Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 2 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: Wt mar 08, 2011 11:31 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): Pt lut 19, 2010 15:05
Posty: 684
Lokalizacja: Warszawa, daleko za Wawrem
Food sold in recycled cardboard packaging 'poses risk' - BBC News

Cytuj:
Leading food manufacturers are changing their packaging because of health concerns about boxes made from recycled cardboard, the BBC has learned.

Researchers found toxic chemicals from recycled newspapers have contaminated food sold in many cardboard cartons.

The chemicals, known as mineral oils, come from printing inks.

Cereal firm Jordans has stopped using recycled cardboard and other firms are to ensure their recycled packaging does not contain any toxic oils.

Kellogg's and Weetabix said they were taking steps to reduce the amount of mineral oil in their packaging.

Exposure to mineral oils has been linked to inflammation of internal organs and cancer.

Government scientists in Switzerland found quantities of mineral oils between 10 and 100 times above the agreed limit in foods like pasta, rice and cereals sold in cartons made from recycled cardboard.

'Frightening' potential

In one scientific paper they describe the potential for mineral oils to migrate into foodstuffs as "frightening".

However, the Swiss food safety authorities have concluded that consumers who eat a balanced and varied diet have no need to worry.

In a statement Jordans said that, as an environmentally responsible company which had previously used largely recycled packaging, it had taken the decision to abandon it reluctantly, but felt it was sensible.

The BBC investigation found other food companies are aware of the issue - but none have so far followed Jordans' lead.

More than half the cardboard used in Europe is made from recycled materials.

So-called "virgin board" from newly-harvested trees is more expensive and there is not enough of it to replace recycled card completely.

The research has been led by Dr Koni Grob at the government-run food safety laboratory of the Canton of Zurich.

In one study for the German food ministry last year he and his colleagues tested a sample of 119 products bought from German supermarkets.

They found mineral oils passed easily through the many of the inner bags used to keep food dry and fresh.

The longer a product stood on the shelves, the more mineral oil it was likely to absorb.

Dr Grob told the BBC: "Roughly 30 products from these 119 were free of mineral oil.

"For the others they all exceeded the limit, and most exceeded it more than 10 times, and we calculated that in the long run they would probably exceed the limit 50 times on average and many will exceed it several hundred times."

The agreed safe limit for mineral oil saturated hydrocarbons, outlined in European legislation covering plastic packaging, is a concentration of 0.6mg per kilogram.

Two effects

Studies on rats have highlighted the dangers to health of mineral oils.

Dr Grob said: "Toxicologists talk about two effects. One is the chronic inflammation of various internal organs and the other one is cancer."

But he stressed consumers would have to be exposed to contaminated foods over many years for their health to be at risk.

The Food and Drink Federation, which represents Britain's food companies, said the Swiss study was "a good starting point for further investigations" - but not enough in itself to justify discontinuing the use of recycled card.

Manufacturers' reactions

Nonetheless, some of the individual members of the FDF are taking steps to change their packaging.

Kellogg's said it was working with its suppliers on new packaging "which allows us to meet our environmental commitments but will also contain significantly lower levels of mineral oil".

The company is also looking at alternative inner liners for its packets.

Dr Grob's studies suggest only aluminium-coated bags or those made of certain types of thick plastic are an effective barrier to the migration of mineral oils.

Weetabix said it uses 100% recycled board because it is better for the environment, but is also looking at recycled packaging that does not contain recycled newspaper.

Like several other companies, it said: "Our data... does indicate that none of our products pose a risk to consumer health".

In Germany the government has told the food and packaging industries to take immediate steps to reduce the risk from mineral oils, and is considering introducing mandatory rules.

In the UK the Food Standards Agency is doing research of its own: but so far it is only looking at how much mineral oil there is in recycled packaging, not how much gets into the food inside.

Terry Donohoe, the acting head of the FSA's chemical safety division, said: "Should there be any evidence from our study - and we will carry out a risk assessment - we will take immediate action to protect the public."

Dr Grob and his colleagues say that even switching to virgin cardboard would not eliminate the risk from mineral oils entirely.

This is because food cartons are themselves stored and transported in larger corrugated cardboard boxes which are also made from recycled newspapers, and are also a source of contamination.


No i skurczy się rynek dla przetworzonego papieru, przez co zbiórka makulatury stanie się mniej opłacalna. Problem w tym, że w ramach zwiększania ilości opakowań (=odpadów), rzadko kiedy żywność styka się bezpośrednio z kartonem, najczęściej żywność jest zapakowana w foliowy worek (który raczej nie jest z odzysku), zaś karton pełni funkcję bardziej ozdobną.

_________________
Ważne jest dokąd zmierzamy, a nie jak szybko.

"... we humans tend to screw up everything that's good enough as it is...or everything that we're attracted to, we love to go and defile it." - Chris Cornell


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt mar 11, 2011 21:06 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 17, 2008 22:55
Posty: 2010
Lokalizacja: Śródmieście, trzecie piętro
Żeby nie rozdmuchiwać forum (chyba, że jest już taki wątek):

http://fakty.interia.pl/nauka/news/powo ... 1607595,14
Cytuj:
Konserwanty zabijają powoli
Czwartek, 10 marca (14:11)
Niedawno spotkałam lekarza medycyny sądowej z wieloletnim stażem. Jeden z tematów naszej rozmowy zapadł mi w pamięci najbardziej. Zwłoki wydobywane z grobów, w celu ekshumacji, trzydzieści lat temu i teraz, przechowywane w podobnych warunkach, zasadniczo różnią się stopniem rozkładu, mimo takiego samego czasu pozostawania pod ziemią. Obecnie stan zwłok jest nieporównanie lepszy niż kiedyś.

Coraz częściej rozmaici specjaliści twierdzą, że ilość konserwantów "pochłoniętych" przez nas w różny sposób podczas całego życia powoduje, że nasze ciała po śmierci rozkładają się o wiele wolniej i są, jak zwłoki faraonów, w pewien sposób zabalsamowane... Trucizny, toksyny i konserwanty otaczają nas wszędzie.

Będąc producentem, sprzedawcą czy innym usługodawcą, każdy z nas mniej lub bardziej zaangażowany jest w dystrybucję różnych substancji trujących - w pracy, w domu, w sklepie i na boisku, w szkole, szpitalu, kinie i na placu zabaw dla dzieci. I bynajmniej żadna z opisanych poniżej sytuacji nie jest niestety fragmentem thrillera medycznego...

Nieprzywieralne
Wiele lat temu górnicy, zanim weszli do kopalni, najpierw wpuszczali do niej kanarki. Jeśli ptaki zdychały, oznaczało to, że stężenie metanu jest zbyt wysokie i trujące również dla ludzi. W dzisiejszych czasach kanarki i papużki (również szczury i myszy) zdychają w oparach podgrzewanych patelni i garnków teflonowych, ale nasz instynkt samozachowawczy i zmysł obserwacji uległ niebezpiecznemu uśpieniu. Podobnie trujące działanie mają rozmaite opiekacze, samooczyszczające się piekarniki, blachy do pieczenia i inne przedmioty kuchenne pokryte teflonem.

U ludzi wdychanie oparów teflonowych (czyli oparów polimerowych) powoduje trudności z oddychaniem, przyspieszone bicie serca, dreszcze i bóle całego ciała. Szkodliwe opary związane z PFOA (substancja będąca chemicznym syntetykiem używanym do produkcji plastików, w tym teflonu) wydobywają się także z naszych mebli, dywanów, zasłon, ubrań, jedzenia i rozmaitych opakowań.

Stosuje się je najczęściej jako środek impregnujący, zabezpieczający przed poplamieniami lub przed niechcianym przyleganiem. Wszystkie te środki są mocno nadużywane i bez wystarczającego uzasadnienia stosowane, gdzie tylko się da.

Niepalne
Bifenyle (PCB) to kolejne związki wykorzystywane powszechnie i niestety powszechnie nas zatruwające. Ich główny składnik to brom, kiedyś używany głównie jako dodatek do benzyny ołowiowej. Jednak wraz z odejściem od tego rodzaju paliwa należało wykreować inne masowe zastosowanie tej substancji.

Dwubromek etylu zaczęto więc dodawać do pestycydów. Okazało się jednak, że jest to substancja rakotwórcza, że wywołuje mutacje i zatruwa wody gruntowe, dlatego zabroniono jej używania w tym celu. Postawiono w związku z tym na inne jego właściwości, a mianowicie zdolność spowalniania palenia, i zaczęto go dodawać do... ubrań, a głównie do piżamek dla dzieci!

Kreowanie popytu na rozmaite produkty przemysłu chemicznego niekoniecznie idzie w parze z etyką i zdrowym rozsądkiem. Z jednej bowiem strony spadła liczba śmiertelnych wypadków, w których ginęły dzieci od piżam zajmujących się ogniem, z drugiej jednak - równie szybko wzrosła liczba dowodów świadczących o mutagennym i rakotwórczym działaniu tego fosforanu.

Marketing związany z promowaniem tej substancji jest jednak na tyle skuteczny, że w 1996 roku popyt na nią wynosił 372 milionów kg, a w roku 2006 już 450 milionów kg!

Niestety, środki spowalniające palenie dodawane są do wielu mebli, materaców, pianek tapicerskich, obudów sprzętu RTV itp. PCB powodują wiele różnych nieprawidłowości, takich jak skrócony okres laktacji u matek, przedwczesne porody, zaburzenia neurorozwojowe, zaburzenia w rozwoju motoryczno-poznawczym, upośledzenie intelektualne u dzieci, a także podwyższone ryzyko zachorowania na raka.

Srebrne kulki
Używana była przez wieki jako amulet, dodatek do atramentu, medykament, substancja grzybobójcza oraz środek ułatwiający wydobycie złota i srebra. Powoduje uszkodzenia mózgu, zaburzenia ośrodkowego układu nerwowego, utratę pamięci, choroby serca, niewydolność nerek, uszkodzenie wątroby, raka, utratę wzroku i czucia oraz drgawki. Mowa oczywiście o rtęci.

W naszych czasach rtęć znalazła zastosowanie w elektryce, m.in. w lampach fluorescencyjnych i neonowych oraz w bateriach, papiernictwie, jako elektrolizer w zakładach produkcji chloru i wodorotlenku sodu, przy tworzeniu wszelkich termometrów, manometrów i barometrów, w stomatologii (amalgamaty), jako grzybobójczy i pleśniobójczy składnik farb i nawozów, jako środek konserwujący w szczepionkach dla dzieci i niemowląt, odkażający w kroplach do nosa oraz płynach do soczewek.

Pomijając wyjątkowo szkodliwy wpływ rtęci na ludzi organizm w bezpośrednim kontakcie (stłuczenie żarówki lub termometru starego typu), rtęć swobodnie przenika do środowiska naturalnego, kumulując się np. w mięsie ryb, takich jak tuńczyk, rekin, miecznik lub marlin. Jesteśmy narażeni na jej negatywne działanie niemal na każdym kroku, choć na szczęście ustawodawstwo wielu krajów każe ograniczać jej stosowanie lub zabrania używania we wspomnianych dziedzinach przemysłu.

Antybakteryjnie
Bakteriofobia to chyba najtrafniejsze określenie czasów, w których przyszło nam żyć. Triklosan to najczęściej stosowana substancja bakteriobójcza, używana niemal wszędzie - w kremach, w pastach do zębów, żelach do golenia, płynach pod prysznic i do mycia naczyń, bieliźnie, obuwiu, gąbkach, ręcznikach, materacach, zabawkach dla dzieci, zasłonach prysznicowych, tkaninach, wężach ogrodowych, ladach sklepowych, blatach kuchennych, deskach do krojenia, nożach, stosowany w laboratoriach, biurach, szpitalach, przedszkolach, jadłodajniach. Zasadniczo łatwiej powiedzieć, gdzie nie występuje, niż gdzie go można z pewnością znaleźć.

W większości przypadków zastosowanie Triklosanu jest niepotrzebnym nadużyciem, które nie dość, że powoduje na całym świecie powszechny wzrost oporności zarazków na jakiekolwiek, nawet najsilniejsze leki (w tym głównie antybiotyki), to jeszcze wywołuje różnorodne problemy zdrowotne u ludzi. Do tego należy dodać obserwację specjalistów ochrony zdrowia, iż mydło z triklosanem w dawkach mniejszych niż 0,3 proc. nie jest skuteczniejsze od zwykłego mydła, a oprócz tego używanie produktów przeciwbakteryjnych nie zmniejsza ryzyka pojawienia się symptomów jakiejkolwiek choroby zakaźnej.

Tak masowe stosowanie tej substancji oczywiście kończy się zanieczyszczeniem ekosystemów wodnych, a w następnej kolejności nas samych. Triklosan ma przede wszystkim negatywny wpływ na funkcjonowanie hormonu tarczycy.

Inna wykorzystywana antybakteryjnie substancja to srebro. Istnienie nanotechnologii pozwoliło rozdrobnić cząstki tego pierwiastka na mikroskopijne cząsteczki, aby swobodnie móc nim spryskać materiały powierzchniowe, ubrania, obudowy, np. lodówek, lub opakowania i pojemniki na żywność. Stworzono nawet pralkę z dodatkiem nanosrebra.

Problem polega jednak na tym, że nanosrebro jest 45 razy bardziej trujące niż zwykłe srebro. Niszczy pożyteczne bakterie w glebie i w oczyszczalniach ścieków. U ludzi ma negatywny wpływ na funkcjonowanie wątroby, komórek macierzystych i komórek mózgowych

Chwastobójczo
Nawozy, herbicydy, pestycydy, insektycydy i tym podobne to jedna wielka tykająca bomba toksyczna. Owoce pozbawione robaków, lepsze plony, zdrowszy dom i bardziej mięsista wołowina to powody, dla których wiele osób skusiło się używać tych toksycznych substancji.

Niestety, na przykład rozmaite owady szybko uodporniają się na ich działanie, zmuszając tym samym do stosowania coraz większych i bardziej "zajadłych" dawek. Powodując wzrost zachorowalności wśród ludzi na raka, powodując upośledzenia neurologiczne i hormonalne, astmę, zahamowanie układu immunologicznego, zaburzenia płodności i uszkodzenia płodu, a nawet zespół nadpobudliwości psychoruchowej (ADHD), chorobę Parkinsona lub autyzm. Przy bezpośrednim kontakcie z takim pestycydem odczuwamy mdłości, migreny, wymioty, trudności z oddychaniem i koordynacją ruchową.
Epoka plastiku

Bisfenol A jest wszechobecny i wszechpopularny. To substancja będąca składnikiem większości przedmiotów wykonanych z poliwęglanów lub żywic epoksydowych. Bisfenol A stosowany jest przez największych i najbardziej znanych producentów.

Znajduje się w płytach CD, DVD, w butelkach, urządzeniach kuchennych, szkłach do okularów, butelkach dla niemowląt, kaskach, sprzęcie medycznym, komputerach, telefonach komórkowych, reflektorach, sprzęcie sportowym, a także w samochodach, samolotach, puszkach do konserw i stu tysiącach innych miejsc. Powoduje wiele chorób i dolegliwości, od nowotworów począwszy, przez ADHD i cukrzycę, na niepłodności kończąc.

Tych substancji jest oczywiście dużo więcej. Wymienione tutaj to tylko przykłady. Z jednej strony, niby możemy się cieszyć, że na skutek zanieczyszczenia olejem i ściekami chemicznymi nie płoną dziś rzeki, jak jeszcze w 1969 roku w Cleveland w Ohio, z drugiej jednak strony - musimy sobie zdawać sprawę z powolnego zabijania samego siebie, najbliższych, sąsiadów i innych ludzi.

W dzisiejszych czasach dbałość o własne podwórko to zbyt mało. Zanieczyszczenia i masowe stosowanie substancji toksycznych w jednym rejonie świata nie pozostaje bez wpływu na resztę kontynentów - na to, co jemy, czym oddychamy i co pijemy.

Czy istnieją jeszcze rodziny, w których ktoś nie chorował na raka, cukrzycę lub niepłodność? Prawie nie. Zatem każdy nasz codzienny wybór konsumencki, pracowniczy, rodzicielski czy jakikolwiek inny ma znaczenie.

Zacznijmy się interesować tym, z czego są wykonane przedmioty, produkty, które sprzedajemy, sprowadzamy, wytwarzamy i kupujemy, jak powstają, wymuszajmy na innych "zdrowe" rozwiązania, bądźmy odpowiedzialni wobec naszych dzieci.

Zadbajmy o możliwie najmniej toksyczne otoczenie w naszej firmie . Zaufajmy własnym instynktom, obserwujmy przyrodę. Dla naszych przodków obserwacja wyginięcia lub emigracji danego gatunku zwierząt była ważną i czytelną informacją. Przyszli archeolodzy, niestety, ustalając nazwy różnych epok, zamiast posługiwać się liczeniem słojów drzew czy warstw skał osadowych, będą używać nazw toksyn, królujących w danych okresach XX i XXI wieku...

Olga Dyżakowska

W artykule korzystałam z książki "Mordercza gumowa kaczka" Ricka Smith'a i Bruce'a Lourie'a

Mimo wszystko mam wrażenie, że żeby teflon zaczął parować, trzeba go podgrzać do 280 stopni, czy coś kiele tego...

_________________
We made it idiotproof. They grow better idiots.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 2 ] 

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL