Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 9 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: Pn lip 21, 2008 10:35 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): Wt sty 30, 2007 17:03
Posty: 487
Lokalizacja: Bielany
Biegnij, przechodniu, biegnij!

Śpieszyć muszą się piesi, którzy chcą się zmieścić w czasie jednej zmiany świateł na skrzyżowaniu ul. Wyszogrodzkiej i al. Jana Pawła II.

Kto często pokonuje przejście pomiędzy PKO BP a McDonaldem, musi mieć wyjątkowo sprawne nogi. Ustawiona w tym miejscu sygnalizacja nie daje czasu na dłuższe zastanowienie.

Kiedy przechodniom zapala się zielone światło, muszą energicznie przeciąć dwa pasy Wyszogrodzkiej. Problem w tym, że gdy są jeszcze na zebrze, zielone światło zapala się dla kierowców skręcających w lewo z al. Jana Pawła II. Robi się niebezpiecznie.

- O mało na nas nie najechał - skarży się kobieta z małym dzieckiem. - Mieliśmy jeszcze zielone światło, gdy tuż obok nas wyrósł samochód.

- Czy musi dojść do tragedii, by ktoś zauważył, że światła są fatalnie zsynchronizowane? - zastanawiają się inni przechodnie. - Nigdy nie udało mi się pokonać dwóch pasów za jednym zamachem. Nawet jak przechodzą ludzie zdrowi, młodzi, to i tak za plecami mają wjeżdżające na pasy auta. Ciekawe, że na pobliskim przejściu prowadzącym bezpośrednio do Auchan czas zmiany świateł jest dłuższy.

Ratusz nie daje wielkiej szansy na zmianę tej sytuacji. Tłumaczy, że właśnie takie rozwiązanie pozwala optymalnie rozładować korki. Zdaniem magistrackich urzędników, jeśli ktoś chce się czuć bezpiecznie, powinien zatrzymać się na wysepce pomiędzy dwoma pasami ruchu i na niej oczekiwać na kolejną zmianę świateł.

Monika Rosa

Źródło: Gazeta Wyborcza Płock

za http://miasta.gazeta.pl/plock/1,35681,5 ... gnij_.html

_________________
--
pzdr.

Jack


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: So lip 26, 2008 18:57 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): Pt sty 05, 2007 15:04
Posty: 120
Lokalizacja: Bytom
Poczynania zarządców dróg są, w rzeczy samej, karygodne ,ale tytuł postu stawia fałszywa tezę. Płynność ruchu da się pogodzić z zapewnieniem wystarczająco długich faz zielonego dla pieszych, pod warukiem wszak zmniejszenia długości tych faz dla pojazdów a tym samym zmniejszenia liczebności grup pojazdów formowanych przez sygnalizację..a w konsekwencji zmiejszania liczby pojazdów. Ścisle :powierzchni zajmowanych przez pojazdy, bo liczba którą możnaby "upchać" mogłaby być wystarczająca gdyby były to krótsze, smartopodobne auta typowo miejskie.

_________________
Odmienić oblicze motoryzacji - tej motoryzacji


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt paź 28, 2008 10:49 
Offline
Greenpisarz

Dołączył(a): Śr sty 03, 2007 23:44
Posty: 630
Lokalizacja: Wawa/Praga Północ
Cytuj:
Uderzony przez tramwaj, wpadł pod taksówkę
ar 28-10-2008, ostatnia aktualizacja 28-10-2008 08:45

Dramatyczna akcja ratunkowa w al. Jerozolimskich. Na wysokości Muzeum Narodowego tramwaj potrącił człowieka, który nieprzepisowo przechodził przez tory.

Mężczyzna odbił się i wpadł pod taksówkę, pod którą został uwięziony. Jeszcze przed przyjazdem straży auto udało się za pomocą lewarka unieść. Ciężko ranny mężczyzna trafił do szpitala. Ruch tramwajowy był wstrzymany przez ponad godzinę.


I teraz pytanie:
Czy ZDM
a) nie zrobi nic
b) postawi płot
c) zrobi wreszcie przejście dla pieszych (o które wnioskowano już wiele lat temu).


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt paź 28, 2008 11:26 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Śr sty 03, 2007 21:18
Posty: 2036
Lokalizacja: Z Warszawy
Odpowiedź A. Niecałe 100 metrow dalej jest przejście podziemne na wysokości stacji Powiśle.

_________________
Byłem i jestem jawny, świadomy oraz chętny do współpracy.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: So lis 01, 2008 4:05 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 17, 2008 22:55
Posty: 2010
Lokalizacja: Śródmieście, trzecie piętro
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1019391,title,Piesza-winna-wypadku-bo-ruszala-ustami,wid,10526056,wiadomosc.html?ticaid=16e2b&_ticrsn=5
Wirtualna Polska napisał(a):
Piesza winna wypadku bo... ruszała ustami
Sąd uniewinnił kierowcę samochodu, który na przejściu dla pieszych potrącił kobietę. Sędzia uzasadniał, że co prawda kierowca widział kobietę stojącą niedaleko przejścia, ale... ruszała ona ustami. Kierowca mógł więc sądzić, iż rozmawia z osobą stojącą obok i na jezdnię nie wejdzie. Barbara K. jest zatem sama sobie winna. O sprawie pisze "Gazeta Współczesna".

Barbara K., suwalska pielęgniarka, szła w styczniu 1997 roku do pracy. Przechodziła przez przejście dla pieszych. Nagle poczuła uderzenie. Przeleciałam parę metrów - opowiadała. Doznała bardzo poważnego urazu głowy. Skutki tego wypadku odczuwa do dziś.

To ona wtargnęła
Organa ścigania niemal od razu rozstrzygnęły, kto w tym przypadku ponosi winę. Kiedy Barbara K. leżała jeszcze w szpitalu, odwiedził ją policjant. Stwierdził, że będzie odpowiadać za nagłe wtargnięcie na jezdnię. Kobieta zaczęła podejrzewać, że sprawca, Edward S., ochroniarz w jednej z suwalskich firm, cieszy się wyjątkowymi względami policjantów. Okazało się, że nie tylko ich, bo prokuratura umorzyła śledztwo. Uznała, iż kierowca nie mógł uniknąć wypadku.

Sprawa została wznowiona dopiero wówczas, gdy pojawił się nowy świadek. Mężczyzna widział całe zdarzenie i od razu telefonował na policję. Nikt go jednak wcześniej nie wzywał. Policja twierdziła, że miała już wystarczającą wiedzę o tym, co zdarzyło się na ul. Reja.
Świadek zeznawał, że auto przed pasami w ogóle nie hamowało. Kierowca jechał tak, jakby przejścia w ogóle nie było. Na tej podstawie prokuratura sporządziła akt oskarżenia.

Ruszała ustami
Niedawno zapadł wyrok w tej sprawie. Sędzia uznał, że Edward S. jest niewinny. Bo wprawdzie widział kobietę stojącą niedaleko przejścia, ale... ruszała ona ustami. Kierowca mógł więc sądzić, iż rozmawia z osobą stojącą obok i na jezdnię nie wejdzie. Barbara K. jest zatem sama sobie winna. Sąd nie określił np., z jaką prędkością pojazd jechał. Uznał też zeznania świadka, na podstawie których powstał akt oskarżenia, za niewiarygodne.
Od wyroku odwołała się zarówno prokuratura, jak i poszkodowana. Sprawa trafi na wokandę suwalskiego sądu okręgowego.

Więcej: Gazeta Współczesna - Jest winna, bo samochód nie wyhamował

Lepiej nie mieć wypadku w Suwałkach...

_________________
We made it idiotproof. They grow better idiots.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr sty 14, 2009 22:12 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): So cze 09, 2007 15:46
Posty: 984
Lokalizacja: Belany
http://www.zw.com.pl/artykul/2,324931_Weszla_na_jezdnie__bo_zagrodzili_chodnik.html

Cytuj:
W krytycznym stanie do szpitala trafiła kobieta, którą na ulicy Popularnej potrącił samochód - dowiedziało się ŻW od reportera "Raportu na gorąco". Poszkodowana musiała wejść na jezdnię, bo służby miejskie zagrodziły chodnik.


+ Fotki na stronie ŻW. Warto zobaczyć, jak wygląda "zabezpieczenie" terenu.

Żałość bezmierna ogarnia. Tyle się tu mówi (i tym tajemniczym służbom miejskim też się mówi) o wytyczaniu zastępczych tras, o jakichś znakach ostrzegawczych, i to wszystko idzie w las.

Moim zdaniem wartoby tę panią skontaktować (oby tylko wróciła do zdrowia...) z jakimś rzecznikiem praw albo może lepiej inną Helsińską Fundacją, żeby pociągnęli tę sprawę do końca i do wskazania winnych zaniedbań.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn cze 08, 2015 8:26 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 04, 2007 20:48
Posty: 2575
Lokalizacja: Ochota / Ursynów
Tak dla kontrastu...

http://urbnews.pl/amsterdam-ogranicza-r ... odmiesciu/

Wojciech Wojtowicz napisał(a):
Amsterdam ogranicza ruch drogowy w śródmieściu

Holenderska stolica wprowadza program ograniczania ruchu w dzielnicy śródmiejskiej. Początkowo ulice zamykane będą w weekendy, a parkowanie przeniesione ma zostać pod ziemię.

Radny Pieter Litjens przedstawił w ostatnich dniach 50 środków mających poprawić płynność ruchu oraz bezpieczeństwo na ulicach Amsterdamu. W przyszłości w śródmieściu holenderskiej stolicy ma poruszać się znacznie mniej samochodów. Kierowcy i pasażerowie mają przesiadać się do pojazdów transportu zbiorowego oraz na rowery na parkingach P&R (parkuj i jedź). Parkingi mają być zlokalizowane także na obrzeżach centrum. Zlikwidowany ma być także ruch tranzytowy przez Amsterdam. Pojazdy, których kierowcy zdecydowaliby się na wjazd do miasta, miałyby poruszać się po mieście nie szybciej niż 30 kilometrów na godzinę,

Amsterdam De9W najbliższym czasie Amsterdam wprowadzi pierwsze działania dzięki którym cel ten ma zostać osiągnięty. Ruch samochodowy w rejonie popularnej części De 9 Straatjes wyłączony ma być z ruchu w soboty. Jeśli eksperyment powiedzie się, gmina chce ograniczyć wjazd do De 9 Straatjes także w inne dni tygodnia, a także rozszerzyć program na kolejne części Starego Miasta.

Budowa ośmiu nowych garaży podziemnych na obrzeżach centrum ma umożliwić likwidację miejsc parkingowych przy ulicach. Odzyskana ma zostać przestrzeń o powierzchni łącznej ok. 20 boisk do piłki nożnej. Będzie ona oddana pieszym i rowerzystom.

Program kosztować ma około 400 milionów euro. Popiera go większość partii politycznych.

_________________
Pozostanie po nas..............|................Włóczykije.eu
ta smutna legenda,.-....__...|.......Przejrzyj, polub, podsubskrybuj RSS.
że wciąż nas uczono...........|_________________________________
uczyć się na błędach...........(Włodzimierz Ścisłowski)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz lut 11, 2016 18:24 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 04, 2007 20:48
Posty: 2575
Lokalizacja: Ochota / Ursynów
Ciekawy film o płynności ruchu - pieszego:

https://www.youtube.com/watch?v=s2amgCUo6wY

_________________
Pozostanie po nas..............|................Włóczykije.eu
ta smutna legenda,.-....__...|.......Przejrzyj, polub, podsubskrybuj RSS.
że wciąż nas uczono...........|_________________________________
uczyć się na błędach...........(Włodzimierz Ścisłowski)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt lut 28, 2017 9:26 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 04, 2007 20:48
Posty: 2575
Lokalizacja: Ochota / Ursynów
http://www.transport-publiczny.pl/wiado ... 54448.html

Dominik Wójcik napisał(a):
O niełatwym losie pieszego na polskich drogach napisano już wiele na łamach tego serwisu. Jak jednak poprawić jego warunki pobytu w przestrzeni publicznej, kiedy nie dba o niego nikt, nawet organ stworzony do zapewnienia bezpieczeństwa.

Polski pieszy nie ma łatwo. Na ulicach miast jest intruzem, złem koniecznym, któremu trzeba zapewnić minimum do egzystencji i to w taki sposób, żeby udostępniona mu jakby pod przymusem przestrzeń mogła służyć również – zdaje się – „normalnym” uczestnikom ruchu, czyli samochodom, bo przecież trzeba móc je gdzieś zaparkować, bo „się należy”.

Piętno intruza

Z kolei na ulicach poza ośrodkami zurbanizowanymi jest nieproszonym gościem, który przychodząc sprawia problemy, więc w ostatnim czasie nałożono na niego szykanę piętnującą jego obecność – odblaski, aby był widoczny tam, gdzie jakby w ogóle nie przewidziano jego obecności, bo wylano tylko jezdnię bez chodników.

Obowiązkowe wyposażenie pieszego w elementy odblaskowe poza terenem zabudowanym uzasadniano zbliżaniem naszego kraju do cywilizacji, bo pieszy dzięki temu będzie widoczny na drogach. Akcję aktywnie promowała Policja. Z jednej strony entuzjaści odblasków mają rację, bo pieszy je noszący faktycznie jest widoczny, jednak z drugiej pojawia się pewien niesmak, bowiem oto wytropiono i oznaczono tego, kogo okrzyknięto winowajcą licznych potrąceń – pieszych, czyli najsłabszych uczestników ruchu drogowego oraz publicznych dyskusji na temat organizacji ruchu.

Oznacza to, że w praktyce pieszego wsadzono w realia nieprzystosowane do jego obecności, a następnie obarczono winą o brak warunków do pobytu. Bo jak inaczej powiedzieć o sytuacji, w której z pełną świadomością obecności pieszych buduje się drogi przeznaczone tylko dla samochodów, bez chodników, czy nawet cząstkowego oświetlenia, po czym obarcza się ich winą za tak zorganizowany ruch? Albo inaczej – osoby odpowiedzialne za organizację ruchu przeniosły swoją odpowiedzialność za bezpieczeństwo drogowe na pieszych.

A polski pieszy, to zbiorowisko jednostek bez siły przebicia, bez reprezentacji instytucjonalnej, nie obroni się. Chodzi więc z odblaskowym piętnem niepełnowartościowego (bo niezmotoryzowanego) uczestnika ruchu drogowego, brak którego oznacza albo utratę zdrowia bądź życia, albo instytucjonalną karę nałożoną przez Policję.

Cukrzyk karmiony słodyczami

Opisując sytuację pieszego miejskiego można śmiało posłużyć się porównaniem: pieszy to dziecko chore na cukrzycę, czyli istota słaba, której trzeba zapewnić warunki bytu. Takiemu dziecku trzeba ułożyć jadłospis, czyli przygotować organizację ruchu.
Organizacja ruchu jest dokumentem inżynieryjnym przygotowywanym przez zarządcę drogi i uchwalanym przez samorząd szczebla odpowiedniego dla kategorii drogi, a więc np. dla dróg gminnych będzie to rada gminy. Przed uchwaleniem, plan organizacji ruchu musi zaopiniować Policja oceniając zgodność z przepisami i bezpieczeństwo proponowanych rozwiązań.

W naszych rozważaniach intendent – odpowiednik zarządcy drogi – przygotowuje jadłospis (organizację ruchu). I dobiera tam wszystko to, co na pozór brzmi atrakcyjnie, czyli same łakocie, ciastka i inne słodycze, bo one wydają się być atrakcyjne tak, jak na pozór atrakcyjnymi wydają się masowo stosowane rozwiązania inżynierii ruchu, czyli szerokie pasy ruchu kołowego, sygnalizacje świetlne z przyciskami, kładki, tunele, czy rzadko lokowane przejścia dla pieszych.

Tak przygotowany jadłospis musi być jeszcze zaopiniowany przez dietetyka, czyli jedyną osobę, która może powiedzieć, że proponowane rozwiązania nie będą dobre z uwagi na dość oczywiste skutki – zarówno karmienia słodyczami dziecka z cukrzycą, jak i stosowania nieprzyjaznych pieszemu rozwiązań. Tymczasem dietetyk twierdzi, że wszystko jest jak w najlepszym porządku...

Zabójcza dieta wchodzi w życie. Na efekty nie trzeba długo czekać, bo pieszy mając do pokonania kilkaset metrów do najbliższej zebry skróci sobie drogę na przełaj, a nie naciskając wstrętnego, brudnego przycisku w porę traci swoją szansę na zielone światło i przechodzi na czerwonym. Albo przechodzi w miejscu nieprzeznaczonym, bo mając problemy ze stawami, bądź niosąc ciężki pakunek nie zejdzie do tunelu. Słowem – popełnia wykroczenia będące skutkiem fatalnej organizacji ruchu. Niczym dziecko z cukrzycą z pogarszającym się zdrowiem wskutek faszerowania wielocukrem.

Leczniczo zagłodzić dziecko

Po stwierdzeniu problemu podejmowana jest interwencja. Niestety, nie zmienia się dziecku jadłospisu (z nielicznymi w Polsce wyjątkami), a leczy objawowo. Podejmowane są działania skierowane przeciw wykroczeniom pieszych, czyli liczne „akcje NURD” (akronim: niechroniony uczestnik ruchu drogowego), w których dba się o ich bezpieczeństwo poprzez karę. Sypią się mandaty za przechodzenie poza odległą zebrą, czy na czerwonym świetle (mój brat dostał mandat za przejście na czerwonym świetle na opustoszałej ulicy o godzinie 3 w nocy).

Działania te kojarzą się z interwencją wobec naszego hipotetycznego dziecka w postaci głodówki: „Trujesz się jedząc słodycze? To nie będziesz jadł wcale!”. W czasie medialnych podsumowań wielu podobnych akcji ani razu nie można usłyszeć o wnioskach do zarządców dróg o zmianę organizacji ruchu, a takie właśnie powinny wynikać, że jeżeli jakieś zjawisko nagminnie się pojawia w określonym miejscu, to musi być tego przyczyna.

Nie bronię wszystkich pieszych karanych za nieprawidłowe zachowanie na drodze, bo zdarzają się też niechlubne wyjątki. Nie atakuję również tych policjantów, którzy zostali postawieni w roli kata, czyli funkcjonariuszy służby patrolowej. To nie oni opiniują organizację ruchu, a otrzymane polecenie muszą wykonać oraz rozliczyć.

To oderwani od życia inżynierowie ruchu drogowego oraz oderwani od życia „oficerowie biurkowi” są winni sytuacji polskiego pieszego. Nikt z nich jeszcze nie pokusił się o refleksję na temat przyczyn niebezpiecznych zachowań pieszych. Bo zazwyczaj nie leżą w złej woli tych ostatnich.

_________________
Pozostanie po nas..............|................Włóczykije.eu
ta smutna legenda,.-....__...|.......Przejrzyj, polub, podsubskrybuj RSS.
że wciąż nas uczono...........|_________________________________
uczyć się na błędach...........(Włodzimierz Ścisłowski)


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 9 ] 

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL