Kodeks Wykroczeń napisał(a):
Art. 144. § 1. Kto na terenach przeznaczonych do użytku publicznego niszczy lub uszkadza roślinność albo depcze trawnik lub zieleniec lub też dopuszcza do niszczenia ich przez zwierzęta znajdujące się pod jego nadzorem,
podlega karze grzywny do 1.000 złotych albo karze nagany.
§ 2. Kto usuwa, niszczy lub uszkadza drzewa lub krzewy stanowiące zadrzewienie przydrożne lub ochronne albo żywopłot przydrożny,
podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.
§ 3. W razie popełnienia wykroczenia określonego w § 1 lub 2 można orzec nawiązkę do wysokości 500 złotych.
Sformułowanie §1 jest dosyć kurozialne, bo wynika z niego, że faktycznie kierowcy mogą być karani tylko za niszczenie roślinności, zaś piesi już za samo znalezienie się na trawniku (czyli terenie
zasianym trawą, nie takim na którym ona rośnie, zgodnie z SJP). Pamiętam, że kiedyś były starania, aby to zmienić, ale nie wiem, co z nich wynikło. Ktoś coś słyszał? Inna sprawa, że guglając po sieci widzę, że w innych miastach brak trawy nie przeszkadza strażnikom w karaniu w takich przypadkach. Tutaj można by się jeszcze upierać przy niszczeniu drzewa poprzez parkowanie na jego korzeniach, ale zapewne trzeba by się sporo nakłócić.
Gdyby było bardziej błotniście i samochód to błoto rozciągał dookoła, to można by jeszcze na upartego zasugerować:
Kodeks Wykroczeń napisał(a):
Art. 145. Kto zanieczyszcza lub zaśmieca miejsca dostępne dla publiczności, a w szczególności drogę, ulicę, plac, ogród, trawnik lub zieleniec, podlega karze grzywny do 500 złotych albo karze nagany.
Zaś prewencyjnie chyba najlepiej starać się o ogradzania takich trawników. Na drogach miejskich ZOM robi to w miarę sprawnie, jeżeli się do niego wystąpi.
Co do terenu prywatnego, to wydaje mi się, że właściciel może odholowywać zeń nieprawidłowo parkujące pojazdy. Przykładowo:
http://zacisze.evt.pl/pub/regulamin.pdf:
Regulamin spółdzielni napisał(a):
Samochody zaparkowane w niewłaściwych miejscach i blokujące przejazd będą odholowane na koszt właściciela.
Ale czy są jakieś szczegółowe uwarunkowania (wywieszenie tabliczki?), nie wiem. Może ktoś się lepiej orientuje?
Pozdrawiam,
Maciek