Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 28 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: Wt gru 14, 2010 22:01 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): N sty 07, 2007 15:54
Posty: 127
skatroman napisał(a):
Nie wiem, czy przepisy pozwalają nadal na stosowanie rozwiązania polegającego na zrzucie śniegu bezpośrednio do Wisły, ale platforma służąca do tego celu znajduje się na lewym brzegu Wisły pomiędzy mostem Śląsko-Dąbrowskim a Świętokrzyskim...
[/quote]

Obecne przepisy nie pozwalają.
Bo śnieg z ulic to odpad, a odpadów do rzeki wyrzucać nie wolno.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt gru 14, 2010 23:49 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): So gru 11, 2010 0:36
Posty: 215
A może by tak:

http://www.youtube.com/watch?v=AAes7fFpgeY


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr gru 15, 2010 23:59 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): Pt kwi 04, 2008 12:21
Posty: 409
Lokalizacja: Laski - Warszawa
Ja rozumiem potrzebę zmiany systemu odśnieżania chodników trochę inaczej.
1. Problemem najważniejszym nie jest odśnieżanie ręczne, lecz skrajne rozproszenie odpowiedzialności za tę sprawę. Najbardziej szkodliwa jest zasada, że jeśli chodnik bezpośrednio przylega do prywatnej posesji, to obowiązek oczyszczenia go spoczywa na właścicielu tejże posesji. W centrum Warszawy absurd tego zapisu jest może odczuwany rzadziej, ale już na peryferiach bardzo mocno. Na każdym dłuższym odcinku chodnika znajdzie się odcinek nieodśnieżony i w ten sposób cały ten trakt jest nieprzejezdny np. dla wózka dziecięcego, inwalidzkiego roweru, trudny lub niemożliwy do przejścia dla osób o ograniczonej sprawności, uciążliwy dla wszystkich.
2. Drugi problem to kwestia priorytetów. W Warszawie obowiązuje priorytet dla jezdni - zarówno pod względem jakości, jak i tempa odśnieżania. Pani prezydent wspominała już w mediach o pilotażowym wprowadzeniu systemu skandynawskiego. Warto jej uświadamiać, że ten model to także (przede wszystkim?) kolejność i jakość: najpierw drogi dla rowerów, potem chodniki, a na końcu jezdnia. W tym roku w wielu miejscach w Warszawie zaczęto już odśnieżać chodniki mechanicznie, ale za pomocą maszyn przystosowanych od oczyszczania jezdni, z pługiem szerszym niż chodnik. Skutki są opłakane.

Oczywiście jestem za tym, żeby odstawić szuflę i wjechać maszyną.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz gru 16, 2010 0:15 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): So sty 06, 2007 14:58
Posty: 447
Lokalizacja: grochów
Nie jest aż tak źle - w wielu miejscach widać też efekt zestawu traktor z obrotową szczotką. W poprzednich latach takie coś było jednak o wiele rzadsze i jeśli już to dopiero jakiś czas po opadach, w tym widziałem takowe w działaniu jednocześnie z pługosolarkami na jezdniach.

Choć oczywiście podejście do chodników powinno być bardziej przemyślane - i powiązane z zachowaniem większej od minimalnej 1,5m szerokości chodników, usunięciem głupich znaków, pogotowiem holownikowym w SM wywożącym przeszkadzające samochody i wieloma innymi aspektami, które ciężko mi wymienić z głowy.
Wiele z tych rzeczy powinno zresztą być zrobione nie tylko ze względu na odśnieżanie, jeśli jednak nie zostało do tej pory to odśnieżanie jest kolejnym dobrym argumentem.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz gru 16, 2010 8:58 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): Pt lut 19, 2010 15:05
Posty: 684
Lokalizacja: Warszawa, daleko za Wawrem
marek.slon napisał(a):
1. Problemem najważniejszym nie jest odśnieżanie ręczne, lecz skrajne rozproszenie odpowiedzialności za tę sprawę. Najbardziej szkodliwa jest zasada, że jeśli chodnik bezpośrednio przylega do prywatnej posesji, to obowiązek oczyszczenia go spoczywa na właścicielu tejże posesji. W centrum Warszawy absurd tego zapisu jest może odczuwany rzadziej, ale już na peryferiach bardzo mocno. Na każdym dłuższym odcinku chodnika znajdzie się odcinek nieodśnieżony i w ten sposób cały ten trakt jest nieprzejezdny np. dla wózka dziecięcego, inwalidzkiego roweru, trudny lub niemożliwy do przejścia dla osób o ograniczonej sprawności, uciążliwy dla wszystkich.

Może ten właściciel nieodśnieżonego odcinka zna prawo i wie, że między chodnikiem a jego posesją jest wąski pasek ziemi/trawy? Czy taki system jest sprawiedliwy? Wyobraźmy sobie, że gmina wzdłuż ulicy robi nowy chodnik i wszędzie zostawia odstęp poza moją posesją. Czyli ja, jako jedyny z całej ulicy, zostałem odgórnie obarczony obowiązkiem odśnieżania. Za co? Za to że chodnik trzeba było wygiąć nieco aby ominąć słup, który od lat utrudnia mi wyjazd z podwórka. Czyli jestem podwójnie poszkodowany.

Jak zmienić prawo, aby wszystkie chodniki były równo odśnieżone? Czy gmina powinna wyręczyć wszystkich właścicieli? Czy może trzeba aby właściciele odśnieżali też chodniki nieprzylegające? A jeśli to drugie, to jaka powinna być odległość chodnika od posesji aby jej właściciel był zań odpowiedzialny? 2m, 5m, 25m?

A i jeszcze jedno: przepisy mówią o przyleganiu do posesji, a nie do ogrodzenia. Czyli dziś każdy strażnik miejski, wezwany do nieodśnieżonego chodnika, powinien przybyć z geodetą.

_________________
Ważne jest dokąd zmierzamy, a nie jak szybko.

"... we humans tend to screw up everything that's good enough as it is...or everything that we're attracted to, we love to go and defile it." - Chris Cornell


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz gru 16, 2010 14:08 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 17, 2008 22:55
Posty: 2010
Lokalizacja: Śródmieście, trzecie piętro
marek.slon napisał(a):
W centrum Warszawy absurd tego zapisu jest może odczuwany rzadziej

Co, nie bywa się w centrum? :lol:

Przecież Nowy Świat nie ma żadnych trawniczków pomiędzy chodnikiem a budynkami, a to, co się tam dzieje -- kasza śniegowo-piaskowa po kostki i pryzmy śniegu blokujące przejście, to po prostu bandytyzm wobec ludzi.

Nieprzestrzeganie przepisów o odśnieżaniu chodników w Warszawie jest równie często łamane, jak o zakazie parkowania. I ściganie oraz ściągalność jest na podobnym poziomie.

Znam osoby, które mają wolnostojące domy poza Warszawą i gdy są w Warszawie i spadnie śnieg, dostają małpiego rozumu, obdzwaniając sąsiadów, żeby im odśnieżyli, bo będzie mandat od tamtejszych strażaków miejskich, którzy się nie p***...

_________________
We made it idiotproof. They grow better idiots.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz gru 16, 2010 14:36 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): N paź 18, 2009 20:39
Posty: 416
No ale to jest absurd. Układając podjazd na swojej posesji brałem pod uwagę, że zima może mnie zaskoczyć w grudniu i zbudowałem go z kostki niefazowanej. Odpuściłem wszelkie granity itp., bo to się trudno odśnieża. Natomiast za płotem już mam połamane i powykrzywiane płyty chodnikowe. Czyli nie mam wpływu na nawierzchnię, ale muszę ją odśnieżać (teoretycznie, bo wszędzie są paski zieleni)

Problem drugi. U siebie na posesji biorę czasem skuwaczkę do lodu i nap$%^am. Moja kostka i moje straty jakby co. Liczę się z tym. A co z nie moim chodnikiem. Też go mogę odkuwać? A jak uszkodzę? A co z gwarancją - problem szczególnie widoczny właśnie na wszelkich Nowych światach itp.

