Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 61 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: Wt mar 27, 2012 17:18 
Offline
Admin

Dołączył(a): Pt gru 29, 2006 11:44
Posty: 2007
Lokalizacja: Bielany, Żoliborz, Praga Północ
Jak barierki poprawiają bezpieczeństwo i zapewniają płynny ruch tramwajów:

http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34 ... dersa.html

Cytuj:
Człowiek pod tramwajem. Wstrzymany ruch na na Andersa

Mężczyzna próbował przeskoczyć przez barierkę oddzielająca torowisko od chodnika na skrzyżowaniu ul. gen. Zajączka z Andersa. Tramwaj przygwoździł go do barierki, żeby wydostać rannego potrzebna była pomoc strażaków. [...]

_________________
pozdrawiam, olek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt mar 27, 2012 19:10 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): Pn cze 21, 2010 22:03
Posty: 277
No pewnie, po co grodzić, lepiej zamiast raz na rok jednego człowieka wyciągać spomiędzy barierki i tramwaju, wyciągać spod tramwaju ich co tydzień.

Proponuję się przejść na pierwsze lepsze skrzyżowanie z sygnalizacją i zobaczyć, jak wygląda przestrzeganie przepisów (tj. sygnałów) przez pieszych przez torowisko - nie wygląda wcale. Nawet na takim placu Bankowym, gdzie światła dla pieszych palą się całkiem długo - bodaj wczoraj było potrącenie na czerwonym.

No tak, wiem, to oznacza, że trzeba pokasować wszystkie światła przez torowiska a najlepiej - dopuścić ruch pieszych po torach. Będziemy mieli 120 km deptaków, rekord Europy!

Heh. No, to pogadalim. Adieu.

_________________
Powyższa wypowiedź stanowi wyłącznie moje prywatne stanowisko. Nie może być uznawana za oficjalne lub nieoficjalne stanowisko jednostki, organizacji bądź firmy z którą byłem, jestem lub będę zawodowo lub prywatnie związany.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt mar 27, 2012 20:17 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): Pt kwi 04, 2008 12:21
Posty: 407
Lokalizacja: Laski - Warszawa
G.Madrjas napisał(a):
No pewnie, po co grodzić, lepiej zamiast raz na rok jednego człowieka wyciągać spomiędzy barierki i tramwaju, wyciągać spod tramwaju ich co tydzień.

Proponuję się przejść na pierwsze lepsze skrzyżowanie z sygnalizacją i zobaczyć, jak wygląda przestrzeganie przepisów (tj. sygnałów) przez pieszych przez torowisko - nie wygląda wcale. Nawet na takim placu Bankowym, gdzie światła dla pieszych palą się całkiem długo - bodaj wczoraj było potrącenie na czerwonym.

No tak, wiem, to oznacza, że trzeba pokasować wszystkie światła przez torowiska a najlepiej - dopuścić ruch pieszych po torach. Będziemy mieli 120 km deptaków, rekord Europy!

Heh. No, to pogadalim. Adieu.

A jak wygląda obowiązek stosowania sygnalizacji na przejściach przez tory tramwajowe w innych krajach, np. w Niemczech, Belgii, Holandii, Danii? Jak wygląda tam stosowanie wygrodzeń? Jakie są statystyki wypadków? Nie znam rzetelnej odpowiedzi na te pytania, ale wrażenie z pobytu w tych krajach i z różnych lektur jest takie, że płotki i sygnalizację stosuje się tam o wiele rzadziej, tramwaje jeżdżą trochę szybciej, a wypadków jest mniej. Jeśli jestem w błędzie, proszę o sprostować to fałszywe wyobrażenie.
Przy ruchu uspokojonym, tj. do ok. 30 km/h, nie stosuje się nie tylko sygnalizacji, ale nawet wyznaczonych przejść dla pieszych. Z jaką prędkością jeżdżą warszawskie tramwaje? Często zdarza im się przekroczyć te 30 km/h? O ile? Czy torowisko i tramwaj jest trudniej zauważyć niż jezdnię i samochód? Czy może jest zazwyczaj szersze od jezdni i trudniej z niego uciec?
I jeszcze jedno porównanie. Główne drogi rowerowe powinny mieć prędkość projektową 30 km/h. Wielu rowerzystów nie ma problemu z rozpędzeniem się do takiej szybkości i tak jeździ. Oczywiście rower przejeżdżając nie odetnie nóg czy głowy, ale uderzenie w pieszego z taką prędkością zazwyczaj kończy się poważnymi obrażeniami, a czasem nawet śmiercią. A tor ruchu tramwaju wydaje mi się bardziej przewidywalny niż ruch pieszego. Warszawscy drogowcy nie widzą żadnego powodu, żeby w jakikolwiek sposób oddzielić ruch pieszy od rowerowego: ulubione rozwiązania to ciąg pieszo-rowerowy przy drogach klasy G, DDR i chodnik przylegające do siebie i różniące się kolorem (a raczej odcieniem) kostki, projektowanie takiego układu, żeby najkrótsza droga piesza wiodła po DDR, strefa akumulacji pieszych przed sygnalizacją na DDR itp. Natomiast takie rozwiązania, jak światła dla pieszych przed przejazdem rowerowym, a dla rowerzystów przed przejściem dla pieszych, nie zdołały pokonać magicznej granicy Odry i Nysy. Ale między pieszym i tramwajem powinien być płot, najlepiej pod prądem, a na przejściu labirynt, światła i policjant z pałką.
Przestrzegam sygnalizacji wręcz pryncypialnie: mogę czekać na czerwonym w środku nocy na pustej drodze - chyba, że znam dane miejsce i mam pewność, że w ogóle obecność świateł jest tu nieporozumieniem. Dotyczy bardzo nielicznych przejść przez jezdnię i większości przejść przez tory tramwajowe. Tak, jestem za tym, żeby zdecydowanie mniej grodzić i wykasować większość świateł na przejściach przez tory. Proszę o argumenty przeciw w postaci konkretnych danych.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt mar 27, 2012 20:46 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 04, 2007 20:48
Posty: 2543
Lokalizacja: Ochota / Ursynów
G.Madrjas napisał(a):
Nawet na takim placu Bankowym, gdzie światła dla pieszych palą się całkiem długo - bodaj wczoraj było potrącenie na czerwonym.

No tak, wiem, to oznacza, że trzeba pokasować wszystkie światła przez torowiska


Jak na mnie, owszem - jest to logiczny ciąg rozumowania. Skoro wypadki się zdarzają mimo świateł, a jak wykazano w poście powyżej, każdy może bez świateł zorientować się, czy wchodząc na tory wpadnie pod tramwaj, czy nie - to należy te światła zlikwidować. Ewentualnie zastąpić światłami mrugającymi tylko i wyłącznie w trakcie nadjeżdżania i przejeżdżania tramwaju, a nie świecącymi się w cyklach mających niewiele wspólnego z kursowaniem tramwajów, tak jak te na Bankowym.

Nie widzę zaś logiki w odwrotnym ciągu rozumowania: skoro światła nie zapobiegają wypadkom, a wręcz uczą ludzi, że nie ma co na nie patrzeć, po co wyrzucać na nie pieniądze?

Pozdrawiam,
Maciek

_________________
Pozostanie po nas..............|................Włóczykije.eu
ta smutna legenda,.-....__...|.......Przejrzyj, polub, podsubskrybuj RSS.
że wciąż nas uczono...........|_________________________________
uczyć się na błędach...........(Włodzimierz Ścisłowski)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: So cze 23, 2012 19:02 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): Pt lis 18, 2011 14:25
Posty: 164
Ku wielkiemu zdziwieniu nie wykryłam słupków, jakie już opisywałam, przy szpitalu MSWiA(podwójne zasieki :wink: ). Może mnie słonce oślepiło, albo po latach zostały usunięte. Dla dokumentacji poglądowa fotka.


Załączniki:
Komentarz: Parking przy szpitalu MSWiA. Źródło: maps.google.pl
płot mswia.JPG
płot mswia.JPG [ 69.64 KiB | Przeglądane 1388 razy ]
Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: So cze 23, 2012 21:50 
Offline
Bywalec

Dołączył(a): Pt maja 27, 2011 9:40
Posty: 36
miroslavka napisał(a):
Może mnie słonce oślepiło, albo po latach zostały usunięte.

Słupki powstały na wniosek rowerzystów, ponieważ parkującej samochody wystawały na DDR, potem zarządca parkingu ogrodził go siatką a słupki zostały. Usunięto je w tym roku, na wniosek Tomka z zabezpieczenia WMK.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: So cze 23, 2012 22:10 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): Pt lis 18, 2011 14:25
Posty: 164
Jak widać działania kolegi Tomka zostały zauważone, i docenione. DZIĘKUJEMY :D

Można tylko żałować, że owi zarządcy nie mogli sami z siebie zadbać o teren wokół swojego 'ogródka'.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: So wrz 01, 2012 10:42 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): Pt kwi 04, 2008 12:21
Posty: 407
Lokalizacja: Laski - Warszawa
Wracam do sprawy poruszanej dwie strony wyżej dojścia do przystanku tramwajowego od strony ul. Ogrodowej:
Obrazek
Niby standardowe "niedasie", ale jest w tym coś szczególnie bulwersującego. Głównym argumentem przeciw jest to, że zbyt wiele osób korzystałoby z proponowanego rozwiązania. I fanatyczna wiara w sygnalizację: jak jest, to jest bezpiecznie, jak jej nie ma, to jest niebezpiecznie. Chyba trudno o lepszy przykład na fałsz takiego założenia.
Skrzyżowanie Al. Solidarności z JPII od lat przoduje, jeśli się mylę, w liczbie wypadków, również tych śmiertelnych. To najbardziej czarny punkt na mapie stolicy. Nie wiem, jak wygląda statystyka przejścia przy ul. Ogrodowej, wydaje mi się, że dokładnie przeciwnie. Jak to sprawdzić? Czy tego typu dane są w ogólnie dostępnej części bazy SEWIK - i jak ich tam szukać? A może ktoś ma pełniejszy dostęp i mógłby to sprawdzić? Chodzi o liczbę wypadków z udziałem pieszych na tych dwóch skrzyżowaniach, najlepiej dane z jak największej liczby lat.
W odpowiedzi chciałbym się odnieść też do ich zupełnie mglistych określeń natężenia ruchu pieszego w tym miejscu, faktycznego i prognozowanego. Po prostu policzę ludzi przechodzących na obu przejściach i dochodzących do przystanku z obu stron. Jaki musi być czas pomiaru, żeby miało to jakąś wartość? Czy wystarczy np. trzy kolejne zmiany świateł, czy powinna to być koniecznie pełna godzina? Wtedy musiałbym tam tkwić co najmniej 3 godziny, nie dam rady.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn wrz 03, 2012 9:39 
Offline
Bywalec

Dołączył(a): Śr lis 28, 2007 11:48
Posty: 66
Lokalizacja: Warszawa
Cytuj:
Jaki musi być czas pomiaru, żeby miało to jakąś wartość? Czy wystarczy np. trzy kolejne zmiany świateł, czy powinna to być koniecznie pełna godzina?


Metodologia pomiaru:
- po 15-20 min. na każdym odcinku pomiarowym (odcinek pomiarowy: przekroczenie jednej jezdni-peron),
- trzy pomiary w godzinach: 7-8, 11-13, 16-17
- pomiar dla dwóch kierunków: do peronu i od peronu (można liczyć jednocześnie wiele potoków)
- wynik: mnożymy x4 lub x3 aby otrzymać pieszych/godzinę


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt gru 21, 2012 11:11 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 17, 2008 22:55
Posty: 2010
Lokalizacja: Śródmieście, trzecie piętro
Śwagier się cieszy, stawiają nowe płoty! Kasa na święta bedzie! :twisted:

http://tvnwarszawa.tvn24.pl/absurdy,new ... rettyPhoto
Cytuj:
SAMOCHÓD POKRZYŻOWAŁ PLANY DROGOWCÓW
Bariera dla barierek: absurd ze Służewa
By uniemożliwić pieszym bieganie w poprzek al. KEN, drogowcy ustawiają między jezdniami barierki. Przy okazji ograniczą w ten sposób nieprawidłowe parkowanie, choć - jak widać - niektórzy się nie poddają.


Zdjęcia opublikował na naszej stronie internauta BMcW. - Kolejny element dzielący osiedle Służew Nad Dolinką... barierki na środku Alei KEN. Barierki te mają być przeszkodą w przekraczaniu KEN górą (po jezdni) w drodze do lub z centrum handlowego oraz przeciw parkowaniu na środku samochodów - opisuje.
I dodaje jeden ciekawy szczegół. Instalacja płotków napotkała bowiem na poważną przeszkodę, a konkretnie - zaparkowany na środku jezdni samochód.
- Barierki postawiono przed i za pojazdem, a piesi nadal korzystają z przerwy, jaka pozostała przy zaparkowanym samochodzie, którego jednak nie ominęli Straznicy Miejscy - zauważa internauta. I rzeczywiście, na jednym ze zdjęć widać, że za wycieraczką samochodu na kierowcę czeka mandat. Sądząc po warstwie śniegu, właścicielowi się jednak nie spieszy.
roody//ec

By uniemożliwić pieszym bieganie -- uwielbiam tę przedszkolno-milicyjną frazeologię -- traktowanie ludzi jak bandy nieznośnych gówniarzy: "Kaziu, nie biegaj", "obywatelu, a gdzie to biegniecie?" :twisted:

_________________
We made it idiotproof. They grow better idiots.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 61 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następna strona

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Bing [Bot], Google [Bot] i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL