Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 36 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: Cz gru 10, 2009 1:34 
Offline
Bywalec

Dołączył(a): Wt sty 13, 2009 3:41
Posty: 92
Absolutnie fantastyczne.

Wizje oszczędzania paliwa dzięki licznikom są realne, ale w przedstawionej formie utopijne. Nie wiem czy pamiętacie system Mister p. Miokszy (kolejek gondolowych). Wg mnie jego jedyną zaletą było wyeliminowanie kierowcy i powierzenie przejazdu systemowi optymalizującymi działanie sieci. Jak słusznie zauważono - kierowca = zaburzenia. Powątpiewanie w chęci współpracy kierowców u nas nie są bezpodstawne.

Mam 3 skrzyżowania, z czego dwa są wzajemnie widoczne w odległości 450m. Koordynacja jest w jednym kierunku wzorowa. Nie działa. Kierowcy nie są w stanie nauczyć się, że jazda z przepisową prędkością 50 km/h opłaci się poprzez brak stania. Normalnie nie są. Muszą gnać na złamanie karku, mimo że kolejny sygnalizator wyświetla sygnał czerwony.

Testowano też rozwiązania z cyfrowymi informacjami o prędkości z jaką należy jechać, by trafić na zielone (rozmieszczone wzdłuż arterii liczniki). Nie sprawdziło się - były ignorowane, zwłaszcza gdy pokazywały 30 km/h :) Więcej informacji tak, ale podstawa to oddziaływanie na zachowania kierowców. W każdym razie preferuję odpowiednik tego, co pokazano na filmiku z rowerzystą - liczniki co pewną odległość. Wszelkie paski na sygnalizatorach odpadają na łukach i przy zakrętach.

Co do modeli - to istnieją różne różniste zakładające sposób rozgrupowywania się pojazdów wzdłuż arterii, czy ruszanie pojazdów, itd i korzysta się z nich (lub powinno) przy wykonywaniu koordynacji. I są ogólnie poprawne, ale można je ulepszać kalibrując z pomiarów. Tylko trzeba je robić najpierw.

Jeszcze jedno - koordynacja i systemy sterowania ruchem działają, gdy mamy rezerwę przepustowości, bez tego wszystkie liczniki, akomodacje i zielone fale zawodzą.

Na tym forum zielona fala powinna być piętnowana. Zielona fala dla samochodów to czerwone dla tramwaju i autobusów, które stają na przystankach i poruszają się wolniej tak, że na kolejnym skrzyżowaniu łapią zwykle czerwone. :)

Akomodacja wg mnie jest możliwa do zastosowania z licznikami, ale nie przez cały czas. Sterownik nawet przy akomodacji zmieniając fazę może kilka sekund wcześniej podać informację, że za 5, 4, 3, 2, 1s zapali się zielone. Na marginesie, akomodacja zawsze i wszędzie to moim zdaniem przesada. W nocy, po szczycie tak. Za dnia przy dużym ruchu to tylko utrudnienia, chyba że ktoś ją a) dopieści w algorytmie b) dba o utrzymanie tego c) monitoruje potrzebę zmian.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz gru 10, 2009 1:44 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): So cze 09, 2007 15:46
Posty: 984
Lokalizacja: Belany
Reg napisał(a):
W każdym razie preferuję odpowiednik tego, co pokazano na filmiku z rowerzystą - liczniki co pewną odległość.


Ja poszedłbym nawet dalej i wsadził to kierowcy do GPSa. Jak mu jego własne cacko powie: "jedź wolniej, po co masz stać", albo nawet "możesz jeszcze nieco przyspieszyć, a wtedy zdążysz na zielone", to potraktuje to inaczej niż wyświetlacze (ktore nauczył się ignorować - podobnie jak zwykłe ograniczenia).

Oczywiście to wymaga dobudowania potężnego kawałka systemu zarządzania ruchem i kanału komunikacji między GPSem a systemem.

Wszystkie technicznie potrzebne do tego środki mamy dziś na wyciągnięcie ręki.


Czy macie jakieś drogi rowerowe w Warszawie, przy których widzielibyście system jak ten z filmiku? Warunki wstępne to: długi, względnie prosty odcinek drogi rowerowej i światła ze stałym cyklem na jego końcu. A może uważacie że pomysł nie ma sensu/racji bytu?


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz gru 10, 2009 2:06 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): Pt sty 05, 2007 15:04
Posty: 120
Lokalizacja: Bytom
Uważam że przeceniacie wrażliwość "owskaźnikowanej" drogi na zakłócenia . Doświadczalnie stwierdzam że jadąc płynnie nawet w pojedynkę i bez wskaźników mogę wymusić to na dość znacznej grupie pojazdów (na ogół potrafię przewidzieć sygnalizację na tej trasie, a jak nie potrafię to zakładam że nie zdążę na zielonym ). Tym że część mnie wyprzedzi wogóle się nie przejmuję , a to że oni stoją potem na światłach nie zmusza mnie do hamowania, no może niekiedy w ostatniej fazie gdy dotaczam się do kolejki.
Na podstawie dyskusji na forach stwierdzam ponadto że takie podejście jest coraz częstsze, a po dostarczeniu wygodnej informacji na pewno byłoby jeszcze bardziej.

Co do akomodacji: przecież wpływ zmian natężenia z poszczególnych kierunków na długości faz nie musi być uwzględniany od razu ale dopiero w następnej fazie, więc na początku fazy jej czas moze być znany.

_________________
Odmienić oblicze motoryzacji - tej motoryzacji


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz gru 10, 2009 12:38 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Śr sty 03, 2007 21:18
Posty: 2036
Lokalizacja: Z Warszawy
Cytuj:
Czy macie jakieś drogi rowerowe w Warszawie, przy których widzielibyście system jak ten z filmiku? Warunki wstępne to: długi, względnie prosty odcinek drogi rowerowej i światła ze stałym cyklem na jego końcu. A może uważacie że pomysł nie ma sensu/racji bytu?


Mówisz i masz:
Puławska - ścieżka rowerowa odcinek Idzikowskiego-Odyńca, poza tym każdy odcinek dłuższy od 100 metrów dla rowerzysty nada się na taki system, bo rowerzysta dostrzega więcej niż kierowca, bo jedzie i tak wolniej. Inna sprawa, że ja często programy sygnalizacji na trasach na których jeżdżę znam na pamięć, więc taki system w wielu przypadkach jest mi do niczego - no chyba, że jadę na nieznanej trasie.

Natomiast w Berlinie na wlocie od strony zachodniej - nie pomne chwilo nazwy ulicy, ale długa i prosta, był prosty system, który co 500 metrów miał wyświetlacz prędkości z jaką kierowca powinien jechać, aby zdążyć na zielone. System był o tyle niezrozumiały dla przyjezdnego, że można było pomyśleć, że to jest wyświetlacz ograniczenia prędkości, więc nieznający się z obawy dostosowywał prędkość. Sprytne i skuteczne, przejechaliśmy dobre kilka świateł na zielonym, a raz było 30, raz 50.

_________________
Byłem i jestem jawny, świadomy oraz chętny do współpracy.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz gru 10, 2009 13:13 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): So cze 09, 2007 15:46
Posty: 984
Lokalizacja: Belany
Wojtek napisał(a):
Mówisz i masz:
Puławska - ścieżka rowerowa odcinek Idzikowskiego-Odyńca, poza tym każdy odcinek dłuższy od 100 metrów dla rowerzysty nada się na taki system, bo rowerzysta dostrzega więcej niż kierowca, bo jedzie i tak wolniej.


Czy sygnalizacja powinna być na całej długości odcinka, czy wystarczy N (ile?) metrów przed sygnalizatorem?

Do jakiej prędkości jazdy powinien być dostosowany system? 20km/h będzie dobrym kompromisem?

Dokładam warunek: wzdłuż ścieżki powinna być długa, najlepiej nieprzerwana połać trawnika :-) Chciałbym wytypować najlepsze miejsce na testowanie partyzanckiego prototypu. Mój typ to zjazd z wiaduktu na plac Grunwaldzki i skrzyżowanie z Al. Wojska Polskiego.

"Wada": tam są dość dobrze ustawione światła, ewentualne oczekiwanie jest minimalne ;-) Drugi mój typ, to Jana Sobieskiego między Kostrzewskiego a Idzikowskiego. Trzeci: dojazd wzdłuż Broniewskiego od pl. Grunwaldzkiego do krzyżówki z Krasińskiego (niestety liczne zabetonowane przejazdy utrudniają sprawę).


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz gru 10, 2009 14:29 
Offline
Admin

Dołączył(a): Pt gru 29, 2006 14:11
Posty: 1024
Lokalizacja: Warszawa
RysiekK napisał(a):
Uważam że przeceniacie wrażliwość "owskaźnikowanej" drogi na zakłócenia . Doświadczalnie stwierdzam że jadąc płynnie nawet w pojedynkę i bez wskaźników mogę wymusić to na dość znacznej grupie pojazdów


No to jesteś żywym przykładem na to jak jeden pojazd może zakłócić ruch. Pomijam czy zakłóca go na plus (zmuszając do płynności jak Ty), czy na minus (zmuszając do nie-płynności, np ostro przed Tobą hamując).

_________________
Pozdrawiam rowerowo - Rafał 'Raffi' Muszczynko
__________________________________________________
Jeździć możesz powoli, ale myśleć musisz szybko ;-)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz gru 10, 2009 23:02 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): Pt sty 05, 2007 15:04
Posty: 120
Lokalizacja: Bytom
zatem nie używaj pojęcia "zakłócanie" gdyż jest odo przeciwieństwem do uporządkowywania, które tak właśnie można wymusić
.. zresztą mniejsza o słowa ( szybcy i wściekli i tak będą "wieszać psy" na "uspokajaczach" ale nie będziemy się tym chyba przejmować ?) ważne że efekt wymuszenia występuje i to "na plus"

_________________
Odmienić oblicze motoryzacji - tej motoryzacji


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz gru 10, 2009 23:13 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 17, 2008 22:55
Posty: 2010
Lokalizacja: Śródmieście, trzecie piętro
RysiekK napisał(a):
zatem nie używaj pojęcia "zakłócanie" gdyż jest odo przeciwieństwem do uporządkowywania, które tak właśnie można wymusić
.. zresztą mniejsza o słowa ( szybcy i wściekli i tak będą "wieszać psy" na "uspokajaczach" ale nie będziemy się tym chyba przejmować ?) ważne że efekt wymuszenia występuje i to "na plus"

Japończycy (jak zwykle dokładni) przeprowadzili badania, każąc iluś-tam kierowcom jeździć ze stałą prędkością po torze zamkniętym. Na początku było świetnie, ale w pewnym momencie któryś z samochodów przyspieszał lub hamował, co wpływało na inne i wytwarzał sie zgęstek wolniej jadących samochodów zdrezak-w-zderzak, czyli korek. Po jakimś czasie rozpraszał się i pojawiał znowu. Typowy przykład na dudnienie i działanie ośrodka sprężystego.

_________________
We made it idiotproof. They grow better idiots.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz gru 10, 2009 23:53 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): Pt sty 05, 2007 15:04
Posty: 120
Lokalizacja: Bytom
To zjawisko mogłoby stanowić istotny problem na bardzo długich odcinkach.
sygnalizacja, naprawde inteligentna moze temu zapobiegac gdyz poszczególne sygnalizatory mogą byc "nieprzepuszczalne" dla rozchodzacych sie fal - co oczywiście nie zmienia faktu ze wbezposrednim sąsiedztwie zakłocenia może ono "namieszać"
W tym głowa kierowców w tym sąsiedztwie by to zminimalizować.

_________________
Odmienić oblicze motoryzacji - tej motoryzacji


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt gru 11, 2009 1:35 
Offline
Bywalec

Dołączył(a): Wt sty 13, 2009 3:41
Posty: 92
Modele rozbijania się pojazdów (dyspersji) są od wielu lat wykorzystywane do koordynowania sygnalizacji.

Liczniki mogą nieco poprawić warunki ruchu i dać efekty środowiskowe, ale nie spodziewałbym się cudów. Wszystko zależy od zdyscyplinowania kierowców. Wg mnie wizje RyśkaK mają podstawową wadę: kierowcy niekoniecznie będą zachowywać się jak w jego wyobrażeniach i dążyć do minimalizacji zatrzymań, oszczędzania paliwa i utrzymywania ruchu kolumnowego (który jest męczący). Przyjmą z dobrodziejstwem inwentarza liczniki mierzące czas do zielonego i zmniejszy to opóźnienia przy ruszaniu, ale liczniki zielonego, koordynacja, itd. jednak wg mnie nie dadzą już takich efektów. Warto też pamiętać, że pole manewru prędkością jest ograniczone,a koordynacja rządzi się też swoimi prawami. Dla projektanta możliwość wpływu na prędkość samochodów byłaby niezmiernie przydatnym narzędziem.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 36 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL