Phinek napisał(a):
W autobusach podmiejskich już wprowadza się obowiązek zapinania pasów, zaś w autobusach miejskich jest przepis obowiązku trzymania się uchwytu lub poręczy.
Na kolei za to przyjmowało się onegdaj maksymalne przyśpieszenia i opóźnienia rzędu 1,5 m/s^2 czyli właśnie tyle, aby nikt się nie przewrócił.... i mi się bardziej marzy, aby taki przepis ograniczenia dynamiki pojazdów został wprowadzony w autobusach miejskich i tramwajach. Czemu? a no temu, że jak widzę, jak motorniczy robi zbiórkę z przodu pojazdu tylko dlatego, że mu jakiś debil drogę zajeżdża, to mi się włos na głowie jeży.
Obowiązek zapinania pasów w autobusach podmiejskich? Niby gdzie?
W polskich przepisach stoi wyraźnie, że pasów bezpieczeństwa przy pierwszych
siedzeniach autobusu wymaga się jedynie wtedy, gdy autobus ma mieć podwyższoną
prędkość maksymalną z 80 na 100 na drogach szybkiego ruchu i autostradach.
Jeśli coś się w naszych przepisach zmieniło o czym nie wiem to bardzo proszę
o numer Dziennika Ustaw.
A co do debili: ograniczenie dynamiki hamowania daje większy komfort podróży
i poniekąd zwalnia motorniczych z odpowiedzialności za wjechanie w debila.
Innymi słowy: Debile na odstrzał. Super popieram - ja już z tego wyrosłem.
Zaraz, zaraz, a jeśli to trafi w moich potomnych?
