Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 37 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: Pn kwi 23, 2007 9:02 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): Wt sty 30, 2007 17:03
Posty: 487
Lokalizacja: Bielany
za http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,4077878.html

Nalot plastikowych toreb
Urszula Jabłońska
2007-04-20, ostatnia aktualizacja 2007-04-20 19:58

Gnane wiatrem plastikowe torby opanowały las w pobliżu wysypiska Radiowo na Bemowie. - Nic na to nie poradzimy. Żeby zniknęły ze szczytów drzew, musielibyśmy małpy wynająć - twierdzą służby odpowiedzialne za sprzątanie tego terenu

"Uroczysko Las Bemowo - nie zostawiać po sobie śmieci!" - głosi napis na tablicy przed jednym z wejść do lasu. Jeżeli ktoś spodziewa się zobaczyć dziewiczą przyrodę, będzie mocno rozczarowany. A to dlatego, że w sąsiedztwie lasu znajduje się wysypisko - gigantycznych rozmiarów góra przysypanych ziemią śmieci.

Tysiące kolorowych, plastikowych toreb, tańcząc na wietrze, sfruwa po stokach wysypiska, by osiąść na ziemi, krzakach i najwyższych konarach drzew. Las wręcz tonie w plastiku, na każdym drzewie wisi po kilka łopoczących na wietrze "flag". W takiej scenerii w weekendy przechadzają się tam spacerowicze z Bemowa i pobliskich Bielan.

- Nigdy nie widziałem, żeby ktoś sprzątał w tym lesie - mówi Bartek Cichocki, który często tu przychodzi. - To, co się tu dzieje, to po prostu katastrofa ekologiczna. Często widuję zaplątane w plastik ptaki, pewnie trują się nim także zwierzęta. Jeżeli nikt nie posprząta tych toreb, zostaną tam na setki lat! I będzie ich coraz więcej.

Bartek, poruszony stanem lasu, postanowił walczyć ze śmieciami. Zdjęcia oplecionych torbami drzew powysyłał do Urzędu Miasta i Zarządu Oczyszczania Miasta. "Spacer po lesie przeradza się w spacer po śmietniku. Niczym niezabezpieczone torby leżą sobie na stumetrowym stosie i jak plaga szarańczy opanowują kolejne drzewa"- napisał w liście.

Mariusz Polnik, inspektor w dziale lasów miejskich, który dba o czystość w tym kompleksie: - Las jest sprzątany trzy razy w tygodniu, a w lecie i na jesieni codziennie. Nie możemy tylko zdjąć toreb z konarów drzew. Przecież nie będziemy się wspinać! A po chwili dodaje: - Sprzątanie nic nie daje, ponieważ krótko potem i tak nowa fala toreb sfruwa z wysypiska na las.

Na wysypisko Radiowo nie trafiają już odpady komunalne, ale ok. 40 proc. śmieci z pobliskiej kompostowni. Plastikowe torebki, w które w sklepach opakowują niemal każdy towar od drożdżówki począwszy, a na gazecie skończywszy, zaczynają tu nowe życie. - Powinno się zakazać używania takich toreb, jak stało się to w niektórych miastach USA - przekonuje Janusz Kapral, dyrektor Zakładu Utylizacji Odpadów Komunalnych. - My nic nie poradzimy na to, że one fruwają. Żeby pozdejmować torby ze szczytów drzew, musielibyśmy małpy wynająć i coś im obiecać w nagrodę. Czasem sprzątamy tylko stoki wysypiska, ale to niewiele pomaga.

Wczoraj zbocza Radiowa sprzątał jedynie pan Rafał ubrany w odblaskową kamizelkę. Sąd skazał go na 90 godzin robót społecznych i przydzielono go właśnie do porządkowania okolic wysypiska. Tylko czy sam da radę?

_________________
--
pzdr.

Jack


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn kwi 23, 2007 11:06 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): Cz sty 04, 2007 11:29
Posty: 159
Lokalizacja: Warszawa, Legionowo
Makabra!
Problem ten staje się coraz poważniejszy na całym świecie.
U nas przynajmniej torby zatrzymują się na pierwszej linii drzew. Gorzej jest w krajach stepowych i pustynnych. Tam potrafią one wędrować dziesiątki kilometrów, ozdabiając po drodze wszelkie napotkane krzaczki...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn kwi 23, 2007 11:45 
Offline
Greenpisarz

Dołączył(a): Śr sty 03, 2007 23:44
Posty: 630
Lokalizacja: Wawa/Praga Północ
Ciekaw jestem jak w naszym kraju odebrano by ZABRANIANIE używania plastikowych torebek. Myślę, że PRZED wprowadzaniem takiego zakazu, trzeba byłoby zrobić jakąś kampanię społeczną, wyjaśnić dokładnie dlaczego się to robi, pokazać trochę zdjęć itd. Bez tego będą bunty i głupie komentarze...
Jeśli kiedyś w tym kraju organizacje ekologiczne będą wpuszczane bez problemów do szkół, wtedy będzie szansa na wyrobienie jakichś trwalszych nawyków u ludzi.

A może jakimś połowicznym rozwiązaniem byłby zakaz dawania toreb za darmo. Jeśli ludzie mieli by za to płacić, z pewnością zużycie by się zmniejszyło, częściej brali by swoje stare torby z domu


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn kwi 23, 2007 22:40 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): N sty 07, 2007 15:50
Posty: 106
Te plastikowe torebki to idealny przykład jak bardzo jesteśmy zacofani. Kiedy świat odchodzi od użytkowania jednorazówek to w Polsce przeżywają swój najlepszy czas.
Kiedyś pamiętam mieliśmy w domu torbę na zakupy. Było jasne, że jak się idzie do sklepu to zabiera się ją ze sobą. Teraz w każdym sklepiku gratis do każdej pierdułki dostajemy torbę. Jak się uprzeć to możemy wyjść z całą zgrzewką pakując każdą zakupioną rzecz oddzielnie. Dzisiaj kupując pół metra pancerza do hamulców miła Pani próbuje pakować go w plastikowe ochydztwo... po co? Czy to jest jakiś prestiż jak każdy Klient, choćby kupił paczkę zapałek, wychodzi z torbą?
Już od jakiegoś czasu dziekuję za to "dobrodziejstwo" kiedy tylko mogę się obyć bez. Sekunda na wyprodukowanie, 10 minut użytkowania i 1000 lat na wysypisku...

_________________
|..Pozdrawiam..|
|.....SeBeQ......|
|--=--=--=--=--| ..:: Make Gravity Your Slave ::..


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt kwi 24, 2007 7:46 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 04, 2007 20:48
Posty: 2558
Lokalizacja: Ochota / Ursynów
jacor napisał(a):
A może jakimś połowicznym rozwiązaniem byłby zakaz dawania toreb za darmo. Jeśli ludzie mieli by za to płacić, z pewnością zużycie by się zmniejszyło, częściej brali by swoje stare torby z domu


Sądzę, że takie rozwiązanie byłoby całkiem skuteczne. Gdyby każda torebka kosztowała, nawet 25 gr, ludzie musieliby się zastanowić, czy jej naprawdę potrzebują. Rozdawanie ich za darmo sugeruje, że nie są z nimi związane żadne koszty (ani produkcji, ani zewnętrzne) i tym samym zwalnia od myślenia.

Pozdrawiam,
Maciek

_________________
Pozostanie po nas..............|................Włóczykije.eu
ta smutna legenda,.-....__...|.......Przejrzyj, polub, podsubskrybuj RSS.
że wciąż nas uczono...........|_________________________________
uczyć się na błędach...........(Włodzimierz Ścisłowski)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt kwi 24, 2007 9:15 
Offline
Admin

Dołączył(a): Pt gru 29, 2006 14:11
Posty: 1024
Lokalizacja: Warszawa
SeBeQ napisał(a):
Już od jakiegoś czasu dziekuję za to "dobrodziejstwo" kiedy tylko mogę się obyć bez. Sekunda na wyprodukowanie, 10 minut użytkowania i 1000 lat na wysypisku...


Nie tylko Ty dziękujesz. Z natury zawsze chodzę z plecakiem lub sakwą, zależnie od dnia lub środka transportu. Torby często mi wpychają na siłę, czasem nawet towar w nie zapakują wbrew mojej woli, co zmusza mnie do wywalania toreb jeszcze przy kasie, na ladę, wyjmowania z Nich rzeczy i wkładania samych zakupów do plecaka/sakwy.
Czasem nie obejdzie się bez wkurzonej miny sprzedawczyni, albo jakiegoś komentarza, ale skoro mówię "proszę nie pakować w torby" to do cholery chyba coś znaczy.

Pomysł zakazu rozdawania toreb za darmo by się sprawdził. Tylko trzebaby jasno napisać, że torba może kosztować minimalnie tyle, ile koszt jej produkcji, bo inaczej byłyby torby po 1gr, co niewiele by zmieniło.

Przy okazji: Skoro torby są za darmo, to tak naprawdę są one wliczone w cenę produktów sprzedawanych w danym sklepie. Czyli kupując produkt i wychodząc bez torby, płacę i tak naprawdę za nią, czego nie chcę i za co płacić nie powinienem. A to już nie jest uczciwy handel.

_________________
Pozdrawiam rowerowo - Rafał 'Raffi' Muszczynko
__________________________________________________
Jeździć możesz powoli, ale myśleć musisz szybko ;-)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt kwi 24, 2007 12:49 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): Cz sty 04, 2007 11:29
Posty: 159
Lokalizacja: Warszawa, Legionowo
Tak, najbardziej denerwujące jest kiedy mowisz 'proszę nie pakować' a oni i tak wpychają wszystko do torby. Wrrr
Ale dzięki konsekwencji, sprzedawcy ktorzy mnie kojarzą już nawet nie proponują plastikowego badziewia...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt maja 18, 2007 9:50 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): Cz sty 04, 2007 11:29
Posty: 159
Lokalizacja: Warszawa, Legionowo
Zmierzch foliowej torebki
Ewelina Zając 2007-05-18

Czy w końcu Polska zacznie walczyć z foliowymi reklamówkami? Za dwa lata Francja ustawowo zakaże ich produkcji. Rok później zakaz wejdzie we Włoszech

Zwykle zakupy w sklepach pakujemy do reklamówek. Kiedy wracamy do domu, wszystkie lądują w koszu. Choć używamy ich tylko przez chwilę, rozkładają się nawet 400 lat. W polskich sklepach rozdaje się i sprzedaje ok. 10 miliardów sztuk rocznie - to ponad 55 tysięcy ton śmieci.

Europa goni USA

Od dawna wiadomo, że reklamówki są niebezpieczne. Produkuje się je z tworzyw pochodzących z ropy naftowej. Nie dość że bardzo ciężko się rozkładają, to przy ich produkcji wytwarzane są gazy cieplarniane, które prowadzą do stałego powiększania się dziury ozonowej.

Świat zaczyna już walczyć z foliowym terrorem. W USA od lat w sklepach można dostać jedynie ekologiczne torby papierowe. Spóźniona Europa na szczęście też już zaczyna działać - od 2009 r. we Francji i rok później we Włoszech wejdą w życie ustawy zakazujące produkowania i używania toreb wyprodukowanych z ropy naftowej. Ich miejsce mają zająć biodegradowalne reklamówki produkowane z biopolimerów.

U nas folia w modzie

W Polsce problem foliowych torebek ciągle jest nierozwiązany. Dlaczego? Michał Milewski z Ministerstwa Środowiska tłumaczy, że cztery lata temu prowadzili już kampanię promującą rezygnację z plastikowych torebek, niestety, kampania się "nie przebiła". Na pytanie, dlaczego się nie przebiła i dlaczego nie była powtarzana, odpowiada krótko: - Bo nie ma na to pieniędzy.

Na torby z papieru przerzuciły się tylko nieliczne sklepy - właściciele największych supermarketów na pytanie, czy mają zamiar rezygnować z foliowych reklamówek, odpowiadają wymijająco: - Tak, ale nie wiemy, kiedy to nastąpi. Choć niektóre potrafiły pójść po rozum do głowy i tak jak w Tesco udostępniają klientom darmowe, papierowe kartony na zakupy. - Sam z nich zawsze korzystam, są wygodniejsze od reklamówek i przyjazne środowisku - przekonuje Przemysław Skory, rzecznik prasowy Tesco. Carrefour co jakiś czas organizuje akcje ekologiczne, w których czasie rozdaje za darmo bawełniane i lniane torby. - Chcemy przyzwyczaić do nich klientów, bo nie wykluczamy rezygnacji z foliowych jednorazówek - mówi Maria Cieślikowska, dyrektor PR Carrefour. Z kolei Ikea już od dawna pakuje klientom część swoich produktów w gazety.

Niestety, pełne dobrych chęci akcje w sklepach nie zdadzą się na nic, jeśli my sami nie zmienimy naszych przyzwyczajeń. - Klienci sami upominają się, żeby pakować im wszystkie produkty w małe woreczki foliowe, a potem wszystko to do większej reklamówki - mówi pan Adam, sprzedawca w jednym z osiedlowych sklepów w Warszawie. - Jeśli do zakupów nie dodam reklamówki, to klienci się od razu oburzają.

- A wystarczy, żeby każdy z nas chodził na zakupy z własną torbą albo koszykiem - tłumaczy Melania Żalińska ze stowarzyszenia Zielone Mazowsze. - To prosty, ale bardzo pożyteczny nawyk. Jeśli tylko i my, i władze sklepów będziemy konsekwentni, na pewno uda nam się przerwać despotyczne rządy foliowej torebki.


Źródło: Metro

http://serwisy.gazeta.pl/metro/1,75931,4141001.html


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz cze 21, 2007 11:01 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): Cz sty 04, 2007 11:29
Posty: 159
Lokalizacja: Warszawa, Legionowo
Reklamówki zagrażają środowisku
2007-06-20 12:09

Plastikowe reklamówki to obciach

W sklepach wciąż królują plastikowe torby. Wyprodukowana z ropy folia rozkłada się przez 400 lat. Leżąc na wysypisku, wydziela metan, siarkowodór, i amoniak. Ekolodzy biją na alarm! Codziennie w samej tylko Warszawie zużywane są prawie dwa miliony jednorazowych reklamówek, które najczęściej jeszcze tego samego dnia wyrzucane są do śmieci!


Karton zamiast reklamówki

Jeżeli toreb foliowych brakuje przy kasie, klienci sklepów są niezadowoleni. Tylko nieliczni decydują się na kupno torby wielorazowej czy zapakowanie zakupów w darmowe kartony. "Co więcej, przeciętnemu mieszkańcowi stolicy bawełniana czy skórzana torba nie kojarzy się z zakupami. Spełnia ona przede wszystkim funkcję ozdobną" - mówi Dominik Dobrowolski, wiceprezes Fundacji Nasza Ziemia.

Eksperci tymczasem nie są zaskoczeni furorą, jaką robią jednorazówki. "Jest ona związana z olbrzymią liczbą sklepów wielkogabarytowych, bo to one wprowadziły nawyk foliowej torebki. Nie bez znaczenia jest też tryb życia. Przeciętny młody człowiek robi zakupy po pracy, jakby mimochodem, i nie myśli o tym, aby, wychodząc z domu, zabrać na przykład bawełnianą torbę" - tłumaczy socjolog Robert Wyszyński. "Nie da się ukryć, jesteśmy krajem o niskiej świadomości ekologicznej" - dodaje.

Reklamówka rujnuje środowisko

Foliówki stanowią poważne zagrożenie dla zwierząt. "Wiele ptaków wodnych, które żyją w okolicach Wisły, myli pływające na wodzie torebki z rybami, zjada je i umiera" - opowiada Dominik Dobrowolski.

Segregowanie foliówek

Zużytych foliowych opakowań nie powinniśmy wyrzucać do kosza razem z innymi śmieciami. Świetnie nadają się bowiem do recyclingu, muszą jednak być poddane zbiórce selektywnej. Oznacza to, że podczas segregacji śmieci, należy wrzucać je do żółtych pojemników na plastik. Z odzyskanego w ten sposób plastiku można tworzyć kolejne opakowania, np. zgrzewki na wodę czy folię z bąbelkami do przesyłek. Obecnie w Polsce przetwarza się tylko trochę ponad 20 proc. odpadów plastikowych, Unia Europejska natomiast zobowiązuje nas do odzyskania nawet 60 procent.

Podatek za siatkę

Ekolodzy twierdzą, że akcje społeczne nie pozwolą rozwiązać problemu. "Najlepszym rozwiązaniem byłoby opodatkowanie sklepów wprowadzających foliówki - tak, by nie opłacało im się rozdawać ich za darmo" - mówi Dobrowolski. Tego typu opakowania zostały już opodatkowane m.in. na Słowacji czy w Danii i Irlandii.

"Konsumenci muszą pamiętać, że za plastikowe jednorazówki też płacimy, ich koszt ukryty jest w cenie produktu. A utylizacja papieru jest tańsza i szybsza" - przekonuje Melania Żalińska specjalista ds. ochrony środowiska ze Stowarzyszenia Zielone Mazowsze

Tymczasem stołeczne sieci handlowe, za sprawą których do warszawiaków trafia aż 80 procent wszystkich foliówek, twierdzą, że to nie one ponoszą winę, a ich klienci. "Nie chcemy zasypywać Warszawy nieekologicznymi jednorazówkami. To ludzie domagają się ich przy kasie" - usłyszeliśmy od Przemysława Skorego z sieci Tesco. "Już od dłuższego czasu zachęcamy warszawiaków do korzystania z opakowań papierowych i bawełnianych".

Tesco nie jest jedyną siecią, która zaczęła promować ekologiczne rozwiązania. Robi to także Ikea i Carrefour, który co kilka miesięcy rozdaje bawełniane i lniane torby za darmo. "Na co dzień klienci mogą kupić je za 3,99 zł za sztukę" - mówi Maria Cieślikowska, dyrektor ds. Komunikacji i PR z sieci Carrefour.

Zasada 3R

Jak przekonać ludzi do zmiany złych nawyków? "Zgodnie z zasadą 3R - reduse, reuse i recycle - chcemy namawiać mieszkańców, żeby przy zakupie minimalizowali liczbę opakowań, czyli wybierali produkty jak najmniej opakowane, nie brali kilkunastu torebek ze sklepu lub używali własnych. Apelowaliśmy też do harcerzy, żeby zmniejszyli liczbę foliówek, w które pakują zakupy w hipermarketach" - tłumaczy Melania Żalińska.

Foliowe torebki w liczbach:

1 sekundę zajmuje wyprodukowanie jednej torebki foliowej, która później używana jest przez średnio 25 minut

55 tys. ton - tyle odpadów tworzy się po wykorzystaniu 10 miliardów torebek

75 kilogramów - tyle zakupów można umieścić w ekologicznej torbie Green Bag - do kupienia w jednej ze stołecznych sieci sklepów

2 000 000 - tyle ptaków, ssaków morskich oraz ryb ginie rocznie na świecie od połkniętych plastikowych torebek

95 proc. - o tyle spadło zużycie toreb plastikowych po wprowadzeniu w Irlandii opłaty 15 eurocentów za jednorazówkę

10 proc. - to odsetek zużywanych dziennie torebek jednorazowych przez warszawiaków w skali kraju

115 - tyle metrów może przejechać samochód na ropie, która została wykorzystana do wyprodukowania jednej foliowej torebki

400 lat - nawet tak długo może rozkładać się torebka foliowa. Podczas tego procesu wytwarzają się groźne substancje

1,8 mln - tyle torebek dziennie zużywają mieszkańcy Warszawy podczas zakupów. Większość z jednorazówek trafia na wysypiska śmieci

Źródło:
http://www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&ShowArticleId=49378


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt cze 22, 2007 10:27 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): Wt sty 30, 2007 17:03
Posty: 487
Lokalizacja: Bielany
Obiecujące, że ta tematyka przebija się do tygodników.
I że ZM zaczyna w nich częściej gościć ;-)

Oto inny przykład (ważący 300kB)
http://wrzutnia.fz.eco.pl/dewajtis/tekst_fim_0706.png

_________________
--
pzdr.

Jack


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 37 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna strona

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL