Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 96 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: Cz kwi 10, 2014 23:27 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 17, 2008 21:55
Posty: 2010
Lokalizacja: Śródmieście, trzecie piętro
http://fakty.interia.pl/mazowieckie/new ... Id,1407749
Cytuj:
Najszybszą trasą kolejową pojedziemy wolniej
Zmiana rozkładu jazdy, dłuższy czas przejazdu i czasowo zawieszone pociągi. Na takie
utrudnienia muszą przygotować się podróżujący między Krakowem a Warszawą.
Od 27 kwietnia rozpocznie się remont Centralnej Magistrali Kolejowej między Idzikowicami
a Grodziskiem Mazowieckim. W związku z prowadzonymi pracami, na ponad 80-ciu kilometrach
kolejowej magistrali, pociągi będą mogły jeździć tylko jednym torem, wyjaśnia Andrzej Janasz
z Polskich Linii Kolejowych.
PKP InterCity ma uruchomić w tym czasie więcej połączeń między Krakowem a Warszawą - mówi
rzeczniczka spółki Zuzanna Szopowska.
Remont potrwa do końca roku. Po jego zakończeniu na Centralnej Magistrali Kolejowej zaczną
kursować składny Pendolino.
W tym roku zaplanowanych jest w sumie sześć korekt rozkładów jazdy.

_________________
We made it idiotproof. They grow better idiots.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt kwi 11, 2014 8:54 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Śr sty 03, 2007 20:18
Posty: 2049
Lokalizacja: Z Warszawy
Jest łatwy sposób na ominięcie tego wąskiego gardła. Warszawa-Bednary-Skierniewice-Koluszki-Tomaszów Mazowiecki, ewentualnie są jeszcze dwie trasy do Krakowa - przez Radom-Kielce i przez Piotrków Trybunalski-Częstochowę-Włoszczowę, ale widocznie bardziej się opłaca ciąć połączenia. :-)

_________________
Byłem i jestem jawny, świadomy oraz chętny do współpracy.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt kwi 11, 2014 20:25 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): Pt lut 19, 2010 14:05
Posty: 694
Lokalizacja: Warszawa, daleko za Wawrem
Cytuj:
W związku z prowadzonymi pracami, na ponad 80-ciu kilometrach
kolejowej magistrali, pociągi będą mogły jeździć tylko jednym torem, wyjaśnia Andrzej Janasz
z Polskich Linii Kolejowych.
PKP InterCity ma uruchomić w tym czasie więcej połączeń między Krakowem a Warszawą - mówi
rzeczniczka spółki Zuzanna Szopowska.

Zamykając jeden tor znacznie zmniejsza się przepustowość, więc gdzie zmieszczą się dodatkowe pociągi IC?

Poza tym dlaczego nie ma więcej pociągów wtedy gdy nie remontów i kolej jest bardziej konkurencyjna?

Powyższy cytat powinien wyglądać tak:
Cytuj:
PKS, Polski Bus i prywatni busiarze mają uruchomić w tym czasie więcej połączeń między Krakowem a Warszawą - mówią
rzecznicy spółek.

O, w to jestem w stanie uwierzyć, a nie jakieś kolejne pierdupierdu o IC...

_________________
Ważne jest dokąd zmierzamy, a nie jak szybko.

"... we humans tend to screw up everything that's good enough as it is...or everything that we're attracted to, we love to go and defile it." - Chris Cornell


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: So kwi 12, 2014 9:08 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 17, 2008 21:55
Posty: 2010
Lokalizacja: Śródmieście, trzecie piętro
Pseudolino ma jeździć szybciej. Ciekawe, po czym?
http://biznes.onet.pl/znamy-oficjalne-c ... news-detal
Cytuj:
Oto oficjalne zarysy rozkładu jazdy sieci Pendolino w grudniu 2014 oraz grudniu 2015 roku, potwierdzone przez PKP Intercity i PKP PLK. Jeszcze w tym roku z Warszawy mamy jechać 2 h 34 min do Katowic, 2 h 58 m do Gdańska, 2 h 28 min do Krakowa i 3 h 42 min do Wrocławia - pisze Robert Wyszyński.
Kiedyś mnie lekko wkurzały – a teraz nawet cieszą. Określenia wobec Pendolino ED 250 takie jak „żółwie” czy „ślimaki”. Brakuje jakichś wężów, płazów i gadów, ale dla tych akurat prężnie i drogo oraz masowo budujemy przejścia nad lub pod moRdernizowanymi magistralami. W przeciwieństwie do dogadzania płazom i gadom – jak na razie – nie potrafimy rozwiązać problemu homologacji pociągu do 250 km/h. Dla ludzi – a nie węży, żab i ślimaków. Tzn. podobno głównie Alstom nie potrafi, choć kontrakt był zawarty 3 lata temu, więc warunki umowy były znane.
Trasa Szacunkowe czasy przejazdu EIC Premium
12.2014 r. 12.2015 r.
Warszawa Centralna –Gdańsk Główny 2h 58 min 2h 37min
Warszawa Centralna – Kraków 2h 28 min 2h 12min
Warszawa Centralna – Katowice 2h 34 min 2h 19min
Warszawa Centralna – Wrocław 3h 42 min 3h 26min
Wchodzić czy nie wchodzić – oto jest pytanie
Dlaczego – nieco paradoksalnie – cieszą mnie (obecnie) ślimacze i żółwie określenia wobec dziobaków? Bo one są reklamą dla nich samych oraz akceleratorem dyskusji na temat: wchodzenia w KDP czy nie wchodzenia (zostania w buszu archaizmu pseudo 160 km/h). Zeszłowieczny archaizm 120-160 km/h – co wielokrotnie podkreślałem aż do znudzenia – jest i będzie dobry dla dojazdówek regionalnych oraz tzw. klasy ekonomicznej typu TLK czy IR. Oraz sieci dojazdowej do... linii KDP. Dla sieci dalekobieżnej EKSPRESOWEJ – a co za tym idzie droższej – jest i będzie porażką, wobec potężnej przewagi autostrad, kwitnących ofert busowych oraz ofensywy tanich linii lotniczych.
Niby oczywista – oczywistość – pisze o tym od prawie 8 lat w prasie branżowej. Ale chyba dopiero TERAZ – gdzie pretekstem „sporu” 160 km/h („ekspresowy” archaizm) kontra 250 km/h (cywilizowane KDP) stały się osławione Pendolina, dyskusja nabrała impetu i tempa. Mało tego: coraz więcej zarówno autorów artykułów, audycji medialnych czy pracowników branży uznaje V 160 dla ekspresowej komunikacji dalekobieżnej za „ślimaczą” czy „żółwią”. BRAWO! Wieloletnia uświadamiająca „praca u podstaw” wielu, wielu ludzi nie poszła w las, co mnie niezmiernie cieszy.
Premierowo i oficjalnie!
Dotychczas były jedynie nieoficjalne „przecieki” dotyczące czasów jazdy ED 250 od grudnia 2014 oraz towarzyszące temu dyskusje. Dziś na blogu KDP mam zaszczyt zaprezentować PREMIEROWO oficjalne zarysy rozkładu jazdy sieci Pendolino – potwierdzone zarówno przez rzeczniczkę PKP Intercity Zuzannę Szopowską jak i rzecznika PKP PLK Mirosława Siemieńca.
Mało tego. W załączonej tabelce dołączamy również symulację (zarys) czasów jazdy na grudzień 2015 roku! Również premierowo. Podkreślam słowo: zarys. Ostateczne czasy jazdy poznamy we wrześniu lub w październiku tego roku. Ale wiele wskazuje na to że czasy podane w tabeli są realne, choć oczywiście całkowitej pewności – na dziś – nie ma.
Analiza i komentarze do czasów jazdy
Warszawa – Katowice: 2 h 34 min (grudzień 2014)
Czas jazdy średnio dobry, delikatnie mówiąc, nie dający postępu i mający dużą konkurencję w postaci dwupasmowej „Gierkówki” oraz S-8. Ale to się może zmienić kiedy zacznie się przeróbka „Gierkówki” na autostradę A-1 na odcinku Częstochowa – Piotrków, gdzie dla potrzeb przebudowy będą zamykane odcinki pasów ruchu, co da kolei przewagę.
W przypadku uzyskania czasu jazdy 2 h 19 minut (od grudnia 2015 roku) sytuacja się polepszy i to znacznie (nie tylko czasowo, ale marketingowo i psychologicznie, bo nigdy takie czasy nie były na tej relacji osiągane). Docelowo czas jazdy powinien wynosić ok. 2 h, ale to nie wcześniej jak w 2018/2019 roku (jazda po CMK z V 230-250 km/h plus dopieszczone „dojazdy”)
Warszawa – Trójmiasto: 2 h 58 minut (grudzień 2014)
Wbrew pozorom – i marnym efektom moRdernizacynym przy gigantycznych kosztach prac – wieszczę temu ciągowi spory sukces. Alternatywna dwupasmówka S-7 będzie gotowa za ok. 5-6 lat, co daje kolei dużą przewagę. Poza tym jest to dobry psychologicznie i marketingowo czas jazdy (poniżej 3 godzin).
Owszem, kilkanaście lat temu – czy nawet dawniej – jeżdżono tam 3 h 20 min, ale „to było dawno i nieprawda”. Od około 10 lat, a szczególnie w latach ostatnich czasowa degrengolada była tak potężna, że planowany czas – tak czy inaczej – będzie SZOKIEM zarówno dla starych jak i nowych (bo o nich głównie chodzi) pasażerów tej relacji.
W przypadku uzyskania 2 h 37 min (od grudnia 2015) – znając wszelkie uwarunkowania – złożę Peelce wielkie ukłony i postawię symboliczny pomnik DANIASIĘ! Trochę w to nie wierze, ale byłby to wynik wyśmienity jak na warunki tej trasy. Pomijam kwestie tilta, bo ona jest zamknięta, poza tym negatywne doświadczenia z utrzymaniem takiego taboru owocują tym że być może wkrótce jego produkcja zaniknie (prócz nielicznych wyjątków).
Warszawa – Kraków: 2 h 28 min (grudzień 2014)
Czas całkiem dobry i – przy braku dwupasmówki na całym ciągu – dający kolei czasową przewagę ok. minimum 50% nad samochodem oraz o wiele większą nad busami. Czyli minimalny warunek dla powodzenia szybkiej kolei będzie spełniony.
W przypadku uzyskania 2 h 12 minut (od grudnia 2015) sytuacja będzie jeszcze lepsza i ciąg ma szansę na spory sukces. Docelowo czas jazdy powinien wynosić ok. 2 h 5 minut, ale – podobnie jak w przypadku Warszawa – Katowice, nie prędzej niż w 2018/2019 roku.
Warszawa – Wrocław 3 h 42 min (grudzień 2014)
I tu mam niezły dylemat. Ale z natury jestem optymista (oraz realistą, wbrew pozorom), stąd podejdę do sprawy w taki właśnie sposób. W ciągu ostatnich lat nawet na E 65 Północ nie zdegradowano tak potężnie przewozów ekspresowych (i innych) jak na tym ciągu. W zasadzie wygląda to obecnie tak, jakby Wrocławia i Dolnego Śląska dla Warszawy nie było – w sensie kolejowym oczywiście.
Tymczasem potencjał potokowy Dolnego Śląska i Opolszczyzny dla klasy ekspresowej być może nie jest tak duży jak kierunek krakowski czy skumulowany poznańsko/ szczecińsko/ berliński – ale z pewnością podobny do kierunku katowickiego czy trójmiejskiego. Oczywiście przy akceptowalnym dla klasy ekspresowej czasie jazdy i komforcie, a nie 5-6 godzinach ślimaczenia pseudo EIC przez Poznań czy Katowice. Stąd obecnie potoki ekspresowe na tym ciągu prawie nie istnieją (w porównaniu z potencjałem wymienionych regionów i innymi od–warszawskimi kierunkami ekspresowymi).
Mimo że czas jazdy – wedle odległości „mapowej” – nie jest żadną rewelacją, to PSYCHOLOGICZNIE – co bardzo ważne – oraz MARKETINGOWO, będzie szokiem dla Dolnoślązaków i Opola (plus dojazdy z pobliskich miast). W tej chwili dla ludzi taki czas jazdy z Wrocławia czy Opola (3 godziny) jest czymś w rodzaju science-fiction. Wiem, bo tu mieszkam, rozmawiam z pasażerami i nie tylko z nimi od wielu lat na ten temat.
Czas ten daje możliwość „skoku nadprzestrzennego”, który do tej pory był nierealny. Czyli pojechania z Wrocławia np. po 6 rano i zdobycia Warszawy przed godz. 10, pozałatwiania spraw takich czy siakich lub turystyczno-rodzinno-prywatnych, po czym powrotu np. ok. godz. 17-18-tej i przybycia do Wrocławia przed godz. 21 czy przed godz. 22 (czytaj wyspania się itp.). Daje to możliwość wygenerowania zupełnie NOWEJ i to dużej rzeszy klientów szybkiej kolei oraz wręcz naprawdę sporej akceleracji mobilności na tym ciągu.
Co za tym idzie – i o czym już pisałem kilkukrotnie na łamach bloga jak i drukowanego RK – uważam podział ilości par Pendolino za niesprawiedliwy (kierunki: Kraków: 15 par: Katowice 5 par, ale dochodzą wagonowe EIC zagraniczne, Trójmiasto – 10 par, a Opole, Wrocław – TYLKO 3 pary. Niby z jakiej racji? Bo na pewno nie z racji potencjału pozyskania nowych potoków. Czy kosztów rewitalizacji protezy koniecpolskiej itp.
Nie chcę nikomu niczego odbierać, bo normalna kolej KDP (nawet ta wolniejsza KDP) powinna jeździć w takcie godzinnym w szczytach, a wyjątkowo dwugodzinnym poza szczytami. Nie od dziś uważam że dla Wrocławia powinno być minimum SZEŚĆ par Pendolino. Może nie od razu, ale sukcesywnie. Tylko pytanie czy za dwa, trzy lata nie zabraknie składów ED 250? Bo popyt przerośnie podaż, albowiem wreszcie Polacy pojadą europejskiej klasy pociągami z dobrymi czasami jazdy.
I tu pewnym pocieszeniem – oraz nadzieją – jest odpowiedź rzeczniczki PKP Intercity Zuzanny Szopowskiej na pytanie o planowana ilość par na poszczególnych ciągach: – Jeśli chodzi o liczbą pociągów na poszczególnych relacjach warto pamiętać, że to są wciąż założenia i mogą jeszcze nastąpić drobne korekty. Ostateczną wersję podamy kiedy całkowicie zamkniemy pracę nad rozkładem jazdy.
Stąd... – jakby to dyplomatycznie ująć – życzę udanych korekt.
W przypadku uzyskania 3 h 26 minut (grudzień 2015) również wybuduję pomnik – nie tylko Peelce. Psychologicznie byłby to czas dla Wrocławian (Dolnoślązaków) oraz Opola i okolicy (ok. 2 h 45 min do Warszawy) – biorąc pod uwagę uwarunkowania – wręcz szokujący i rewelacyjny.
KDP jest konieczne!
Co wcale nie oznacza argumentu za brakiem kontynuacji prac nad KDP „Y”, gdzie czas jazdy wyniósłby ok. 1 h 40 min (przez Łódź) oraz ok. 1 h 25 min – 1 h 30 min w przypadku jazdy sprinterem obwodnicą Łodzi. Co w OBIE strony dawałoby oszczędność, powiedzmy, aż CZTERECH GODZIN! Wobec oferty Pendolino przez protezę i CMK.
To byłby wręcz niewyobrażalny na dziś postęp i na razie nie dziwię się że potencjał ów traktowany jest jak „kosmos” oraz „wizja”. A jest to normalne w państwach cywilizowanych kolejowo. Tyle że ta wizja ma gotowe zasadnicze SW i przed lub po zmianie rządu trzeba bezwzględnie powrócić do projektowania budowy „Ygreka”. Same dziobaki – nawet galaktyczne – nie odbudują ekspresowej sieci dalekobieżnej, mogą być tylko owej odbudowy początkiem.
I będą. Tylko... co dalej?
Robert Wyszyński

_________________
We made it idiotproof. They grow better idiots.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt maja 20, 2014 9:07 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 17, 2008 21:55
Posty: 2010
Lokalizacja: Śródmieście, trzecie piętro
http://wdobrymkierunku.blog.pl/polscy-w ... nych-drog/
Obrazek

_________________
We made it idiotproof. They grow better idiots.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz cze 12, 2014 2:11 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): Cz sty 18, 2007 21:10
Posty: 994
Lokalizacja: Warszawa
Monty - leżę z demota :lol:

http://www.rynek-kolejowy.pl/foto_news_opis/52659/725b75efe6919d5cae3fbb40db2c4306.jpg
http://www.rynek-kolejowy.pl/foto_news_opis/52659/3fb0232333197dfebb2bdfc3749bdfd6.jpg
Rynek-Kolejowy.pl napisał(a):
Za tydzień Intercity wchodzi na drogi
2014-06-07 12:47:49

Była komunikacja zastępcza i uzupełniająca, ale na taką skalą na drogi PKP Intercity jeszcze nie weszło. Za tydzień za połowę pociągów do Białegostoku pojadą ekspresowe autobusy.

Autobusy zamiast pociągów do Białegostoku miały ruszyć w marcu, ale opóźniła się modernizacja linii Rail Baltica. Teraz odwrotu już nie ma - PKP PLK wchodzi z pracami na tory, ograniczając przepustowość linii. - Żeby zachować bogatą ofertę, uruchamiamy połączenia uzupełniające autobusami - mówi Zuzanna Szopowska, rzeczniczka PKP Intercity.

Intercity Busy zastąpią cztery z dziewięciu pociągów Warszawa - Białystok (Korczak, Niemen, Zamenhof, Konopnicka). Przewoźnik wynegocjował z wojewodą podlaskim, że nie będą się zatrzymywać na stacjach pośrednich. Będą miały tylko przystanek początkowy Warszawa Centralna i końcowy przy dworcu w Białymstoku. Dzięki temu osiągną konkurencyjny wobec pociągów i innych autobusów czas przejazdu - trzy godziny.

Jakie autobusy?
Na razie w Intercity Busach będą obowiązywały takie same ceny biletów, jak w pociągach TLK. Być może zostaną one obniżone. – Pracujemy nad wprowadzeniem biletu relacyjnego – mówi Szopowska. Dziś bilet w klasie drugiej kosztuje 47 zł – pierwszej klasy w autobusach nie będzie. Miejsca będą numerowane i przypisane do biletów. Jeden z kursów autobusu będzie łączony z pociągiem Warszawa – Kraków.

PKP Intercity ledwie wczoraj wieczorem rozstrzygnęło przetarg na wybór przewoźnik autobusowego dla komunikacji zastępczej i uzupełniającej. Połączenia zastępcze do Białegostoku będzie obsługiwać firma BujakBus. To firma powstała w 1990 roku.Początkowo prowadziła działalność tylko w zakresie wynajmu autobusów, potem rozszerzyła ją na przewozy. Posiada 10 autokarów klasy turystycznej (ogółem ma 24 jednostki taboru).

Jeśli chodzi o standard autobusów, to na pokładzie autobusów Intercity Bus będzie klimatyzacja i gniazdka do ładowania laptopów. Nie będzie za to bezprzewodowego internetu. Autobusy zgodnie z warunkami zamówienia nie mogą być starsze niż ośmioletnie.

Nie wjadą na dłużej na drogi
Przy okazji przetargu na komunikację zastępczą na odcinku z Warszawy do Białegostoku, PKP Intercity zamówiło też autobusy komunikacji uzupełniającej. Pojadą na trasach Kraków/Rzeszów – Ustrzyki Górne – Kraków/Rzeszów oraz Malbork – Krynica Morska – Malbork. Nie wiadomo jednak, czy uruchomione zostanie planowane połączenie autobusowe Władysławowo – Karwia – Władysławowo. Przewoźnik nie znalazł odpowiedniego wykonawcy dla tej trasy.

Z Krynicy do Malborka będą wozić pasażerów autobusy PKS Mława (przewoźnik zapłaci za to 94 tys. zł), a trasę Kraków - Ustrzyki obsłuży ta sama firma, co autobusy do Białegostoku (za 200 tys. złotych).

Rzeczniczka mówi, że to jedynie wzbogacenie oferty przewoźnika. – Nie mamy w planach rozwoju biznesu w zakresie połączeń autobusowych – mówi Zuzanna Szopowska.


źródło: Rynek-Kolejowy.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz cze 12, 2014 8:53 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Śr sty 03, 2007 20:18
Posty: 2049
Lokalizacja: Z Warszawy
Wczoraj w 2;50 dojechałem z Warszawy do Poznania - można? Można.

_________________
Byłem i jestem jawny, świadomy oraz chętny do współpracy.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz cze 12, 2014 10:01 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 17, 2008 21:55
Posty: 2010
Lokalizacja: Śródmieście, trzecie piętro
Strona główna, artykuł: 2014.06.11: Pociągi EuroCity na południe pojawiają się i znikają

Z pociągami na południe jest problem, wynikający częściowo z układów lokalnych na południu Polski.
Jak niektórzy twierdzą, pewien biznesmen z Piwnicznej (przez którą pociągi jeździły od czasów przed II WŚ), ma firmę transportową -- busy itp.
Ma także krewną, pracującą w Ministerstwie Właściwym, która dba o to, żeby miał monopol na rynku przewozów pasażerskich.
Tak więc uszkodzenie mostu w okolicach Piwnicznej podczas poprzedniej (lub przedpoprzedniej) powodzi spowodowało zamknięcie mostu. I pomimo, że został on odbudowany, nie jest użytkowany, bo krewna dba, żeby busy miały kogo wozić.

_________________
We made it idiotproof. They grow better idiots.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz cze 12, 2014 13:45 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): Cz sty 18, 2007 21:10
Posty: 994
Lokalizacja: Warszawa
komu wagon lub lokomotywę, komu? To już wiadomo, dlaczego zawieszono ruch kolejowy na linii Warszawa - Białystok ... Stary tabor pod młotek, a z Pendolino problemy ...

http://www.rynek-kolejowy.pl/foto_news_opis/52440/e1fc5c1794ad8fe8671bdaa7231eb25b.jpg
Rynek Kolejowy napisał(a):
PKP Intercity sprzedaje 100 jednostek taboru
Data dodania: 2014-05-23 08:05:03

Przewoźnik obsługujący połączenia dalekobieżne chce zbyć 100 jednostek taboru. W trybie licytacji elektronicznej planuje sprzedać 6 lokomotyw elektrycznych oraz 94 wagony.

PKP IC dąży do sprzedaży 6 lokomotyw elektrycznych serii EU07. Są to pojazdy o nr 070, 145, 153, 196, 238 i 240, zbudowane w latach 1969-1974. Cena wywoławcza netto kształtuje się pomiędzy 463 320 zł a 534 600 zł. Ponadto przewoźnik oferuje 94 wagony pasażerskie różnych typów, zbudowane pomiędzy 1974 r. a 1991 r. Ich ceny wahają się od 11 250 zł po 41 250 zł. Łączna cena wywoławcza oferowanego taboru wynosi około 5,15 mln zł.

Aby przystąpić do licytacji w trybie elektronicznym, zainteresowany pozyskaniem taboru musi złożyć stosowny wniosek i wpłacić wadium w wysokości 10% ceny wywoławczej jednostki taboru. Termin składania wniosków upływa 4 czerwca 2014 r. o godzinie 12:00. Jedynym kryterium wyboru oferty jest cena.


źródło: Rynek-Kolejowy.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr cze 18, 2014 9:51 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 17, 2008 21:55
Posty: 2010
Lokalizacja: Śródmieście, trzecie piętro
http://finanse.wp.pl/kat,1033703,title, ... &_ticrsn=3
Cytuj:
Pendolino na święta nie pojedziesz
WP.PL/"Puls Biznesu" | dodane (06:34)

Coraz mniej prawdopodobne by pociągi Pendolino wyjechały w grudniu na tory wraz z nowym rozkładem jazdy. Ich producent odrzucił ugodę zaproponowaną przez PKP Intercity - donosi "Puls Biznesu"
Gazeta przypomina, że kontrakt wart 400 mln euro już w 80 proc. został zrealizowany. Niestety, tylko po stronie płatności przez polskiego przewoźnika. Pozostałej kwoty PKP Intercity zapłacić nie chce, bo od maja nalicza kary umowne za niedostarczenie pierwszych ośmiu składów. Za każdy miesiąc zwłoki jest to 4 mln euro.
We wtorek producent Pendolino, francuska firma Alstom, oraz PKP Intercity usiadły do rozmów, ale nic z nich nie wniknęło. Szef polskiej spółki Marcin Celejewski mówi "PB", że odrzucono ich kompromisowe rozwiązanie.
Alstom nie chce słyszeć o wstrzymaniu wypłaty lub zamrożeniu jej na specjalnym koncie do czasu zakończenia sporu. Zdaniem prezesa kolejowego przewoźnika kary za spóźnienia sięgnęłyby w tym kompromisowym rozwiązaniu 14-15 mln euro.
PKP Intercity przewiduje, że w odpowiedzi na zerwane rozmowy, Alstom nie dostarczy w sierpniu zapowiadanych ośmiu składów. A to oznacza, że mało prawdopodobne jest aby zgodnie z planem Pendolino zaczęły kursować już od grudniowego, nowego rozkładu jazdy.
Sprawa rozbija się o homologację pociągów. W kontrakcie zapisano, że mają one dostać papiery na jazdę do 250 km/h. Tymczasem Francuzi chcieli oddać PKP Intercity składy, które miały dopuszczoną prędkość jedynie 160 km/h.
Alstom twierdzi, że nie może dostarczyć takich pociągów, bo na dziś nie mogą one jeździć po polskich torach. Dopiero od lipca wejdą w życie nowe przepisy zezwalające na rozwijanie takiej prędkości. I choć eksperci przypominali, że przecież można testy zrobić na torach w innych krajach, to Alstom dalej upiera się, że zrobić tego nie chce.

_________________
We made it idiotproof. They grow better idiots.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 96 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następna strona

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL