Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 94 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 10  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: Cz lis 13, 2008 12:26 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): Cz lut 01, 2007 21:03
Posty: 371
Lokalizacja: Służew
Chaos wokół Andersa
Konrad Majszyk 12-11-2008, ostatnia aktualizacja 13-11-2008 07:43

Pod ziemią ogromny tłok w metrze, a na powierzchni – tasiemcowe korki. Tak wyglądała północna część miasta po zamknięciu dla komunikacji wiaduktu na Andersa. Przez najbliższe dwa lata będzie już tylko gorzej.

Tuż po godz. 9 walczyłem łokciami o miejsce w wagonie na stacji Plac Wilsona – opowiada zdenerwowany czytelnik „ŻW“ Michał Wróbel z Lewandowa. – Już nie wiem, jak mam jeździć do pracy. Chyba zamieszkam w firmowym biurowcu – ironizuje.

– Jechałem autem rano z Tarchomina i na początku było jak w niebie, żadnych korków – mówi Piotr Tyczewski. – Na lewym brzegu zaczął się koszmar. Ul. Popiełuszki stała, pojechałem do Mickiewicza, tam też korek. Odbiłem w al. Wojska Polskiego, potem w Jana Pawła II, a tam megakorek – opowiada.

Dwa lata cierpliwości

A wszystko dlatego, że autobusy i tramwaje omijają zagrożony katastrofą budowlaną wiadukt przy Dworcu Gdańskim. Linia 6 została zawieszona, trasy
zmieniły tramwaje 28 i 36 oraz autobusy 114, 116, 122, 157, 195, 205, 520 i N44. Spora część pasażerów dowiedziała się o tym dopiero wczoraj – po długim weekendzie. Zdezorientowani kręcili się wokół wyłączonych z ruchu przystanków.

– Tramwaje przestały tędy kursować. Czy wrócą? Oczywiście, że wrócą. Za dwa lata – tłumaczyła na wiadukcie nad Dworcem Gdańskim informatorka w odblaskowej kamizelce Zarządu Transportu Miejskiego.
Metro od rana przeżywało oblężenie. Jak wczoraj usłyszeliśmy, w szczycie jest ciężko, ale będzie... gorzej.

– Od rana obserwujemy w centralnej dyspozytorni na Kabatach obraz z kamer na stacjach – mówi rzecznik Metra Warszawskiego Krzysztof Malawko. – Tłok nie osiągnął wcale maksimum. Być może nie wszyscy wrócili jeszcze z długiego weekendu – spekuluje.

Jak ulżyć pasażerom? Zarząd Transportu Miejskiego rozważa skierowanie w szczycie na trasę o jeden pociąg więcej. Między Kabatami i Młocinami kursowałoby wtedy 28 pociągów, czyli 168 wagonów. Decyzji w tej sprawie wciąż nie ma. Dlaczego? Operację utrudniają przedłużające się odbiory pierwszego z pięciu zamówionych w Petersburgu pociągów (ma wreszcie wyjechać na tory w listopadzie).

Korki i wirtualne radary

Przy okazji wycofania z Andersa komunikacji miejskiej doszło do pozornego paradoksu: urosły korki samochodowe. Co się stało? Drogowcy spekulują, że w obliczu uciążliwych autobusowych objazdów część warszawiaków przesiadła się do samochodów.

Na wiadukcie na Andersa zator w stronę centrum był nawet poza godzinami szczytu. Dlaczego? Adam Sobieraj z Zarządu Dróg Miejskich tłumaczy, że światła na skrzyżowaniu Andersa z ul. Stawki zostały przeprogramowane, żeby umożliwić szybszy przejazd kursujących objazdami tramwajów.
Nieoficjalnie drogowcy przyznają, że jest też plus – dzięki korkom kierowcy nie mogą się rozpędzić powyżej dozwolonej w tym miejscu prędkości - 30 km/godz. A żeby zniechęcić ich do rajdowej jazdy po rozsypującym się wiadukcie, ustawili nawet znaki „kontrola prędkości, fotoradar”, mimo że żadnych fotoradarów tam nie ma.

Ekoterror czy partactwo?


Eksperci z Politechniki Warszawskiej zdecydowali, że od marca 2009 roku wiadukt trzeba będzie zamknąć też dla aut. Wtedy powinna ruszyć jego rozbiórka i odbudowa. Ratusz nie ma jeszcze ważnej decyzji środowiskowej, którą oprotestowało Zielone Mazowsze. Minister środowiska Maciej Nowicki mógłby protest odrzucić, ale od ośmiu miesięcy się do niego nie ustosunkował. –

Rozpatrzymy ten protest najpóźniej w przyszłym tygodniu – mówi „ŻW” rzeczniczka Ministerstwa Środowiska Elżbieta Strucka. – Sprawa jest bardzo skomplikowana. Na dodatek ten departament ma problemy kadrowe – tłumaczy.

– Jeśli protest zostanie odrzucony, wystąpimy o pozwolenie na realizację inwestycji. Prace ruszą wiosną, a do końca 2010 roku obiekt będzie gotowy – twierdzi dyrektor Zarządu Miejskich Inwestycji Drogowych Anna Piotrowska.

Według Wojciecha Szymalskiego z Zielonego Mazowsza, drogowcy próbują z nich zrobić „ekoterrorystów” blokujących wiadukt, żeby ukryć własne partactwo (w projekcie nowego wiaduktu nie ma np. zejść bezpośrednio na perony).

Ratusz szykuje się już jednak do inwestycji. Koordynator remontów Wiesław Witek skłonił MPWiK i Orlen do szybszego zakończenia inwestycji w rejonie Sanguszki i Zakroczymskiej. Tędy poprowadzi objazd podczas zamknięcia Andersa.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz lis 13, 2008 12:46 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Śr sty 03, 2007 21:18
Posty: 2036
Lokalizacja: Z Warszawy
Cytuj:
Przy okazji wycofania z Andersa komunikacji miejskiej doszło do pozornego paradoksu: urosły korki samochodowe. Co się stało? Drogowcy spekulują, że w obliczu uciążliwych autobusowych objazdów część warszawiaków przesiadła się do samochodów.


Bus pasow, bus paasow nam trzeba. Na Popieluszki i na Wislostradzie. Tak jak bylo w czasie remontu torow na jerozolimskich.

_________________
Byłem i jestem jawny, świadomy oraz chętny do współpracy.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: So lis 15, 2008 0:33 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): Wt sty 30, 2007 17:03
Posty: 487
Lokalizacja: Bielany
Wiadukty na Andersa najwcześniej za kilka lat

Ministerstwo na wniosek ekologów chce unieważnić decyzję środowiskową

Żoliborz będzie odcięty od świata na długie lata. Ministerstwo Środowiska nie zgadza się na budowę nowych wiaduktów przy dw. Gdańskim. Nie wolno wam budować nowych wiaduktów przy dw. Gdańskim. Musicie od początku przygotować cala tę inwestycję, lak ma brzmieć decyzja, którą w przyszłym tygodniu zamierza wydać Ministerstwo Środowiska. Takie postawienie sprawy oznacza kompromitację miejskich urzędników, triumf Zielonego Mazowsza i, co najgorsze, paraliż komunikacyjny między Żoliborzem a Śródmieściem. 1 to na długie lata. Wiadukt łączący ul. Mickiewicza z .Andersa nad torami PKP to najkrótsze połączenie obu dzielnic. Obiekt grozi zawaleniem i zimą zostanie zamknięty.

Wiosną nie zaczną

W miejscu starej konstrukcji miały powstać nowe - dwie dla aut, jedna dla tramwajów.
Wiadukt jest w tak złym stanie, że zimą trzeba go całkiem zamknąć dla ruchu. A budowa nowych estakad odsuwa się w czasie
Budowa powinna zacząć się wiosną. Niestety, jak się dowiedzieliśmy - prawdopodobnie się nie rozpocznie.
Resort zamierza bowiem uchylić wydaną przez wojewodę mazowieckiego tzw. decyzję środowiskową - niezbędną, by móc starać się o pozwolenie na budowę. Pikanterii sprawie dodaje fakt, że decyzja resortu... może być zgodna z zarzutami, które do tej inwestycji miało Zielone Mazowsze! Wszystkie przygotowania do budowy wiaduktów trzeba będzie zacząć od nowa.

Wojewoda powiedział tak budowie wiaduktów 5 marca. Zielone Mazowsze odwołało się od niej do Ministerstwa Środowiska. Lista zarzutów jest długa. Oto niektóre:
• wojewoda raz twierdzi, że projektowany wiadukt tramwajowy będzie między wiaduktami drogowymi, w innej części tej samej decyzji - że obok nich. Czyli decyzja jest wewnętrznie sprzeczna, powinna zostać uchylona;
• decyzja obejmuje tylko fragment inwestycji, a wiec zaledwie budowę wiaduktów, a przecież w przyszłości powstanie też druga jezdnia ul. Andersa stanowiąca z wiaduktami logiczną całość; gdy zostanie zbudowana druga nitka Andersa, będzie więcej samochodów i spalin - nie można więc wydawać decyzji środowiskowej tylko dla wiaduktów.

Ekolodzy mają rację

Ministerstwo zgadza się z większością zarzutów ekologów. - Decyzja środowiskowa wojewody zostanie najprawdopodobniej uchylona w części lub, co jest bardziej prawdopodobne, w całości - powiedziała nam rzeczniczka resortu Elżbieta Strucka. -Mamy wobec niej liczne zarzuty. Jest chaotyczna, niespójna, brakuje w niej choćby obowiązkowego tzw wariantu
zerowego (opisuje, co się stanie, jeżeli inwestycja nie. zostanie zrealizowana).
Małgorzata Gajewska, rzeczniczka Zarządu Miejskich Inwestycji Drogowych, który odpowiada za tę inwestycję i skiadal wniosek do wojewody o wydanie decyzji środowiskowej, odpiera zarzuty ekologów, jakoby drogowcy dali plamę. - Bardzo często się zdarza, że występuje się o decyzję na fragment trasy, który ma być teraz budowany Druga jezdnia Andersa będzie robiona w bliżej nieokreślonej przyszłości - mówi Gajewska.

Galimatias z wiaduktem dla tramwajów, Gajewska tłumaczy tak: - Nie ma w tym żadnej sprzeczności. Po prostu, póki nie ma drugiej nitki ul. Andersa, tramwaje pojadą wiaduktem skrajnym (tym po prawej stronie, patrząc w kierunku Żoliborza). Gdy powstanie druga nitka Andersa, np. za i50 lat, wtedy tory przełoży się na wiadukt środkowy, tak będzie lepiej dla płynności ruchu. Brak wariantu zerowego rzeczniczka ZMID-u kwituje krotko: nie chce mi się wierzyć, by ministerstwo nie otrzymało od nas informacji, że jeżeli nic nie zrobimy, to wiadukt się zawali. - Skończył się czas, gdy decyzje środowiskowe inwestorzy przygotowywali byle jak - odpowiada na to przedstawicielka resortu środowiska

Trzy groźne punkty

„Nie" dla wiaduktów oznacza przesunięcie ich budowy w bliżej nieokreśloną przyszłość. Powodów jest kilka. Jeśli resort powie nie wiaduktom na Andersa, trzeba będzie wszystkie przygotowania do inwestycji zacząć od początku. A one zajmują zwykłe rok, półtora. Tymczasem w przyszłym roku drogowcom kończy się ważność tzw. decyzji lokalizacyjnej. I wreszcie powód trzeci - biegnące na dole tory kolej zamierza remontować już w najbliższych miesiącach. Prace PKP miały się zbiec w czasie z budową wiaduktów. Kolej już teraz zapowiada. Że nie pozwoli, by nad wyremontowanymi torami drogowcy stawiali wiadukt i unieruchamiali pociągi Gajewska jest optymistką. - Poczekajmy na decyzję, na razie niczego nie przesądzajmy - mówi.


Sławomir Ślubowski
Dziennik - Warszawa, 13.11.08

_________________
--
pzdr.

Jack


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: So lis 29, 2008 0:03 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): Wt sty 30, 2007 17:03
Posty: 487
Lokalizacja: Bielany
Przestaną blokować remont wiaduktu na Żoliborz?

Jeśli ratusz obieca, że nie poszerzy ul. Andersa, Zielone Mazowsze jest skłonne odblokować budowę prowadzącego do niej nowego wiaduktu przy Dworcu Gdańskim. - Powinna tu powstać kładka dla pieszych nad torami - apeluje miejski inżynier ruchu

"Gazeta" dowiaduje się, że trwają negocjacje z ekologami, których protest przeciwko wiaduktowi od dziewięciu miesięcy leży w Ministerstwie Środowiska. Zielone Mazowsze nie chce poszerzania wjazdu do centrum między ul. Mickiewicza a ul. Andersa. Rozmowy prowadzi koordynator ratusza ds. remontów Wiesław Witek wspierany przez szefowe Zarządu Dróg Miejskich i Zarządu Miejskich Inwestycji Drogowych.

Bez wycinki drzew

Marcin Jackowski z Zielonego Mazowsza cieszy się, że na pierwszym spotkaniu jego stowarzyszenie poznało aktualny projekt inwestycji. - Okazuje się, że miasto nie chce już wycinać szpaleru drzew między ul. gen. Zajączka a pl. Inwalidów. To pozytywny sygnał - mówi. - Ale urzędnicy liczą chyba, że wycofamy się z protestu pod presją społeczną, a to przecież nie nasza wina, że ignorowali nasze uwagi przez ostatnie cztery lata, aż wiadukt zaczął grozić katastrofą.

Mimo wszystko ma nadzieję, że uda się wypracować kompromis. Nieoficjalnie wiemy, że dla zielonych kluczowa będzie rezygnacja z budowy drugiej jezdni ul. Andersa do pl. Bankowego. Ratusz planował tę inwestycję po odbudowaniu dwukrotnie szerszego wiaduktu przy Dworcu Gdańskim. Niewykluczone, że urzędnicy pójdą na ustępstwa, bo na ul. Andersa może już nie wystarczyć pieniędzy (całość prac wyceniana jest na 110 mln zł).

Trzy tygodnie temu drogowcy zamknęli wiadukt dla komunikacji miejskiej. Eksperci z Politechniki Warszawskiej przekonywali, że inaczej nie przetrwałby zimy. Wkrótce może być tu wstrzymany także ruch samochodów. Połowa Żoliborza nie ma tramwajów, autobusy stoją w korkach na objeździe, metro jest wypełnione po brzegi (według szefa ZTM Leszka Ruty ok. godz. 7.30 udało się "zagęścić" ich odjazdy z Młocin co 2 min. i 40 s). "Poprzednie władze Warszawy zaoszczędziły, nie robiąc przejścia podziemnego z metra przy Dworcu Gdańskim. Teraz mam ogromne kłopoty, żeby dostać się do pracy w Szpitalu Praskim" - skarży się w liście do redakcji Janusz Szajewski. "Warunki komunikacyjne pogorszyły się nie tylko dla Żoliborza Południowego. Z trzech do jednej zmniejszono też liczbę linii autobusowych łączących Bielany bezpośrednio z uniwersytetem" - przypomina Urszula Zawadzka z os. Ruda.

Jak udrożnić objazd

- Wszystko, co pisze "Gazeta" i wasi czytelnicy, to święta prawda: jak można było zwlekać tyle lat z tym wiaduktem? Były założenia, że stary będzie czynny do czasu budowy nowego obok. Teraz te piękne plany prysły jak bańka mydlana - przyznaje miejski inżynier ruchu Janusz Galas, który głowi się nad tym, którędy wytyczyć objazdy. W piątek obiecał, że jak tylko ZDM odbierze od firmy Siemens system sterowania ruchem wzdłuż Wisłostrady, zleci przeprogramowanie sygnalizacji wzdłuż jej skrzyżowań. To powinno udrożnić arterię, która przejmie większość ruchu z zamkniętego wiaduktu. Wróci też zielona strzałka do skrętu w prawo z ul. Wenedów. Inż. Galas uważa, że "w tej szczególnej sytuacji" powinno się też udrożnić zamkniętą od trzech lat Bonifraterską ("Zrujnowane lochy, które są pod nią, trzeba na razie zasypać piaskiem"). Dla pieszych z okolic Cytadeli proponuje kładkę nad torami prowadzącą do stacji metra Dworzec Gdański. Nie wiadomo jednak, kto i kiedy miałby ją zbudować.

Za to już w poniedziałek w godzinach porannego szczytu (7.20-8) Zarząd Transportu Miejskiego kieruje na linię 116 z Chomiczówki trzy dodatkowe autobusy (w sumie będzie ich 24). Stanie się to możliwe, bo w weekend ma zniknąć ogromna dziura na Zakroczymskiej, którą prowadzi główny objazd dla komunikacji. W piątek minął tu termin zakończenia budowy kolektora na ścieki. - Warunkowo przesunęliśmy go o dwa dni i w poniedziałek ulica powinna być przejezdna - mówi Tomasz Kunert, rzecznik miejskiego koordynatora ds. remontów. Bartosz Milczarczyk z MPWiK: - Już zasypujemy tę dziurę, w nocy będzie układany asfalt - obiecuje.

Jarosław Osowski

Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna
http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,9519 ... borz_.html

_________________
--
pzdr.

Jack


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: So lis 29, 2008 18:07 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): Wt sty 30, 2007 17:03
Posty: 487
Lokalizacja: Bielany
Wiadukty przy Andersa wciąż czekają na decyzję

Ministerstwo Środowiska czeka na rezultat rozmów Zarządu Miejskich Inwestycji Drogowych z Zielonym Mazowszem w sprawie budowy nowych wiaduktów na Andersa. Gdy przyniosą pozytywny skutek, wtedy resort wyda tzw. decyzję środowiskową niezbędną do rozpoczęcia prac.

Istniejący wiadukt trzeba będzie zamknąć dla ruchu na początku przyszłego roku i zburzyć. Oznacza to komunikacyjny kataklizm, odcięcie Żoliborza od centrum. Drogowcy chcą w miejscu j starej estakady postawić trzy nowe wiadukty. Nie mogą jednak przystąpić do prac, bo wydaną przez wojewodę tzw. decyzję środowiskową oprotestowało stowarzyszenie Zielone Mazowsza Protest tej organizacji leży w resorcie środowiska. Ministerstwo miało w najbliższych dniach go rozpatrzyć. Gdyby przychyliło się do pisma Zielonego Mazowsza (a tak dawała do zrozumienia rzeczniczka ministerstwa Elżbieta Strucka), to budowa wiaduktów zostałaby odłożona na czas bliżej nieokreślony.

Resort jednak dalej poczeka z decyzją. - Czekamy, aż Zielone Mazowsze porozumie się z Zarządem Miejskich Inwestycji Drogowych i wycofa, swój protest. Jeśli tak się stanie, będzie można budować wiadukty - mówi Elżbieta Strucka. Takie rozmowy będą jednak bardzo trudne. - Chcemy, by powstały nie trzy wiadukty, a tylko dwa - mówi Aleksander Buczyński z Zielonego Mazowsza. - Domagamy się także, aby z estakad były zejścia bezpośrednio na położone przy ul. Słomińskiego przystanki tramwajowe i żeby powstała ścieżka rowerowa.

Małgorzata Gajewska, rzeczniczka ZMID, odpowiada: - Żadnych zmian w projekcie już się nie da zrobić. Wiadukty będą trzy (po dwa dla aut, jeden dla tramwajów - przyp. sś). Może uda się zrobić ścieżkę.

Jeśli chodzi o zejścia na przystanki, to Gajewska twierdzi, że Zielonemu Mazowszu chodziło o perony kolejowe. Buczyński temu zaprzecza: - Nie, o przystanki tramwajowe. Obie strony mają się spotkać w poniedziałek. Być może wypracują jakiś kompromis, choć zapewne nie będzie to łatwe.

-----
Zielone Mazowsze chce, aby na miejscu starego wiaduktu powstały tylko dwa. ZMID odpowiada: będą trzy. W poniedziałek mają się odbyć rozmowy.

-----
Stary wiadukt
Nie zrobiono nic, aby go uratować


Wiadukt na Andersa zbudowano jeszcze przed wojną i tak naprawdę nigdy go kapitalnie nie remontowano. Już w 1995 r. estakada znalazła się na liście najbardziej zagrożonych wiaduktów w Warszawie, ale nie zrobiono nic, by ją ratować. Kilka lat temu wprowadzono zakaz wjazdu pojazdów cięższych niż 15 ton, pojawił się też znak zakazujący rozwijania szybkości ponad 40 km na godzinę. Prawą część (patrząc w stronę centrum) konstrukcji zamknięto, podobnie chodnik. Wprowadzono zasadę - jednocześnie na wiadukcie może znajdować się tylko jeden tramwaj. 7 listopada 2008 r. wycofano wszystkie autobusy i tramwaje. Na wiadukt mogą wjeżdżać pojazdy nie cięższe niż 3 tony. Najpóźniej w lutym obiekt zostanie całkowicie zamknięty. Jeśli jednak będą skoki temperatur (w dzień odwilż, w nocy mróz), wtedy zupełne wyłączenie go z ruchu nastąpi szybciej.

Sławomir Ślubowski
dziennikarz działu Warszawa
Dziennik

_________________
--
pzdr.

Jack


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: So lis 29, 2008 21:13 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Śr sty 03, 2007 21:18
Posty: 2036
Lokalizacja: Z Warszawy
Cytuj:
Oznacza to komunikacyjny kataklizm


Przesada. Jesli kataklizm w postaci korkow jest co dzien, to raczej jakby go nie bylo. Bo kataklizm to jednak cos wyjatkoqwego.

_________________
Byłem i jestem jawny, świadomy oraz chętny do współpracy.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: N lis 30, 2008 23:35 
Offline
Bywalec

Dołączył(a): Cz lut 15, 2007 0:13
Posty: 32
Lokalizacja: Warszawa
Żoliborskie wiadukty – tramwajowa szansa
Konrad Majszyk 28-11-2008, ostatnia aktualizacja 29-11-2008 17:23

Remont torów na ul. Mickiewicza i budowę trasy tramwajowej wzdłuż ul. Maczka proponuje Żoliborz. Pierwszej inwestycji może pomóc zamknięty wiadukt na Andersa, a drugą pokrzyżować ten remontowany na Powązkowskiej.

Wiadukt na ul. Andersa zostanie otwarty dla komunikacji miejskiej najwcześniej za dwa lata. I to jedyny czas, kiedy można wyremontować tory między ul. Zajączka a pętlą przy Potockiej bez dodatkowych utrudnień dla pasażerów – zaproponował szef żoliborskiej komisji planowania Grzegorz Hlebowicz.

Grzeszni tramwajarze
W Tramwajach Warszawskich nikt na ten pomysł wcześniej nie wpadł, mimo że wiadukt obok Dworca Gdańskiego jest zamknięty dla komunikacji miejskiej od dwóch tygodni.

Prezes Tramwajów Warszawskich Krzysztof Karos powiedział „ŻW”, że dopiero po propozycji radnych Żoliborza zamierza zlecić zbadanie stanu torów. Bez tego przybyłyby co prawda nowe tory, ale tylko od ul. Międzyparkowej do Zajączka (w ramach odbudowy sypiącego się wiaduktu). A zamknięty jest kilkakrotnie dłuższy odcinek: przez pl. Inwalidów i Wilsona do Potockiej.– Pomysł remontu całego zamkniętego odcinka wydaje się sensowny. Piłka jest jednak po stronie tramwajarzy – mówi rzecznik miejskiego koordynatora remontów Tomasz Kunert.

– Grzechem byłoby tej okazji nie wykorzystać. Jeśli potwierdzi się zły stan torowiska, naprawimy je w ramach corocznych napraw eksploatacyjnych – mówi Krzysztof Karos.

Szkodliwa konkurencja?
Władze Żoliborza idą za ciosem i lansują też pomysł budowy zupełnie nowej linii tramwajowej łączącej rondo „Radosława”– wzdłuż ul. Powązkowskiej i Maczka – z Powstańców Śląskich. W niedzielę o godz. 12 na pętli naprzeciwko Hali Marymonckiej odbędzie się w tej sprawie narada z udziałem przedstawicieli władz miasta i dzielnicy.

Ratusz jest jej niechętny. Według ekspertyzy wykonanej dla Biura Komunikacji przez firmę TransEko, nowa trasa stwarzałaby niepotrzebną konkurencję dla torów na Broniewskiego. Liczba pasażerów na Broniewskiego miałaby spaść po zbudowaniu nowej linii z 7,7 do 3,5 tys. na godzinę. Na Żoliborzu zawrzało. – Z takim podejściem niczego nigdy nie zbudujemy. Miejscy urzędnicy wyspecjalizowali się w szukaniu naukowych analiz na to, że czegoś się zrobić nie da – mówi ostro Hlebowicz.

Według władz dzielnicy, dane są niedoszacowane i nie uwzględniają np. pnących się w górę osiedli Żoliborza Południowego. Przeciwko tej inwestycji przemawia jednak przede wszystkim inny argument – pomysł jest mocno spóźniony. W grudniu czeka nas półmetek odbudowy wiaduktu na Powązkowskiej. W tym projekcie nie ma zaś rezerwy dla linii tramwajowej.

Teoretycznie nowy wiadukt można by próbować dostosować do potrzeb tramwaju, np. dobudowując równoległy obiekt albo zwężając przejazd dla aut. Jak usłyszeliśmy od drogowców, to kwestia „tylko” pieniędzy, których miastu zaczyna na ważne inwestycje brakować. Inne utrudnienie: wiadukty można by poprawiać dopiero po trzech latach od otwarcia (po upływie okresu rękojmi dla firmy Skanska).

Radni z Żoliborza chcą, żeby do tego czasu wpisać tramwaj do tzw. studium zagospodarowania, a później planu miejscowego. To miałoby stanowić gwarancję, że korytarz dla tramwaju nie zostanie zabudowany.

Źródło: Życie Warszawy

_________________
Przyjedź do PRZYBYSZEWA :-)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: So gru 06, 2008 11:38 
Offline
Admin

Dołączył(a): Pt gru 29, 2006 11:44
Posty: 2017
Lokalizacja: Bielany, Żoliborz, Praga Północ
http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,95193,6018226.html

Cytuj:
Nadzieja na odblokowanie wiaduktu z Żoliborza
Krzysztof Śmietana
2008-12-03, ostatnia aktualizacja 2008-12-02 21:58

Jest duża szansa na kompromis między Zielonym Mazowszem a ratuszem w sprawie odbudowy wiaduktu przy Dworcu Gdańskim. Być może inwestycja w przyszłym tygodniu zostanie odblokowana.

Takie można mieć nadzieje po wczorajszym spotkaniu między ekologami a urzędnikami ratusza i kolejarzami. Do tej pory winę za opóźnienie z remontem rozsypującego się wiaduktu między Śródmieściem a Żoliborzem drogowcy zwalali na stowarzyszenie Zielone Mazowsze, które oprotestowało tzw. decyzję środowiskową. Od wiosny odwołanie czeka na rozpatrzenie w Ministerstwie Środowiska. Urzędnicy przez kilka lat nie chcieli jednak dyskutować z ekologami. Do rozmów zasiedli dopiero teraz, kilka tygodni po zamknięciu wiaduktu dla komunikacji miejskiej. - Jest szansa na porozumienie - powiedział po spotkaniu Tomasz Kunert, rzecznik miejskiego koordynatora ds. remontów.

Ratusz jest skłonny na pewne zmiany w projekcie, które m.in. poprawią dojście z przystanków na ul. Słomińskiego i z peronów kolejowych do autobusów i tramwajów zatrzymujących się na wiadukcie. - Dotychczasowy projekt zakładał wiele absurdów. Planowano np., że na jeden przystanek będzie się można dostać tylko schodami, a na drugi tylko windą - krytykuje Marcin Jackowski z Zielonego Mazowsza.

W czasie dyskusji okazało się też, że być może uda się zrobić bezpośrednie zejście z wiaduktu na perony Dworca Gdańskiego, ale najwyżej na jeden lub dwa. Zgodnie z życzeniami ekologów ratusz zadeklarował dodatkowo budowę brakujących odcinków ścieżek rowerowych na ul. Słomińskiego. Ekolodzy żądali też deklaracji, że ul. Andersa nie będzie poszerzana przynajmniej od pl. Bankowego do ul. Stawki. Przedstawiciele ratusza odpowiedzieli, że na pewno poszerzenia nie będzie przed 2013 r.

Zielone Mazowsze w ciągu kilku dni ma przekazać dokładne rozwiązania projektowe. Do kolejnego spotkania obu stron dojdzie w przyszłym tygodniu. Jeśli ekolodzy wycofają protest, minister środowiska będzie mógł szybko skorygować decyzję środowiskową. Projektant dokona zaś niezbędnych zmian w dokumentacji technicznej. Tomasz Kunert twierdzi, że wciąż są szanse na to, że odbudowa wiaduktu zacznie się wiosną przyszłego roku. Stara konstrukcja najprawdopodobniej zostanie zamknięta w lutym.

Za to dzisiaj od godz. 14 wygodniej będzie się jeździć objazdem wiaduktu. Wreszcie ma być udrożniona ul. Zakroczymska, gdzie wodociągowcy budowali kolektor. Nieco krótszą trasą zaczną jeździć w stronę centrum autobusy 116 i 157 - jedyne, które zostały w południowej części Żoliborza.

Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna



I dla rozluźnienia - próbka publicystyki zaangażowanej z Faktu ;-)

Cytuj:
Fakt 2008-12-05

Wara od wiaduktu!
Dość terroru pseudoekologów! Choć wiadukt na ul. Andersa przy Dw. Gdańskim w każdej chwili może runąć, niewielkie stowarzyszenie Zielone Mazowsze wstrzyma­ło jego remont. I to z powodu kilku drzew i bra­ku ścieżki rowerowej! - Czy ktoś prosił eko-terrorystów, by występowali w naszym imieniu?! - nie kry­ją wściekłości warszawiacy.

Estakada łącząca Żoliborz i Śródmieście od lat popada w ruinę. Jest w tak fatalnym stanie, że od miesiąca nie jeż­dżą nią ani tramwaje, ani auto­busy. W lutym, może nawet wcześniej, przejazd zostanie w ogóle zamknięty. A to ozna­cza gehennę dla tysięcy kie­rowców i pasażerów ZTM. Co na to tzw. miłośnicy przyrody? Oni się tym nie przejmują i jak gdyby nigdy nic, zaskarżyli decyzję wojewody ułatwiają­cą odbudowę ulicy. Zielone Mazowsze nie zgadzało się m.in. na wycin­kę drzew oraz żądało ścieżki rowerowej na ul. Słomińskiego! Spra­wa trafiła aż do ministra środowiska.
Problem zniknie, jeśli ekooszołomy dogadają się z miejskimi urzęd­nikami. We wtorek kolejne spotkanie. Przekazaliśmy ekolo­gom szczegółowe plany przyszłych wiaduktów. Cze­kamy na ich uwagi - mówi dyplomatycznie Tomasz Kunert (361.) z biura koordynato­ra remontów, które prowadzi rozmowy.

Czy interesy grupki pienia­czy przeważą nad dobrem se­tek tysięcy zwykłych warsza­wiaków? Jeśli strony się dogadają, ekoterroryści może wy­cofają swój protest z Minister­stwa Środowiska. Wtedy na wiosnę 2009 r. mogłoby ru­szyć wyburzanie zniszczone­go przejazdu. Nowym powin­niśmy pojechać ok. 2011 r. Jeszcze możemy przekonać szefową stowarzyszenia Me­lanię Żalińską, by jej współ­pracownicy opamiętali się i zrobili coś dobrego dla mieszkańców stolicy. Wystar­czy zadzwonić do biura zielo­nych. Oto numer telefonu: (022)621-77-77.

Krystyna Chmielewska (70 l.)
"Do roboty"
Niech ekolodzy zamiast protestować, zakasają rękawy i pomogą w przebudowie. Nowy wiadukt jest nam potrzebny jak najszybciej, bez niego nie da się żyć

Stefan Borzym (46 l.)
"Nie chcę protestów"
Tego przejazdu nie da się w żadne sposób objechać, bo wszędzie są już ogromne korki. To poroniony pomysł, żeby blokować jego odbudowę.

Wiesław Zięcina (62 l.)
"Paranoja!"
Organizacja społeczna powinna pomagać ludziom, a nie działać na ich niekorzyść, Przez to bezsensowne blokowanie remontu wydłuży się gehenna pasażerów i kierowców

Alina Knobloch (47 l.)
"Oni nam nie pomagają"
Zwężenie wiaduktu utrudniło życie kierowcom i okolicznym mieszkańcom. Trzeba się postarać by remont przebiegł sprawnie. Jego wstrzymywanie wcale w tym nie pomaga.

RYBA, PS

_________________
pozdrawiam, olek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: So gru 06, 2008 13:44 
Offline
Stały Bywalec

Dołączył(a): Cz sie 09, 2007 10:16
Posty: 161
To jest właśnie to o czym wspominałem. Ludzie są niedoinformowani a tabloidy przekłamują rzeczywistość. Fakt ma bodajże 6 mln nakładu i jest dzięki temu potężnie opiniotwórczy. Sporo ludzi będzie przekonanych, że ZM działa nie dla ich dobra (sensowny dostęp do przystanków i na stację kolejową) tylko że zielonym chodzi wyłącznie o drzewka i rowery...


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: So gru 06, 2008 14:16 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Śr sty 03, 2007 21:18
Posty: 2036
Lokalizacja: Z Warszawy
Taki tabloid to też oszołomstwo, ale w drugą stronę. Niestety nie prowadzi to żadnej merytorycznej dyskusji więc szkoda komentować. Nadzieja w tym, że ludzie którzy np. chwycą za słuchawkę, będą chcieli wysłuchać także naszych argumentów, bo dotychczas tak bywało że dzwonił delikwent poprzeklinał i odkładał słuchawkę. Ale myślę, że to się nie zmieni - tak jak i to, że takich telefonów było mało.

A co do twojej kampanii Paweł - przecież cały czas ją prowadzimy - ile jest materiałów na naszej stronie pokazujących pozytywne rozwiązania. A do prasy taki pozytywny przekaz słabo się przebija - zwłaszcza jesienią.

_________________
Byłem i jestem jawny, świadomy oraz chętny do współpracy.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 94 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 10  Następna strona

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Bing [Bot] i 4 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL