zm.org.pl
http://forum.zm.org.pl/

(pr) Obywatelu - wytnij swoj las!
http://forum.zm.org.pl/viewtopic.php?f=4&t=1009
Strona 1 z 1

Autor:  Wojtek [ Pn wrz 08, 2008 14:24 ]
Tytuł:  (pr) Obywatelu - wytnij swoj las!

I co my na to?

GW napisał(a):
Ponad 60-metrowe graffiti namawiające do wycinania beskidzkich lasów świerkowych malowali w Warszawie w weekend ekolodzy. Beskidom grozi katastrofa ekologiczna

Do wycinania świerków wzywają leśnicy i ekolodzy. Wycinka państwowych lasów trwa. - Turyści wszędzie widzą wyręby, są przerażeni, nie rozumieją, co się dzieje. Tymczasem to akcja ratunkowa, bo mamy sytuację klęski - mówi Wojciech Owczarz z Fundacji Ekologicznej "Arka".

Beskidzkie świerki są zakażone i trzeba je wyciąć. Ale trzecia część beskidzkich lasów jest w prywatnych rękach. Stamtąd zaraza się rozprzestrzenia. Graffiti to m.in. próba dotarcia do właścicieli tych lasów z apelem: "Wytnijcie je, zanim będzie za późno!".

To pierwszy przypadek, gdy ekolodzy nawołują do wycinania lasów. Ale też sadzenia w ich miejsce lasu mieszanego, jaki naturalnie rósł na tych terenach jeszcze 150 lat temu. Inaczej Beskidy będą wyglądały jak syberyjska tajga po upadku meteorytu tunguskiego. Umrze nie tylko las, ale i gleba, bo 70 proc. mikroorganizmów w niej żyjących związane jest z lasem. Śmierć dużych połaci lasu przyczyni się też do zmian klimatycznych.

- Dzieje się proces, który ma olbrzymie konsekwencje przyrodnicze i społeczne - podkreśla Wojciech Owczarz. - Lasy górskie chronią glebę przed erozją. Magazynują duże ilości wody z opadów i topniejących śniegów, a tym samym łagodzą falę powodziową. Beskidzkie lasy to także schronienie dla tak rzadkich zwierząt, jak: głuszec, ryś, wilk, niedźwiedź czy mała koszatka.

Katastrofa beskidzkich lasów zaczęła się w XIX w., z winy Habsburgów, do których należała większość terenów Żywiecczyzny. Ówczesny przemysł węglowy potrzebował dużo drewna do budowy kopalń. Zalesiano więc tamtejsze tereny rosnącymi szybko świerkami. W ten sposób stworzono las monokulturowy - złożony z jednego gatunku drzew, a więc nieodporny na szkodniki i choroby.

W dodatku Habsburgowie sprowadzili sadzonki świerków niedostosowane do beskidzkich warunków klimatycznych - m.in. z delty Dunaju. Te nowe odmiany wyparły nasz rodzimy świerk istebniański.

W latach 70. XX wieku świerkową monokulturę zaatakowały tzw. kwaśne deszcze, które pojawiły się wraz z emisją przez przemysł do atmosfery trujących substancji. Kwaśne deszcze spowodowały, że w glebie rozwinęły się m.in. grzyby z rodziny opieniek atakujące korzenie świerków.

Do tego od góry świerki zżera kornik drukarz i czterooczak świerkowiec. Zaatakowały już dziesięć milionów beskidzkich świerków. Swoje dołożyły efekt cieplarniany i susze.

Leśnicy metodycznie wycinają zakażone świerki na państwowych terenach i sadzą w ich miejsce buki, rodzime świerki, jodły i jawory. Zalecają to samo prywatnym właścicielom, ale na razie z marnym skutkiem. Jedni lekceważą wezwania do wycinki, inni rozjechali się po Polsce i nawet nie pamiętają, że odziedziczyli jakiś las. A ich bezczynność może udaremnić akcję ratowania beskidzkich lasów.

- Przez graffiti chcemy im uświadomić, że jeśli teraz nie wytną drzew, to niedługo choroba tak je stoczy, że nie będą nic warte i nie da się ich sprzedać - mówi Dariusz Paczkowski z fundacji Arka, współautor graffiti malowanego w Warszawie. - Chcemy ich też namówić do odtworzenia lasu, takiego, jaki zalecają leśnicy. To wprawdzie ich prywatna własność, ale to też dobro nas wszystkich.

Podobne graffiti powstało już w Bielsku, a grupa grafficiarzy z całej Polski 3Fala będzie je malować w innych miastach. Jesienią Arka planuje w Beskidach akcję sadzenia modelowego lasu przez artystów, lokalnych liderów, dziennikarzy i uczniów.


Jak sie uczylem kiedys na studiach na temat tego jak dzialaja ekosystemy, to w Parku Swietokrzyskim opowiadali nam o tragedii jodel tamze - takze spowodowanej szkodnikami, ktore przylecialy w zwiazku ze zbyt duzymi nasadzeniami jodel jeszcze przed zalozeniem parku. Z tym, ze jodel tych nie dalo sie wyciac w pien i po kilkunastu latach zmagan epidemia ustala bez zadnej tragicznej wycinki etc - mlode jodly odradzaly sie zapewne silniejsze niz kiedys. Szkodnik o tez przyroda - szkodnik pomaga ekosystemowi wytrzebic najslabsze osobniki lub niepozadany element w ekosystemie. Takze nie jestem do konca przekonany do tej akcji. I moim zdaniem artykul i akcja nie edukuja w sposob odpowidzialny za przyrode.

Autor:  Wojtek [ Pn wrz 08, 2008 14:27 ]
Tytuł: 

Lepsza bylaby akcja - "wymien swoj las", a nie "wytnij". I wymienic tez trzeba umiec.

Autor:  Hubert Pollak [ Pn wrz 08, 2008 23:04 ]
Tytuł: 

Dwa weekendy temu widziałem tą wycinkę. Pnie są wywożone ale wcześniej z ogałacane ze wszystkich gałęzi i te gałęzie są palone - na miejscu! Są to gigantyczne ogniska. Szkoda, że nikt nie pomyślał jaka to jest niepotrzebna emisja CO2 do atmosfery. Przecież to tak samo jakby pożar strawił nagle całą dużą cześć Polski - tylko gdyby tak było to wszyscy by ubolewali nad zbędną emisją tak jak jest po pożarach np. w Grecji a tak po trochu można wszystko wypalić.

Strona 1 z 1 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
http://www.phpbb.com/