A przykład Kasprowicza na Bielanach? Chodnik i ścieżka rowerowa w jednym przylegające do budynków. Czyli zarządca odgarnia śnieg z chodnika na ścieżkę? :)

To jest od początku, do końca nonsens. Może i miało to sens w XIXw. na wsi. Teraz nie ma żadnego. Ani na wsi, ani w mieście.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz gru 16, 2010 18:59 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): Pt kwi 04, 2008 12:21
Posty: 409
Lokalizacja: Laski - Warszawa
Dodam jeszcze jeden argument: właściciel posesji ma obowiązek odśnieżyć chodnik, a zarządca drogi - pozbyć się śniegu uprzątniętego z chodnika. Czyli śnieg z chodnika należy zwalać na jezdnię, o ile ta do niego przylega. Wyobraźmy sobie, że ten zapis byłby powszechnie przestrzegany. Zdarza mi się co prawda widzieć takie sytuacje - najbardziej lubię to wtedy, gdy ja jadę rowerem, obok mnie sznur samochodów 60 km/h, a facet z szuflą wrzuca tuż przede mnie bryły lodu w polewie ze śnieżnego błota - ale to rzadkość. Zsuwanie śniegu z chodnika na ulicę ma sens, ale tylko wtedy, jeśli jest zsynchronizowane z odśnieżaniem tej jezdni. W praktyce częściej spotykamy odgarnianie śniegu z jezdni na chodnik.
Zgodnie z art.5 ust.1 pkt 4 i ust. 4 pkt 2 ustawy z dnia 13 września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach:
Cytuj:
Art. 5.
1. Właściciele nieruchomości zapewniają utrzymanie czystości i porządku przez:
(...)
4) uprzątnięcie błota, śniegu, lodu i innych zanieczyszczeń z chodników położonych
wzdłuż nieruchomości, przy czym za taki chodnik uznaje się wydzieloną
część drogi publicznej służącą dla ruchu pieszego położoną bezpośrednio
przy granicy nieruchomości (...)
4. Obowiązki utrzymania czystości i porządku na drogach publicznych należą do
zarządu drogi. Do obowiązków zarządu drogi należy także:
2) pozbycie się błota, śniegu, lodu i innych zanieczyszczeń uprzątniętych z
chodników przez właścicieli nieruchomości przyległych do drogi publicznej,


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt gru 17, 2010 10:23 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): N paź 18, 2009 20:39
Posty: 416
marek.slon napisał(a):
W praktyce częściej spotykamy odgarnianie śniegu z jezdni na chodnik.


Dokładnie tak. Jak wracam wieczorem do domu, to najczęściej mam do pokonania spory wał usypany ze śniegu w poprzek mojego podjazdu :evil:


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: So gru 18, 2010 11:42 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Pn lut 12, 2007 23:27
Posty: 1062
Lokalizacja: Legionowo
http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34 ... _Sejm.html

gazeta.pl napisał(a):
"Kto właściwie ma odśnieżać?" - prezydent zapyta Sejm
Dominika Olszewska
2010-12-09, ostatnia aktualizacja 2010-12-09 21:41


Obrazek
Odśnieżanie skrzyżowania Targowej z al. Solidarności
Fot. Filip Klimaszewski / Agencja Gazeta

Warszawscy kierowcy utyskują na służby miejskie, które często nie odśnieżają na czas ulic. Wielu pieszych brnie w zaspach. Radni, którzy wczoraj dyskutowali o odśnieżaniu, podkreślają, że winne jest nieprecyzyjne prawo. Ustawa z 1996 r. o "Utrzymaniu czystości i porządku w gminach" nie mówi dokładnie, kto ma odśnieżać ścieżki rowerowe, lokalne parkingi, drogi wewnętrzne czy osiedlowe chodniki. I tak chodnik, który przylega do bloku, musi sprzątać właściciel nieruchomości. Jednak gdy chodnik dzieli od bloku trawnik - śnieg jest już bezpański. Dozorcy odśnieżają chodniki przy blokach, a dalej już nie. - Kobiety z wózkami mają problem z wyjściem z dzieckiem na spacer. Niepełnosprawni uwięzieni są w domach - mówił Krystian Legierski (Zieloni 2004).

- Dziś liczymy na łaskę dozorcy, czy posprząta nie swój chodnik - dodał Adam Kwiatkowski (PiS).

- Trzeba poprawić przepisy, by było wiadomo, kto za co odpowiada - stwierdziła Zofia Trębicka (PO).

Radni wszystkich klubów jednomyślnie przegłosowali stanowisko w tej sprawie. Poprosili Hannę Gronkiewicz-Waltz, by zwróciła się do Sejmu o zmianę nieprecyzyjnego prawa. Chcą też, by w "Regulaminie utrzymania czystości i porządku na terenie Warszawy" wpisać dokładnie, kto ma sprzątać osiedlowe chodniki, parkingi i ścieżki rowerowe.

_________________
http://www.legionowo.masa.waw.pl
http://www.bialoleka.masa.waw.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 28 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL