Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 8 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: Śr sty 02, 2008 3:26 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): Cz sty 18, 2007 22:10
Posty: 917
Lokalizacja: Warszawa
Cytuj:

W trzech miastach Niemiec (Berlinie, Kolonii i Hanowerze) zaczął obowiązywać zakaz poruszania się po centrum samochodami emitującymi nadmierne ilości spalin.

Kierowcy w Berlinie, Kolonii i Hanowerze będą musieli umieszczać na przedniej szybie zielone, żółte lub czerwone winiety, informujące o ilości wyrzucanych przez ich pojazdy gazów. Celem akcji jest wyeliminowanie z ulic starych aut lub wyposażenie ich w specjalne filtry.

Ocenia się, że po niemieckich drogach jeździ około 1,7 mln samochodów emitujących nadmierne ilości spalin.

Za wjazd do niedozwolonej strefy kierowcom grozi mandat w wysokości 40 euro i zawrócenie do najbliższego dozwolonego miejsca. Nowe zarządzenie będzie też dotyczyło aut z zagranicy. Władze Berlina poinformowały jednak, że do końca stycznie kierowcy będą mogli liczyć na wyrozumiałość.

W 2008 roku akcja obejmie w sumie 20 niemieckich miast. (zel)


(C) Wirtualna Polska http://wiadomosci.wp.pl

PS. Wg "Informacji" Polsat 31.12.07 godz. 18:50 chodzi o normy min. Euro-2 a więc OIDP 1997 rok i młodsze. Uwaga niemieckiej Policji skoncentruje się na cudzoziemcach (nie znających sprawy).


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz sty 03, 2008 9:21 
Offline
Admin

Dołączył(a): Pt gru 29, 2006 11:44
Posty: 2016
Lokalizacja: Bielany, Żoliborz, Praga Północ
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/ ... 02340.html

Cytuj:
Szlaban na spaliny

Paweł Szczerkowski
2008-01-02, ostatnia aktualizacja 2008-01-02 10:46

Mediolan jako pierwsze miasto w Europie wprowadza dziś podatek od spalin. Berlin zakazał wczoraj wjazdu do centrum starym, najbardziej trującym samochodom, co wzburzyło wielu Polaków. Europejskie miasta ogarnia nowa ekologiczna moda, która może mocno uderzyć kierowców po kieszeniach.

Na forum internetowym "Głosu Szczecińskiego" toczy się dyskusja, użytkownik "Zenek" jest pewien, że ekologiczne obostrzenia w Berlinie wprowadzono celowo przeciw Polakom: "Żądam podobnych opłat ekologicznych dla Niemców przy wjeździe do Świnoujścia i Szczecina. Zobaczymy, jaka będzie ich reakcja".

Wtóruje mu "gryfita", który uważa, że Niemcy specjalnie zalali nasz rynek swoimi starymi, używanymi autami, a potem otworzyli granice i wprowadzili w Berlinie ekologiczną strefę: "Nie łudźmy się, że to przypadkowe posunięcie Niemców, oni potrafią liczyć".

Berlin zakazuje...

Od wczoraj centrum Berlina, a także Hanoweru i Kolonii jest tzw. zieloną strefą ekologiczną. Wszystkie wjeżdżające samochody muszą mieć plakietkę, która kosztuje 5 euro. Problem w tym, że właściciel samochodu wyprodukowanego przed 1996 r. takiej plakietki nie dostanie. I to najbardziej oburza przygranicznych Polaków.

Od wejścia do UE w 2004 r. rzuciliśmy się na tanie, sprowadzane z Niemiec używane auta, co roku w Polsce przybywa setek tysięcy 10-letnich i starszych volkswagenów, BMW czy mercedesów. Teraz wiele tych samochodów jest za starych, by wjechać do centrum Berlina, Kolonii czy Hanoweru, a wkrótce prawdopodobnie i do kolejnych miast za Odrą.

Z tego, że strefa uderzy w Polaków, zdają sobie sprawę władze Berlina. Na stronie internetowej magistratu można przeczytać informację o nowych zasadach po polsku (www.berlin.de/umweltzone). Wynika z niej, że z każdym rokiem będzie gorzej. Od 2010 r. plakietkę i zarazem prawo wjazdu do centrum Berlina dostaną tylko samochody wyprodukowane po 2006 r. (albo po 2001 r., ale z filtrem).

Jednak to, co tak wzburza wielu polskich kierowców, staje się powoli europejskim trendem. W zeszłym roku strefę identyczną jak berlińska wprowadził Madryt, gdzie władze chcą w ten sposób chronić zabytki. Władze Bawarii planują do 2020 r. całkowicie zakazać sprzedaży pojazdów z silnikiem spalinowym.

...Mediolan taksuje

W Nowy Rok historyczne centrum stolicy północnych Włoch, ze słynną monumentalną katedrą gotycką, odgrodziły od reszty miasta 43 elektroniczne bramy wjazdowe. Zamontowane na nich kamery od dzisiaj kontrolują, czy przejeżdżające samochody mają nalepkę świadczącą o tym, że właściciel zapłacił podatek od spalin.

Jeśli pojazd nie ma takiej nalepki, zdjęcie z kamery wędruje do komputera, który na podstawie numeru tablicy rejestracyjnej identyfikuje właściciela. I do domu przychodzi mandat na 70 euro.

Pomysł mediolański różni się więc od berlińskiego czy madryckiego - kierowca może zanieczyszczać miasto, ile chce, ale będzie go to słono kosztować. Za nalepkę, tzw. EcoPass, właściciele pojazdów najbardziej przyjaznych środowisku zapłacą 2 euro za dzień, najstarszy i najmniej ekologiczny samochód będzie kosztował kierowcę nawet 10 euro.

Miasto obliczyło, że w ten sposób zarobi na blisko 90 tysiącach pojazdów, które codziennie przebijają się przez centrum, 24 miliony euro rocznie. Pieniądze pójdą na zakup ekologicznych autobusów czy nowe ścieżki rowerowe.

Władze Turynu obiecują, że jeśli w Mediolanie podatek się sprawdzi, też taki wprowadzą u siebie. To samo rozważają w Rzymie. Na mediolański eksperyment patrzą z uwagą władze Londynu. Tam cztery lata temu wprowadzono tzw. podatek od korków od wszystkich samochodów wjeżdżających do centrum, bez względu na to, czy są ekologiczne, czy nie. Ale już od 4 lutego w brytyjskiej stolicy zostanie dodatkowo wydzielona tzw. strefa niskiej emisji. Opłaty za wjazd będą nakładane na razie tylko na ciężarówki, autobusy i autokary.

Na świecie wielkie miasta prześcigają się w pomysłach na walkę ze spalinami. Azjatycki Singapur ustalił np. pułap ilości samochodów, które mogą być zarejestrowane w tym mieście-państwie. Kupujący samochód często musi czekać, aż ktoś inny wyrejestruje swoje auto i zrobi się miejsce.

Często jednak to kierowcy okazują się sprytniejsi od urzędników. Niektóre włoskie miasta próbowały wprowadzić dni, w których mogą jeździć tylko samochody z parzystym numerem rejestracji i na odwrót. Wtedy Włosi zaczęli kupować sobie drugie samochody.

Źródło: Gazeta Wyborcza

_________________
pozdrawiam, olek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz sty 03, 2008 11:36 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Śr sty 03, 2007 21:18
Posty: 2036
Lokalizacja: Z Warszawy
Cytuj:
Na forum internetowym "Głosu Szczecińskiego" toczy się dyskusja, użytkownik "Zenek" jest pewien, że ekologiczne obostrzenia w Berlinie wprowadzono celowo przeciw Polakom: "Żądam podobnych opłat ekologicznych dla Niemców przy wjeździe do Świnoujścia i Szczecina. Zobaczymy, jaka będzie ich reakcja".


Biedactwo! Niedługo Cię to czeka w Warszawie.

Cytuj:
Wtóruje mu "gryfita", który uważa, że Niemcy specjalnie zalali nasz rynek swoimi starymi, używanymi autami, a potem otworzyli granice i wprowadzili w Berlinie ekologiczną strefę: "Nie łudźmy się, że to przypadkowe posunięcie Niemców, oni potrafią liczyć".


A Polacy tak sie dali wrobić... Przednie...

Cytuj:
Władze Bawarii planują do 2020 r. całkowicie zakazać sprzedaży pojazdów z silnikiem spalinowym.


Hm? Nie spodziewałem się, że przyszłość tak szybko nadejdzie.

Cytuj:
Miasto obliczyło, że w ten sposób zarobi na blisko 90 tysiącach pojazdów, które codziennie przebijają się przez centrum, 24 miliony euro rocznie. Pieniądze pójdą na zakup ekologicznych autobusów czy nowe ścieżki rowerowe.


U nas forsa za parkowanie w SPPN powinna iść na konto ZTM, a nie ZDM. Ale u nas tacy i owacy twierdzą, że to ekologiczne mżonki i ze kierowcy w akcyzie w ogóle przepłacają za drogi. A fakt jest taki, że oplata akcyzowa pokrywa 95% kosztów zewnętrznych spalania paliwa, ale nie jest przeznaczana na likwidację szkód spowodowanych przez wydobycie, transport i spalanie paliw w samochodach i pociągach spalinowych (tak by było zgodnie z teorią kosztów zewnetrznych (ekonomiczną, a nie ekologiczną) i juz też praktyką), lecz na ... budowę nowych smrodliwych dróg.

_________________
Byłem i jestem jawny, świadomy oraz chętny do współpracy.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr sty 09, 2008 21:57 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): Cz lut 01, 2007 21:03
Posty: 371
Lokalizacja: Służew
A gdzie trafiają te złomy?

Gazeta.pl Gospodarka Wiadomości
http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/ ... 22941.html

W 2007 r. sprowadziliśmy prawie 1 mln używanych aut
ms, PAP
2008-01-09, ostatnia aktualizacja 2008-01-09 15:20
W 2007 roku poza autoryzowaną siecią sprzedaży samochodów, czyli w prywatnym imporcie, Polacy sprowadzili 994 tys. 564 używane auta, o 21,8 proc. więcej niż w roku 2006 - podał w środę instytut Samar.

Od momentu wejścia Polski do Unii Europejskiej, czyli od 1 maja 2004 r., sprowadzono do naszego kraju 3 mln 494 tys. używane samochody. Zdaniem ekspertów Samaru, wynik ten jest ewenementem na skalę europejską.

W ubiegłym roku samochody eksploatowane dłużej niż 10 lat stanowiły niemal 50 proc. (489 tys. 454 sztuki) liczby sprowadzonych aut.

Jak wynika z badań Samaru, średni wiek auta sprowadzonego w 2007 roku wyniósł 10 lat. Szacowana średnia deklarowana wartość sprowadzonego pojazdu wynosiła 5 tys. 935 zł. Całkowity dochód budżetu z tytułu zapłaconego podatku akcyzowego to 1 mld 36 mln 972 tys. 449 zł.

Wśród sprowadzanych marek pierwsze miejsce, tak jak od wielu lat, zajął Volkswagen. Polacy sprowadzili w ub.r. ponad 204,4 tys. aut tej marki, o 13,7 proc. więcej niż rok wcześniej. Średni okres eksploatacji sprowadzanego Volkswagena to 12 lat.

Drugą pozycję zajął Opel z wynikiem 152 tys. aut. W porównaniu do roku 2006, poziom importu tej marki wzrósł o 7,6 proc. Średni okres eksploatacji sprowadzanych opli jest z reguły o rok krótszy w porównaniu do VW.

Trzecia pozycja należy do Forda; sprowadzono 95,1 tys. aut tej marki, o 11,1 proc. więcej niż w roku poprzednim. Średni okres eksploatacji zbliżony jest do sprowadzanych opli.

---------------
A teraz wybudujmy im autostrady miejskie i darmowe parkingi :evil:


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: So lut 16, 2008 12:23 
Offline
Sympatyk

Dołączył(a): So sty 06, 2007 12:04
Posty: 22
Lokalizacja: Wola
Spisek przeciwko Polakom sie poszerza ;-) Od pazdziernika w Londynie Congestion Charge ma wzrosnac trzykrotnie dla najbardziej zanieczyszczajacych aut.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt lut 06, 2009 17:00 
Offline
Greenpisarz

Dołączył(a): Śr sty 03, 2007 23:44
Posty: 630
Lokalizacja: Wawa/Praga Północ
Ciekawa informacja, szkoda tylko, że podana w tak bezrefleksyjny sposób:

http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,6244436,Wybierasz_sie_do_Niemiec__Samochodem_do_miasta_nie.html

Cytuj:
Wybierasz się do Niemiec? Samochodem do miasta nie wjedziesz
Monika Greszta
2009-02-06, ostatnia aktualizacja 2009-02-06 15:24

Od 1 stycznia tego roku w większości niemieckich miast obowiązują tzw. "strefy ekologiczne", czyli obszary w centrum podlegające szczególnej ochronie. Żeby się do nich dostać trzeba posiadać specjalną plakietkę, świadczącą o niskiej emisji spalin. To nie wszystko - samochody ciężarowe w dużym stopniu zanieczyszczające środowisko, będą musiały płacić dwa razy więcej za korzystanie z niemieckich autostrad. Czy doprowadzi to do ruiny polskie firmy transportowe i skomplikuje życie polskim kierowcom?

Jeszcze rok temu "strefy ekologiczne" istniały tylko w Berlinie, Kolonii i Hanowerze. Dziś obowiązują już w 31 niemieckich miastach, takich jak Frankfurt, Stuttgart, Monachium, Dortmund, Brema czy Ulm, a planuje się stworzenie 16 kolejnych.

Jednocześnie, system plakietek w niektórych "strefach ekologicznych" stał się bardziej restrykcyjny. Do Hanoweru, do którego do tej pory mogły wjechać samochody z plakietką w każdym kolorze (zielony, żółty, czerwony), a zatrzymywano jedynie te bez plakietek, dziś wpuszcza się tylko pojazdy oznakowane zieloną i żółtą naklejką, a za rok pozwolenie na wjazd będą miały jedynie auta z kolorem zielonym. Pozostałe zostaną całkowicie wyłączone z ruchu miejskiego.

Niemieckie przepisy zmieniają się bardzo szybko i różnią w zależności od miasta i landu. Stąd wielu polskich kierowców o nich nie wie. Może się więc okazać, że chcąc odwiedzić rodzinę w Berlinie, lub jadąc na targi do Hannoveru, będą musieli zostawić samochód na obrzeżach miasta, a do centrum, gdzie można wyrobić plakietkę, dojechać autobusem.

Plakietki wydawane są w urzędach dzielnicowych i berlińskich wydziałach komunikacji na podstawie dowodu rejestracyjnego. Kosztują 5,5 euro (ok. 26 zł) i są ważne bezterminowo na terenie całych Niemiec. Można je kupić także na stacjach diagnostycznych, ale wówczas ich cena może być wyższa. Na nowych przepisach korzystają też polskie firmy, oferując wyrobienie plakietki za 50-150 zł.

Nie każdy jednak otrzyma wymarzoną plakietkę koloru zielonego. W przypadku pojazdów z silnikiem diesla dostaną ją tylko te, spełniające normę EURO 4 (lub EURO 3 wyposażone w filtr cząstek stałych), a w przypadku pojazdów z silnikiem benzynowym - samochody o normie od EURO 1 wzwyż. W praktyce oznacza to, że wkrótce na wjazd do centrum nie będą mogły liczyć samochody z silnikiem diesla, chyba że mają mniej niż 3 lata i zamontowany filtr cząstek stałych, oraz samochody benzynowe, które mają ponad 16 lat i nie posiadają katalizatora.

Jeśli kierowcy, mimo zakazu, wjadą do "strefy ekologicznej" bez plakietki, grozi im kara w wysokości 40 euro (ok. 187 zł) i jeden punkt karny.

Myto wykończy polskich przewoźników?

Od 1 stycznia 2009 roku wzrosła też opłata za korzystanie z niemieckich autostrad, czyli tzw. myto. Dotyczy ona jedynie samochodów ciężarowych (od 12,5 t wzwyż). W zależności od klasy EURO, jaką posiada samochód, opłata ta wzrasta od 40 do nawet 89 proc. Im niższa klasa EURO, tym więcej trzeba będzie zapłacić.

- Nowe przepisy uderzą w polskie firmy transportowe, które w większości dysponują samochodami o normie EURO 2 i EURO 3 - tłumaczy Maciej Jerzak, prezes polskiej firmy transportowej. - Jeśli samochód posiada normę EURO 2, przewoźnik będzie musiał zapłacić za korzystanie z niemieckich autostrad 86 proc. więcej, czyli zamiast 15,5 eurocenta (72 gr) za kilometr, jak było do tej pory, aż 28,8 eurocenta (1,34 zł) za kilometr.

W takiej sytuacji właściciele firm transportowych mają trzy wyjścia. Po pierwsze mogą wymienić część swojego taboru, tak aby nowe samochody spełniały wymogi klasy EURO 4 lub 5. To jednak kosztowna inwestycja. Kupno nowego samochodu ciężarowego to przedsięwzięcie rzędu 400 000 zł. Jeśli więc większość samochodów, jakimi dysponuje firma wymagałaby wymiany, koszty takiej operacji mogłyby okazać się zbyt wysokie, a przez to cała operacja nieopłacalna.

Drugim wyjściem jest założenie w samochodach o normie EURO 3 lub 2 filtra cząstek stałych. Nie jest to również tanie rozwiązanie. Filtr do ciężarówki kosztuje średnio 7 500 euro (ok. 35 000 zł). Trudno więc oczekiwać, że firmy zaczną masowo instalować je w swoich samochodach. Sebastian Borges z firmy produkującej filtry zapewnia jednak, że taki wydatek się opłaca. - Założenie filtra pozwala zaoszczędzić 8,4 eurocenta na kilometrze autostrady. Przy założeniu, że samochód pokonuje rocznie 150 000 km i posiada normę EURO 2, to zakładając filtr można rocznie zaoszczędzić 12 600 euro (ok. 59 000 zł).

Ostatnie wyjście to zignorowanie wymogów emisji spalin i płacenie wyższego myta. Zakładając, jak wyżej, że samochód pokonuje rocznie 150 000 km i posiada normę EURO 2, (w przypadku której opłata za korzystanie z autostrady wynosi 28,8 eurocenta), to koszt rocznych przejazdów niemieckimi autostradami jednego samochodu będzie wynosił aż 43 200 euro (ok. 200 000 zł), czyli połowę ceny nowego samochodu. Poza tym samochody ciężarowe o normie EURO 2 (czyli posiadające czerwoną plakietkę) nie wjadą do większości niemieckich miast, co stwarza dodatkowe problemy przy załadunku lub rozładunku towaru.

Niezależnie od tego, jakie rozwiązanie wybierze firma przewozowa, musi liczyć się z zwiększeniem kosztów, którymi obciąży kontrahentów. A to oznacza, że możemy spodziewać się wzrostu cen towarów sprowadzanych z Niemiec lub innych krajów Europy Zachodniej.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt lut 06, 2009 17:08 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): Cz sie 09, 2007 10:16
Posty: 161
Ale jak to? Przecież hpuryn napisał:

hpuryn napisał(a):
Czy ktos z Was kiedyś przejeżdżał przez np. Berlin? Tam spokojnie można przeciąć całe miasto setką, nie zatrzymując się nawet na chwilę!

a z jego uwagi wynika, że niemieckie miasta to się przejeżdza pełnym gazem tak, siak i na wspak!! :lol:


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt gru 16, 2016 9:30 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 04, 2007 20:48
Posty: 2575
Lokalizacja: Ochota / Ursynów
Zajrzałem dziś do rocznika GUS "Ochrona środowiska". Jest tam m.in. informacja o wieku samochodów w PL. Te w wieku 5 lat i mniej stanowią niecałe 10%, a 80% to samochody powyżej 10 lat. Większość (53%) pochodzi z ubiegłego wieku.

_________________
Pozostanie po nas..............|................Włóczykije.eu
ta smutna legenda,.-....__...|.......Przejrzyj, polub, podsubskrybuj RSS.
że wciąż nas uczono...........|_________________________________
uczyć się na błędach...........(Włodzimierz Ścisłowski)


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 8 ] 

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL