Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 57 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: Pn paź 31, 2011 16:24 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): Pt lut 19, 2010 15:05
Posty: 684
Lokalizacja: Warszawa, daleko za Wawrem
MariuszD napisał(a):
Po tel. do ZUOK na Radiowie już wiem że odbierają takie odpady, chociaż ich nie kompostują a utylizują inaczej. Ale jak, tego przez tel. nie chcieli powiedzieć, poprosili o pytanie na piśmie.

Dziwne. Mi nic do głowy nie przychodzi poza spalaniem (i nie chodzi o pożar sprzed dwóch dni :wink: ), ale wiem że tam nie spalają. Czy zamierzasz oświecić swoją firmę odpadową, czy najpierw napiszesz do ZUOKu? Ja jestem ciekaw dlaczego nie mogli powiedzieć przez telefon.

A co z "podatkiem odpadowym"? Podobno przeszedł przez Sejm kilka miesięcy temu, ale strasznie mało w mediach o nim i jego konsekwencjach. Czy Senat go 'poprawił'?

_________________
Ważne jest dokąd zmierzamy, a nie jak szybko.

"... we humans tend to screw up everything that's good enough as it is...or everything that we're attracted to, we love to go and defile it." - Chris Cornell


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn paź 31, 2011 18:26 
Offline
Admin

Dołączył(a): Pt gru 29, 2006 11:44
Posty: 2014
Lokalizacja: Bielany, Żoliborz, Praga Północ
Piwoslaw napisał(a):
Dziwne. Mi nic do głowy nie przychodzi poza spalaniem (i nie chodzi o pożar sprzed dwóch dni :wink: )


Może chodzi o tzw. mixed waste composting, który i tak nadaje się tylko do rekultywacji wysypisk?

Na pewno ZOM ma jakiegoś odbiorcę na ścinki zieleni z parków miejskich, ale nie wiem jakiego.

_________________
pozdrawiam, olek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr lis 02, 2011 12:04 
Offline
Bywalec

Dołączył(a): Pt wrz 03, 2010 13:27
Posty: 46
Piwoslaw napisał(a):
Czy zamierzasz oświecić swoją firmę odpadową, czy najpierw napiszesz do ZUOKu?

Najpierw napiszę do ZUOKu a potem pewnie oświecę firmę.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt kwi 03, 2012 13:37 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 04, 2007 20:48
Posty: 2553
Lokalizacja: Ochota / Ursynów
http://www.zw.com.pl/artykul/2,654763.html

Cytuj:
Dylemat: spalać czy sortować?
Izabela Kraj 02-04-2012, ostatnia aktualizacja 03-04-2012 00:05

Startuje publiczna dyskusja o śmieciowej rewolucji, jaka czeka warszawiaków. Czy ta rewolucja sprowadzi się tylko do płacenia podatku?

Dziś w Pałacu Kultury i Nauki odbędzie się pierwsza publiczna dyskusja o tym, jak w stolicy ma wyglądać nowy system zagospodarowania odpadów.

Warszawę od połowy przyszłego roku czeka „śmieciowa rewolucja".

Jednak słyszymy coraz więcej sceptycznych opinii ekspertów, przedstawicieli firm zajmujących się odpadami czy stołecznych samorządowców, że ta „rewolucja" może polegać głównie na pobieraniu od mieszkańców stałej miejskiej opłaty. A śmieci i tak – tak jak dziś – będą trafiać albo na wysypiska, albo do spalenia.

– A przecież zgodnie z unijnymi normami jak największa ilość odpadów powinna być sortowana i odzyskiwana – zwraca uwagę Dariusz Figura, szef komisji ochrony środowiska w Radzie Warszawy, który zainicjował dzisiejsze spotkanie.

Mieszkańcy stolicy produkują rocznie między 700 a 800 tys. ton odpadków. Jednak to tylko dane na papierze. Część „znika" ze statystyk, bo wywożona jest nielegalnie. Dziś tej szarej strefy nikt nie kontroluje.

Warszawscy urzędnicy mają ambicje, by to zmienić.

– Zależy nam na takim systemie, który pozwoli od początku do końca zweryfikować, ile śmieci wjeżdża do danej instalacji, ile jest odzyskanych, a ile przetworzonych – stwierdza wiceprezydent Warszawy Jarosław Kochaniak.

Jednak nie przewiduje, by nastąpiło to „od zaraz". Mieszkańcy będą płacić śmieciowy podatek od lipca 2013 r.

144 firmy zajmują się dziś odbiorem śmieci od warszawiaków, recyklingiem lub składowaniem

– Na spełnienie wymogów unijnych i przepisów nałożonych na samorządy przez nową ustawę o utrzymaniu czystości Warszawa potrzebuje co najmniej ośmiu lat – szacuje wiceprezydent.

Żeby zagospodarować realną ilość śmieci, stolica potrzebuje instalacji, które mogłyby przerobić ponad milion ton.

Dziś Warszawa ma zapchaną spalarnię odpadów na Targówku (przyjmuje ok. 70 tys.) . Na Bielanach funkcjonuje prywatna sortownia śmieci Byś – choć może przyjąć rocznie 150 tys. ton, jest niewykorzystana w pełni, bo jest zbyt droga.

Miejskie Przedsiębiorstwo Oczyszczania z kolei ma własną kompostownię na Radiowie i wysypisko. Warszawskie śmieci wywozi też na wysypiska do Mławy i Otwocka.

Swoją kompostownię zamierza budować firma Remondis.

Żeby jednak jakikolwiek nowoczesny zakład mógł powstać, miasto powinno zagwarantować przedsiębiorcom tzw. strumień odpadów .

Dziś firmy boją się, że rynek zmonopolizuje miejska spółka MPO, która dysponuje własnymi zakładami. A miejscy urzędnicy wybiorą najtańszy sposób pozbycia się śmieciowego problemu, czyli... palenie wszystkiego, co się da, w spalarni.

A to, czego się nie da, będzie składowane na wysypisku. Np. właśnie rekultywowanej górze na Radiowie.

Dziś przedstawiciele firm działających na warszawskim rynku (a zarejestrowanych jest ich aż 144) zamierzają pojawić się w Pałacu Kultury.

– Chcemy usłyszeć wreszcie, jak władze miasta planują poradzić sobie ze śmieciami – mówią prezesi największych spółek. – Choć nie spodziewamy się sensacji – przyznają.

Przedsiębiorcy mają świadomość, że od decyzji urzędników zależy „być albo nie być" na rynku dla wielu z nich.

Szansę na przetrwanie w biznesie mają ci, którzy zainwestują w budowę nowoczesnych kompostowni czy sortowni.

Wiceprezydent Warszawy Jarosław Kochaniak studzi emocje. – Jesteśmy dopiero na początku dyskusji. Radni przed podjęciem decyzji powinni nauczyć się tego tematu, by potem móc wyważyć, co jest dobre dla mieszkańców i dla miasta, a co korzystne dla przedsiębiorców. Bo interesy są tu rozbieżne – zwraca uwagę.

Dlatego – jak zapowiada – kolejne rozmowy nad ostatecznym modelem powinny się toczyć już poza obecnością przedstawicieli biznesu, w zaciszu gabinetów.

Cytuj:
Powiedzieli dla „ŻW"

Grzegorz Czechoński | dyrektor Remondis Warszawa

Dawno nie widziałem takiego bubla prawnego jak nowa ustawa śmieciowa. Te przepisy mają się nijak do rzeczywistości. Nie spodziewam się zatem, że oprócz zmiany sposobu płacenia za śmieci w gospodarce odpadami w stolicy cokolwiek zmieni się na lepsze. To zależy od tego, jak urząd miasta wyobraża sobie docelowy model zarządzania odpadami. Jeśli ratusz będzie ogłaszał przetargi tylko na odbiór odpadów i jedynym kryterium będzie cena, nasza firma przestanie istnieć. Bo nie wygramy z tanimi firmami, które wyrzucają śmieci do dołów.

Wojciech Byśkiniewicz | prezes firmy Byś

Najbardziej boję się działań urzędu miasta, które doprowadziłyby do zmonopolizowania rynku przez miejską spółkę MPO. Ratusz powinien stwarzać przedsiębiorcom równe warunki do budowy nowoczesnych instalacji, a tymczasem warszawskie śmieci jadą na wysypiska i do spalarni, a o odzysku się nie myśli. Nasza sortownia odpadów mogłaby przyjmować 150 tys. ton śmieci, tymczasem nie jest nawet w połowie wykorzystana. Mam nadzieję, że urzędnicy wypracują taki system, który pozwoli docenić odzysk odpadów.

Sławomir Michalak | prezes spółki MPO

Jako prezes miejskiej spółki muszę być optymistą i wierzę, że zapisy ustawy i wymogi unijne uda się w stolicy zrealizować. Przygotowujemy się do tego m.in. planując rozbudowę spalarni odpadów na Targówku czy modernizując kompostownię na Radiowie. Nie ma obaw, że zmonopolizujemy warszawski rynek śmieci. Przecież oprócz naszych instalacji powstaną nowe. Konkurencyjne firmy też występują o decyzje środowiskowe. Do zagospodarowania będzie milion ton śmieci, a to oznacza, że praca będzie dla wielu firm.

Mariusz Rajca | prezes spółki eksperckiej TITECH

Dziś problem Warszawy to brak szczelności przepływu odpadów, brak kontroli, ale też brak świadomości skali problemu u decydentów. W ciągu 8 lat stolica będzie musiała 20 – 25 proc. z miliona ton odpadów przekazywać do recyklerów. Zatem spalarnia musi być ostatnią częścią systemu, a nie podstawą. Podstawa to system zbierania odpadów, instalacje do odzysku i biologicznego przetwarzania, czyli odzysk i recykling. Mam nadzieję, że te proporcje nie zostaną odwrócone. Stawianie na spalarnię byłoby błędem.

Życie Warszawy

_________________
Pozostanie po nas..............|................Włóczykije.eu
ta smutna legenda,.-....__...|.......Przejrzyj, polub, podsubskrybuj RSS.
że wciąż nas uczono...........|_________________________________
uczyć się na błędach...........(Włodzimierz Ścisłowski)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt kwi 03, 2012 22:31 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Śr sty 03, 2007 21:18
Posty: 2033
Lokalizacja: Z Warszawy
Pewnie, że ustawa śmieciowa to bubel prawny, bo zajmuje się tylko odbiorem odpadów, ale nie zajmuje się zapewnieniem, że posortowane odpady będzie opłacało się wykorzystać ponownie bardziej niż surowiec pierwotny, czyli: drewno na papier, piasek na szkło, złom etc. Muszę rozpracować temat, ale założę się, że obecnie po prostu kubik drewna jest tańszy i lepszy dla przedsiębiorcy niż najlepiej posortowana makulatura, kubik piachu tańszy i lepszy niż posortowane szkło itp. I tu jest pies pogrzebany.

_________________
Byłem i jestem jawny, świadomy oraz chętny do współpracy.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: So maja 26, 2012 8:15 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): Pt lut 19, 2010 15:05
Posty: 684
Lokalizacja: Warszawa, daleko za Wawrem
http://www.zyciewarszawy.pl/artykul/1,656410.html
Cytuj:
Wszystkie śmieci będą nasze – czyli miejskie

Władze miasta już wybrały – od połowy przyszłego roku wszystkie śmieci w stolicy, te produkowane przez mieszkańców i przez firmy, mają być własnością samorządu

Decyzję formalnie ma podjąć Rada Warszawy na sesji w najbliższy czwartek. Najprawdopodobniej zaakceptuje koncepcję zaproponowaną przez ratusz.

Zgodnie z nową ustawą o utrzymaniu czystości w gminach samorządy w całej Polsce od lipca 2013 r. przejmują władztwo nad odpadami produkowanymi przez mieszkańców w domach, blokach i prywatnych gospodarstwach.

Ustawa pozostawia jednak dowolność w decydowaniu o pozostałych śmieciach – wytwarzanych przez zakłady pracy, firmy czy fabryki.

Większość miast nie chce brać na siebie dodatkowego obowiązku i szykuje się tylko do planu obowiązkowego – ustali opłaty dla mieszkańców.

Władze Warszawy jednak postanowiły rzucić się na głęboką wodę i ogarnąć cały system śmieciowy w stolicy.

Czwartkowa decyzja ma być tylko pierwszą z serii uchwał śmieciowych.

Jeśli wszystkie odpady będą objęte systemem, pozwoli to wyeliminować ryzyko podrzucania ich przez tych, którzy muszą płacić za śmieci oddzielnie.

– Żeby powstawały jakiekolwiek nowe instalacje zagospodarowania odpadów, inwestor musi mieć zapewniony strumień śmieci, które będzie w tych instalacjach przerabiać. Łatwiej będzie nam to zagwarantować, gdy przejmiemy wszystkie śmieci – mówi nam wiceprezydent Warszawy Jarosław Kochaniak.

Ratusz zakłada też, że opłaty od mieszkańców za odbiór śmieci będą pokrywać koszty funkcjonowania całego systemu, a więc odbioru i przetworzenia odpadów.

– Zatem opłaty będą niższe, jeśli te koszty rozłożą się na większą liczbę płatników – argumentuje ratusz.

Jednak na razie tych kosztów nie podaje.

Wiadomo tylko, że dziś mieszkańcy stolicy produkują rocznie od 800 tys. (na papierze) do miliona ton (nieoficjalnie) śmieci. Za ich odbiór odpowiada teraz wiele firm (w miejskim rejestrze jest ich ponad 150), z którymi spółdzielnie lub warszawiacy indywidualnie zawierają umowy na odbiór. W blokach to koszt ok. 9 – 15 zł za osobę, w domach jednorodzinnych ok. 30 – 60 zł za pojemnik.

Od przyszłego roku nie będzie już indywidualnych umów (tym zajmie się ratusz), a każdy mieszkaniec będzie płacić ustaloną przez miasto opłatę – podatek śmieciowy. O niej jednak radni mają zdecydować dopiero za kilka miesięcy. I to budzi wątpliwości radnych opozycji.

– Moim zdaniem w niewłaściwy sposób podchodzimy do problemu – ocenia szef komisji ochrony środowiska w Radzie Warszawy Dariusz Figura (PiS). – Najpierw powinniśmy dyskutować o kosztach systemu i mieć jego ogólną wizję, a później dopiero o szczegółach.

Jego zdaniem porywanie się ratusza na ogarnięcie wszystkich odpadów w stolicy to jak skok do basenu bez upewnienia się, czy jest w nim woda.

– Być może to jest dobry pomysł, ale jak na stolicę nazbyt rewolucyjny – ocenia radny Figura. – Nie mamy wystarczającej liczby instalacji, nie znamy kosztów systemu, ale od razu chcemy zarządzać wszystkimi śmieciami. To ryzykowne. Do takiego punktu przecież można dochodzić ewolucyjnie, w ciągu dwóch – trzech lat, nie od razu. Wówczas plany miasta byłyby jasne i przejrzyste. A dziś firmy śmieciowe nie znają pomysłów urzędników i będą zaskakiwane.

Przedstawiciele firm działających w stolicy obawiają się, że ruchy ratusza zmierzają do zmonopolizowania rozproszonego dziś rynku i oddania go miejskiej spółce MPO (teraz ma ok. 30 proc. udziału w rynku).

_________________
Ważne jest dokąd zmierzamy, a nie jak szybko.

"... we humans tend to screw up everything that's good enough as it is...or everything that we're attracted to, we love to go and defile it." - Chris Cornell


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr sie 15, 2012 8:28 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): Pt lut 19, 2010 15:05
Posty: 684
Lokalizacja: Warszawa, daleko za Wawrem
Za mało czasu na śmieci - Życie Warszawy
Cytuj:
Mazowieckie samorządy przygotowują się do wprowadzenia systemu gospodarowania odpadami, ale krytykują ustawodawcę - m.in. za krótki czas na wprowadzenie nowego systemu.
Jak poinformował warszawski ratusz, w ramach przygotowania nowego systemu, do końca 2012 r. Rada Warszawy musi jeszcze obowiązkowo podjąć uchwały m.in. w sprawach wyboru metody ustalenia opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi, jej stawek i sposobu poboru czy określenia szczegółowego zakresu usług dotyczących odbierania odpadów komunalnych.

W maju Rada Warszawy podjęła już uchwałę w sprawie odbierania odpadów od właścicieli nieruchomości, na których nie zamieszkują mieszkańcy.

Od listopada 2011 r. trwają prace nad opracowaniem Wojewódzkiego Planu Gospodarki Odpadami (WPGO), niezbędnego do zaprojektowania nowego systemu. Zostaną w nim określone granice regionu, w którym znajdzie się Warszawa, oraz wskazane instalacje do przetwarzania odpadów.

Warszawa zawarła też już umowę na doradztwo w zakresie organizacji systemu z wyłonionym w przetargu konsorcjum. Wykonało już ono pierwsze analizy m.in. dotyczące optymalnego zakresu przejęcia obowiązku gospodarowania odpadami czy organizacji przetargów na odbieranie i zagospodarowanie odpadów. Doradca ma przeanalizować metody naliczania opłat, ich wysokość, sposób ich poboru.

Według informacji urzędu miasta, obecnie na terenie Warszawy odpady komunalne od właścicieli nieruchomości odbiera 149 firm, jednak ok. 80 proc. rynku obsługuje sześć firm.

W Radomiu, drugim co do wielkości mieście na Mazowszu, zezwolenie na usługi w zakresie odbioru i transportu odpadów komunalnych ma 25 podmiotów gospodarczych. Jednak - jak poinformowała PAP dyrektor Wydziału Ochrony Środowiska i Rolnictwa urzędu miejskiego w Radomiu Grażyna Krugły - aktywnych przedsiębiorców odbierających śmieci jest 11.

- Wśród tych firm nie ma przedsiębiorstwa ani spółki komunalnej, która odbiera od mieszkańców odpady. 100 proc. rynku śmieciowego obsługują firmy prywatne - dodała.

Jej zdaniem tzw. ustawa śmieciowa uszczelni system zagospodarowania odpadów. Spowoduje - jak tłumaczyła - m.in. objęcie wszystkich mieszkańców systemem zagospodarowania odpadów komunalnych i jego nadzorowanie przez gminę oraz selektywne zbieranie odpadów komunalnych, w tym również tzw. frakcji problemowej (np. odpady niebezpieczne, wielkogabarytowe, elektrośmieci) i odzysk cennych surowców.

Dzięki nowym regulacjom jest szansa na likwidację tzw. dzikich wysypisk oraz ograniczenie spalania odpadów w piecach domowych. Radom planuje wdrożyć nowy system od 1 lipca 2013 r. Na razie nie ogłoszono jeszcze przetargów na odbiór odpadów. Będzie to możliwe po wprowadzeniu tego zadania do planu budżetu miasta na 2013 r.

Według Krugły nowe regulacje określają dobry kierunek przekazania gminom pełnej kontroli nad odpadami komunalnymi. Jednak - jej zdaniem - krótki czas na wprowadzenie nowego systemu, przyjęty w ustawie, system sankcji i odpowiedzialności gmin budzi pewne kontrowersje i negatywne oceny.

W liczących blisko 18 tys. mieszkańców Kozienicach odpady komunalne odbierają od mieszkańców trzy firmy: komunalna i dwie prywatne. 90 proc. rynku śmieciowego należy jednak do firmy komunalnej. Przetarg na odbiór odpadów ma być ogłoszony w przyszłym roku.

Zdaniem dyrektor Wydziału Gospodarki Przestrzennej i Ochrony Środowiska w Urzędzie Miejskim w Kozienicach Teresy Starzyńskiej, dotychczasowy system odbioru odpadów od mieszkańców Kozienic się sprawdza. Podkreśliła jednak, że gmina od lipca 2013 r. będzie musiała wprowadzić zmiany. - Chyba, że ustawodawca przesunie termin obligatoryjnego wprowadzania zapisów ustawy. Wówczas chętnie z tego skorzystamy, bo czasu zostało niewiele, a pracy jest dużo - dodała.

System, który przewiduje nowa ustawa, od trzech lat funkcjonuje już w podwarszawskim Legionowie. W 2006 r. mieszkańcy w referendum opowiedzieli się za przejęciem przez gminę od właścicieli nieruchomości obowiązku pozbywania się odpadów komunalnych. Według władz miny system się sprawdził, opłaty za wywożenie odpadów spadły, wzrósł odsetek odpadów poddawanych recyklingowi, a spadła ilość trafiających na składowiska.

_________________
Ważne jest dokąd zmierzamy, a nie jak szybko.

"... we humans tend to screw up everything that's good enough as it is...or everything that we're attracted to, we love to go and defile it." - Chris Cornell


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz wrz 06, 2012 10:36 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Śr sty 03, 2007 21:18
Posty: 2033
Lokalizacja: Z Warszawy
I już wiem lepiej, że to bubel prawny:

onet.pl napisał(a):
Wyrzucanie śmieci do lasu stanie się nieopłacalne
dzisiaj, 06:48

Do połowy przyszłego roku gminy muszą wdrożyć powszechny system wywozu odpadów komunalnych. To oznacza, że opłaty z tego tytułu będzie ponosić każdy z nas i, jak zapewnia resort środowiska, będzie to skutecznie egzekwowane.

– Nawet jeżeli śmieci nie będzie, to i tak mieszkaniec będzie musiał zapłacić za cały pojemnik, jaki powinien zapełnić. Wtedy nie będzie mu się opłacało wywozić śmieci o lasu, bo tak czy inaczej będzie musiał za nie zapłacić – przekonuje Daria Kulczycka, ekspertka PKPP Lewiatan.

– Gmina będzie miała wykaz wszystkich mieszkańców i każdy będzie musiał mieć podpisaną umowę na odbiór śmieci i to na taką ilość, którą średnio takie gospodarstwo domowe wytwarza – mówi Agencji Informacyjnej Newseria Daria Kulczycka. – Nie będzie można powiedzieć, że wieloosobowa rodzina wytwarza minimalną ilość śmieci.

1 lipca 2013 roku mija okres przejściowy przepisów ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach. To samorządy staną się wówczas właścicielami odpadów, odpowiedzialnymi za sprawy wywozu śmieci i wprowadzenia tzw. podatku śmieciowego.

– Co to oznacza dla mieszkańców? Powinno to oznaczać, że gminy będą czystsze, bo nie będzie odpadów w lasach, bo wszyscy będą musieli podpisać umowy na odbiór odpadów. Czy to oznacza, że mieszkańcy będą musieli płacić więcej? Jeśli ktoś wyrzucał śmieci do lasu lub miał umowę tylko na część odbioru, pewnie będzie płacił więcej. W przypadku tych, którzy płacili rzetelnie i mieli podpisaną umowę – trudno powiedzieć – podkreśla Daria Kulczycka.

Z szacunków Ministerstwa Środowiska wynika, że za śmieci nie płaci obecnie nawet 30 proc. społeczeństwa. Po włączeniu ich do powszechnego systemu obowiązkowych opłat, można oczekiwać, że ceny wywozu odpadów komunalnych będą spadać.

Zdaniem ekspertki PKPP Lewiatan, wszystko będzie jednak zależało od tego, jak poszczególne gminy ustalą system opłat. W Warszawie wysokość może być naliczana np. od powierzchni mieszkania albo od liczby mieszkańców w danym lokalu. W związku z tym opłata dla jednych może wzrosnąć, dla innych może spaść.

– Wydaje się, że wytwarzanie odpadów powinno być coraz droższe, bo to jest jeden z motywów, by ludzie starali się ograniczać ilość odpadów. Bardzo drogie będzie też przekazywanie odpadów na wysypiska. Jeżeli do tej pory można było bardzo tanio te odpady odebrać i wyrzucić na wysypisko, to teraz to będzie drogie, a czasem wręcz niemożliwe, bo Polska musi zmniejszyć liczbę wysypisk – dodaje Daria Kulczycka.

Na ceny będzie mieć też wpływ konkurencja na rynku. Wyboru jednego przedsiębiorstwa, które w danej gminie będzie odpowiadać za wywóz, segregację i składowanie odpadów, dokonają władze gminy na drodze przetargów.

– Mieliśmy obawy, czy rzeczywiście, stosownie do ustawy, gminy będą chciały te przetargi organizować i jaki będzie ich skutek. Czy czasem nie doprowadzi to do tego, że będzie jedna firma, która dostanie monopol na cały rynek i w warunkach monopolu będzie mogła narzucać ceny wyższe niż by to wynikało z warunków pełnej konkurencji na rynku – przypomina ekspertka.

Z pierwszych przygotowań gmin widać wyraźnie, że organizowanie przetargów nie wszystkim samorządowcom się podoba.

– Widzimy, że gminy w niektórych przypadkach starają się oddać cały rynek swojej firmie, miejskim zakładom oczyszczania miasta, miejskim zakładom komunalnym. I to rzeczywiście może być niebezpieczeństwo dla tych cen – mówi Daria Kulczycka.

Wiceminister środowiska Piotr Woźniak zapewniał jednak w rozmowie z Newserią, że na faworyzowanie gminnych zakładów zgody nie będzie.

– Do tej pory był rynek gospodarki odpadami. W tej chwili będzie konkurencja nie na rynku, ale o rynek – uważa ekspertka.

To może być niekorzystny aspekt nowej ustawy. Według Darii Kulczyckiej, utrzymywanie poprzednich przepisów mijało się jednak z celem.

– Wcześniej też gminy miały obowiązek planowania i realizacji planów zagospodarowania odpadów komunalnych. Miały taką możliwość, żeby tym zarządzać, ale z tego nie korzystały. Efekt był taki, że pojawiały się śmieci np. w lasach albo nie były zagospodarowane i większość z nich trafiała na wysypiska – mówi ekspertka.
[/quote]

A więc nieopłacalne będzie także zaniechanie kupowania śmieci (np: zawsze kupowanie napojów w butelkach zwrotnych), segregowanie śmieci i ich ponowne wykorzystani, w pewnym zakresie także oddawanie ich do skupu, kompostowanie we własnym zakresie. IMHO obywatele bardziej zakręceni na punkcie ekologii będą płacić za lezerów, którym się d... sprzed TV nie chce ruszyć by cokolwiek wysortować czy odwieźć do skupu. Urawniłowka i równanie w dół znów w Polsce górą!

_________________
Byłem i jestem jawny, świadomy oraz chętny do współpracy.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz wrz 06, 2012 18:06 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): Pt lut 19, 2010 15:05
Posty: 684
Lokalizacja: Warszawa, daleko za Wawrem
I tak płacimy za lezerów kiedy z naszych podatków sprzątane są lasy i przydrożne rowy.
Trudno będzie ustalić sprawiedliwy sposób podziału kosztów, bo rodzina młodych dorobkiewiczów, para staruszków i student jadający na mieście będą wytwarzać różne ilości odpadów.
Może dobrym rozwiązaniem byłoby przyjmowanie określonej ilości odpadów komunalnych, taką że trzeba segregować by się zmieścić. Surowce (wstępnie) posegregowane byłyby odbierane w każdych ilościach.

Pozostaje kwestia odpadów wielkogabarytowych, budowlanych, itp. Jak to zrobić by one nie trafiały na łono natury?

_________________
Ważne jest dokąd zmierzamy, a nie jak szybko.

"... we humans tend to screw up everything that's good enough as it is...or everything that we're attracted to, we love to go and defile it." - Chris Cornell


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz wrz 06, 2012 22:38 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Śr sty 03, 2007 21:18
Posty: 2033
Lokalizacja: Z Warszawy
To nie jest żaden problem nałożyć na każdego opłatę taką samą i być szczęśliwym. Problem polega na tym, że system w żaden sposób nie promuje aktywności w zakresie segregowania odpadów czy redukcji odpadów u źródła, co powinno być jego głównym zdaniem. A można to całkiem łatwo zrobić. Np: Płaci się stałą stawkę, ale jeśli z posesji odbierane są dodatkowo prawidłowo posortowane śmieci opłata jest zmniejszana, albo jeśli obywatel przynosi do gminy kwity z punktu skupu (przeliczane na kilogramy) to opłata może być zmniejszona, jeśli obywatel pokaże kwity ze sklepów, że kupuje i zwraca butelki zwrotne też może dostać jakiś bonus, jeśli obywatel zamówił dodatkowy pojemnik na odpady bio i faktycznie je oddziela - bach znów zmniejszenie opłaty itp, itd. Systemów premiowania Ci dostatek, ale system nic takiego raczej nie przewiduje, a znając naszych urzędników czego nie ma w prawie, to "nie da się". Skoro już jest administracja stworzona po to by pobierać opłatę, spokojnie mogłaby się zajmować tego typu premiowaniem "zaawansowanych".

_________________
Byłem i jestem jawny, świadomy oraz chętny do współpracy.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 57 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL