chronione Natura 2000, w stu procentach zapłacą zaś polscy podatnicy. W przypadku złamania unijnych przepisów dotyczących ochrony środowiska, na Polskę nałożone zostaną dodatkowo wielomilionowe kary, a Bruksela może wstrzymać wszystkie fundusze na modernizację infrastruktury transportowej w Polsce w latach 2007 - 2013.

Czy o taki tani i szybki rozwój Panu, Panie Premierze, chodzi?

_________________
--
pzdr.

Jack


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr maja 30, 2007 9:43 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Śr sty 03, 2007 20:18
Posty: 2049
Lokalizacja: Z Warszawy
Taka mała polemika w stosunku do premiera ten list otwarty. Chyba niezbyt to dobrze wychodzi, bo jest mało konkretne i powtarza dotychczasowe argumenty. Mogliby napisać o tym, żeby przemier coś zrobył z tym, że kolej płaci 10 razy (osobowe) lub 29 razy (towarowe) więcej za poruszanie się po swojej infrastrukturze, niż samochody - to jest główne źródło zła, które zatruwa nasz kraj i powoduje, że ruch samochodowy rośnie, a kolejowy nie bardzo. Drugie źródło zła to fakt, że PKP PLK to Spółka Akcyjna, a GDDKiA to Dyrekcja. W efekcie budżet GDDKiA znajduje się w budżecie Państwa i w ramach niego się bilansuje, a PKP PLK musi sama siebie bilansować. Do tego dochodzą niuanse z pomocą publiczną dla PKP PLK, których nie ma w przypadku GDDKiA.
O podziale funduszy unijnych nie wspominam, bo to juz oklepany temat.

_________________
Byłem i jestem jawny, świadomy oraz chętny do współpracy.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr sie 01, 2007 7:09 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): Wt sty 30, 2007 16:03
Posty: 487
Lokalizacja: Bielany
Spektakl ekologów nad Rospudą

Jeszcze nie jest za późno, by ratować dolinę Rospudy. Jeśli nawet przebiegnie nad nią estakada, można sprawić, że przyroda nie ucierpi zbyt mocno. Ale żeby tak się stało, ekolodzy muszą zejść z drzew, a mieszkańcy Augustowa - zrezygnować z części turystycznych przychodów - pisze redaktor "Rzeczpospolitej" Hubert Salik

Nie przypominam sobie przypadku, aby działalność ekologów była aż tak szkodliwa dla przyrody, jak ma to miejsce nad Rospudą. Wzmocnieni retoryką Adama Wajraka i "Gazety Wyborczej" ekolodzy wykreowali modę na Rospudę. Mieszkańcy pewnie na niej zarobią, ale moda zniszczy rzekę i torfowiska bardziej niż 500-metrowa estakada nad doliną. Wiem to, bo urodziłem się w Augustowie i przez kilkanaście lat obserwowałem, jakie spustoszenia mogą siać turyści.

Jeden sezon niszczy jeziora i lasy w stopniu nieporównywalnym z przejazdem tysięcy tirów. Ci, którzy mieszkają na Mazurach, w Bieszczadach, w Beskidach czy innych atrakcyjnych turystycznie miejscach, doskonale to rozumieją.

Oczywiście nie wszyscy przyjezdni bezmyślnie śmiecą czy krzyczą, płosząc wszystkie zwierzęta w promieniu kilometra. Ale efekt skumulowanej bezmyślności zawsze działa na niekorzyść przyrody.

Propaganda ekologiczna

Mam żal do ekologów o to, że zabrali się do sprawy w sposób najgorszy z możliwych. Wykorzystali media do masowej nagonki na mieszkańców Augustowa. W ciągu zaledwie roku od rozpoczęcia burzy wokół doliny wyrządzono jej więcej szkody niż w ciągu poprzednich kilkunastu lat. Każdy, kto był w czasie tych wakacji w Augustowie, mógł zobaczyć, jak statki, stateczki, jachty, kajaki i łódki pełne spragnionych wrażeń turystów czekają w kolejce, by wpłynąć na niewielką rzeczkę. Znając standardy zachowania większości z nich, nie obędzie się bez zbierania po nich "pamiątek". We wrześniu wiele z wyjątkowych roślin, które można było znaleźć nad Rospudą, przejdzie pewnie do legendy. Przesadzam? Z moich obserwacji wynika, że zrywanie chronionych roślin to ulubione zajęcie kajakarzy pływających Czarną Hańczą.

Mam żal do ekologów o wmawianie ludziom propagandowych bzdur. Przypinający się do drzew na warszawskim Polu Mokotowskim czy podpisujący się pod petycjami w sprawie wstrzymania prac w dolinie, twierdzili m.in., że odbiera się im możliwość obcowania z przyrodą. Naiwnością, a nawet hipokryzją, jest twierdzenie, że istnieje coś takiego, jak obcowanie człowieka z orlikiem krzykliwym. Orlika trzeba przed człowiekiem chronić, a nie nasyłać na niego turystów.

Mam żal do ekologów za doraźną obronę augustowskiej przyrody. Jeśli Rospuda jest taka cenna, to dlaczego 10 - 15 lat temu nie doprowadzili do zamknięcia rzeki dla ruchu turystycznego? Dlaczego z taką determinacją nie walczyli o przyznaniu dolinie statusu ścisłego rezerwatu przyrody? Do walki o rzekę zabrali się za to w najbardziej radykalny sposób.

Nie dziwi mnie, że mieszkańcy Augustowa, przez który co roku przyjeżdża milion tirów, zareagowali równie radykalnie. To ludzie, żyjący w mieście, które coraz mniej do życia się nadaje. Ale trzeba z nimi rozmawiać. Eskalacja konfliktu będzie powodowała jeszcze większe zacietrzewienie.

Obwodnica i tak powstanie

Nie pociesza mnie, że ekolodzy są skazani na porażkę. Bo obwodnica Augustowa, fragment Via Baltica, musi powstać. To główna trasa łącząca państwa bałtyckie z Unią Europejską. Jej budowa jest naturalną konsekwencją więzi ekonomicznych pomiędzy Litwą, Łotwą i Estonią a Wspólnotą Europejską. Wchodząc do Unii, zaakceptowaliśmy dopisane drobnym druczkiem konsekwencje akcesji. Wszyscy, którzy poparli wejście Polski do Unii Europejskiej i jednocześnie jest im nieobojętny los polskiej przyrody, muszą znaleźć kompromis, w tym przypadku - zdecydować się na mniejsze zło.

Zablokowanie budowy będzie jednak spektakularną porażką Polski, kraju, który nie tylko nie potrafi budować dróg, ale nie może się zdecydować nawet, gdzie je budować. Istnieją tylko trzy kierunki przebiegu tej drogi: przez miasto, omijając miasto od wschodu albo od zachodu. Od wschodu Augustów graniczy z ciągiem jezior połączonych Kanałem Augustowskim. Pomijając fakt, że kanał to zabytek klasy zerowej, przeprowadzenie tamtędy drogi szybkiego ruchu oznaczałoby zniszczenie jednej z największych puszcz w Polsce. Pozwolenie milionowi ciężarówek na przejazd przez Augustów ociera się o ludobójstwo. Ludzie, którzy tam mieszkają, nie chcą tirów pod swoimi oknami i nie chcą się bać, czy ich dzieci wrócą bezpiecznie do domu. A że giną tam tylko trzy, cztery osoby rocznie? Zapewniam, że tysiąc matek codziennie drży, żeby ich dzieci nie znalazły się w tej trójce.

Droga musi zatem ominąć Augustów od zachodu. Musi przeciąć dolinę Rospudy. Miejsce, w którym miałoby to nastąpić, było znane od dawna. Ekolodzy mieli długie lata na oprotestowanie tych planów. Gdyby włożyli w to tylko część z obecnej determinacji, udałoby się im przesunąć ją w miejsce najbardziej optymalne z przyrodniczego punktu widzenia. Zdecydowali się na wielki, narodowy spektakl, kiedy wydano już setki milionów złotych na opracowanie dokładnej koncepcji trasy i wykup ziemi pod jej budowę.

Ekologowie nie chcą rozmawiać

Mam żal do ekologów o to, że choć popełnili masę błędów, nie chcą rozmawiać. Wiem, stawiam im wyższe wymagania niż mieszkańcom Augustowa. Ale tych ostatnich potrafię zrozumieć. Nie stosują tanich chwytów. Są osaczeni - przez prasę, telewizję i setki tysięcy Polaków, którzy do ubiegłego roku nigdy o Rospudzie nie słyszeli, a teraz chcą pokazać, jak bardzo są proekologiczni.

Wbrew pozorom nie uważam jednak, że ekolodzy są po ciemnej stronie mocy. Rację mają w jednym - unikatową przyrodę trzeba chronić. Tyle że nie są oni już w stanie ugrać najlepszego dla niej rozwiązania. Za późno usiedli do negocjacyjnego stołu, by szybko i spektakularnie od niego odejść.

Ale jeszcze jest szansa na to, by dolina Rospudy nie stała się przyrodniczą pustynią. Nawet jeśli wymagałoby to wydania kilkuset milionów złotych więcej i wprowadzenie zakazu wstępu nad Rospudę.

Bez turystów mieszkańcy Augustowa nie zarobią pewnie tyle, ile by mogli (a to dla nich ważne, bo wielu z nich przez trzy miesiące zarabia na cały rok). Ale, jak ich znam, jestem pewien, że oni pójdą na taki kompromis. Tyle że do kompromisu potrzebne są ustępstwa obu stron. Na razie ta druga uciekła na drzewa i nic nie wskazuje, że będzie chciała z nich zejść.
Hubert Salik

za http://www.rzeczpospolita.pl/dodatki/op ... e_a_4.html
----

Ekologowie nie chcą rozmawiać? A o tym wydarzeniu pan red. nie słyszał?
http://rospuda.zm.org.pl/?a=rospuda.pociag_dla_rospudy

Tego nie czytał?
http://www.zm.org.pl/?a=rospuda.list_otwarty

Ale z niektórymi tezami trzeba się zgodzić.

_________________
--
pzdr.

Jack


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr sie 01, 2007 9:32 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Śr sty 03, 2007 20:18
Posty: 2049
Lokalizacja: Z Warszawy
jack napisał(a):
Ale z niektórymi tezami trzeba się zgodzić.


Marcinie z którymi?

Na pewno nie z tymi, że ekolodzy nie zrobili wczesniej wszystkiego, aby przez Rospudę droga nie biegła. Zielone Mazowsze oraz Pracownia na Rzecz Wszystkich Istot uczestnicza w postepowaniach od kiedy tylko prawo im na to pozwala - od 1997 roku bodajże. W 1992 roku nie mogli, bo jeszcze nie było tych organizacji, a poza tym nikt wtedy planow zagospodarowania z ekologami nie konsultował - prawo było jak za PRL-u. Niech gość nie chrzani głupot, ze nie zrobiono wszystkiego, aby przesunąc drogę, albo do jej budowy w tym miejscu nie dopuścic. To by było zgodzenie się z faktem, że ekolodzy nie wnioskowali w postępowaniu i nie wnosili wniosków, nie robili odwołań od decyzji - to byłoby godzenie się z nieprawdą.

Na pewno nie mozna zgodzić się także z tym, że nikt nie probował zrobić tam rezerwatu. Jak można było przeforsować zrobienie tam rezerwatu, skoro od 1992 roku ktos na planie narysował tam droge szybkiego ruchu przez sam środek? Przypominam, że decyzja o utworzeniu rezerwatu lezy w gestii rządu, więc trzeba by było niezłego lobbingu, aby odwiesc rząd od planów budowy drogi i utworzeniu rezerwatu zamiast. Rzutem na tasmę udało się Rospudę do NATURY 2000 dodać. Ale ile obszarow nie będących rezerwatami jeszcze w tej naturze nie jest? Moze własnie dlatego, że rząd wolałby je wykorzystać gospodarczo.

Artykuł utrzymany jest w tonie rządowym - my na pewno tę sprawę wygramy i droga powstanie. No byłby to cokolwiek precedens niebezpieczny dla kolejnych spraw tego typu w Polsce. Przypominam, że ocena strategiczna przebiegu Via Baltika od granicy z Litwą do Warszawy wskazala prawdopodobnie za najkorzystniejszy wariant droge przez Łomżę (Scott Wilson) omijajacą Dolinę Rospudy - podobno zresztą wyniki tej oceny są obecnie "tajne" zaleceniem Ministra Transportu (sic!) - faktycznie nie ma wyników oceny na stronie www.viabaltica.scottwilson.com.pl, mimo iz ocena miała się skończyć w 2006 roku.

_________________
Byłem i jestem jawny, świadomy oraz chętny do współpracy.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr sie 01, 2007 10:16 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): Wt sty 30, 2007 16:03
Posty: 487
Lokalizacja: Bielany
Wojtek napisał(a):
Marcinie z którymi?


Nie twierdzę, że z wieloma.

"Zablokowanie budowy będzie jednak spektakularną porażką Polski, kraju, który nie tylko nie potrafi budować dróg, ale nie może się zdecydować nawet, gdzie je budować."

Jest to kompromitacja na własne życzenie rządu, który przez prawie rok buńczucznie olewał przestrogi ekologów, a teraz musiał ustąpić. Premier z PiSu nie dostrzegał skargi RPO do TK i naruszeń dyrektyw UE. I zmarnował kolejny rok na bzdurne referendum i robienie razem ze swymi ministrami daremnych nadziei Augustowianom. I teraz ma przeciw sobie i ich, i ekologów. Patrząc z zewnątrz to jest kompromitacja Polski.

Poza tym prawdą jest spustoszenie powodowane przez nadmierną turystykę.

A z Twoją oceną się zgadzam - to kolejny przejaw manipulacji albo ignorancji. Parę prawdziwych zdań tego nie zmienia.

_________________
--
pzdr.

Jack


Ostatnio edytowano Śr sie 01, 2007 11:01 przez jack, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 12 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL