Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 20 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2
Autor Wiadomość
PostNapisane: Pt paź 24, 2014 3:23 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): Cz cze 05, 2014 11:47
Posty: 178
Na Kłopotowskiego są drzewa, które chodniki powyginały. Pewnie można byłoby po prostu zdjąć płyty (które są w fatalnym stanie z resztą).


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr lis 12, 2014 12:28 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): N paź 18, 2009 20:39
Posty: 416
Tak jak przypuszczałem swoją małą walkę przegrałem. Właśnie kończą usuwać trzy piękne lipy. Wcześniej usunęli w cholerę drzew, które rosły nawet i dwa metry od jezdni, a o które nie walczyłem, bo mi nie przyszło do głowy, że też mogą jakiemuś durniowi przeszkadzać.
Nie poddawałem się do ostatniej chwili (łącznie z zaangażowaniem policji), ale wszędzie napotykałem mur całkowitego niezrozumienia.
Drzewa muszą być ścięte, bo "przy jezdni nic nie może rosnąć. Straszne zagrożenie dla kierowców to jest"
Po raz kolejny zderzyłem się urzędniczym betonem i prymitywizmem społeczeństwa, dla których nowoczesność i postęp to chodnik z kostki betonowej i rzeka asfaltu.
A zieleni to mam w cholerę niedaleko w Kampinosie, jak stwierdził jeden z urzędników, więc powinienem się cieszyć.

No to się cieszę :cry:


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr lis 12, 2014 20:28 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 17, 2008 22:55
Posty: 2010
Lokalizacja: Śródmieście, trzecie piętro
PMN76 napisał(a):
Właśnie kończą usuwać trzy piękne lipy. Wcześniej usunęli w cholerę drzew, które rosły nawet i dwa metry od jezdni, a o które nie walczyłem, bo mi nie przyszło do głowy, że też mogą jakiemuś durniowi przeszkadzać.
(...)
Drzewa muszą być ścięte, bo "przy jezdni nic nie może rosnąć. Straszne zagrożenie dla kierowców to jest"

To zależy od osobistego widzimisię, czemu te drzewa przeszkadzają.

Projekt drogi dla rowerów przy Żwirki i Wigury, panie z Biura Ochrony Czegośtam: "2,5-metrowa skrajnia pionowa ścieżki rowerowej jest nie do przyjęcia, doprowadzi do obumarcia drzew, tej ścieżki nie wolno budować".
Drogowa skrajnia pionowa 5,0m jest OK -- "przecież samochody nie mogą o nic zawadzać"... :mrgreen:

_________________
We made it idiotproof. They grow better idiots.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz lut 12, 2015 21:31 
Offline
Bywalec

Dołączył(a): Pn lut 02, 2015 0:47
Posty: 31
Lokalizacja: Wola, Śródmieście
Masz własną działkę. Na niej kilkaset drzew różnych gatunków i kawałek lasu. Dbasz o to wszystko, pilnujesz przed złodziejami drewna, świątecznych choinek, ludźmi stawiającymi się obok i potrzebującymi darmowego materiału budowlanego i opału itp, itd... Usuwając stare owocówki, sadzisz iglaki albo liściaste.
Orderu za to żadnego nie chcesz, w końcu to twoja działka, fajnie posiedzieć w weekend wśród przyrody, albo wpaść w trakcie męczącego tygodnia.

Na działce, w rejonie przydomowym, rośnie też stara, wielka, piękna, ale niestety popękana i tracąca duże gałęzie topola. Jest pochylona, pień popękany. Grozi zawaleniem na dom twój, albo sąsiada. Składasz więc wniosek o wydanie zezwolenia na usunięcie do gminy. Rysujesz mapkę. Dołączasz zdjęcia. Teoretycznie sprawa powinna pójść szybko i sprawnie, no bo to grożąca zawaleniem stara topola. Niestety rośnie przy spornej w tym okresie granicy. Znaczy się w rzeczywistości rośnie oczywiście w całości na twojej działce, no sprawa ciągle nie jest zakończona. Sąsiad więc musi wyrazić zgodę, no bo drzewo jest przecież w granicy... Wtedy jeszcze robi na złość(potem mu przejdzie), więc rzecz jasna zgody nie wyraża. Sprawa kończy się w SKW, mija rok, w końcu dostajesz zgodę na usunięcie. Cieszysz się, że drzewo w międzyczasie straciło tylko wielką gałąź, która szczęśliwe upadła nie czyniąc nikomu szkód. Czujesz się uczciwym, praworządnym człowiekiem.

A tymczasem dzieją się takie rzeczy:

Cytuj:
Obezwładniające: w Warszawie w 6 lat wycięto aż 150 tys. drzew

Dane zebrali ekolodzy: w ostatnich sześciu latach w Warszawie wycięto prawie 150 tysięcy drzew. Skąd ta hekatomba? I ile drzew zostało posadzonych na miejsce wyciętych?
Artykuł otwarty
20 klonów. Tyle drzew zostanie wyciętych przy okazji nadbudowy bloku przy ul. Popiełuszki 3. Nadbudowę planuje żoliborska spółdzielnia WSM. Czemu budowa dodatkowej kondygnacji wymaga wykarczowania dorodnych klonów? Bo do dodatkowych mieszkań muszą być przypisane miejsca parkingowe, a do bloku trzeba także wytyczyć drogę przeciwpożarową. Parking i drogę spółdzielnia zaplanowała na miejscu drzew, przekonując, że i tak kończą żywot.

To jedna z setek inwestycji, jakie są planowane w Warszawie. Nie największa i nie najgroźniejsza dla drzew. W Warszawie od lat dorodne drzewa padają pod piłami drwali. Ale skala tej wycinki jeży włosy na głowie. Okazuje się, że w latach 2009-14 wycięto aż 147 tys. drzew!

- To dwa Lasy Bielańskie. Albo 16 parków Łazienkowskich - mówi oszołomiona Joanna Mazgajska, prezes stowarzyszenia Baobab zajmującego się ochroną drzew. To ona wydobyła ze stołecznego ratusza dane o wycinkach.

Czemu wycina się tyle drzew? - To po części pochodna rozwoju miasta - przyznaje wiceprezydent Warszawy Jacek Wojciechowicz. Tłumaczy, że np. pod trasę mostu Północnego wycięto setki okazów.

- Kiedy zobaczyłam, że w małych Włochach tylko w 2010 r. wycięto aż 21 tys. drzew, w pierwszej chwili nie uwierzyłam. Pytałam urzędników, czy to przypadkiem nie jest jakiś błąd. Zapewnili, że dane są poprawne, a drzewa wycięto pod południową obwodnicę Warszawy - mówi Joanna Mazgajska.

Obrazek

Liczba wyciętych drzew w latach 2009-14

Ponad 6,5 tys. drzew wyciął Zarząd Oczyszczania Miasta. To głównie drzewa rosnące przy ulicach. Urzędnicy zawsze zapewniają, że pod topór trafiają drzewa stare i chore, czasami także niebezpieczne - na przykład kilkudziesięcioletnie topole robią się kruche i mogą się łamać przy byle wietrze. Takie wycinki zawsze spotykają się z protestami mieszkańców. Tak było dwa lata temu na ul. Osieckiej na Grochowie. Wyrżnięto tam wszystkie drzewa po obu stronach ulicy. Gdy drwale skończyli prace, ulica wyglądała rozpaczliwie. Urzędnicy posadzili nowe drzewa, ale zanim osiągną rozmiary wyciętych, miną dekady.

Prawie 10 tys. drzew wyciął nad brzegami Wisły Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej. Tłumaczono to względami bezpieczeństwa, bo rosły w strefie zalewowej. W razie powodzi mogłyby zatrzymywać niesione przez wodę zanieczyszczenia, tworząc tamy.

Więcej wycinają, niż sadzą

Drzewa znikają także dlatego, że miasto się dogęszcza. Na półdzikich zagajnikach wyrastają nowe osiedla i biurowce. Przykładem może być budowa domu przez firmę Robyg na działce w pobliżu skrzyżowania Sowińskiego i Jana Kazimierza na Woli. Czyszcząc teren pod tę inwestycję, firma wykarczowała pod koniec ub.r. 29 drzew. Budziło to protesty mieszkańców, bo kilka lat temu dzielnica planowała urządzić tam park.

Dogęszczanie miasta jest zjawiskiem przynajmniej częściowo pozytywnym. Zwłaszcza w Warszawie, która mając połowę ludności Paryża, zajmuje pięciokrotnie większą powierzchnię. Ale zieleń w mieście jest potrzebna. Przeciwdziała zjawisku tzw. miejskiej wyspy ciepła. Tam gdzie dużo jest betonu i asfaltu, temperatura jest wyższa. Średnia z wieloletnich pomiarów wskazuje, że różnica temperatur pomiędzy centrum Warszawy a jej peryferiami wynosi ok. 2 st. C. Mówimy o średniej, ale w upalne lata różnica sięga nawet kilkunastu stopni. A utrzymujący się nawet nocami upał męczy nas i obniża zdolność do regeneracji. Zwracał na to uwagę na zorganizowanej w Warszawie konferencji prof. Krzysztof Błażejczyk, bioklimatolog z Polskiej Akademii Nauk.

Dlatego na miejsce wycinanych drzew powinny być sadzone nowe. Na przykład Robyg został zobowiązany do posadzenia przy Jana Kazimierza 64 drzew ozdobnych i 880 krzewów. Niestety, codziennością jest, że w zamian za okazałe, kilkudziesięcioletnie drzewo, którego liście mają łączną powierzchnię porównywalną z boiskiem piłkarskim, inwestorzy sadzą cienkie patyki o koronach niewiele większych od piłek plażowych. - Staramy się narzucać w decyzjach gatunek i wiek drzew. Ale inwestorzy często odwołują się do Samorządowego Kolegium Odwoławczego. W Warszawie często wyrokuje ono, że nie mamy prawa stawiać takich wymagań - rozkłada ręce Paweł Lisicki, wicedyrektor miejskiego biura ochrony środowiska.

Z danych, które zebrała Joanna Mazgajska, wyłania się zaskakujący deficyt nowych nasadzeń. - Ratusz wydał decyzje na nasadzenia jedynie ok. 47 tys. drzew, to aż o prawie 100 tys. mniej, niż zostało wyciętych! - alarmuje prezeska Baobabu.

- Drzewa są sadzone nie tylko wtedy, kiedy ratusz nakazuje to inwestorom - uspokaja wicedyrektor Lisicki. Tłumaczy, że czasami inwestorzy zamiast rozliczyć się w naturze za wycięte drzewa, płacą kary. Z tych pieniędzy ratusz finansuje nasadzenia. - Z moich obliczeń wynika, że do 47 tys. drzew posadzonych przez inwestorów trzeba doliczyć ok. 60 tys. drzew posadzonych przez miasto - szacuje.

To wciąż o ok. 40 tys. mniej, niż wycięto w stolicy w ciągu ostatnich sześciu lat.


http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34 ... LokWawLink


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: N lut 22, 2015 19:22 
Offline
Sympatyk

Dołączył(a): Pt mar 26, 2010 14:24
Posty: 23
Przejeżdżałem dziś Al. Ujazdowskimi. Wycięto 1/3 drzew. Wszystkie, które przetrwały remont w 2009 oraz nowe nasadzenia. Wygląda to strasznie. Tymczasem samochody zastawiły dziś (22 luty 2015) wszystkie dostępne miejsca. Wystarczy spojrzeć na stężenie pyłów PM2,5 i PM10 - wszystko przekroczone.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: So paź 10, 2015 15:31 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 04, 2007 20:48
Posty: 2575
Lokalizacja: Ochota / Ursynów
Mapa drzew (głównie przydrożnych) w Warszawie: http://biqdata.pl/gdzie-w-warszawie-moz ... c-pod-lipa

_________________
Pozostanie po nas..............|................Włóczykije.eu
ta smutna legenda,.-....__...|.......Przejrzyj, polub, podsubskrybuj RSS.
że wciąż nas uczono...........|_________________________________
uczyć się na błędach...........(Włodzimierz Ścisłowski)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr lis 04, 2015 14:01 
Offline
Początkujący

Dołączył(a): Pt wrz 25, 2015 8:48
Posty: 5
Wytną wszystkie drzewa i będzie życie w betonowej dżungli. Gdyby chociaż jakieś parki stawiali, ale nie, lepiej kolejne blokowisko. Za chwilę nastąpi emigracja na wieś :D


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz gru 22, 2016 10:36 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 04, 2007 20:48
Posty: 2575
Lokalizacja: Ochota / Ursynów
http://wyborcza.pl/7,75398,21155307,och ... rwali.html

Cytuj:
Ochrona zwierząt nie zatrzyma drwali. Nowa ustawa umożliwi wielką wycinkę drzew

Gawra niedźwiedzia czy gniazda chronionych ptaków nie staną już na przeszkodzie drwalom przy wycince lasu

Na ostatnim posiedzeniu Sejmu w sali kolumnowej posłowie przegłosowali projekt nowelizacji ustawy o ochronie przyrody autorstwa ministra środowiska Jana Szyszki. Przeciw niej protestowały organizacje zajmujące się ochroną środowiska i Kongres Ruchów Miejskich. Nie pomogło ponad 6 tys. listów wysłanych do senatorów, we wtorek przegłosowali nowelizację bez poprawek. Ustawa czeka teraz tylko na podpis prezydenta.

Dwa tygodnie na uchwałę

Po wejściu w życie przepisów na prywatnej działce każdy będzie mógł wyciąć drzewa – np. kilkudziesięcioletnie dęby – bez podawania przyczyny, ani nawet informowania urzędników.

Na terenach zarządzanych przez samorząd gminny – lasów miejskich i parków – ustawa nakłada na gminy obowiązek uchwalenia, które drzewa można wycinać na ich terenie i jaki będzie tego koszt.

A czasu będzie bardzo mało. Nowelizacja wejdzie w życie już 1 stycznia, a vacatio legis to zaledwie dwa tygodnie. Tak krótki czas na przystosowanie się do nowych przepisów krytykowało biuro legislacyjne Senatu.

Co będzie się działo bez uchwalenia gminnego planu? Ekolodzy nie są pewni, jak interpretować zapisy ustawy. Stowarzyszenie Miasto Jest Nasze obawia się, że gminy mogą celowo nie wprowadzać regulaminów, lub wprowadzać je w bardzo ogólnikowej formie, żeby skusić potencjalnych inwestorów. W jednej gminie będzie można wycinać wszystko, w innej przykładowo tylko dęby i klony, gdzie indziej nic.

Niepokoi też niska kara za nielegalną wycinkę – nie będzie mogła przekroczyć 500 zł. Teraz kary sięgały nawet kilkunastu tysięcy zł.
Gniazda bez ochrony

Organizacje ekologiczne, m.in. WWF i Greenpeace, alarmują, że na zmianach ucierpią gatunki zwierząt chronionych w Polsce. Wynika to z art. 3 nowelizacji. Zgodnie z nim, do 31 grudnia 2017 r., uznaje się odgórnie, że praktycznie cała gospodarka leśna (wycinka) nie narusza zakazów ochrony zwierząt. – To rezygnacja z ochrony gatunkowej zwierząt w polskich lasach. Jeśli zmiany te wejdą w życie, będzie przyzwolenie, by podczas prac w lesie umyślnie zabijać, okaleczać i płoszyć zwierzęta chronione, a także niszczyć ich schronienia, siedliska i ostoje – mówi Dariusz Gatkowski z WWF Polska. Gawra niedźwiedzia czy drzewa zasiedlone przez chronione gatunki ptaków nie będą przeszkodą do wycinki.

Zdaniem Biura Analiz Sejmowych art. 3 jest potencjalnie niezgodny z prawem Unii Europejskiej. Z kolei art. 2 nowelizacji zakłada z góry, że gospodarka leśna prowadzona na podstawie kodeksu dobrych praktyk (ma być dopiero uchwalony w ministerstwie i parlamentarzyści nie znali jego treści) jest zgodna z ustawą o ochronie przyrody. Czyli w kodeksie będą mogły być przepisy niezgodne z tymi dotyczącymi np. ochrony gatunkowej roślin i zwierząt.
„Zawsze jest powód, żeby wyciąć drzewo”

Ustawa przygotowana przez Ministerstwo Środowiska została zgłoszona jako projekt poselski, przez co ominęły ją konsultacje społeczne. Dyskusję na senackiej komisji przewodniczący Zdzisław Pupa z PiS zamknął po godzinie. Stwierdził, że obawy ekologów są na wyrost, bo „zawsze jest jakiś powód”, żeby wyciąć drzewo. W Senacie ustawa została przyjęta po 20 min. dyskusji.

Platforma Obywatelska zbojkotowała głosowanie. W trakcie dyskusji Senator PO Aleksander Pociej stwierdził, że ustawa „nie budzi żadnych kontrowersji”. – W ferworze przemówienia mogłem się przejęzyczyć. Chodziło mi o to, że ustawa może i jest dobra, ale nie jestem w stanie jej oceniać, bo nie uznajemy ustaw głosowanych w Sali Kolumnowej – mówi senator Pociej. Pytany o to, czy gdyby ustawa była procedowana w normalnych warunkach PO by ją poparła, odpowiada: Nie wiem. Nie było dyskusji na temat jej meritum.

Przeciwko był tylko jeden senator, Marek Borowski.

_________________
Pozostanie po nas..............|................Włóczykije.eu
ta smutna legenda,.-....__...|.......Przejrzyj, polub, podsubskrybuj RSS.
że wciąż nas uczono...........|_________________________________
uczyć się na błędach...........(Włodzimierz Ścisłowski)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz maja 25, 2017 9:31 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 04, 2007 20:48
Posty: 2575
Lokalizacja: Ochota / Ursynów
http://www.zw.com.pl/artykul/2,670298-J ... drzew.html

Renata Krupa Dąbrowska napisał(a):
Sejm znowelizował już ustawę o ochronie przyrody. Brakuje pod nią jeszcze tylko podpisu prezydenta. Nowe przepisy wejdą w życie najwcześniej w połowie czerwca.

Tak jak do tej pory, przedsiębiorcy zanim przystąpią do usuwania drzew będą musieli uzyskać zezwolenie na wycinkę i wnieść opłatę z tego tytułu. Obowiązkiem uzyskania zezwolenia na wycinkę zostaną objęte znacznie młodsze niż dotychczas drzewa.

Formalności obejmą topole, wierzby, klony jesionolistne oraz srebrzyste o obwodzie pnia od 80 cm. W wypadku kasztanowca zwyczajnego i robinii akacjowej oraz platanu klonolistnego formalności będzie należało dopełnić, gdy będą miały w obwodzie 65 cm, a przy innych gatunkach drzew – gdy obwód pnia wyniesie 50 cm.

Dziś formalności trzeba dopełnić, jeżeli drzewo ma więcej niż 100 cm w obwodzie. Co istotne, obwód pnia ma być mierzony na wysokości 5 cm, a nie, jak to ma miejsce obecnie – 130 cm.

Nie będzie można też wycinać drzew przy drogach bez uzgodnienia z regionalnym dyrektorem ochrony środowiska. To powrót do starych zasad. Podobne uregulowanie obowiązywało przed 1 stycznia br.

Nowe przepisy zmieniają również sposób naliczania opłat z tytułu wycinki. Będzie je - tak jak przed nowym rokiem - ustalał minister środowiska w formie rozporządzenie. Na jego wydanie ma mieć miesiąc od daty wejścia w życie noweli do ustawy o ochronie przyrody.

Obecnie stawkę 500 mnoży się przez obwód pnia (na wysokości 130 cm) i tyle. Nie ma znaczenia, jaki gatunek drzewa się wycina. Stawka jest jedna. Przed nowym rokiem stawki były bardziej zróżnicowane – nie tylko ze względu na gatunek drzewa, ale i miejsce, w którym drzewo rosło. Za rzadkie gatunki, bardziej szlachetne płaciło się więc znacznie więcej aniżeli za te pospolite.

Przykładowo przed nowym rokiem inwestor za wycięcie klonu zwyczajnego o obwodzie pnia 161 cm płacił 9,7 tys. zł. Teraz jest to aż 80,5 tys. zł. Koszt wycinki zwiększył się więc blisko dziesięciokrotnie, a różnica w wypadku tylko jednego drzewa wynosi dziś około 70 tys. zł.

Przepisy przewidują też, że rada gminy(miasta) może ustalić swoje własne stawki. I takie uchwały niektóre gmiy podjęły.

Inwestorzy liczą więc po cichu, że minister wróci do zapisów rozporządzenia obowiązującego przed 1 stycznia.

Nowelizacja ustawy odbiera też gminom możliwość określania stawek za wycinkę. Te, które się na to zdecydowały, mogą swoje uchwały wyrzucić do kosza

Do czasu wejścia w życie nowego rozporządzenia będą obowiązywały zasady ustalania opłat, jakie wprowadzono po nowym roku.

Nie będzie powrotu do zezwoleń na wycinkę na prywatnych posesjach. Nie oznacza to jednak, że znikną wszystkie formalności. Nowela wprowadza instytucję zgłoszenia. Jeśli ktoś zechce wyciąć drzewo lub krzew, to będzie musiał zgłosić ten fakt w urzędzie gminy (miasta). Urzędnicy następnie złożą wizytę planującemu wycinkę, i sprawdzą jej zasadność. Jeżeli nie zgłoszą sprzeciwu przez 21 dni, będzie można uruchomić piły. Nowela wprowadza też pięcioletni zakaz budowy. Chodzi o to, że jeżeli prywatny właściciel wytnie drzewa, a następnie będzie chciał dla tej części nieruchomości, na której rosły, uzyskać pozwolenie na budowę dla inwestycji związanej z działalnością gospodarczą, to musi poczekać pięć lat. Jeżeli wystąpi o pozwolenie wcześniej, zapłaci za wycinkę.

Pięcioletni okres będzie się liczył od dokonania oględzin drzew przez urzędników z gminy. Taki obowiązek obciąży także osobę, która kupi nieruchomość w tym czasie. Nowela przewiduje, że nabywca będzie miał wgląd do protokołu z oględzin. Ma go to uchronić przed kupowaniem kota w worku.

Przepis wprowadzający pięcioletni zakaz spotkał się z falą krytyki. Jest w niej sporo racji. Nigdzie w tym przepisie nie sprecyzowano, co się kryje pod pojęciem części nieruchomości. Zapomniano też, że obecnie wiele inwestycji realizuje się już nie na podstawie pozwolenia na budowę, tylko zgłoszenia, np. parkingi.

_________________
Pozostanie po nas..............|................Włóczykije.eu
ta smutna legenda,.-....__...|.......Przejrzyj, polub, podsubskrybuj RSS.
że wciąż nas uczono...........|_________________________________
uczyć się na błędach...........(Włodzimierz Ścisłowski)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz maja 25, 2017 10:01 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Śr sty 03, 2007 21:18
Posty: 2036
Lokalizacja: Z Warszawy
8 lat czekali by rządzić, a bubel na bublu prawnym!

_________________
Byłem i jestem jawny, świadomy oraz chętny do współpracy.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 20 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL