Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 17 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2
Autor Wiadomość
PostNapisane: Cz cze 09, 2011 7:43 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): Pt lut 19, 2010 15:05
Posty: 684
Lokalizacja: Warszawa, daleko za Wawrem
Groob napisał(a):
W Nowym Jorku gość, który dostał mandat 50 dol. za jazdę poza pasem rowerowym ("Musi pan ZAWSZE jechać po pasie rowerowym") wydrwił gliniarzy i władze miasta w wyjątkowo zabawny sposób. Nie próbujcie tego robić w domu :)

http://www.youtube.com/watch?v=bzE-IMaegzQ

Ok. 1:37-1:38 widać wielkie donice tuż przy krawędzi DdR. Zdaje się, że NYC ma inne standardy skrajni.

_________________
Ważne jest dokąd zmierzamy, a nie jak szybko.

"... we humans tend to screw up everything that's good enough as it is...or everything that we're attracted to, we love to go and defile it." - Chris Cornell


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz cze 09, 2011 9:23 
Offline
Bywalec

Dołączył(a): Śr kwi 06, 2011 12:28
Posty: 51
Lokalizacja: Józefosław/ Warszawa
cuuuudne :) dzięki. Poprawiło mi czwartkowy poranek :)
Chociaż i tak jest cudowny - w nocy w stolnicy spadł wielki deszcz i las paruje w promieniach słońca. Oszałamiający widok...

bisette

_________________
Fanom „starożytnej mądrości ludów Wschodu” przypominamy, że medycyna chińska zaleca stosowanie azbestu na niepłodność, tygrysiego penisa na osłabienie, a suszonego ludzkiego łożyska na astmę.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz cze 09, 2011 23:01 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): So cze 09, 2007 15:46
Posty: 984
Lokalizacja: Belany
Jakiś twardy ten jego rower. Jak ja wjechałem w radiowóz co wymuszał pierwszeństwo na przejeździe rowerowym, to miałem później przednie koło w ósemkę ;->


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt cze 10, 2011 8:05 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): Pt lut 19, 2010 15:05
Posty: 684
Lokalizacja: Warszawa, daleko za Wawrem
pduncz napisał(a):
Jakiś twardy ten jego rower. Jak ja wjechałem w radiowóz co wymuszał pierwszeństwo na przejeździe rowerowym, to miałem później przednie koło w ósemkę ;->

Rower od jazdy po Nowym Jorku? Może powinny być wytyczne co do minimalnej wytrzymałości rowerów w Warszawie?

_________________
Ważne jest dokąd zmierzamy, a nie jak szybko.

"... we humans tend to screw up everything that's good enough as it is...or everything that we're attracted to, we love to go and defile it." - Chris Cornell


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt cze 10, 2011 9:44 
Offline
Bywalec

Dołączył(a): Pt lis 07, 2008 13:39
Posty: 51
Facet jeździ cruiserem. Mówią, że to ma 72 szprychy w każdym kole, zamiast uświęconych tradycją 36. Także koło jest pancerniejsze. Ale że aż tak?


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: So cze 11, 2011 12:00 
Offline
Zielony Oszołom

Dołączył(a): Pt lut 19, 2010 15:05
Posty: 684
Lokalizacja: Warszawa, daleko za Wawrem
Casey Neistat smashes blocked NY bike lanes - BBC News
Cytuj:
A New York City filmmaker and cyclist has launched a painful online crusade to push authorities to ticket motorists who park in bike lanes.

In May, a policeman gave Casey Neistat a $50 (£31) fine for riding in a traffic lane, dismissing his plea that the bike lane was dangerously blocked.

To prove his point, Mr Neistat created a video in which he is shown crashing into a series of bike lane obstacles.

The video has become a YouTube hit, garnering almost a million views.

In the video, Mr Neistat crashes into a taxi, a traffic cone, construction kit and finally, a police car - none of which he had placed there for the video shoot.

"Everything we found, I crashed into," Mr Neistat told the local CBS television affiliate. "I refused to leave the bike lane."

He said the falls were not as painful as they looked because skateboarding experience taught him to fall safely.

New York City has dramatically expanded its network of bike lanes in recent years, but cyclists have complained the lanes are disregarded by delivery trucks and police, who use them as an extra parking lane, and by pedestrians, who use them to escape congested pavement.

_________________
Ważne jest dokąd zmierzamy, a nie jak szybko.

"... we humans tend to screw up everything that's good enough as it is...or everything that we're attracted to, we love to go and defile it." - Chris Cornell


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt cze 30, 2017 22:36 
Offline
Oberspammer

Dołączył(a): Cz sty 04, 2007 20:48
Posty: 2581
Lokalizacja: Ochota / Ursynów
http://www.transport-publiczny.pl/wiado ... 55652.html

Cytuj:
Sąd w Warszawie ukarał grzywną rowerzystę, który przed skrzyżowaniem zjechał na jezdnię, zamiast okrążyć je drogą dla rowerów. Rowerzysta tłumaczył to bezpieczeństwem, choć sąd uznał, że zrobił to dla wygody. Zaznaczył, ze tam gdzie jest droga rowerowa, rowerzysta nie może wjeżdżać na jezdnię. Choć warto zauważyć, że w innej, choć podobnej sprawie sąd przyznał rację rowerzyście.

Sprawa rozstrzygnięta w lutym tego roku dotyczyła jednego z większych skrzyżowań w Warszawie, a opisała ją „Rzeczpospolita”. Michał R. jechał drogą rowerową, ale dojeżdżając do skrzyżowania zjechał na jezdnię i zatrzymał się już za sygnalizatorem wyświetlającym czerwone światło. Po przejechaniu skrzyżowania wrócił na drogę dla rowerów. Gdyby miał korzystać z niej cały czas, czekałby go postój na trzech światłach.

Przed sądem (treść orzeczenia można znaleźć tutaj) tłumaczył się, że dla rowerzysty bezpieczniej jest przebywać na jezdni jak najkrócej (czyli raz, a nie trzy razy przed światłami). Przyznał się do złamania przepisów, ale nie uznał swojej winy. Wskazał, że był potrącony kilka razy przez samochód, gdy jechał zgodnie z przepisami. Nigdy nie był potrącony, gdy jechał niezgodnie z przepisami. Wyjaśnił, że przepisy ruchu drogowego stosuje, gdy jest to dla niego bezpieczne.

Sąd uznał, że zrobił to dla wygody, a nie dla własnego bezpieczeństwa, a przepisów (które generalnie nakazują rowerzyście jazdę po drodze rowerowej, jeśli jest) nie można stosować według własnego widzimisię. Zresztą – co podkreślono w uzasadnieniu – drogi rowerowe buduje się m.in. dla bezpieczeństwa poruszających się po nich osób.

Bezpieczniej i wygodniej, ale sąd pilnuje przepisów

– Ja bym pewnie pojechał tak samo, z oczywistych powodów. Mniej punktów kolizyjnych i czekania na kolejne trzy zielone światła to dla mnie wystarczające argumenty – komentuje Rafał Muszczynko, aktywista rowerowy związany z Zielonym Mazowszem i warszawską Masą Krytyczną, specjalista w sprawach bezpieczeństwa i prawa drogowego, a także konstruktor rowerów. Dodaje, że nie znając sprawy bezpośrednio podejrzewa, że Michał R. broniąc się nie powinien zwracać uwagi na kwestie bezpieczeństwa, bo te dla sądu nie mają znaczenia. – Sąd skupił się na tym od czego jest, czyli na aspekcie prawnym. Trudno podpowiadał rowerzyście argumentację – tłumaczy i wskazuje, że nakaz korzystania z drogi dla rowerów nie jest bezwzględny.

W lipcu zeszłego roku w tym samym sądzie w Warszawie wydano wyrok po myśli rowerzysty, który jechał jezdnią, choć wzdłuż niej prowadziła droga rowerowa. Ulica była szeroka (dwie jezdnie po trzy pasy ruchu przedzielone torowiskiem tramwajowym), ale droga rowerowa znajdowała się wyłącznie po jej lewej stronie, natomiast rowerzysta jechał prawym pasem. Odmówił przyjęcia mandatu od policjanta, który uznał, że złamał przepisy.

Sąd (treść orzeczenia tutaj) zgodził się z rowerzystą, który argumentował, że znaki informujące o drodze rowerowej znajdowały się tylko po lewej stronie ulicy, a on, jako pełnoprawnych uczestnik ruchu drogowego, ma obowiązek poruszania się po prawej stronie, skąd nie widać ani drogi rowerowej, a skoro porusza się prawą stroną jezdni to obowiązują go znaki tam umieszczone. Co więcej dojechanie do trasy dla rowerów oznaczałoby przejazd przez przejście dla pieszych oraz torowisko tramwajowe, co byłoby niezgodne z przepisami. Policjant tłumaczył, że rowerzysta jeździ tamtędy codziennie do pracy, ale sąd uznał, że rowerzysta ma obowiązek stosować się do przepisów i znaków istniejących w danym momencie i miejscu, więc ten argument odrzucił.

Prawa i lewa strona ulicy

Muszczynko zwraca uwagę, że jeśli droga rowerowa znajduje się po lewej stronie ulicy, rowerzysta nie jest zmuszony, by z niej korzystać. – Kierującego obowiązują znaki po prawej i nad pasem ruchu, którym się porusza. Te po lewej tylko w określonych przypadkach, ale akurat nie w przypadku znaków drogi rowerowej – wyjaśnia.

Warto jednak nadmienić, że przepis nakazujący poruszanie się po drodze rowerowej może być kłopotliwy w tych miejscach, w których infrastruktura dla rowerzystów jest niewygodna, lub od lat nie była remontowana. Często wtedy poruszanie się po jezdni byłoby dla rowerzystów rzeczywiście bezpieczniejsze, a nie tylko wygodniejsze, ale decydując się na to, ryzykują mandatem.

_________________
Pozostanie po nas..............|................Włóczykije.eu
ta smutna legenda,.-....__...|.......Przejrzyj, polub, podsubskrybuj RSS.
że wciąż nas uczono...........|_________________________________
uczyć się na błędach...........(Włodzimierz Ścisłowski)


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 17 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL