Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 2 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: Wt mar 31, 2009 8:45 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 04, 2007 20:48
Posty: 2589
Lokalizacja: Ochota / Ursynów
http://www.zw.com.pl/artykul/2,348688_J ... las__.html

Maciej Miłosz napisał(a):
Jak w stolicy zrobić las
30-03-2009, ostatnia aktualizacja 30-03-2009 22:59

Dęby, lipy, wiązy i miłorzęby japońskie. W całym mieście zostanie posadzonych w tym roku ponad 42 tysięcy drzew.

Obrazek


To rekordowa liczba drzew posadzonych w ciągu ostatnich lat w mieście. Pojawią się w lasach, ale także w parkach i wzdłuż ulic.

– Wiązy poprawiają jakość gleby. Ich liście szybko się rozkładają i tworzą ściółkę dla kolejnych pokoleń drzew – wyjaśnia kierownik Lasów Miejskich Karol Podgórski. – W Lesie Kabackim posadzimy ich w tym roku ponad 4 tys. To, gdzie się znajdą konkretne gatunki drzew, zależy od ich wymagań siedliskowych, czyli mi.in. tego, jakie gleby czy jakiej ilości słońca dany gatunek potrzebuje.

I tak np. lubiąca podmokłe tereny olsza zostanie posadzona w pobliżu ul. Radiowej w okolicach rezerwatu Łosiowe Błota. Z kolei w bemowskim Lasku na Kole pojawi się sporo klonów, jaworów, jesionów i lip.

Za obsadzenie ulic odpowiedzialny jest Zakład Oczyszczania Miasta, który stawia na gatunki nietypowe. Niedawno na Starym Żoliborzu przy ul. Krasińskiego ZOM posadził 22 platany. Być może w przyszłości któreś z tych drzew stanie się równie sławne i drogie jak ich pobratymiec z Londynu. Wartość posadzonego w 1789 r. i znajdującego się w dzielnicy Mayfair drzewa brytyjscy urzędnicy wycenili na... 750 tys. funtów. Tak więc jakiekolwiek prace budowlano-remontowe w jego pobliżu przeprowadzane są bardzo ostrożnie.

Z ciekawszych gatunków sadzonych w stolicy warto wymienić miłorzęba japońskiego. Wyrabia się z niego specyfik znany jako Gingko Biloba, uznawany za receptę na młodość. To drzewo jest bardzo odporne na mróz, długo żyje i właściwie nie gromadzi toksyn. Poza tym nie lubią go szkodniki, tak więc jest to znakomita roślina na dalekie od idealnych warunki. Można je obejrzeć na ul. Mokotowskiej i Przy Agorze, gdzie rosną od ubiegłego roku.

Dlaczego tyle sadzimy? – Drzewostan się starzeje, poza tym w czasie zimy było kilka wichur, które połamały wiele drzew – odpowiada Podgórski.

Co na to ekolodzy? – To bardzo dobrze, że tyle się sadzi – podkreśla Melania Żalińska ze stowarzyszenia Zielone Mazowsze. – Ale problemem nadal jest solenie ulic. Część tych nowych sadzonek pojawi się w miejscach, gdzie rosły drzewa zniszczone przez zimową działalność solarek.

Cytuj:
Gdzie przybywa najwięcej drzew


W 2009 roku służby miejskie posadzą w Warszawie o blisko 50 procent więcej drzew niż przed rokiem i dwa razy więcej niż dwa lata temu.

W 2008 roku było to nieco ponad 28 tysięcy, a w 2007 roku niecałe 24 tysiące.

Wśród dzielnic najszybciej zarastają Bemowo, Ursynów i Wawer, w których już znajdują się między innymi Las Kabacki, Lasek na Kole czy Łosiowe Błota. Najsłabiej wypadają takie dzielnice jak Rembertów i Ochota.

Dane na infografice nie uwzględniają około tysiąca drzew, które będą posadzone przez Zarząd Oczyszczania Miasta.


Pozdrawiam,
Maciek

_________________
Pozostanie po nas..............|................Włóczykije.eu
ta smutna legenda,.-....__...|.......Przejrzyj, polub, podsubskrybuj RSS.
że wciąż nas uczono...........|_________________________________
uczyć się na błędach...........(Włodzimierz Ścisłowski)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn lis 14, 2016 21:01 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 04, 2007 20:48
Posty: 2589
Lokalizacja: Ochota / Ursynów
http://www.transport-publiczny.pl/wiado ... 53482.html

Cytuj:
Prof. Dmuchowski: Nie ma dobrego miasta bez zieleni

Drzewa to jeden z ważniejszych elementów podnoszących standard życia w mieście. Osiągnięcie przez nie odpowiednich rozmiarów trwa jednak długie lata, a utrzymanie ich w dobrej kondycji nastręcza wielu trudności. Referat na ten temat wygłosił podczas Kongresu Transportu Publicznego profesor Wojciech Dmuchowski z Wydziału Rolnictwa i Biologii Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego.

Powołując się na wyniki licznych badań, profesor stwierdził, że zieleń znacznie poprawia komfort życia. Pomaga ona redukować najważniejsze miejskie czynniki stresotwórcze: hałas, zanieczyszczenie powietrza i nadmiar ciepła.

Miasto bez zieleni jest nieprzyjazne

– Tereny zielone zmieniają warunki mikroklimatyczne miasta, zmniejszają zanieczyszczenie, łagodzą nagłe zmiany temperatury i zwiększają wilgotność, oddając do atmosfery wodę. Zieleń to jedyny element krajobrazu miejskiego, który korzystnie wpływa na te parametry. Nie można też pominąć aspektu kulturowo-psychologicznego: nieprzypadkowo w większości kultur drzewo było i jest symbolem życia – zaznaczył profesor. Przytoczył też ustalenia badaczy holenderskich i angielskich, według których jeśli w czasie rekonwalescencji chory widzi za oknem szpitala drzewo, szybciej wraca do zdrowia.

Polskie miasta należą do najbardziej zanieczyszczonych pyłami w Europie (ok. 30 na liście 50 miast europejskich) – dotyczy to przede wszystkim rakotwórczego benzo(a)pirenu. – Najlepiej oczywiście ograniczyć emisję tych zanieczyszczeń – ale jeśli już dostaną się one do powietrza, zieleń jest jedynym elementem mogącym zmniejszyć te zanieczyszczenia – przekonywał naukowiec. Drzewo, nawet w stanie bezlistnym, potrafi też znakomicie tłumić hałas, pełniąc rolę podobną do ekranów dźwiękochłonnych. Podstawowa funkcja drzew to jednak dostarczanie tlenu: jedno drzewo produkuje przeciętnie w ciągu roku tyle tlenu, ile zużywa człowiek w ciągu dwóch lat życia.

Sztuka przetrwania w mieście

Aby drzewa pełniły wszystkie wymienione funkcje, muszą osiągnąć odpowiedni wiek i związany z nim rozmiar, powierzchnię asymilacyjną i masę liści, a przede wszystkim – być zdrowe. Utrzymanie ich w takim stanie w mieście jest jednak dużym wyzwaniem. – Drzewo to organizm bardzo skomplikowany i wrażliwy. Znaczenia ma szereg czynników abiotycznych (np. zanieczyszczenia) i biotycznych (np. szkodniki) – a przecież w mieście nie można opryskiwać drzew, tak jak w sadach – przypomniał prof. Dmuchowski. Decydujące znaczenie mają warunki glebowe (brak powietrza w glebie oraz jej zasolenie), a także – nieco mniejszy – wpływ zanieczyszczeń powietrza.

Od 1973 r. grupa badaczy z udziałem prof. Dmuchowskiego prowadzi obserwację drzew przy 4 głównych ulicach Warszawy. Liczba drzew znacznie się w tym czasie zmniejszyła. Zdaniem profesora stało się tak między innymi dlatego, że we wspomnianych lokalizacjach posadzono zbyt delikatne gatunki, np. klony srebrzyste. – Należy sadzić gatunki mniej wrażliwe, bo całkowicie odpornych na gatunki miejskie nie ma. Powoli zaczyna się to dziać w Warszawie i innych miastach – uznał prof. Dmuchowski. Niestety, jedno z bardziej wytrzymałych drzew – bożodrzew gruczołkowaty – zostało uznane za gatunek inwazyjny i nie może już być sadzone.

Do drzew lepiej znoszących miejskie warunki należy też lipa warszawska. Profesor jest też dobrego zdania o sadzonych od niedawna platanach. – To piękne, zielone drzewo, które daje sobie radę lepiej od klonu – a cena sadzonki jest prawdopodobnie taka sama – stwierdził. Jak dodał, udało się jednak uratować klony srebrzyste na al. Żwirki i Wigury – między innymi dzięki temu, że rosną na szerokim pasie rozdzielającym jezdnie. Mogą im jednak zagrozić pojawiające się projekty dodania alei kolejnych pasów ruchu.

W stolicy drzew przybywa, ale...

Choć co do zasady liczba drzew w Warszawie w latach 2010-2014 wzrosła o 10 494 sztuk, zdaniem prof. Dmuchowskiego wciąż nie brakuje przykładów świadczących o tym, że o zieleni myśli się w ostatniej kolejności. Należy do nich przypadek drzew w donicach przy ul. Świętokrzyskiej. – Problemem, nie tylko w stolicy, jest duża ilość infrastruktury podziemnej. Na 400 lat stołeczności Warszawy chcieliśmy posadzić 400 drzew – udało się posadzić jedno, bo więcej miejsc mimo pomocy władz miasta nie znaleziono – wspominał naukowiec. Za granicą od dawna stosuje się kanały techniczne przełazowe: wszystkie rury i kable są prowadzone w jednym kanale, czego zaletą jest także uproszczenie napraw. Przed wojną, choć ulice były węższe niż dziś, udawało się pomieścić na nich drzewa.

Kluczowe, jeśli chodzi o zieleń, jest także planowanie przestrzenne. – Warszawa do niedawna była pod tym względem miastem wzorcowym: złożone z terenów zielonych, połączone z lasami podmiejskimi kliny napowietrzające dochodziły aż do centrum miasta. Taki ogólny plan zagospodarowania udało się utrzymać przez ponad sto lat. Obecnie presja urbanizacyjna doprowadza, niestety, do jego zniszczenia i zabudowywania owych klinów – ubolewał mówca. W jego ocenie znacznie pogorszy to warunki życia w mieście.

_________________
Pozostanie po nas..............|................Włóczykije.eu
ta smutna legenda,.-....__...|.......Przejrzyj, polub, podsubskrybuj RSS.
że wciąż nas uczono...........|_________________________________
uczyć się na błędach...........(Włodzimierz Ścisłowski)


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 2 ] 

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL