Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 24 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: Śr paź 31, 2012 15:01 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): Pt lut 19, 2010 15:05
Posty: 684
Lokalizacja: Warszawa, daleko za Wawrem
Nie dotyczy to samego parkowania, lecz BRD:
W USA widziałem że w pobliżu szkół obowiązuje niższe ograniczenie prędkości w godzinach kiedy mogą pojawiać się dzieci.
Oto wersja bardziej skomplikowana:
Obrazek
i wersja z Australii:
Obrazek

U nas chyba jedynym środkiem bezpieczeństwa jest barierka przed furtką szkoły, i to też coraz rzadziej spotykam.

Koło mnie, na sąsiedniej uliczce, jest prywatna szkoła (która nie wiadomo jakim cudem dostała pozwolenia na budowę i działalności na osiedlu domków jednorodzinnych), która ma na podwórku kilka miejsc parkingowych. Kiedyś brama była otwarta i rodzice tam czasem wjeżdżali, od 2-3 lat jest zamknięta i parkuje chyba tylko dyrekcja, bo pracownicy parkują na ulicy (te same samochody, w tych samych godzinach, tylko w dni robocze). Rodzice, oczywiście, swoimi SUVami zastawiają ulicę rano i popołudniu, co jest szczególnie uciążliwe dla procesji samochodów próbujących tą ulicą ominąć korek przy przejeździe kolejowym. W wieczory z wywiadówkami i/lub jakimiś imprezami zastawione są wszystkie okoliczne ulice w promieniu 2 przecznic.
Podobno kiedyś sąsiedzi protestowali przeciwko hałasowi i samochodom, ale jakoś ucichło, zapewne z powodu braku skutków:(

_________________
Ważne jest dokąd zmierzamy, a nie jak szybko.

"... we humans tend to screw up everything that's good enough as it is...or everything that we're attracted to, we love to go and defile it." - Chris Cornell


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt gru 11, 2012 1:11 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): Pt lis 18, 2011 14:25
Posty: 164
Tu można zobaczyć efektowne sceny wędrowania środniem jezdni z dzieckiem: http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,13019640,Lamia_prawo__zeby_odprowadzic_dziecko__WIDEO_.html
Po wprowadzeniu nowej oraganizacji ruchu przydałby się nadzór i informacja, bo inaczej widoczne będą takie dantejskie scenki :?


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt maja 28, 2013 8:43 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 17, 2008 22:55
Posty: 2010
Lokalizacja: Śródmieście, trzecie piętro
http://szkola.wp.pl/kat,121278,title,Dl ... &_ticrsn=3
Cytuj:
Dlaczego lepiej nie podwozić dzieci do szkoły 2013-05-27 (11:04)
Czy wieziemy nasze dzieci do niezdrowych przyzwyczajeń? - pytają kanadyjscy eksperci w najnowszym raporcie organizacji „Active Healthy Kids Canada” i zalecają, by odprowadzać dzieci do szkoły, zamiast je podwozić.


Okazuje się, że dotarcie do szkoły na piechotę pozwala codziennie zyskać nawet do 45 minut aktywności fizycznej. Eksperci przeliczyli prozaiczną czynność, jaką jest chodzenie, na kroki i na zalecany codzienny czas ruchu.

"Gdyby dzieci przechodziły na piechotę każdy odcinek krótszy niż 1 kilometr, zamiast być podwożone samochodem, to codziennie przeszłyby dodatkowo średnio 2238 kroków. To około 15 do 20 minut marszu i potencjalnie znacząca część codziennej przynajmniej godziny ruchu potrzebnej dla zdrowia dzieci" - napisano w raporcie.

Według raportu do szkoły chodzi na piechotę tylko 28 proc. kanadyjskich dzieci, reszta jest podwożona samochodem, autobusem czy metrem. W pokoleniu ich rodziców 58 proc. dzieci korzystało z własnych nóg czy roweru jako środka transportu.

W raporcie widać ciekawe trendy. Okazało się np., że dzieci mieszkające w centralnych dzielnicach Toronto do szkoły docierają najczęściej na piechotę czy na rowerze. Natomiast w podmiejskich częściach metropolii korzystają na ogół z samochodu rodziców. Na piechotę poruszają się najczęściej dzieci z miast liczących od 100 tys. do 250 tys. mieszkańców.

Przyczyną podwożenia dzieci do szkoły są z reguły obawy rodziców. „To ironia losu, bo ci rodzice przyczyniają się do zwiększonego ruchu samochodów w pobliżu szkół i w ten sposób do zwiększonego ryzyka wypadków, tworzy się więc błędne koło” - wskazuje raport. Kolejny paradoks: o ile dwie trzecie dorosłych Kanadyjczyków uważa okolicę, w której mieszkają, za bezpieczną dla dzieci, to jednak rodzice coraz rzadziej pozwalają dzieciom na samodzielne przejście np. do domu kolegi czy pojeżdżenie na rowerze w pobliżu domu.

Tymczasem - podkreślono w raporcie - są sposoby zaradzenia obawom o bezpieczeństwo. To np. „szkolne autobusy na piechotę”, polegające na tym, że grupa dzieci mieszkających w okolicy dociera do szkoły pod opieką dorosłej osoby. Inny sposób zwiększenia aktywności fizycznej dzieci to po prostu parkowanie samochodu w pewnej odległości od szkoły i odprowadzanie dziecka na piechotę przez ostatnią część drogi. Sugeruje się też, by autorzy planów infrastrukturalnych zwracali uwagę na tworzenie bezpiecznych dróg do szkół.

Kanadyjscy dziennikarze ironizowali, że co kilka lat pojawia się raport naukowców, którzy na podstawie szeroko zbieranych danych statystycznych wykazują zależność między otyłością a brakiem ruchu. Na przykład, że każda godzina spędzona codziennie w samochodzie zwiększa o 6 proc. prawdopodobieństwo otyłości (artykuł z "Journal od Preventative Medicine" z 2004 r.). Niewiele jednak z tego wynika.

Chociaż władze miasta Toronto opublikowały rok temu raport „The Walkable City: Neighbourhood Design and Preferences, Travel Choices and Health” (Miasto, po którym można poruszać się na piechotę: projektowanie okolic zamieszkania i preferencje, wybory sposobów podróżowania i zdrowie). Okazuje się, że jeśli się da mieszkańcom wybór – wybierają chodzenie. Stąd w Toronto chociażby ciągła potrzeba istnienia niewielkich sklepów w najbliższej okolicy czy punktów usługowych. Autorzy wskazali, że nawet podmiejskie dzielnice, obliczone na poruszanie się samochodem, można przeprojektować.

Sami mieszkańcy Toronto rzeczywiście interesują się możliwościami poruszania się na piechotę. Widać to np. po ofertach sprzedaży nieruchomości – w ich opisie agenci wspominają, na ile jest to możliwe, że sklepy, szkoły, transport publiczny są dostępne właśnie pieszo. Zainteresowani mogą też sprawdzić, jak wygląda „Toronto Walkability Index” w przypadku domu czy mieszkania, których kupno rozważają.

Z Toronto Anna Lach (PAP)
lach/ kar/

Przygnębiają komentarze pod artykułem... :cry:

_________________
We made it idiotproof. They grow better idiots.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr cze 05, 2013 20:42 
Offline
Admin

Dołączył(a): Pt gru 29, 2006 11:44
Posty: 2019
Lokalizacja: Bielany, Żoliborz, Praga Północ
http://wyborcza.pl/1,76842,14037392,Nie ... _tyje.html

Cytuj:
Nie woź dziecka do szkoły, bo od tego tyje
Justyna Suchecka

- Pokolenie naszych dziesięciolatków jest pierwszym w dziejach świata, które będzie żyło krócej o pięć lat! Przyczyny: otyłość i brak ruchu - mówiła "Wyborczej" Joanna Mucha, minister sportu. Obiecywała, że spróbuje rozruszać dzieci w szkołach. Rodzice mogą "rozruszanie" zacząć od zaraz.

Wyobraźmy sobie, że dzieci przechodzą każdy odcinek krótszy niż jeden kilometr, który dziś zazwyczaj przejeżdżają samochodem lub autobusem. Z raportu kanadyjskiej organizacji Active Healthy Kids Canada wynika, że w ten sposób wykonałyby dodatkowo średnio 2238 kroków. I zaliczyły jedną trzecią z godziny ruchu, którą powinny mieć zapewnioną każdego dnia.

Z raportu Kanadyjczyków wynika, że do szkoły chodzi pieszo tylko 28 proc. dzieci, reszta jest podwożona samochodem, korzysta z autobusu lub metra. W pokoleniu ich rodziców spacerem lub na rowerze do szkoły zmierzało aż 58 proc. Podobne zmiany zachodzą w Polsce.

Jak dzieci docierają do szkoły, postanowił sprawdzić Zarząd Dróg i Zieleni w Gdyni. Okazało się, że 17 proc. gdynian dowozi je tam regularnie - tłumaczą to presją czasu, nie lubią tego, ale jednocześnie we wspólnej podróży widzą dodatkową szansę na spędzenie razem czasu. Kolejne 17 proc. rodziców częściej odprowadza dzieci niż odwozi. Tylko 7 proc. stawia na spacer, a jeśli zdarza im się wybrać samochód, to tylko dlatego, że boi się o bezpieczeństwo samotnie wędrującego dziecka. Reszta pytanych rodziców nie miała stałych nawyków.

Jak pomóc rodzicom, którzy obawiają się, że dzieci są za małe, by spacerować samotnie, a nie mają czasu na spacer z dzieckiem i dlatego wybierają samochód? Kanadyjczycy proponują "piesze autobusy" - grupa dzieci dociera do szkoły pod opieką jednej osoby dorosłej. Takie autobusy "kursują" już m.in. w Londynie i Sztokholmie. Grupami zajmują się dyżurujący na zmianę sąsiedzi.

Do takiej akcji zachęca m.in. Gdynia. Zrobiła kampanię promocyjną. Na początek włączyło się pięć podstawówek, które pomagają rodzicom w organizacji spacerów. Jedną z zaangażowanych mam jest Kasia. Pisze na Facebooku: "Prowadzę grupkę, coraz liczniejszą, pierwszo- i drugoklasistów. Maluchy są zachwycone, ucząc się topografii naszej dzielnicy. Supersprawa!".

Gdy "pieszych autobusów" brak, eksperci polecają parkowanie w pewnej odległości od szkoły i odprowadzanie dziecka przez ten odcinek. - Wysiadamy z córką przy parku, przez który przechodzimy do szkoły - mówi Anna Kaczmarek z Poznania. - To jednak wymagało przeorganizowania się rano. Musimy wstawać kilkanaście minut wcześniej.

Starsze dzieci mogą spróbować jazdy na rowerze. Coraz częściej przed szkołami są parkingi rowerowe - zabiegają o nie sami uczniowie. Problemem, którego nie są w stanie rozwiązać uczniowie, jest brak ścieżek rowerowych.

Z badania przeprowadzonego we wrocławskich szkołach wynika, że już co piąty uczeń zaczyna dojeżdżać do szkoły na dwóch kółkach. Miasto uczestniczy w programie "Rowerowa szkoła".

W Poznaniu dojazd rowerem do szkół zbadał Jakub Łabędzki ze stowarzyszenia Mobilny Poznań. Okazało się, że statystyczny poznański gimnazjalista ma do szkoły ok. 2 km, a z rowerów korzysta raptem 8 proc. uczniów w tym wieku.

_________________
pozdrawiam, olek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: So cze 15, 2013 9:53 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): Pt kwi 04, 2008 12:21
Posty: 409
Lokalizacja: Laski - Warszawa
Sprawa opisana w tym wątku powoli dobiega końca. Argumentów zebrało się dużo:
http://www.drogadoszkoly.pl
ale na razie nie wydaje się, żeby zostały one wzięte pod uwagę przez decydentów. Najbardziej brakuje nam oceny przepustowości proponowanych rozwiązań, szczególnie proponowanej przez nas pętli. Prosiłem już o pomoc w tej sprawie kilka osób, na razie bez skutku. Może ktoś ma pomysł, jak to rzetelnie oszacować?


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr lip 03, 2013 11:57 
Offline
Bywalec

Dołączył(a): Pn wrz 03, 2007 11:20
Posty: 49
Lokalizacja: Żabia Wola
Monty B. Ike napisał(a):
http://szkola.wp.pl/kat,121278,title,Dlaczego-lepiej-nie-podwozic-dzieci-do-szkoly,wid,15682693,wiadomosc.html?ticaid=110aa8&_ticrsn=3
Cytuj:
[b]Autorzy wskazali, że nawet podmiejskie dzielnice, obliczone na poruszanie się samochodem, można przeprojektować.


Autorzy nie weszli na Forum ZM, skąd mogliby się dowiedzieć, że mieszkańcy przedmieść specjalnie wybierają sobie takie miejsca, żeby byc uwiązanymi do samochodu, i mają już tak pokutować całe zycie.

BP NMSP.

Ad rem. Rodzice wybierają szkoły na podstawie zupełnie innych kryteriów (nawet jeśli to jest kryterium szkoły jako parkingu dla dziecka, czy najbliższej szkoły publicznej) i tutaj możliwości zmiany są niewielkie.

Ponadto ostatnio do rodzinnego korzystania ze zzbiorkomu zniechęca nasilenie kampanii przemocy państwa wobec dzieci.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt wrz 06, 2013 21:57 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): Pt lis 18, 2011 14:25
Posty: 164
Cytuj:
Do poważnego wypadku doszło wieczorem na ul. Jórskiego na Zaciszu. to kolejne zdarzenie na tym bardzo niebezpiecznym skrzyżowaniu.
W wypadku zderzyły się hyundai z bmw, jedno z aut po zderzeniu zniszczyło płot i wpadło na teren sąsiedniego przedszkola. Pierwsi na miejscu byli strażacy, którzy udzielili pomocy poszkodowanym. W sumie pomocy lekarskiej potrzebowały aż trzy osoby: dwóch mężczyzn i jedna kobieta.

Skrzyżowanie Jórskiego z Łokietka wygląda niepozornie, bo ulice są wąskie, a wzdłuż nich stoją domki jednorodzinne. Mimo tego regularnie dochodzi tu do wypadków, po niektórych samochody wpadają na płot przedszkola. Okoliczni mieszkańcy zbierali podpisy pod wnioskiem o zamontowaniu w tym miejscu świateł, ale do tej pory są ignorowani przez urzędników.
http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34 ... LokWarsTxt


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: So lip 26, 2014 11:06 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): Pt kwi 04, 2008 12:21
Posty: 409
Lokalizacja: Laski - Warszawa
Sprawa zmierza do smutnego finału. Właśnie ogłoszono przetarg:
http://www.forumizabelin.pl/index.php?topic=1168.msg11623#msg11623
W najgorszych przewidywaniach nie spodziewałem się takiego potworka:
Obrazek
Przeklejam mój komentarz z lokalnego forum:
http://www.forumizabelin.pl/index.php?topic=1173.120
Cytuj:
Gdy Rada Rodziców sygnalizowała problem wójtowi, prosiła przede wszystkim o podniesienie bezpieczeństwa. Środkiem prowadzącym do celu miało być uporządkowanie ruchu przed bramą.

Teraz został ogłoszony przetarg na budowę placu o wymiarach około 20x40 m, gdzie na środku będzie 9 miejsc parkingowych (uzyskanych kosztem likwidacji 8 istniejących teraz), a po bokach jezdnie o szerokości 7,5 m. Zatrzymywanie się czy postój na tej jezdni nie będzie regulowany żadnymi znakami. Około połowy rodziców nie odprowadza dzieci do szatni, lecz wypuszcza je z samochodu pod szkołą. Dla nich dotąd nie było nic i teraz mieli uzyskać zatoczkę przeznaczoną tylko do chwilowego zatrzymywania się. Już wiadomo, że tego nie będzie: w tym miejscu mają być wprawdzie dzikie, ale najlepsze miejsca parkingowe, bo tylko z nich można dojść z dzieckiem do bramy nie przeciskając się między samochodami i stąd jest najbliżej.

Wybrano najbardziej niebezpieczny wariant z dwukrotnym przepuszczaniem całego ruchu przez główny chodnik prowadzący do szkoły. Zabezpieczeniem miały być wyniesione przejścia, czyli rodzaj progów spowalniających o szerokości całego przejścia dla pieszych. W dokumentacji projektowej nie ma śladu po tym rozwiązaniu, a dobudowanie go później to koszt kilkunastu tysięcy złotych. Jest natomiast bardzo szeroka jezdnia. To istotne, ponieważ powoduje to u kierowców - rzecz jest dobrze zbadana i udowodniona na szerokim materiale - skłonność do szybszej jazdy. Tu jezdnie mają być dwa razy szersze niż na autostradzie (pas ruchu na autostradzie to 3,5 m, tu jednokierunkowa jezdnia ma mieć 7,5 m). Oczywiście parkujące samochody będą ją zawężać, ale przecież nie zawsze będą tam stać, szczególnie na drodze wyjazdowej.

Opiniowania parkingu podjął się społecznie jeden z najlepszych specjalistów w Polsce, prof. Wojciech Suchorzewski. Wójt nie zechciał skorzystać z tej oferty. Zamiast tego zlecił p. Godlewskiemu z Referatu Inwestycji zamówienie opinii u pana Godlewskiego z Politechniki Warszawskiej. Wynajęty ekspert nie umiał policzyć liczby miejsc parkingowych na planie, myliły mu się porównywane projekty i - jak się teraz okazuje - nie zauważył, że oba oceniane przez niego warianty są niezgodne z prawem budowlanym. Za tę fachową pomoc także zapłaciliśmy z naszej gminnej kasy.

Podsumowując: poniesiemy wszystkie koszty - publiczne pieniądze, wycięcie lasu, podciągnięcie więcej ruchu pod samą bramę - a nie uzyskamy w zamian nic z tego, o co Rada Rodziców prosiła: taki parking gwarantuje jeszcze większy chaos i znaczne obniżenie bezpieczeństwa.

I mam pytanie: jakie przepisy prawa budowlanego uniemożliwiają wyznaczenie po bokach tego parkingu zatok parkingowych?


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: So lip 26, 2014 14:47 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 17, 2008 22:55
Posty: 2010
Lokalizacja: Śródmieście, trzecie piętro
marek.slon napisał(a):
Podsumowując: poniesiemy wszystkie koszty - publiczne pieniądze, wycięcie lasu, podciągnięcie więcej ruchu pod samą bramę - a nie uzyskamy w zamian nic z tego, o co Rada Rodziców prosiła: taki parking gwarantuje jeszcze większy chaos i znaczne obniżenie bezpieczeństwa.

Typowy polski mamwdupizm: "dowiozę swoje dziecko pod drzwi, a reszta mnie nie obchodzi".

Przedszkole powinno zorganizować odbiory dzieci przez przedszkolankę/woźną na granicy terenu, ona by szła z grupką do szatni i pilnowała, żeby dzieci się przebrały. Poprawiłoby to też samodzielność dzieci.
Są niestety rodzice (głównie mamusie), które uważają, że jeżeli nie doprowadzą dziecka do sali, to na 50 metrach zostanie ono przeziębione, porwane, zmolestowane, przerobione na karmę dla psów i sprzedane w cenie promocyjnej w Biedronce. :mrgreen:

_________________
We made it idiotproof. They grow better idiots.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn lip 28, 2014 11:31 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): Pt mar 22, 2013 13:55
Posty: 260
Alkoholu nie wolno sprzedawać poniżej 100 metrów od szkoły. Jak myślicie, dałoby się podobne ograniczenie odległości wprowadzić w stosunku do ruchu samochodów?

_________________
Bytom Pieszy
Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu fajnych ludzi! :)


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 24 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Majestic-12 [Bot] i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL