|
Zniknęły korki w Jabłonnie i do granicy Warszawy i to jest chyba jedyna zmiana na lepsze. Rowerzyści dostali niepotrzebną ścieżkę z kostki obok jezdni serwisowej, pieszym parkujące samochody zabrały chodnik, więc chodzą po ścieżce,a rowerzyści jeżdżą ulicą do Jabłonny i z niej, bo ścieżka prowadzi do ulicy Dębowej, z której nie ma przejazdu w kierunku Jabłonny i Legionowa. Po stronie zachodniej jest jezdnia serwisowa jednokierunkowa,którą rowerzyści jeżdżą pod prąd, bo jest to najkrótsza droga do osiedli na granicy Warszawy i Jabłonny. Poza tym można tam napotkać takie gadżety jak zakręty pod kątem prostym ze słupem na środku dla rowerów oraz co ciekawsze zakręty pod kątem prostym dla samochodów z narożnikiem płotu wchodzącym na skrzyżowanie po jego wewnętrznej stronie. Ale najgorsze jest to, że przy pomocy ekranów utworzono tunel dzielący ten rejon na dwie części, ekrany po jednej stronie są nieprzezroczyste, a po drugiej stronie są szklane, lecz obklejone niebieską folią i czarnymi ptakami- za tymi ekranami nie ma żadnych domków, są same firmy, które protestowały przeciwko montażowi ekranów (do dzisiaj na płocie jednej z nich wisi banner "NIE EKRANOM - PROTEST") i tu chyba miara cierpliwości mieszkańców i/lub bezczelności urzędników się przebrała, bo ostatniej nocy ekrany zostały zdewastowane, z dużej części z nich zostały powybijane szyby...
|