| zm.org.pl http://forum.zm.org.pl/ |
|
| PKP planuje zawiesić połaczenia do Płocka http://forum.zm.org.pl/viewtopic.php?f=2&t=381 |
Strona 1 z 1 |
| Autor: | Hubert Pollak [ Śr lip 11, 2007 9:36 ] |
| Tytuł: | PKP planuje zawiesić połaczenia do Płocka |
w związku z tym gazeta wyborcza pokusiła się o nowe zestawienie największych miast bez połączeń kolejowych: Największe miasta bez pociągów pasażerskich 1. Płock (127 tys. mieszkańców) woj. mazowieckie 2. Jastrzębie Zdrój (96 tys.) woj. śląskie 3. Lubin (78 tys.) woj. dolnośląskie 4. Siemianowice Śląskie (73 tys.) woj. śląskie 5. Łomża (64 tys.) woj. podlaskie. na miejscu burmistrzów lub prezydentów tych miast bym walczył aby wypaść z tej listy... |
|
| Autor: | Wojtek [ Śr lip 11, 2007 19:49 ] |
| Tytuł: | |
To nie gazeta, to Z biegiem Szyn, a dopiero potem Gazeta: http://www.kolej.net.pl/karol/zbs31.pdf Pozdrawiam |
|
| Autor: | Wojtek [ Pn sie 20, 2007 9:38 ] |
| Tytuł: | |
A ja sobie w GW w Płocku szaleję: http://miasta.gazeta.pl/plock/1,78969,4401072.html Pozdro. |
|
| Autor: | olek [ So paź 06, 2007 7:39 ] |
| Tytuł: | |
http://miasta.gazeta.pl/plock/1,35681,4538700.html Cytuj: Nie będziemy miastem bez pociągów Mariusz Piotrowski 2007-10-01, ostatnia aktualizacja 2007-10-01 21:28 15 października Koleje Mazowieckie uruchomią trzy połączenia na trasie Płock - Kutno. Jeszcze w tym roku wrócą też kursy do Sierpca. Jest nadzieja również na pośpieszny do Warszawy W poniedziałek w płockiej delegaturze Urzędu Marszałkowskiego marszałek województwa Adam Struzik spotkał się z samorządowcami i dziennikarzami. - To niemożliwe, aby w XXI wieku 130-tysięczne miasto w samym środku Europy pozostawało bez pociągów pasażerskich. Zrobimy wszystko, aby tak się nie stało - zaczął marszałek. Przypomnijmy, że z chwilą wejścia nowego rozkładu PKP Przewozy Regionalne 9 grudnia z Płocka przestanie odjeżdżać ostatni pociąg pasażerski - kursujący do Poznania "Koziołek". Publiczną debatę w tej sprawie w ramach "Przystanku Płock" "Gazeta" prowadziła przez całe lato. - PKP zrezygnowały z "Koziołka", bo jego utrzymywanie jest dla nich nieopłacalne. Z prowadzonych kilka miesięcy temu badań wynika, że średnie obłożenie jednego kursu to tylko 20-30 osób na 212 miejsc - powiedziała Halina Sekita, prezes zarządu Kolei Mazowieckich. KM zdecydowały się jednak wznowić regularne kursy z Płocka. Na pierwszy ogień pójdą połączenia do Kutna. Już od 15 października regionalny przewoźnik skieruje na tę trasę wyremontowane pociągi EN 57, które na początek będą kursowały trzy razy dziennie w obie strony - rano, w południe i około godz. 15. - Traktujemy ten pierwszy okres sondażowo. Chcemy się zorientować, ile osób skorzysta z tej formy transportu, a od grudnia dołożymy kolejne połączenia, także wieczorem - zadeklarowała Sekita. Ważna data: 8 grudnia Na 8 grudnia zaplanowano rozpoczęcie drugiego etapu reaktywacji kolei w regionie. Ruszą wtedy szynobusy na trasie Płock - Sierpc. Na początek będą to dwa połączenia dziennie. W miarę zainteresowania i możliwości przewoźnika ich liczba może wzrosnąć. Trzecia faza planu to drugi kwartał 2008 r., kiedy z Sierpca zostaną uruchomione regularne połączenia szynobusowe z Toruniem. Jednak z Sierpca do grodu Kopernika będzie można dojechać już w grudniu, gdyż wtedy na tory wjadą pierwsze pociągi PCC Rail/Arriva Polska. To polsko-brytyjskie konsorcjum wygrało przetarg na przewozy regionalne w województwie kujawsko-pomorskim i od 9 grudnia zaplanowało dwa kursy dziennie na trasie Toruń - Sierpc. - Według nowego rozkładu jazdy w tamtą stronę będzie jeździło sześć pociągów, ale cztery będą się zatrzymywały w Lipnie lub Skępem przy granicy województw. Jeśli Mazowsze zgodzi się płacić za ten dodatkowy nieduży odcinek do Sierpca, z chęcią przedłużymy trasę pozostałych pociągów - zadeklarował Tomasz Moraczewski, dyrektor departamentu infrastruktury w Kujawsko-Pomorskim Urzędzie Marszałkowskim. Całe przedsięwzięcie nie będzie tanie. Według obliczeń Kolei Mazowieckich jeden przejazd ma kosztować ok. 9,3 tys. zł, a wpływy z biletów będą rekompensować tylko 5-7 proc. tej kwoty. Przykładowo połączenie Płock - Kutno ma kosztować Mazowsze ok. 4 mln zł rocznie. - Tak duży ośrodek nie może być odcięty od kolei, dlatego poniesiemy te koszty z pełną świadomością w imię rozwoju miasta - powiedział Struzik. Struzik: Przekonamy PLK do naprawy torów Wcześniej Koleje Mazowieckie wzbraniały się przed przejęciem połączeń kolejowych z Płocka, powtarzając, że największym problemem jest fatalny stan torów. Podróż pociągiem do Kutna na trasie 53 km trwała 80 minut, czyli znacznie dłużej niż autobusem czy samochodem. Na wczorajszej konferencji prezes Sekita przekonywała jednak, że z torami nie jest aż tak źle. - Ze względu na stan techniczny można nimi jeździć góra 60-70 km/godz., ale dodatkowe ograniczenia powodują, że średnia prędkość nie jest wyższa niż 40 - przyznała. Marszałek Struzik uspokajał. - Będziemy rozmawiać z Polskimi Liniami Kolejowymi, żeby wzięły się wreszcie do ich naprawy. Mogą złożyć wniosek do Regionalnego Planu Operacyjnego dla Mazowsza na lata 2007-13 i uzyskać nawet do 75 proc. kwoty potrzebnej na modernizację. To jeszcze bardziej zwiększy konkurencyjność kolei w stosunku do innych środków transportu - powiedział. - Jesteśmy bardziej konkurencyjni od autobusów - zapewniała prezes Sekita i zaprezentowała plansze z przybliżonymi kosztami podróży na trasie 60 km. Bilet normalny PKS kosztuje ok. 11,30 zł, Koleje Mazowieckie na tej samej trasie biorą tylko 10 zł. Bilet miesięczny na taką trasę w KM to 200 zł, a w przypadku PKS - 384 zł. - Na początek na pewno wprowadzimy jakieś promocje dla pasażerów, więc będzie jeszcze taniej - przekonywała. Zachęcała przy tym obecnych na spotkaniu samorządowców do koordynacji połączeń lokalnych. - Zrobimy wszystko, aby zgrać nasze rozkłady jazdy z innymi przewoźnikami, bo tylko wtedy powrót kolei do regionu płockiego będzie miał sens - powiedziała. Sen o Warszawie Koleje Mazowieckie poważnie myślą też o wznowieniu bezpośredniego połączenia Płock - Kutno - Warszawa. - Brakuje nam taboru, więc nie chcę w tym momencie deklarować żadnej daty. Najlepiej, gdybyśmy zaczęli prowadzić kursy na tej trasie już od 8 grudnia - mówi prezes Sekita. Przewoźnikowi zależy na szybkim wznowieniu tego kursu, gdyż będzie to połączenie rentowne. - Przychody z odcinka Kutno - Warszawa mogłyby zrównoważyć część strat na linii z Płocka - dodaje. - Co prawda tabor Kolei Mazowieckich jest w biało-zielonych barwach, ale proszę, żeby nie wiązać dzisiejszego wydarzenia z kampanią wyborczą - zażartował na koniec spotkania marszałek Adam Struzik (startuje do Sejmu z listy PSL). Czy rzeczywiście? Wcześniej Koleje Mazowieckie wypowiadały się o nowych połączeniach bardzo enigmatycznie i niechętnie. - Spółka zakupiła ostatnio kilka pociągów, co znacznie zwiększyło nasze możliwości manewru - tłumaczy Marta Milewska, rzecznik Urzędu Marszałkowskiego. W przyszłym roku KM otrzymają 10 maszyn EZT firmy Stadler i 11 nowoczesnych składów pociągowych typu push-pull. - Długo się nad tym zastanawialiśmy i nie ukrywam, że decydujący wpływ miały potrzeby mieszkańców. Otrzymywaliśmy wiele sygnałów od płocczan i ludzi z całego regionu - przyznaje Milewska. Koleje Mazowieckie To drugi największy przewoźnik regionalny w Polsce. KM powstały w lipcu 2004 r. Spółka jest prawie całkowitą własnością Samorządu Województwa Mazowieckiego, który ma 95 proc. udziałów, pozostałe 5 proc. znajduje się w rękach PKP Przewozy Regionalne. W zeszłym roku spółka przewiozła 42,4 mln pasażerów, a w 2007 r. uruchamia 695 kursów pasażerskich w ciągu doby. Źródło: Gazeta Wyborcza Płock http://miasta.gazeta.pl/plock/1,35681,4541700.html Cytuj: Remont torów dopiero po Euro 2012
Mariusz Piotrowski 2007-10-02, ostatnia aktualizacja 2007-10-02 19:41 Powrót pociągów pasażerskich do Płocka marszałek województwa Adam Struzik ogłosił w poniedziałek. Od 15 października mają to być trzy połączenia dziennie do Kutna, w grudniu dojdą jeszcze dwa i dodatkowo szynobus do Sierpca. A być może także bezpośredni kurs do Warszawy. Świetna wiadomość, problem jednak ze stanem torów na trasie do Kutna. Aktualnie średnia prędkość, z jaką mogą po niej jeździć pociągi, to ledwie 40 km/h. Przedwczoraj Struzik deklarował: - Będziemy rozmawiać z Polskimi Liniami Kolejowymi, żeby wzięły się wreszcie do naprawy torów. Mogą np. złożyć wniosek do Regionalnego Planu Operacyjnego dla Mazowsza albo starać się o inne fundusze unijne. Ktoś mija się z prawdą W PLK utrzymują, że... już rok temu proponowali samorządowi województwa takie rozwiązanie, niestety, bez odzewu. - Zaoferowaliśmy urzędowi marszałkowskiemu zgłoszenie tej linii do modernizacji w ramach RPO. Ponieważ propozycja nie została uwzględniona, dziś nie planujemy prac na linii Kutno - Płock przynajmniej do 2013 r. Na razie będziemy tam prowadzić tylko bieżące prace remontowe - informuje Krzysztof Łańcucki, rzecznik spółki Polskie Linie Kolejowe. Ryszard Bandosz z biura prasowego regionalnego oddziału PLK w Warszawie precyzuje: - Wiosną 2006 r. spotykaliśmy się z władzami samorządowymi, przedstawialiśmy stan infrastruktury i apelowaliśmy, by wpisać linię Płock - Kutno do programu rewitalizacji. Bezskutecznie, bo Koleje Mazowieckie stały na stanowisku, że nie będą tam prowadziły ruchu pasażerskiego. Zupełnie inaczej przedstawiają tę sprawę w urzędzie marszałkowskim. - Owszem, były wstępne konsultacje, ale PLK na pewno nie złożyły do nas wniosku w sprawie realizacji tej inwestycji jako projektu kluczowego w ramach RPO - zapewnia Marta Milewska, rzecznik urzędu. - Inna sprawa, że i tak linia ta nie spełnia podstawowego wymogu do ubiegania się o dotację. Projektem kluczowym nie może być inwestycja kolejowa, a ponadto nie jest to projekt ważny dla całego województwa, ma charakter regionalny. W takiej sytuacji urząd ma zachęcać PLK do skorzystania z RPO, ale już nie w ramach projektów kluczowych. W grę wchodzą fundusze unijne, m.in. w ramach programu "Infrastruktura i środowisko". - Służymy pełną pomocą merytoryczną - deklaruje Milewska. PLK: z samorządem szybciej Koszty kompleksowej naprawy torów są poważne. Według obliczeń PLK doprowadzenie linii Kutno - Płock do "standardu 120 km/h" to wydatek rzędu 90 mln euro. - Na większości linii jest tylko jeden tor. Wystarcza, gdy prowadzone są jedynie przewozy towarowe. Jednak przy planowanym zwiększeniu liczby połączeń pasażerskich nie wyobrażam sobie zachowania płynności ruchu na tej trasie - komentuje Ryszard Bandosz. - Tak, Polskie Linie Kolejowe rozważają budowę drugiego toru na brakujących odcinkach, ale tylko przy wsparciu ze strony samorządu. Chcemy rozmawiać o rewitalizacji nie tylko tej, ale także innych linii. Tylko wspólne działania z samorządem dadzą szansę na jak najszybszy remont trasy Płock - Kutno. Jak przy okazji przyznają w PLK, w tej chwili stawiają na remonty głównych połączeń kolejowych, z których skorzystają kibice w czasie Euro 2012. - Mamy bardzo napięty plan. Już teraz prowadzimy i planujemy wiele modernizacji, mniej więcej połowa wszystkich wydatków idzie na warszawski węzeł kolejowy - relacjonuje Bandosz. Jego zdaniem remont linii Płock - Kutno mógłby się więc zacząć najwcześniej w 2013 r. - Chyba że samorząd zgodzi się partycypować w kosztach prac. Wtedy moglibyśmy zacząć modernizację znacznie szybciej - dodaje. - Nie ma takiej możliwości. Utrzymanie i modernizacja torów kolejowych leży w zakresie PLK, a nie naszym. Zależy nam, żeby ten remont zaczął się jak najwcześniej, ale nie kosztem innych zobowiązań. Pomożemy PLK zdobyć fundusze unijne, podpowiemy, jak szukać odpowiednich rozwiązań, ale nie można od nas wymagać, żebyśmy inwestowali w coś, co do nas nie należy. Już teraz ponosimy duże nakłady, wspierając Koleje Mazowieckie i inwestując w tabor - mówi Marta Milewska. Lokalne Centrum Sterowania w Płocku PLK planuje jednak poważną inwestycję w Płocku. W 2009 r. ruszy w naszym mieście budowa Lokalnego Centrum Sterowania, które będzie obsługiwało wszystkie połączenia kolejowe w promieniu 50 km. Będzie to w pełni skomputeryzowany gmach, z którego będzie można śledzić poszczególne pociągi, sterować semaforami i przejazdami kolejowymi. - To instrument szybkiego reagowania, na który zdecydowaliśmy się z powodu zmasowanego ruchu pociągów towarowych z Orlenu - tłumaczy Ryszard Bandosz. Zapewnia, że takie centrum powstałoby w Płocku nawet wtedy, gdyby nie dojeżdżały tu pociągi pasażerskie. Cała inwestycja ma kosztować ok. 15 mln euro. Źródło: Gazeta Wyborcza Płock |
|
| Autor: | Wojtek [ So paź 06, 2007 16:58 ] |
| Tytuł: | |
A ja jednak mam wrażenie, że... ciiii!!! |
|
| Autor: | Wojtek [ Wt lis 10, 2009 13:38 ] |
| Tytuł: | Re: PKP planuje zawiesić połaczenia do Płocka |
Cytuj: [url]miasta.gazeta.pl/plock/1,35681,7222539,Pociagiem_do_Modlina___przez_Slupno__Wyszogrod.html?as=1&ias=2&startsz=x[/url] Pociągiem do Modlina - przez Słupno, Wyszogród Czy płocczanie zostaną wyrwani z dziury w układzie komunikacyjnym kraju? Samorządowcy z PO zaprezentowali w środę koncepcję budowy linii kolejowej z Modlina do Płocka. Czy płocczanie zostaną wyrwani z dziury w układzie komunikacyjnym kraju? Samorządowcy z PO zaprezentowali w środę koncepcję budowy linii kolejowej z Modlina do Płocka. Pierwsza jaskółka wiosny nie czyni, ale to, co usłyszeliśmy na konferencji prasowej "Rozwój Mazowsza" - z udziałem wicemarszałków województwa Stefana Kotlewskiego i Ludwika Rakowskiego oraz członka zarządu Mazowsza Piotra Szprendałowicza - może być faktycznie pierwszym krokiem do połączenia Płocka linią kolejową z Modlinem. Czyli także z lotniskiem i z Warszawą. Płock od dłuższego czasu miał pecha z zaistnieniem na mapie komunikacyjnej kraju. Dopóki Wisła miała znaczenie jako szlak transportowy - miasto leżało przy "głównej drodze". Kiedy rzeka utraciła taką rolę, Płock natychmiast zaczął walczyć z kłopotami. Linia kolejowa przez lata dochodziła z Kutna tylko do dworca w Radziwiu. Dopiero zbudowanie mostu im. Legionów Piłsudskiego przyczyniło się do poprowadzenia szyn przez miasto i dalej na północ do Sierpca, Działdowa. Tory te miały zniknąć, gdy powstanie Centralna Magistrala Kolejowa, od północy sąsiadująca z miastem. Ale CMK nigdy nie powstała. Najważniejsze drogi krajowe także Płock omijają. Do trasy nr 10 dość daleko, trzeba jechać do Lipna, Sierpca lub Góry. Aby dostać się na szosę Poznań-Warszawa należy pokonać drogę do Kutna lub Łowicza. Gdy planowano modernizację trasy nr 10 - płocczanie starali się, by przebudowana na drogę szybkiego ruchu "dziesiątka" przechodziła blisko Płocka. Nie udało się. Gdy projektowano autostradę A1, miasto apelowało, by się do niego zbliżyła i przebiegała gdzieś między Płockiem a Gostyninem. Też się nie udało. Na trwałe znaleźliśmy się w dziurze komunikacyjnej. Płoccy samorządowcy nieraz podkreślali jak duże i negatywne ma to znaczenie dla każdego potencjalnego inwestora. Nikt nie chce inwestować w miejscu, do którego ciężko dojechać. Optymizmem powiało wraz z pierwszymi doniesieniami o budowie portu lotniczego dla tanich linii w Modlinie. Bo choć bliżej będzie z niego do Warszawy, to jednak czas podróży do stolicy i do Płocka, mimo różnych odległości, będzie jednak porównywalny. A wczoraj samorządowcy PO zdradzili informacje na temat planów budowy linii kolejowej z Modlina do Płocka i dalej na północ. Są trzy warianty tej trasy. ---- Pierwszy zakłada, że tory połączą Modlin z Wyszogrodem, a następnie z Bodzanowem i Słupnem. Na trasie między Modlinem a Płockiem znalazłoby się pięć stacji kolejowych. ---- Według drugiego pomysłu linia z Modlina omijałaby Wyszogród i biegła przez Stary Nacpolsk i Bodzanów, a dalej, oczywiście przez Słupno. Na odcinku między Płockiem i Modlinem powstałyby jedynie trzy stacje. Dodatkową zaletą tej wersji jest mniejsza ingerencja w środowisko. ---- Ostatni wariant zakłada poprowadzenie linii kolejowej przez Wyszogród i Sochaczew. Znalazłoby się na nim pięć stacji. Zaletą tej koncepcji jest jej stuprocentowa zgodność z Mazowieckim Planem Zagospodarowania Przestrzennego. Ma jednak również poważne wady, byłaby bardzo droga, bo wymaga zbudowania w Wyszogrodzie nowego mostu kolejowego przez dość szeroką w tym miejscu Wisłę. We wszystkich przypadkach czas przejazdu z Płocka do Warszawy wynosiłby trochę ponad 1,5 godziny. Porównajmy: dziś jazda do stolicy przez Kutno trwa około trzech godzin. Prezentację na wczorajszą konferencję prasową przygotował Instytut Rozwoju i Promocji Kolei. Szacunki zakładają, że inwestycja zamknęłaby się w kwocie około trzech miliardów zł (budowa linii, wykup gruntów, procedury administracyjne, opracowania i projekty oraz zakup taboru kolejowego). Samorząd województwa liczy m.in. na pozyskanie funduszy europejskich. - Wybierając wariant, trzeba wziąć po uwagę przede wszystkim studium wykonalności - zaznaczał Ludwik Rakowski. - Na przygotowanie inwestycji potrzeba co najmniej dwóch lat, ale myślę, że ostateczny wybór koncepcji poznamy szybciej. Wicemarszałek dodawał, że niewykluczone, iż Płock nie byłby ostatnią stacją linii. Całkiem możliwe, że zostałaby ona pociągnięta do Włocławka - wszystko zależy od samorządu województwa kujawsko-pomorskiego. Moment w historii miasta jest jednak ważny, bo zaczęło się zazębiać kilka dokumentów. W ubiegłym tygodniu płoccy radni zatwierdzili studium transportowe Płocka. Specjaliści, którzy ten dokument opracowali, zaplanowali w pobliżu Płocka m.in. linię kolejową dużych prędkości. Nie przez przypadek. Wkrótce Rada Ministrów ma zatwierdzić koncepcję zagospodarowania przestrzennego kraju. - Zakłada ona połączenie linią kolejową Warszawy i Modlina z Płockiem i dalej z miastami na północ - informuje senator Eryk Smulewicz. I dalej - w oparciu o koncepcję zagospodarowania kraju marszałek Mazowsza będzie tworzył plan zagospodarowania województwa. Musi być zgodny z dokumentem rządowym, więc musi uwzględniać budowę linii kolejowej Płock-Modlin. - Myślę, że powstanie ona za mojego życia - mówił wczoraj wicemarszałek Kotlewski. Ale Eryk Smulewicz jest umiarkowanym optymistą. - Nie musi ona powstać za środki unijne, choć pewnie takie zdobyć byłoby najłatwiej - twierdzi. - Potrzeba dużo, bo ok. 600 mln euro. Moim zdaniem nie ma żadnych szans, by zdobyć je z programów przygotowanych na lata 2007-2013. Ale z tych, które będą obowiązywać w okresie od 2014 do 2020 roku - jak najbardziej. Dlatego już teraz trzeba przygotować inwestycję, zaplanować i zaprojektować. Dwa lata temu w "Gazecie" Najlepszym rozwiązaniem dla Płocka mogłaby być linia kolejowa poprowadzona od Modlina przez Wyszogród do Płocka. (...) Zbliżające się uruchomienie lotniska pasażerskiego w Modlinie zapewniłoby na tej linii dodatkowych pasażerów z Płocka właśnie. (...) Ponadto nowa linia znacznie skracałaby także drogę dla pociągów towarowych z rafinerii w Płocku do Warszawy - mówimy tutaj zwłaszcza o dostawach paliwa do samolotów na lotnisku w Modlinie oraz na Okęciu. (...) Możliwe są także alternatywne rozwiązania. (...) Innym wariantem jest odgałęzienie od Wyszogrodu do Sochaczewa. Niestety, ze wstępnej analizy wynika, że byłby to jeden z najbardziej konfliktowych wariantów do wybudowania. Wymagałby zarówno nowego mostu na Wiśle w Wyszogrodzie, pokonania tamtejszej malowniczej skarpy wiślanej, a następnie nowego mostu na Bzurze. Wojciech Szymalski (autor koordynuje projekt Centrum Zrównoważonego Transportu) Gazeta Wyborcza Płock, 20 sierpnia 2007 r. Dwa lata temu na forum Cieszę się, że ten pomysł [budowa linii do Warszawy przez Wyszogród] pojawił się na łamach "Gazety". Pisałem o nim co najmniej dwukrotnie na forum. Uważam, że jest to zadanie, za którym powinny lobować nie tylko władze miasta, ale także powiatów, przez które ta linia kolejowa by przebiegała, i władze województwa. Dodam jeszcze, że budowa tej linii pozwoliłaby wyrzucić ruch kolejowy z miasta. Linia mogłaby biec na północ od Podolszyc, a nowy dworzec mógłby być zbudowany np. w Boryszewie. Myślę, że jest jeszcze jedna możliwość włączenia Płocka z powrotem do sieci kolejowej - budowa linii Sierpc-Działdowo. W ten sposób powstałaby najkrótsza trasa łącząca Łódź z Olsztynem, czyli jedno z największych miast Polski z ważnym "zagłębiem urlopowym". roman_j Gadać możemy dużo, ale i tak od grudnia [po likwidacji "Koziołka do Poznania - red.] zostaniemy odcięci, teraz na torach będzie już tylko królował Orlen... I tak się skończy sen o dużym mieście. Rashid Do Gdańska czy Olsztyna musieliby wam wyremontować linię Sierpc-Brodnica-Iława. Nie zanosi się na to, bo w paru miejscach już ją zresztą chyba rozszabrowano. Inaczej to możecie drodzy płocczanie jeździć tylko przez Toruń, co ma też pewien sens. W ogóle to przydałby się wam jakiś Gosiewski 2. Co do utrzymywania połączenia Warszawy z Płockiem przez Kutno napisałem, że E20 jest obecnie przeładowana pociągami. W prasie fachowej co chwila pojawiają się głosy, że wyjazd koleją z Warszawy w kierunku zachodnim potrzebuje nowej linii, bo się zakorkuje na torach. Przy budowie nowego lotniska linia przez Modlin jest korzystna z punktu widzenia transportu paliw i to jest klucz do jej potencjalnego sukcesu. Wojtek (opinie na forum w portalu Gazeta.pl z sierpnia 2007 r.) Aleksandra Dybiec, Hubert Woźniak Źródło: Gazeta Wyborcza Płock Na coś się przydałem. |
|
| Autor: | Raffi [ Wt lis 10, 2009 20:37 ] |
| Tytuł: | Re: PKP planuje zawiesić połaczenia do Płocka |
No właśnie miałem pisać, że skoro Struzik jest z Płocka, a do wyborów rok, to nie ma bata, by do Płocka przestały kursować pociągi ;-P Możemy spać (przynajmniej tu) spokojnie co najmniej do wyborów. |
|
| Strona 1 z 1 | Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ] |
| Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group http://www.phpbb.com/ |
|